02.12.04, 09:07
Czesc
musze sie wypisac bo maz mi od samego rana podniosl cisnienie...chodzi o to
ze 32-letni facet nie potrafi odciac pepowiny od swoich rodzicow...wszystko
co kupuje do domu musi przejsc przez ich rece...dzisiaj poszlo o glupie drzwi
do przedpokoju...kupilismy je kilka dni temu i dzisiaj facet je przywiozl..no
ale gdzie? do moich tesciow...wiec sie go pytam dla kogo te drzwi ...:a wiesz
ja sie pomylilem i podalem adres rodzicow:...no ludzie...mieszka ze mna czy z
rodzicami?ja mam taki charakter ze nie lubie jak mi sie ktos wtraca a moj maz
swoich rodzicow dopuszcza do wszystkich naszych tajemnic ...i to mnie
najbardziej wkurza...musialam sie wypisacsmile
pozdrawiam serdecznie
mama Maciusia
Obserwuj wątek
    • mik5 Re: moj maz 02.12.04, 09:24
      Nie wiem o co chodzi z tymi drzwiami, ale ja tez lubię skonsultowac niektóre
      zakupy z moją mamą (np. ubranka dla córki) lub tatą (wyposażenie domu,
      samochód). Mam 30 lat, mój mąz się bardzo przeciw temu nie burzy. Może mylisz
      przywiązanie do rodziców z nieodciąta pępowiną?
    • catalinka Re: moj maz 02.12.04, 09:58
      My mieszkamy razem z teściami i to jest normalne że pewne rzeczy konsultujemy
      razem., zwłaszcza że teraz dużo inwestujemy w domek na działce, aby był zdatny
      do zamieszkania. W końcu to teściowie go wybudowali. Mąż jest jednak bardzo
      niezależny w swych decyzjach jeżeli uważa że robi dobrze. Pozdrawiam
      Kasia
      • nanuk24 Re: moj maz 02.12.04, 17:18
        No bez przesady z tymi konsultacjami...Rozumiem kupno samochodu, bo sie na tym
        nie znam, ale nie kupno: drzwi, dywanu, czy szklanek, na litosc boska! Ktos ma
        za mnie decydowac, jak mam ubierac dziecko, czy siebie? Smieszne!
        A fakt, ze tescie/rodzice kupili mi dzialke czy dom, nie upowaznia ich do
        meblowania tychze. Kupili, bo chcieli, a ja mam prawo do swojego gustu.
        A czy malzonek, codzien z rana biegnie do rodzicow, upewnic sie, czy odpowiednio
        do pracy sie ubral?

        Pozdrawiam!
    • gwiazdka19 Re: moj maz 02.12.04, 10:11
      a ja jestem człowiekiem tego samego pokroju co Ty.Nienawidzę jak mi sie ktoś
      wtrąca a juz najbardziej jesli tym kims jest moja tesciowa.Niestety jest to
      nieuniknione bo musze z nia mieszkac.Wczoraj np. sie wtrącila do tego jak
      powiedziłam ze nie chce juz miec wiecej dzieci.A co w tym dziwnego ze nie chce??
      Po tym co przeszłam w ciązy, w trakcie porodu i po tym co przechodze teraz
      (czyt,nieustanne pouczanie co i jak powinnam zrobić) to każdy by myślał tak jak
      ja.To ze ona ma dwojke nie znaczy ze ja tez muszę.
      • ala_willa Re: moj maz 02.12.04, 11:39
        świetnie Cie rozumiem,moja teściowa ostatnio a zresztą nie bede gadac bo nie
        chce byc taka jak ona,ale rozumiem Cię doskonale,mniej tych co lubią z teściami
        wszystko konsultować,to tak jakby było się nadal dzieckiemdfffv ssdwa
    • iwonafilip Re: moj maz 02.12.04, 11:50
      tak znam to u nas tez tak było do czasu gdy mój mąż przejrzał na oczy bo moja
      tesciowa dala mi w zyciu popalic a on zawsze ją bronił dopóki nie przesadziła.
      teraz planujemy przeprowadzke daleko od niej moze sie zmieni.
      on juz zmienił swoje nawyki mówienia mamusi o wszystkim i mam nadzieje ze nigdy
      wiecej nie usłysze od niej a po co ci to? to sie wam nie przyda itp

      zycze cierpliwosci i pozdrawiam
    • ala_willa Re: moj maz 02.12.04, 16:44
      przepraszam coś mały mi nie dawał pisać...chciałam napisać że wszystko też
      zależy od tego jakich się ma tesiów,jeślibiorą pod uwagę to czego Ty chcesz,nie
      wtrącają się jak to się popularnie mówi,tylko mąż sam nie potrafi bez nich
      podjąć nawet najdrobniejszej decyzji,tow sumie nie jest tak źle...wtedy głównie
      to Twój mąż ma problem(chociaż mo,że tego tak nie odczuwa).spróbuj mu może to
      uświadomić,powoli jeśli będzie chciał,przestawi się na swoją najbliższą
      rodzinę,czyli Ciebie i dzieciątko.miałam podobnie tylko że teściowie dosłownie
      żyli w moim życiu rodzinnym a mąż się na to zgadzał.i wiesz co,przeszło mu-dziś
      pobiegł zmienić w usc drugie imię naszego dziecka(bo teść sie
      uparł...ehhhh)ljhhggf grrrrfff------;;;iujhjhtgfffffgrrrtreef
      pozdrawiam,wiadomo z kimsmile))ala

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka