...po powrocie z pracy do domu?
Bo mnie to juz wnerwia: po pracy jade do rodzicow lub tesciow po coreczke. Tam
jem obiad, troche pogadam. W domu jestesmy 19-20. Kolacja, czasem obiad dla
meza (wraca jeszcze pozniej) i telewizja. Strasznie mnie wnerwia, ze ciagle
ogladam "M jak milosc" a czasami "Samo zycie" czy "Na wspolnej". Kradnie mi to
caly wieczor (wiem, wiem, nikt mnie nie zmusza

. Kladziemy sie do lozka,
czytam corci ksiazeczki, ona idzie spac, a ja albo poczytam cos dla siebie,
albo pogapie sie w TV (jakos nie umiem wczesnie zasnac). Kazdy wieczor taki
sam! Normalnie mnie szlag trafi! Jak maz wraca wczesniej, to sytuacja i tak
sie nie zmienia (oprocz tego, ze to on robi obiad

Jak radzicie sobie z taka codziennoscia? Jak ja urozmaicic?