Dodaj do ulubionych

mamy budujące dom lub szczęśliwe posiadaczki:)

06.01.05, 10:16
Po wielu wahaniach zdecydowaliśmy się na budowę domu. Szukamy działki i tu
mam prośbę do wszystkich, którzy przez to przeszli. Podzielcie się swoim
doświadczeniem, szczególnie zależy mi na opinii warszawianek. Na razie przede
wszystkim łypiemy okiem w kierunku południa - okolice Zalesia, Piaseczna,
Konstancina, ale drugim okiem łypiemy na Trakt Lubelski, wszystko będzie
zależało od ceny. Przeglądam oferty z netu, ale jest ich tyle, a opisy są tak
skąpe, że trudno się zorientować, dzwonić w sprawie każdej interesującej
oferty? Macie jakieś agencje, portale które możecie z czystym sumieniem
polecić? A jakieś rady? Na co zwracać uwagę? Za co warto płacić? Warto rzucać
się na 1500 m, czy w praktyce może wystarcza dużo mniejsza działka? Jakie są
orientacyjne koszty uzbrojenia, warto kupować działkę z mediami, czy lepiej
kupić taniej i samemu wszystko ciągnąć? A jeśli ktoś zna ciekawe i cenowo i
krajobrazowo miejsca, gdzie można kupić ziemię to proszę o cynk. Zależy nam
na tym, żeby była jakaś możliwość komunikacji prócz samochodu (PKS, kolejka,
prywatne linie autobusowe), ale jednocześnie chcielibyśmy żeby to nie było
miejsce w stylu domek przy domku, a wszystkie w polu kapustywink. Bo jak już
się wyprowadzać z Warszawy to po to, żeby mieć obok lassmile, dużo zieleni, a
nie ściubionych sąsiadów i pola bez jednego drzewa po horyzontsmile. Oczywiście
działka ze starodrzewiem byłaby idealna, ale na to chyba nie starczy nam
kasy. Dziękuje za wszelkie rady.
p.s. moderatorów proszę o zmiłowaniesmile. Zależy mi na opinii forumowiczek,
które wirtualnie, bo wirtualnie, ale jednak znamsmile
Obserwuj wątek
    • mharrison Re: mamy budujące dom lub szczęśliwe posiadaczki: 06.01.05, 10:37
      Melko,
      Swego czasu szukaliśmy działki pod budowę domu, z tym że nasze zainteresowanie
      skupiło się na Izabelinie i terenach przyległych.
      Upatrzyliśmy sobie miejsce w otulinie Kampinosu, są tam działki odleśnione
      (ceny horendalne) z pieknym starodrzewem (dostaje się pozwolenie na wycięcie
      drzew w miejscu umiejscowienia (masło maślanesmile domu, reszta drzew zostaje. Na
      tym terenie ustalono wielkość minimalną działki na 2000 m2.

      Na działce wzdłuż traktu Lubelskiego mozna było zrobić świetny interes jakieś
      10 lat temu, wartość działek wzrosła tam w ostatnich latach kilkukrotnie ( a w
      przypadku niektórych kilkunastokrotnie)wraz z budową mostu.

      Na południu Warszawy oglądaliśmy jedynie gotowe domy na osiedlu Kontancja przy
      szkole amerykańskiej.

      I w końcu ... zarzuciliśmy pomysł budowy domu poza miastem i szukamy czegoś w
      naszej dzielnicy.

      Po dalsze szczegóły zapraszam do siebie w odwiedziny, chętnie z Pawłem i kotem:-
      )
      • melka_x Re: mamy budujące dom lub szczęśliwe posiadaczki: 06.01.05, 10:50
        W Izabelinie znalazłam jedną ofertę, i nawet cena nie była horrendalna (może
        działka miała jakiś feler?), ale... Mamy tam bliskich znajomych. Przez okna las
        pcha się do domu, pięknie. Byłam zachwycona dopóki nie poszliśmy na spacer.
        Jazgot psów taki, że można ogłuchnąć. Na siatkę z impetem rzucają się
        zapienione dobermany, spasione, olbrzymiaste owczarki niemiecki, pitbulle itd.
        Ludzie mają tam jakąs obsesję na punkcie psów obronnych, czy tak
        niebezpiecznie? Może to głupie, ale jakoś mnie to zniechęciło, w Konstancie
        gdzie bywam często, bo mam rodzinę, mimo że o tyle większy od I., jakoś
        spokojniej i nawet zwykłego kundla uświadczyszwink

        Na Waszą dzielnicę to nas nie stać, imperialistyczni burżujewink)). Po szczegóły
        chętnie się wybiorę, ale pamiętaj że nasz kot jest autystyczny, także za wiele
        sobie nie obiecujciewink))
        • mharrison Re: mamy budujące dom lub szczęśliwe posiadaczki: 06.01.05, 11:10
          Do Izabelina przenieśli się nasi sąsiedzi (architekci) i wybudowali tam dom. Na
          parapetówce było super: duża działka, super dom, pochodnie, ognisko, stoły na
          zewnątrz, pieczony dziksmile. Koszty działki (ulicę moge Ci podać na priv) to 120
          $ za metr.

          Pojechaliśmy tam jeszcze kilka razy i entuzjazm nam nieco opadł. Psów
          rzeczywiście sporo, drogi błotniste, wdepnęłam kilka razysmile, do Warszawy
          jednak kawałek, a ja sierota bez prawa jazdy. I jeszcze jedno spostrzeżenie:
          tam jest strasznie ciemno (nie tak ciemno jak w Warszawie, gdzie są latarnie,
          neony sklepów itp.), tam jest ciemno-ciemno. Ale może to kwestia
          przyzwyczajenia.
          Wyleczyły mnie też godziny pracy mojego męża i perspektywa siedzenia na
          odludziu z dziećmi, wyjście "na miasto" urastające do wyprawy i jeszcze kilka
          innym spraw.

          Co do Waszych odwiedzin z kotem, myślę że moje dzieci mogłyby go szybko
          wyleczyć z autyzmu, ba co więcej mogłoby się okazać, że Wasz kot jest gorącym
          zwolennikiem joggingusmile

          PS. Przy kupnie obecnego mieszkania korzystałam z agencji (specjalizują się oni
          jednak w północy Warszawy)

          www.domnet.waw.pl

          polecam p. Elżbietę (nazwisko mogę Ci podać na priv). Po rozmowie z nami i
          zapoznaniu się z naszymi oczekiwaniami i wymaganiami dzwoniła do nas jedynie z
          rozsądnymi propozycjami i nie próbowała nam wcisnąć czegoś na siłę (co
          próbowali robić inni). Ważne jest też wynegocjowanie prowizji agencji na
          początku (to ich magiczne 2,9% przy dużych sumach urasta do niebagatelnych
          kwot). Zwłaszcza, że agencja nie ponosi żadnej odpowiedzialności za status
          prawny oferowanego mieszkania/domu/działki. To spoczywa na notariuszu.

          Buźka

          Twoja burżuazyjna i kosmopolityczna jędzasmile
        • lucjjaa Apropos Izabelin 29.03.05, 21:47
          Nie będę się długo rozwodzić:
          Kilka lat temu kupiliśmy działkę ( na kredyt) właśnie w Izabelinie.
          Wybudowaliśmy tam dom i ostatnie lato spędziłam w nim wraz z dziećmi po raz
          pierwszy. Było cudownie (cisza!!!!) pięknie pachnący, czysty las z ogromną
          ilością grzybów. Na miejscu sklepy, fryzjer, szkoła, przedszkole i wszystko
          inne. Dobre połączenie (autobusowe jakby co) Blisko do Centrum a już za dwa
          lata metro pod Hutę. Robią już kanalizację więc siłą rzeczy kładą kostkę i
          asfaltują wszystkie ulice (nawet najmniejsze). Dziwię się tym z Was, które
          napisały o hałasie z powodu psów. Owszem ludzie może mają tam psy obronne, ale
          zamknięte w ogrodzeniach. Ja mieszkam zupełnie z drugiej strony Warszawy.
          Uliczka, że dwa auta się nie miną. Wyrwy na pół metra. I na każdej posesji po
          dwa psy. (Działki po max. 400 mkw. co oznacza, że psów jest kilkanaście razy
          więcej bo w Izabelinie są zwykle po 2000 tys.mkw) Do tego to zwykle kundelki co
          oznacza, że bardziej jazgotliwe. W nocy nawet jak jest upał muszę zamykać okna
          bo nie daje się spać. I do tego jeden autobus który kursuje co 45 min.... To na
          tyle. Odliczam już tygodnie kiedy przeniosę się do Izabelina na stałe. smile A
          dzieałkę kupić można tańszą na miejscu - od kogoś. My właśnie tak zrobiliśmy.
          Pozdrawiam.
          Ps. Zawsze będą plusy i munusy bez względu na to, którą decyzję się podejmie smile
    • ania.silenter_exunruzanka Melko:) 06.01.05, 10:45
      Zgłąszam się Madziusmile. W 2002 r. kupiliśmy działkę w Radzymnie i stawiamy dom -
      właśnie ekipa robi nam więźbę (niech żyje łagodna zima!). Działka ma prawie
      1000m (kupiliśmy nie uzbrojoną) ale media są na sąsiednich działakch oraz
      blisko w drodze. Poza tym zapłąciliśmy naprawdę niewielkie pieniądze jak na
      okol. Warszawy. A wybraliśmy Radzymin, ponieważ ceny są przystępne, a samo
      miasto dobrze nam się kojarzywink. Minusy: brak dojazdu innego niż samochód
      (rozklekotanych autobusów PKS i prywatnych nie liczę), brak kanalizacji (ma być
      za 2 lata). Plusy: niedrogo, ładna okolica, blisko las, zabudowa willowa, mili
      sąsiedzi (jak na razie).
      Kopalnia wiedzy na temat ogólnobudowlany: www.murator.pl
      pozdrawiam
      • melka_x Re: Melko:) 06.01.05, 10:55
        Dziękuję Aniu, lecę sprawdzić Radzymin (na razie w necie). Rozklekotane
        autobusy mnie satysfakcjonują, nie chodzi o codzienne dojazdy (jest samochód i
        pewnie będzie za jakiś czas grat dodatkowo), tylko żeby w razie czego można
        było dojechać bez samochodu. Dziękismile))
      • pesteczka5 Re: Melko:) 06.01.05, 11:03
        Nie jestem z Warszawy, ale dom budujemysmile)
        Wiec rzucę parę uwag ogólnych - polecam działkę "prostą", tzn. bez spadku
        terenu i o regularnym kształcie.
        Wszelkie spadki wymuszają skomplikowaną bryłę, a potem kosztowne
        zagospodarowanie terenu (trejaże, schodki, niwelacje). Nieregularny kształt
        działki czesto uniemożliwia posadowienie domu tak, jakby się chciało, gdy
        dochodzą te przepisowe trzy albo cztery metry odstępów od granicy.
        Zwróć uwagę na strony swiata, nietypowy układ wymusza plan (trudne są działki z
        wjazdem od południa, bo tam - z reguły - planuje się cześć wypoczynkową. Chyba,
        że chcesz inaczej).
        Najlepiej wybierać działkę mając sprecyzowany poglad na plan domu, najlepiej
        konkretne propozycje gotowe w rece albo, przy projekcie indywidualnym, pokazać
        działkę przed kupnem architektowi.

        Ja mam nieregularną, ufffsmile) Za to uzbrojoną i ze starodrzewem. Oraz pod
        biurkiem ze trzy kwintale "Muratora", który, łącznie z inetrnetowym forum,
        serdecznie polecam.
    • xymena.l Re: mamy budujące dom lub szczęśliwe posiadaczki: 06.01.05, 11:06
      Wprawdzie to nie jest interesujący Cię region, ale pojeździjcie może po
      Białołęce. Można trafić działki w dość atrakcyjnych miejscach (kupiliśmy naszą
      na terenie "ekologicznej" zabudowy), wprawdzie do lasu jest kawałek (w
      granicach dłuższego spaceru), ale nie będziemy mieć żadnych warsztatów
      samochodowych i "głośnych" biznesów w sąsiedztwie. Dwie linie miejskie, sklep
      spożywczy, do którego można dojść na piechotkę, a to w okolicach ul.
      Ostródzkiej. Media ciągniemy od sąsiadów bliżej drogi, prąd i gaz będę w tym
      roku, ludzie się zebrali i pociągnęli kawałek drogi (nie jest to asfalt, ani
      bruk, ale przynajmniej nie trzeba grzęznąć w błocie). Działka ma 997m kw, cena
      w miarę atrakcyjna (pójdą mocno w górę), ale wybór póki co, obrzymi. Okolica
      staje się dość modna, budują sporo osiedli, może coś Ci się spodoba...
      Przeszukaliśmy działki w okolicy Piaseczna, w wielu miejscach jednak czujesz
      się, jak na pasie startowym. Wilanów/Konstancin nie na naszą kieszeń, chyba, że
      w miejscu oddalonym od wszystkiego.
      Powodzenia!
      • pesteczka5 Re: mamy budujące dom lub szczęśliwe posiadaczki: 06.01.05, 11:12
        Pytasz, czy 15a to dużo. Ja mam 10, i te pięć jeszcze by mi się przydało, zeby
        chłopcy mieli wiecej miejsca do biegania. Ale przy dobrym zagospodarowaniu na
        10 a można dobrze wypocząć (chyba że planujesz wielki parterowy dom...)
      • melka_x Xymeno, Pesteczko, Joanno 06.01.05, 11:19
        wilanów też nie naszą kieszeń, ale zastanowiło mnie, że Białołeka jest tańsza
        od Konstancina. Czy możesz podać namiary, gdzie szukać działek na Białołece
        (jakaś agencja specjalizuje się w tym rejonie?). Dziękuję

        Pesteczko i Joanno - bardzo dziękuję za radysmile

        Magdo - nasz kot warczy na ogromne psy, a na naszego potrafi trzy godziny
        czatować pod fotelem, aż ten będzie przechodził i będzie można mu wbić pazury w
        pupę (biedny pies ucieka z piskiem), ale na widok dzieci męstwo kota się kończy
        i zwierzak salwuje się ucieczką.
    • pannajoanna Re: mamy budujące dom lub szczęśliwe posiadaczki: 06.01.05, 11:11
      Hej
      Napisalam na poczte smile)

      pannajoanna
      • melka_x Joanno odpisałam na priv:) 07.01.05, 16:38
    • burza4 Re: mamy budujące dom lub szczęśliwe posiadaczki: 06.01.05, 11:20
      Za co warto płacić? Warto rzucać się na 1500 m, czy w praktyce może wystarcza
      dużo mniejsza działka?

      Zalezy jakie masz priorytety - pewnie że fajnie mieć dużą powierzchnię, tylko
      że to kosztuje. Więc albo duży ogród dalej, albo mniejsza działka bliżej
      świata. Co kto lubi.

      Jakie są orientacyjne koszty uzbrojenia, warto kupować działkę z mediami, czy
      lepiej kupić taniej i samemu wszystko ciągnąć?

      Koszty uzbrojenia są wysokie - i zależne od wielu niuansów. Dociągnięcie gazu
      od ulicy (ok. 100 metrów) kosztowało kilka lat temu ok. 60 tysięcy (rozłozyło
      się na kilka domów). 2 lata temu kolega za dociągnięcie prądu ze słupa sąsiada
      zapłacil ponad 12 tys. Nie wiem, jak jest teraz (jakies przepisy się
      pozmieniały), ale nie są to koszty znikome. Laikowi łatwo się przejechać, bo
      można przeoczyć jakieś konieczne wydatki (np. projekt techniczny kosztuje parę
      tysięcy). Doradzałabym ostrożność.

      Bo jak już > się wyprowadzać z Warszawy to po to, żeby mieć obok lassmile, dużo
      zieleni, a > nie ściubionych sąsiadów i pola bez jednego drzewa po horyzontsmile.
      Oczywiście > działka ze starodrzewiem byłaby idealna, ale na to chyba nie
      starczy nam > kasy.

      Przestrzeń to jedno, ale zwróc tez uwagę na to, że będziesz potrzebowała
      przedszkola/szkoły/ośrodka zdrowia itd. A taka infrastruktura po prostu
      zazwyczaj nie istnieje w okolicy słabo zabudowanej. Efekt? moja kumpela własnie
      wraca do miasta, bo ma dość zabawy pt. jazda z pracy - godzinka, dziecko w
      samochód i na zajęcia dodatkowe do miasta - druga godzinka; zajęcia trwaja
      jeszcze godzinkę i kolejna godzinka na powrót... inna - mieszkająca własnie w
      takiej okolicy jaką opisałaś - po zakupy musi jeździć 5 km, notabene droga
      dojazdowa jest gruntowa, więc wyjście z domu na piechotę w sezonie opadów grozi
      zapadnięciem się w grzęzawisko po kolana... dla rodziny z dziećmi lepsza jest
      jednak okolica zamieszkała od dawna - zazwyczaj są tam juz szkoły, sklepy i
      inne potrzebne instytucje, a po odbiór listu poleconego nie trzeba jechać 3
      km...

      jakbyś chciała działkę ze starodrzewiem - to znam taką - cena wywoławcza 150$
      za metr...
      • melka_x burza:) 06.01.05, 11:26
        Burza dzięki za informacje o mediach, jesteśmy kompletnymi laikami i w takim
        razie chyba wolimy kupić w pełni uzbrojoną.

        150$ za metr to niestety nie na nasze możliwościsad

        O tym, że sklepy, przedszkola potrzebne etc wiem, chodzi mi o to, żeby
        krajobraz nie wyglądał jak np. w nowej części Włoch czy Ursusa, gdzie domy
        stoją w kapuście i ziemniakach, pola, pola, polawink, błoto, błoto, błoto i
        niemal żadnego drzewa czy krzewu.
        Generalnie jesteśmy wybredni, na szczęście mamy gdzie mieszkać bez ścisku i
        odpowiedniej działki mogę szukać nawet miesiącami.

        Jeszcze raz dziękuję wszystkim za rady i czekam na kolejne.
        • kuku-007 Re: melko! 06.01.05, 11:46
          Nie rezygnuj z szukania a) pięknej, b) dużej, c) taniej działki (do tego
          uzbrojonej i ze starodrzewiem smile w jednym! Można taką znaleźć i to wcale nie
          przez agencję. My znaleźliśmy po dwóch latach poszukiwań i bezowocnej
          współpracy z agencjami, które uparły się, żeby pokazywać nam same drogie i
          brzydkie działki. Poszukaj na trasie lubelskiej, ale udaj się do urzędu gminy
          lub popytaj mieszkańców, kto sprzdaje. To są piękne okolice, czyste i z dobrym
          dojazdem (koło mnie - autobus miejski i prywatne). Niedaleko (ale i nie za
          blisko) będzie budowana trasa szybkiego ruchu i już teraz okolice szybko się
          cywilizują (pół roku po zakupie działki dociagnieto nam gaz, jest też wodociąg,
          a kanalizacja w persp. 2 lat). Cena metra rok temu - 12 dol. (gospodarz opuscił
          do 10 smile
          Szukaj, a znajdziesz smile))
          pozdrawiam, kuku
          • pesteczka5 Re: melko! 06.01.05, 12:27
            Ceny mediów podane przez Burze wydają mi się być mimo wszystko przesadzone.
            Poza tym, ja preferuję poszukiwania bezpośrednie - jeżdżenie po okolicy i
            czekanie na głos serca, a następnie szcześliwy zbieg okoliczności prowokowany
            rozpytywaniem sąsiadów, znajomych itp.
            Mój rekord - a nie sprzedałby pan tego domu? (do właściciela - śmiał się, a za
            pół roku zadzwonił, podał bajecznie niską cenę... kokosiłam się za długo i ktoś
            na tym skorzystał, do dziś żałuję, ale metoda jest skuteczna...)

            Mam wrażenie, że agencje są po to, żeby być. Nie znalazłam tam nic wartego
            zachodu - wiszą miesiącami oferty drogie, brzydkie, albo z walorami ukrytymi
            typu droga służebna przez środek albo planowana autostrada ponadsmile
            • burza4 Re: melko! 06.01.05, 12:44
              Pesteczko - one nie są niestety przesadzone (bo zostały poniesione przez mojego
              własnego męza), natomiast nie znaczy to, że w kazdym przypadku będą takie, a
              nie inne - to zalezy od bardzo wielu czynników. Kolega "od prądu" mówił, ze
              zapłacił tyle, bo musiał miec zgodę sąsiada na podłączenie się do jego słupa.
              Stawianie słupa na własnej działce byłoby jeszcze droższe, więc po długich
              targach stanęło na tym, że sąsiadowi musiał zapłacić kilka tysięcy. Podobno
              potem przepisy zmieniły się pod względem tego, że taką zgodę można jakoś wymóc,
              kiedy on to robił przepisy były inne i miał do wyboru albo dogadać się z
              sasiadem, albo ciągnąc linię na własny koszt.

              Inny budujący się kolega podawał rozrzut cen za te samą instalację - jedna
              ekipa chciała 40 tys., druga - 6... nie wspominając o "wymuszeniach
              rozbójniczych" pt "albo pan weźmie firmę szwagra, albo nie podpiszę zgody na
              dopuszczenie do użytkowania"... kolezanka kupiła "okazyjnie" tani piec CO, po
              czy okazało się, że piec jest "goły" bez jakiś niezbędnych dodatków. Dodatki
              kosztowały dwa ray tyle co piec... rozne niespodzianki czekają na budujących
              się. Fakt jest jeden - jeszcze nie spotkałam NIKOGO, kto nie przeliczyłby się
              znacznie z kosztami budowy...
              • kuku-007 Re: burzo... 06.01.05, 13:03
                Może po prostu miałaś pecha...? Nas nic podobnego nie spotkało, o dziwo.
                Pisze "o dziwo" bo spodziewaliśmy sie wszystkiego najgorszego (horrory
                budowlane opowiadane przez znajomych) i dlatego wcale nie chcieliśmy budować.
                Ale nie mielismy wyjścia, bo domy do kupienia były brzydkie jak kupa albo
                drogie (albo jedno i drugie). Tymczasem - wszystko gra, czasowo i finansowo,
                nasza ekipa nie pije, nie wynosi cegieł itp. Urzędnicy nie chcą łapówek (????)
                i do tego są uprzejmi. Jesteśmy mile zaskoczeni.
                Co do przeliczenia się z kosztami budowy - kosztorys zrobił go dla nas insp.
                nadzoru, który z materiałami i technologiami jest na bieżąco. Okazało sie, że
                to on się przeliczył (ceny standardowe) bo zniżki, rabaty, itp.
                Tak więc albo może być inaczej, albo jesteśmy wyjątkiem potwierdzajacym regułę.
                W każdym razie - oby tak dalej!
                I Tobie życzę miłego budowania, kuku
    • sylviakia Re: mamy budujące dom lub szczęśliwe posiadaczki: 06.01.05, 11:29
      melka-X a myślałąś o keiunku zachoio-południowym typu Grodzisk - MIlanówek?
      Z milanóka pociąg do śródmiescia ejdzie raptem 35 minut, Działki są duże-
      zadrzewione. Ceny 100-150$/m2. Gdybys była zinteresowana: to tu amsz dwie
      agencje działające w tym rejonie:
      www.umix.pl
      www.domenalis.com.pl
      jest kilka osrodków zdrowia,s kelpy , szkoły włącnzie z prywatnymi na dobrym
      poziomie.
      Sylvia
    • mama_szefusia Re: mamy budujące dom lub szczęśliwe posiadaczki: 06.01.05, 12:47
      Melko,

      mamy właśnie za sobą uroki budowy.

      Rozmiar działki zależy od ceny za metr, a cena zależy od odległości od
      Warszawy. Mysmy chcieli działki większej, bo jeśli już mieszkać na wsi to po to
      żeby w pełni to wykorzystać. Chcielismy mieć ogródek warzywny, miejsce dla
      dziecka, miejsce dla psów, miejsce imprezkowe itp. Po rozważeniu wszystkich za
      i przeciw zdecydowalismy sie na kupno działki rolnej nie budowlanej. Cena jest
      kilkukrotnie mniejsza, podatek gruntowy w przyszłości także (kilkadziesiąt
      złotych, nie kilkaset). Jednak warunkiem pozwolenia na budowę domu jest
      posiadanie odpowiedniej ilości gruntu - siedlisko (zależy to od średniej gminy -
      u nas jest hektar czyli 10 000m2). Ziemia w naszej okolicy kosztowała 10 PLN
      za metr gdy kupowalismy naszą działkę. Teraz skoczyła do 20-30 PLN.
      Jeżeli chodzi o uzbrojenie to przepisy sie zmieniły o tyle, że media prowadzone
      są na działkę według ryczałtu ale tylko do określonej odległości np.: prąd
      jesli jest w odległości nie więcej niż 70m od działki to zakład zrobi przyłącze
      za nieduże pieniądze. Dalej trzeba już sporo płacić za każdy dodatkowy metr. Z
      tego co pamiętam podobnie jest z wodą.
      Dzisiaj patrząc z perspektywy mojego hektara to nie widzę specjalnie różnicy
      między działką 1000 a 1500m więc przy takich cenach decydowałabym się na
      program minimum.
      Lokalizacja. My mieszkamy w okolicy Żabiej Woli (powiat Grodzisk Mazowiecki).
      Okolica jest przepiękna, bo za siatką mamy rezerwat przyrody, a cała okolica
      jest jakąś specjalną strefą ekologiczną, gdzie nie można budować zakładów, dróg
      szybkiego ruchu itp. Dojazd jest do Warszawy lub Grodziska PKSem. Z Grodziska
      chodzi do Warszawy kolejka WKD. Polecam rozejrzenie się w tej okolicy, bo
      dojazd do Wwy jest dobry trasą katowicką a ceny w tych okolicach nie są jeszcze
      tak wyśrubowane. W pobliżu mamy fajne przedszkole i kilka szkół (publicznych i
      i niepublicznych). W Grodzisku poza tym jest fajny basen i inna infrastruktura
      sportowa, a także przychodnie i dobry szpital. Jest też fajny targ w środy i
      soboty. Urzędnicy są bardzo mili i przyjaźni budującym się (pozwolenie na
      budowę dostaliśmy w dwa dni!).
      Jeśli chodzi o pośredników to myśmy wybrali poszukiwania samodzielne głównie w
      oparciu o środowy dodatek do GW. Taniej i chyba jednak szybciej.

