ankamama
27.12.04, 12:26
Mam ostatnio doła. Jestem mamą 21-miesięcznego Bartka pracuje zawodowo. Mój
mąż żadko bywa w domu ciagle w pracy. Ja ciągle sama brak mi sił na wszystko
nie pamiętam kiedy ostatni raz byłam szczęśliwa uśmiechnięta kiedy mój mąz
był dla mnie dobry (nie żadne kwiaty chodzi mi o dobra słowo pożałowanie
przytulenie). Jest mi strasznie smutno czy ktoś może mi coś poradzić nie
umiem przekazać całego mojego marnego życia. Zostałam świadomie matką a
najsraszniejsze jest to że krzycze na swoje dziecko, wytrząsam sie nad nim a
tak naprawde to jestem zła na męża jego obojętnośc w stosunku do mnie na to
że ciągle jestem sama bez wsparcia z jakiej kolwiek strony. może ktoś mi
pomoże to zrozumieć!!??