Dodaj do ulubionych

mój mąż chrapie...

05.12.04, 21:48
Otóż to. NAjgorzej jest, gdy usypiam MAluszka w nocy, po jedzeniu, gdy już
zamknął oczka, już zaczął prawieże śnić, jest cichutko, atmosfera sprzyjająca
zaśnięciu, a tu CHRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR... Mnie szlag trafia, bo padam na nos
a tu masz: nici ze snu. Synek rozbudza sie (budzi się w nocy kilka razy) i
od nowa, i w kółko to samo. Wcale się nie dziwię, że aż podskakuje i wraca do
rzeczywistości z szeroko otwartymi oczętami. Każdy by tak zrobił, gdyby
usłyszał chrapanie mojego mężusia... NIe mam juz sił na szturchanie męża,
kazanie, żeby sie położył na bok, kopanie, szczypanie, krzyczenie,
tarmoszenie, pamiętanie o kroplach do nosa od chrapania... Mam ochotę walić
pięścią w stół, gdy pomyślę sobie, że nadchodzi noc. Jest nawet tak, że jak
jakaś chora nasłuchuję kiedy zacznie chrapać, żeby go walnąć pięścia w bok,
żeby przestał chrapać choć na chwilkę...Może zdążę wtedy usnąć? Dochodzi do
tego, że wolę zasypiać dużo wcześniej sama, bo mąż usypia w sekundę i
zaczyna chrapać w niedługim czasie - czyli zanim usnę ja... I jest problem.
Ja mam oczy jak pięć złotych, a on sobie słodko śpi. Jak byłam w ciąży to
miałam zatyczki do uszu i było spoko, ale teraz muszę słyszeć kiedy Synek się
obudzi... Macie jakieś skuteczne sposoby na chrapanie? Pomóżcie... bo
zwariuję.









Obserwuj wątek
    • magan5 Re: mój mąż chrapie... 05.12.04, 22:24
      nie wiem czy cie to pocieszy ale mój mąż też chrapie ( i jeszcze sie tego
      beszczelnie wypiera)...tyle ze to on wstaje w nocy do młodego więc mu to
      wybaczam całkowicie ..trochę pomaga kontrolowanie zeby nie spał na plecach..na
      boku zdecydowanie mniej chrapie ..moja ciotka swojemu meżowi wszyła piłeczke do
      tenisa stołowego w piżamę..i podobno odniosła niezły skutek..może wydawać sie
      ze ten problem to jest banał ale ja cie świetnie rozumiem...mnie mało szlag nie
      trafi jak to chrapanie słyszę...dlatego od jakiegoś czasu śpię w innym pokoju a
      panowie razem w dziecinnym..pozdrawiam!!!!
      • cocosek1 Re: mój mąż chrapie... 05.12.04, 22:36
        ojejku jakbym słyszała siebie! mnie też to potwornie przeszkadzało a najgożej
        że zaczynał chrapać w momencie gdy ja karmiłam albo kładłam zaspanego malca do
        łóżeczka i nie mogłam go wtedy szturchnąć. Ale ostatnio - odpukać- u mnie się
        zmieniło. Małego nauczyłam przesypiać noc bez jedzenia (budzi się ale wkładam
        mu smoczek i zasypia)a mąż przychodzi do łóżka jak ja już śpie. Albo przestał
        chrapać albo ja już nie słyszę...
        a ten pomysł z piłeczką jest niezły tyle że mój nie śpi w piżamie...
        • niki129 Re: mój mąż chrapie... 05.12.04, 22:51
          Taaaaaaaaaak skad to znam?Ja tez ja bylam w ciazy mialam zatyczki ale teraz
          niestety nie ma mowy bo musze slyszec malego smile w nocy Ja mam chyba wiekszy
          problem mamy mieszkanei 33m2 (z utesknieniem czekam az oddadza wreszcie nasze
          nowe meiszkanei) wiec sobie wyobrazcie nei dosc ze chrapie to jeszcze nei mam
          gdzie sie przeneisc a maly spi obok naszego lozka Nic nei pomaga a moj maz
          powtarza ze klamie i on wcale nie chrapie Zawsze powtarzam ze go nagram na
          dyktafon to sie przestraszy ale w nocy niegdy mi sie nie chce wstac po niego.
          Moj malzonek zasypia w 5 min, przyklada glowe do poduhy i spi a ja .... no coz
          lepiej nie mowic Z mila checia whyslucham porad, pileczka odpada bo spi tylko w
          bokserkachsad
          • magan5 Re: mój mąż chrapie... 05.12.04, 22:59
            mój też niestety w samych gaciach śpi..ale od czasu kiedy ja sypiam w salonie
            to coś jakby kontrolować sie zaczynawinkwłaściwie to ja nie mam co
            narzekać..jedynie to cholerne chrapanie..a ja juz swojego meża
            nagrałam..stwierdził ze to kłamstwo i pewnie sama tak sapię..wink
          • cocosek1 Re: mój mąż chrapie... 06.12.04, 08:55
            ja nagrałam! ale i tak mi nie wierzy że to on tak chrapie...
    • mosiia Re: mój mąż chrapie... 08.12.04, 01:29
      Mam... ten sam problem uncertain
      Tylko dodam, że mieszkamy w kawalerce i mamy na dodatek starą bokserkę która
      chrapie jak stary dziad.
      M A S A K R A
      W nocy prawie nie śpię - staram się odespać chociaż godzinkę, dwie w ciągu
      dnia..

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka