Dodaj do ulubionych

co robicie...

18.01.05, 08:02
...po powrocie z pracy do domu?
Bo mnie to juz wnerwia: po pracy jade do rodzicow lub tesciow po coreczke. Tam
jem obiad, troche pogadam. W domu jestesmy 19-20. Kolacja, czasem obiad dla
meza (wraca jeszcze pozniej) i telewizja. Strasznie mnie wnerwia, ze ciagle
ogladam "M jak milosc" a czasami "Samo zycie" czy "Na wspolnej". Kradnie mi to
caly wieczor (wiem, wiem, nikt mnie nie zmusza smile. Kladziemy sie do lozka,
czytam corci ksiazeczki, ona idzie spac, a ja albo poczytam cos dla siebie,
albo pogapie sie w TV (jakos nie umiem wczesnie zasnac). Kazdy wieczor taki
sam! Normalnie mnie szlag trafi! Jak maz wraca wczesniej, to sytuacja i tak
sie nie zmienia (oprocz tego, ze to on robi obiadsmile
Jak radzicie sobie z taka codziennoscia? Jak ja urozmaicic?
Obserwuj wątek
    • ewa2233 Re: co robicie... 18.01.05, 08:24
      Ja już nie pamiętam kiedy spokojnie obejrzałam film smile
      Seriali w ogóle nie zaczynam smile
      Najlepszą dla mnie odskocznią są książki, choć teraz, gdy zacząłam studia -
      w tak zwanych "wolnych chwilach" albo piszę "zadania domowe", albo się uczę.
      Po maratonie egzaminów zobaczyłam jak dobrze jest spokojnie ugotować "normalny"
      obiad smile
      -----------------------------
      • sowa_hu_hu Re: co robicie... 18.01.05, 08:56
        dobre pytanie...
        ja nie pracuje więc w sumie pół dnia sie obija - troche posprzątam , coś
        ugotuje , wyprasuje... i albo czytam ksiązki albo coś oglądam... a w sumie to
        powinnam sie uczyć! jak było ciepło to chodziłam z małym na 3 lub 4 godzinne
        spacery - tak więc czekam do wiosny...
        poza tym nuda...

        pozdrawiam
    • yola66 zycie bez telewizora jest super! 18.01.05, 09:49
      Znam ten problem aż za dobrze... Telewizor to złodziej czasu!!! Po przyjsciu z
      pracy też zawsze włączałam telewizor!

      Jednak odkąd w sierpniu zamieszkaliśmy na swoim i telewizor w morzu potrzeb
      jest na ostatnim miejscu i nie mamy go w domu to jestem naprawde duzo
      szczesliwsza!!!!!!! Czas po pracy w pelni poswiecam dziecku i nie patrze katem
      oka w szklany ekran. Jestem po prostu dla mojego synka! kiedy Młody zasypia mam
      czas na rozmowę z męzem, wspólne czytanie gazet, bycie razem a nie obok siebie!
      Polecam zycie bez telewizora jest SUPER!!!!
      Pewnie nie tylko to miało wpływ na moje kontakty z synkiem i mężem, ale
      ostatnio naprawde jest nam dobrze razem!

      A dodam jeszcze że życie bez telewizora kiedys wydawało mi się niemożliwe,
      trochę sie bałam co bedziemny robić z zimowymi, długimi wieczorami ale ierzcie
      mi jest miliony ciekawszych zajęć niż gapienie sie w to pudło! Oglądanie
      wiadomości zastąpiłam czytaniem gazety w metrze i czasami wieczorem i dobrze mi
      z tym!
    • iwcia75 Re: co robicie... 18.01.05, 10:30
      proponuje pozbyc sie telewizora. bez nirgo zycie jest szczesliwsze-sprawdzilam
      • natik1 Re: co robicie... 18.01.05, 11:38
        Wylacz telewizor!
        Ja tez ogladam "Na Wspolnej", ale zaraz po serialu TV wylaczam i mam czas na
        inne zajecia...taak dopoki nie wlacze komputera wink)

        Tak naprawde to wieczorami sluchamy dobrej muzyki, rozmawiamy, czytamy,
        prasujemy, niekiedy w cos zagramy... itd. Dzieciaki kladziemy spac o 21 wiec
        mamy 3 godziny tylko dla siebie i nie zamierzam poswiecic ich na gapienie sie w
        szklany ekran.
        Wyjatkiem jest weekend i piatkowy wieczor - ogladamy filmy na DVD. No i
        oczywiscie nie rezygnuje z moich ulubionych programow: Pascal gotuje,
        Supermammas i Faktow...
    • matkatina Re: co robicie... 18.01.05, 20:06
      No właśnie, trzeba by się pozbyć telewizora. A wtedy można: poczytać książkę,
      pouczyć się obcego języka, porozmawiać z mężem, wyhaftować obrus, zająć się
      jakimś hobby (ja na przykład zbieram przedwojenne zdjęcia Wrocławia), wspólnie
      się pochichrać, upiec ciasto, przejrzeć gazety, zatelefonować do przyjaciół i
      tysiąc innych rzeczy. Ja telewizor mam, ale w tym miesiącu jeszcze ani razu nie
      spędziłam przed nim wieczora. Nie mam na to czasu!
      • kochamcie Re: co robicie... 19.01.05, 10:42
        Twoje pomysly bardzo mi sie podobaja
        pomysle o upieczeniu ciasta i moze uszyje jakies ubranka dla lalek? smile
        • p.hadam Re: co robicie... 20.01.05, 09:36
          Nie koncz na lalkach. Uszyj tez cos dla dziecka, dla siebie - zobaczysz, to
          dopiero frajda.

          Pozdrowka
          Hadzio
    • mamamarka Re: co robicie... 18.01.05, 21:37
      Ja wywaliłam telewizor smile
    • 197575a Re: co robicie... 19.01.05, 13:48
      My też zrezygnowaliśmy z tv, a scenariusz dnia mamy podobny. Bez tv mamy czas
      na rozmowę, słuchamy radia, muzyki, czytamy książki, gazety, albo po prostu w
      spokoju pijemy herbatę, opowiadamy sobie dzień itp., itd. Czasem piekę ciasto,
      o haftowaniu nie pomyślałam , ale to też niezły pomysł.
      Tv mnie wkurzał od pewnego czasu, nie mamy go od sierpnia, czyli dosyć krótko,
      ale nie czuję się przez uboższa.
    • mama_radka Re: co robicie... 19.01.05, 14:00
      skąd znam ten scenariusz.....?
      U mnie podobnie, ale dwa razy w tygodniu, po pracy idę odebrać synka od mej
      mamy, tam jemy obiad, w domu jesteśmy około 19, chiwile się pobawimy, potem
      kąpiel, usyoianie, a w miedzyczasie jak uda się serial M jak Miłość. A propo
      telewizji, telewizora - wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba z tego rozsądnie
      korzystać. inni potrafią zrelaksować sie czytajac książkę, a ktoś inny
      oglądajac serial.
      Pozdrawiam
    • agnieszka-i-oskar Re: co robicie... 19.01.05, 15:22
      he he ja też powielam schemat. Po pracy biegiem po małego do teściowej, potem
      szybki obiad, zmywanie pranie itp (wszystko z oskarem u nóg)a potem zabawa -
      tylko czasami po prostu brak mi już na nią sił. Ostatnio przyłapuję się na tym
      że z wytęsknieniem patrzę na zegarek kiedy będzie pora na kąpiel i sen. Jest to
      zazwyczaj o 22 także zasypiam razem z małym. Gazeta czy telewizja na razie (mam
      nadzieję) w sferze marzeń. Do tego oskar za nic w świecie nie chce bawić się z
      mężem tylko mama i mama. Zastanawiam się czy kiedyś będzie koniec tego kieratu
      bo już czasami po prostu nie mogę. Z wytęsknieniem czekam na lato - to już
      zupełnie inne życie, po obiedzie nad jeziorko, potem piaskownica i huśtawki, no
      i punkt dnia czyli spacer z sąsiadami i dzieciakami. Można pogadać do woli,
      dzieciaki się tarzają w czym się da, jest wesoło i naprawdę odprężająco.
      Ewentualnie spotkania przy grilku. Boże kiedy to lato????
      • pesteczka5 Re: co robicie... 19.01.05, 21:19
        U nas też bez telewizora. Po wybranym programie (ze dwa razy w tygodniu) ktoś
        wyłącza go jeszcze przed reklamami (najczesciej dzieci).
        Rozmawiamy, jemy kolację, śpiewamy kolędy!, czytamy bajki. Ciasto piekę często.
        Czasem oglądamy film na DVD, częsciej idziemy do kina albo gdzie indziej
        (ostatnio potańczyć, w najbliższym czasie do opery - drugie podejście
        do 'Rigoletto'). Moim pożeraczem czasu są gazety, książki i gadanie przez
        telefon.
        Internet w czasie kradzionym, niewiele ostatniosmile
    • marta_nie_martka Re: co robicie... 19.01.05, 23:42
      My tv nie włączamy, stoi w niewygodnym miejscu i żeby coś obejrzec trzeba
      najpierw odsunąc łóżeczko i przestawić stolik, a przed spaniem schowac to
      spowrotem, no i nam się nie chce tak codziennie tarabanić smile

      Niestety komputer stoi już w wygodnym miejscu sad Ale ostanio mąż czyta jaks
      pasjonującą książke, do czytania siada w jedynym naszym fotelu, ktory stoi w
      pokoiku z kompem. Dzieki temu ja pisze swoja prace magisterska, bo glupio mi
      siedziec w necie gdy mąz za moimi plecami może sprawdzic co robie.

      Acha, sama go upoważniłam, zeby mi "przypominał", ze magisterka jest
      priorytetem, nie forum.
      • p.hadam Re: co robicie... 20.01.05, 09:42
        marta_nie_martka napisała:

        > My tv nie włączamy, stoi w niewygodnym miejscu i żeby coś obejrzec trzeba
        > najpierw odsunąc łóżeczko i przestawić stolik, a przed spaniem schowac to
        > spowrotem, no i nam się nie chce tak codziennie tarabanić smile

        O i ten pomysl mi sie podoba. My nie mamy TV ale mamy podobny plan smile Tzn. zeby
        umiescic maly TV w kuchni, na dole, tak na wysokosci piekarnika. Zeby sie tam
        niewygodnie siedzialo, niewygodnie ogladalo i zeby ogladac tylko cos do czego ma
        sie mocna motywacje, a nie zasiadac na wieki przed ekranem.
        Ja to chyba wogole jestem z pokolenia po-telewizyjnego, i TV mnie nie kreci
        wogole. Filmy tylko w kinie - jesli juz.

        Pozdrowka
        Hadzio
    • p.hadam Re: co robicie... 20.01.05, 09:34
      Mam w szafie niedokonczony model samolotu. Za kazdym razem jak otwieram ta szafe
      to on do mnie wola "Dokoncz mnie, dokoncz !!!". I chyba bede musial.
      Cala sterta zdjec nie przygotowanych do pokazania tez na mnie czeka.
      Nauka - tez czeka. TV nie mamy. Mamy Scrablle - ale kurza sie na szafie, chyba z
      rok nie gralismy. W przyszly wtorek jest pelnia. Mozna pojsc wieczorem na sanki.

      Pozdrowka
      Hadzio
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka