RODZIĆ PO LUDZKU - AKCJA DLA PRACODAWCÓW

02.02.05, 16:44
"Dziecko" rozpoczęło akcję "Mieć dzieckow Polsce". Wcześniej akcje "Rodzić po
ludzku" i akcja "uczłowieczania" szpitalnych oddziałó dziecięcych przyniosły
świetne efekty. Może więc akcja dla pracodawców. Głośne pisanie o podejściu
zakłądó pracy do ciężarnych i młodych mam. Czy daje się im szansę, czy skreśla
zaraz po tym, jak się przyznają, że są w ciąży??

Póki co mam szczęście do pracodawcó (tfu tfu), ale chyba wart, aby oni sobie
zdawali sprawę, że my chcemy pracować, ale tez chcemy mieć rodziny i że DA się
to połączyć.
- Ilu zapewnia możliwość pracy w domu, w razie choroby dziecka?
- Ilu utrzymuje kontakt z kobietą na macierzyńskim/ wychowawczym, aby łatwiej
jej potem było wbić się w rytm pracy?
- Ilu oferuje przedszkola/ żłobki lub ich dofinansowanie?
- Ilu przestrzega podstawowych praw kobiety - możliwości wzięcia dwóch dni
opieki, czy korzystania z przerwy na karmienie?
- Czy jest możliwość stałego kontaktu z firmą na urlopach i zwolnieniach?
- Czy rozmowa o ciąży nie jest dodatkowo stresująca?
- Czy nie zwalnia się kobiet wracających po urlopach, bo przestały być potrzebne?
- Czy kobiety mogą liczyć na dodatkowe wsparcie?

Może lista czarnych pracodawców i tych najlepiej załatwiających kadrowe sprawy
mam sprawiłyby, że firmy inaczej zaczęłyby myśleć o młodych mamach, a te
przestałyby uciekać na zwolnienia lekarskie? Matka dwójki dzieci ma naprawdę
więcej do stracenia niż niejeden pracujący facet. Dlatego często pracuje
ciężej i z większym oddaniem dla firmy. Może warto o tym mówić?

Co myślicie o takiej akcji??
-
    • polinetka Re: RODZIĆ PO LUDZKU - AKCJA DLA PRACODAWCÓW 02.02.05, 16:59
      Zgadzam się z Tobą i w pełni popieram ten apel!!!!
    • fruzia80 Re: RODZIĆ PO LUDZKU - AKCJA DLA PRACODAWCÓW 02.02.05, 17:24
      Tak, ja zgadzam się jak najbardziej z tobą, sama mam bardzo przykre
      doświadczenie jeśli chodzi o podejście pracodawcy do ciężarnej, a potem matki.
      Nie wytrzymałam już tego i po kilku miesiącach pracy poszłam na wychowawczy.
      Pomimo tego, że w planach miałam pracowac i zarabiać, ale przeszłam horror.
      Praca po 12 godz., potem przynoszenie zaległości z pracy do domu (nadrabiałam
      to po nocach), mogłam zapomnieć o wychodzeniu godzinę wczesniej na karmienie
      maleństwa itd. Poprostu nie chce mi sie nawet tego wspominać. A dodam, że byłam
      urzędnikiem, skończyłam studia, a dostawałam na rekę niecałe 900zł.
      Ale dziewczyny, mi sie wydaje, że akcję należałoby zacząć z innej strony. Mi
      się wydaje, że ktoś powinien pomóc pracodawcom, żeby do głowy im nie przyszło
      widzieć wroga w kobiecie w ciąży i matce. Może powinna wejść w życie
      odpowiednia ustawa, np., ze pracodawca nie ponosi żadnych kosztów na
      pracownicę, która jest w ciąży na zwolnieniu, żeby dostawał jakąś refundację za
      to, że pracownica szybciej wychodzi na karmienie, żeby mógł jakoś wspierać
      pracownicę, dofinansować jej żlobek, leczenie dziecka itp. No może nie za
      dobrze się na tym wszystkim znam, ale teraz postawcie się na miejscu pracodawcy
      prawadzącego malą firmę, gdzie musi liczyć się z każdym groszem i pomimo tego,
      ze bardzo lubi szanuje swoją pracownicę, to z czego ma się cieszyć, że będzie
      musiał płacić jej pensję, chociaż de facto pracownicy nie będzie w jego firmie,
      kiedy będzie na zwolnieniu (kiedyś co pracodwca płacił co prawda za 30 dni,
      potem ZUS, nie wiem, jak jest teraz), że pracownica wyjdzie szybciej na
      karmienie, a pracę kto ma za nią wykonać, kto ma pozostać na tym stanowisku.
      Gdyby otrzymywał jakieś wsparcie ze strony państwa, mógłby w tym czasie
      zatrudnić inną osobę na jakąś część etatu. A chętnych do takiej pracy byłoby z
      pewnością wiele. No i jest z pewnością wiele sposobów, aby tego pracodawcę
      wręcz zachęcać, zeby cieszyl się razem z pracownicą, z faktu, że ta zostanie
      matką.
      Akurat tutaj gdzie ja mieszkam bezrobocie sięga prawie 40% i większość
      przedsiębiorców ledwo ciągnie, dlatego staram się postawić w ich sytuacji.
      Ja pracowałam w urzedzie, a tam napewno nie powinno być takiego podejścia do
      kobiet w ciązy. Na płace jest określona kwota na cały rok i jeśli pracownik
      idzie na zwolnienie, a po jakimś czasie dostaje zasiłek z ZUSu, cała pensja
      pracownika zostaje w kasie urzedu. Ja dowiedziałam się po czasie, że z
      zaoszczędzonych na mnie pieniędzy moje szefowe dostały premie na koniec roku i
      to właśnie te, które najbardziej mi "umilały" życie. Poza tym w urzedzie, w
      ktorym pracowałam było wielu stazystów, praktykantów i spokojnie mogli mnie
      czasem zastąpić.
      Pewnie spotkam się z oburzeniem niektórych z was, ale może faktycznie
      należałoby zacząć z innej beczki. Szczególnie jeśli chodzi o prywatnych
      pracodawców, gdzie kazdy grosz idzie z ich kieszeni, a nie z budżetu państwa.
      Może spójrzmy na nich łaskawszym okiem, może to oni właśnie potrzebują
      wsparcia,żeby i nam żyło sie lepiej.
      No nie wiem, może i nie mam racji. A co wy o tym myślicie?
      • karola.v Re: RODZIĆ PO LUDZKU - AKCJA DLA PRACODAWCÓW 02.02.05, 17:39
        Dobrze napisane fruzia.
        Dla mnie taka akcja w czasach,kiedy niektórzy mają nikłe szanse na jakąkolwiek
        pracę,w czasach gdzie praca na czarno jest chlebem powszednim jest conajmniej
        nie na miejscu.
        Ok.90% pracodawców to dzisiaj pracodawcy prywatni,którzy wszystko finansuja z
        własnej kieszeni.Państwo nie pomaga w niczym,wprost przeciwnie utrudnia.
        jak to się ładnie mówi..punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.
        Proponuje załozyc własna firmę,zatrudnic kilku pracowników(opłacic ZUS-y,do tego
        opieka socjalna) i funkcjonować tak,aby utrzymać się dzisiaj na rynku-zapewniam
        trudniejsze niz sie wydaje.Po takim doswiadczeniu/próbie mozna sie dopiero
        obiektywnie wypowiadać w tej sprawie.
        karola.v(pracowdawca)
    • anek.anek Re: RODZIĆ PO LUDZKU - AKCJA DLA PRACODAWCÓW 02.02.05, 22:14
      Podpisuję się pod akcją.
      ale jednoczesnie warto poprosić pracownice w ciązy: prawidłowo przebiegająca
      ciąża to nie jest choroba. nie kombinujcie, nie idźcie na zwolnie wyłacznie
      dlatego, że jesteście w ciązy, nie oszukujcie swoich pracodwaców i ZUSu. To
      jest niestety równie nagminne jak negatywny stosunek pracodawców do ciężąrnych.
    • fruzia80 Re: RODZIĆ PO LUDZKU - AKCJA DLA PRACODAWCÓW 03.02.05, 14:27
      w górę
      • gusiaki Re: RODZIĆ PO LUDZKU - AKCJA DLA PRACODAWCÓW 22.04.05, 13:13
        W poprzedniej pracy pracowałam w małej firmie (było nas 3 właścicieli i 3 czy 4
        pracownice). Pracowałam do końca ciąży, bo pracodawca mi to umożliwił. Teraz
        jestem na zwolnieniu, bo inny pracodawca oczekiwał ode mnie 14-15 godzin pracy,
        co skończyło się krwawieniem w 6 miesiącu ciąży.

        Sytuacje są różne, a jeśli chodzi o zwolnienie, to pracodawca płąci tylko za
        pierwsze 3- dni, może się dogadać, że pracownica zrobi swoją pracę w domu, jeśli
        jest taka możliwość.

        Chodziło mi nie o to, by wyciągać od pracodawców kolejną kasę, kolejne
        ułatwienia itp., ale o to, by pokazać, że można się dogadać, że kobieta z małym
        dzieckiem jest lepszym pracownikiem niż się ogólnie sądzi. Wiem, że można. I na
        to liczyłam.
    • kasia64 Re: RODZIĆ PO LUDZKU - AKCJA DLA PRACODAWCÓW 22.04.05, 13:20
      Świetna akcja!!!!Ale poczekajcie dziewczyny,aż bezrobocie w tym kraju spadnie
      do 5%(globalnie),a wtedy żadne akcje nie będa potrzebne.
      Przepraszam za zgryźliwośc,alewłasnie tydzień temu dowiedziałam się,że po
      macierzyńskim i urlopie wypoczynkowym czeka mnie wypowiedzenie.

      O Akcji rodzic po ludzku sie nie wypowiadam-wolałam stary system.
Pełna wersja