      Pozdrawiam
      Ola mama Jasia
      • sylviakia Re: mamy budujące dom lub szczęśliwe posiadaczki: 06.01.05, 15:52
        mama szefusia to my ew. sąsiedzi ejsetśmy- bo my też mamy działke w gminie
        Grodzisk- wies Radonie. zresztą obok mnie jest druga do kupienia.. Z jednej
        strony sąsiaduję z lasem - tym samym o którym ty piszesz tez nie można budować
        usług uciążliwych bo to warszawska strefa krajobrazowa... a ten las zaraz za
        płotem extra... dojazd powienien byc nie najgorszy (pisze powinien bo jeszcze
        tam nie mieszkamy)
        pozdrawiam
        no i ceny nie do przebicia...
        Sylvia
    • xymena.l Białołęka 06.01.05, 17:49
      Działkę kupowaliśmy sami, nie znam żadnej agencji specjalizującej się w tym
      rejonie. Było to półtora roku temu, można było zapłacić nawet 7 zł za metr kw -
      cena adekwatna do miejsca, ugór (ale nie pole z kapustą) i raczej bez mediów.
      Chyba wygodniej jest kupić uzbrojoną działkę, chociaż my ciągniemy sami. I
      jakoś udało nam się trafić na ludzi, którzy są chętni do wspólnych działań...
      To bardzo obniża koszty, dlatego lepiej nie pakować się w totalne odludzie.
      Wsiądźcie sobie w jakąś sobotę w samochód (nie musi być idealna pogoda, lepiej
      oglądać działki w najgorszej porze roku - zobaczysz, czy nie stoi np. w
      wodzie...) i przejedźcie się Głębocką, Ostródzką i po okolicy.
      Czailiśmy się też na coś w okolicy Starych Babic, ale bezskutecznie, chociaż i
      ceny trafiały się atrakcyjne... Tam działa agencja Olimp (z ul. Ciołka).
      Pytaj, jeśli chcesz znać więcej szczegółów; wprawdzie wszystkie formalności
      załatwia moje szczęście, ale też coś nie coś wiem...
      • melka_x Re: Białołęka 06.01.05, 18:01
        Ano przejedziemy się i po Białołęce. Dziewczyny dziękuję za wszystkie
        podpowiedzi, naprawdę to fantystyczne, że w tak krótkim czasie można dostać
        tyle odpowiedzismile. Niech żyje forumsmile
        • ikaikaj Re: Białołęka 07.01.05, 12:41
          popieram bialoleke!ja wlasnie przeprowadzam sie z jablonnej(tez z domku,ale
          odkad przybylo drugie dziecie zrobil sie za maly) na choszczowke i jestem
          zachwycona.las,swierze powietrze....nieopodal wiezieniewink)))
          a tak powaznie to mysmy kupili wybudowany juz dom,od naszych znajomych i bylo
          nam to na reke bo mozemy sie szybko przeprowadzic.mamy w zwiazku z tym
          podciagniete wszystkie media. w jablonnej dopiero rok temu zalozyli nam normalny
          telefon stacjonarny...i generalnie bylo to osiedle wlasnie z tych gdzie sasiad
          siedzi na plecach sasiadowi...a co do psow...no coz mnie regularnie atakowal tam
          sznaucerek miniaturka,ktory wylazil przez ogrodzenie!!smilelubowal sie w wieszaniu
          na czyjejs nogawce!takze tych okolic ci nie polecam,ale bialoleka i choszczowka
          jak najbardziej.
          • aniaop Piaseczno 07.01.05, 16:10
            Melko, my mieszkamy w Loziskach, tj miedzy Piasecznem a Magdalenka i mamy
            dzialki na sprzedaz. Ceny bardzo rozsadne i mozemy negocjowac. Do lasu trzeba
            przejsc przez ulice a jaki zagrzybionysmile No i moglybysmy zostac sasiadkamismile).
            Jesli bylabys zainteresowana, daj znac. Pozdrawiam
            • melka_x Aniu op 07.01.05, 16:24
              Aniu to bardzo proszę o informacje na priv. Wielkość działki, uzbrojenie, no i
              przede wszystkim cena. Dziękujęsmile
              • aniaop Re: Aniu op 07.01.05, 16:36
                Dobrze, zaraz pisze na adres gazetowy- rozumiem, ze na ten.? Pa
                • melka_x Re: Aniu op 07.01.05, 16:38
                  Tak, dziękujęsmile
    • tuznik Re: mamy budujące dom lub szczęśliwe posiadaczki: 28.03.05, 22:06
      Witaj,
      Nie dałam rady przeczytać wszystkich watków, więc może się powtórzę.
      Widziałam, cos o Izabelinie i Białołece, mogę porównać obie lokalizacje.
      Na B (a może to już choszczówka) były b.ładne działki przy ul. Dębowej (2 lata
      temu 25 $) i mniej ładna przy czeremchowej (35$). ale jest tam oczyszczalnia i
      ciążki dojazd do centrum.
      Ostatecznie kupilismy pół bliźniaka bez podłóg i białego montazu w Izabelinie
      Hornówku. Dojazd bardzo dobry, psów rzeczywiscie dużo, ale cudownie świeże
      powietrze cisza i spokój.
      Pozdrawiam
      Dorota
      • ursgmo Re: mamy budujące dom lub szczęśliwe posiadaczki: 29.03.05, 22:00

        > Ostatecznie kupilismy pół bliźniaka bez podłóg i białego montazu w Izabelinie
        > Hornówku. Dojazd bardzo dobry, psów rzeczywiscie dużo, ale cudownie świeże
        > powietrze cisza i spokój.
        > Pozdrawiam
        > Dorota
        o to my będziemy prawie sąsiadki, bo mam domek w Truskawiu smile
    • evee1 Re: mamy budujące dom lub szczęśliwe posiadaczki: 29.03.05, 04:59
      > się na 1500 m, czy w praktyce może wystarcza dużo mniejsza działka? Jakie są
      > orientacyjne koszty uzbrojenia, warto kupować działkę z mediami, czy lepiej
      > kupić taniej i samemu wszystko ciągnąć? A jeśli ktoś zna ciekawe i cenowo i
      Uwaga na te media! Rodzina meza kupila sobie dzialke w Babicach Starych (kolo
      Kampinosu), wtedy jeszcze bez doprowadzonego gazu i elektrycznosci.
      Doprowadzenie nie zalezalo tylko od nich, ale ogolnych planow gminnych. Gaz
      mieli prawie od razu, ale elektrycznosc na ich koncu ulicy pojawila sie dopiero
      po ... 6 latach (po 3-ech latach mieszkania w domu). I to po lapowce!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka