No właśnie zastanawiałam się czy macie (będąc juz teraz mamami) jeszcze
ochotę na to aby wieczorem wskoczyć w seksowną koszulkę, czy tez jakiez
podwiązki, wypachnic sie balsamem i paradowac przed mężem? Kokietujecie ich
jeszcze czy też po całym dniu w pracy, potem z dzieckiem czy tez tylko z
dzieckiem nie macie juz nawet ochoty na pieszczoty pod kołderką

)
Czujecie sie sexy, czy tez macie kompleksy odstających brzuszków i za nic w
świecie nie załozyłybyście sexy strojów.
Jak to jest? opiszcie mi a ja stworze statystykę dla mojego męże, żeby nie
myslał,że to tylko mi sie nie chce tańczyc przed nim niczym nimfa o północy

)