27.01.05, 20:18
A było to tak.Mąż prowadzi bar,przejeżdzałam obok i postanowiłam zajrzeć do
niego,wchodzę do jego biura i widzę faceta i jekieś dziwne rzeczy rozłożone
na biurku ,no i zdziwioną minę mojego męża.Zdołał wykrztusić"cześć
kochanie".W odpowiedzi na pytanie co robicie?usłyszałam,ze tatuaż sobie
robi,niby niespodziankę dla mnie.Byłam w szoku,bo ani słowem nie wspomiał,że
ma chociaż taki zamiar,a po drugie wie ,że tatuaże mi się nie
podobają.Wychodząc powiedziałam tylko,że jak sobie to coś zrobi to niech się
do mnie nie odzywa.Nie,nie zrobiłam żadnej sceny,nic w tym rodzaju,ale
widział,że jestem wściekła.Nie jestem żoną-jędzą,mógł porozmawiać zemną o
tym,przecież gdybym widziała ,jak bardzo mu na tym zależy to nie miałabym nic
przeciwko,wie ,że mógłby mnie przekonać.Niewiem co mu odbiło na stare lata.A
może nic mi do tego,może to jego ciało i nie powinien tego zemną obgadać?Ja
jednak chciałabym mieć jego "aprobatę"gdybym chciała coś takiego zrobić.Co Wy
sądzicie dzewczyny?Teraz jestem w domu,a on w pracy i pewnie...a jak
wróci...mam mętlik w
głowie.
A co do wzoru tatuaża-nie pytajcie-widziałam-beznadziejny !
Obserwuj wątek
    • gerttta Re: Tatuaż 27.01.05, 20:23
      Też bym nie była zachwycona, podobnie jak mój, gdybym się na rudo ufarbowała.
      Chyba jednak w małżeństwie warto przed takimi krokami naradzić z drugą połową.
    • gagunia Re: Tatuaż 27.01.05, 20:40
      Glupio zrobil, ze ci nie powiedzial, ale to chyba dlatego, ze zna Twoje zdanie.
      Pewnie myslal, ze lepiej postawic Cie przed faktem dokonanym niz wysluchiwac
      gderania dwa razy smile

      My z mezem mamy tatuaze oboje. Maz chce jeszcze, ale ja jestem przeciwna.
      Podobaja mi sie pojedyncze wzory, ale nie pol ciala w rysunkach. Jak sie uprze,
      to nie bede go sila odwodzic od tego pomyslu. Ma prawo decydowac o swoim
      wygladzie, a ja go i tak kocham - czy z tatuazem czy bez smile
      • jemma Re: Tatuaż 27.01.05, 20:50
        Ja też uważam,że to jego ciało i ma prawo onim decydować,no i pewnie
        pokochałabym w końcu ten jego tatuaż,ale z tą niby niespodzanką to
        przesadził,normalnie jak nie on się zachował.Głupio się poczułam,jakbym była
        zołzą,z którą "po co rozmawiać-i tak się nie zgodzi",ale jestem wściekła
        • gagunia Re: Tatuaż 27.01.05, 20:56
          To mu to powiedz z minka niewinnego dzieciecia smile niech go gryza wyrzuty
          sumienia i niech blaga o przebaczenie smile a co!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka