Czesc
musze sie wypisac bo maz mi od samego rana podniosl cisnienie...chodzi o to
ze 32-letni facet nie potrafi odciac pepowiny od swoich rodzicow...wszystko
co kupuje do domu musi przejsc przez ich rece...dzisiaj poszlo o glupie drzwi
do przedpokoju...kupilismy je kilka dni temu i dzisiaj facet je przywiozl..no
ale gdzie? do moich tesciow...wiec sie go pytam dla kogo te drzwi ...:a wiesz
ja sie pomylilem i podalem adres rodzicow:...no ludzie...mieszka ze mna czy z
rodzicami?ja mam taki charakter ze nie lubie jak mi sie ktos wtraca a moj maz
swoich rodzicow dopuszcza do wszystkich naszych tajemnic ...i to mnie
najbardziej wkurza...musialam sie wypisac

pozdrawiam serdecznie
mama Maciusia