Dodaj do ulubionych

mój mąż długo pracuje

09.02.05, 11:44
Czesc. Jestem mamą 3,5 miesięcznego kochanego synka. mój problem moze wyda
sie błachy ale czasami nie wiem jak sobie radzic. Mój mąz wychodzi rano do
pracy a wraca 22 23. Więc cały dzień spędzam sama z dzieckiem. Juz nie daję
rady jestem zmęczona i czasami zniechęcona. Rozmawiałam z nim na ten temat.
Mówi ze mnie rozumie ze się postara, ale nic się nie zmienia. Czy powinnam
żądac od niego wyboru albo my albo praca?? Poradzcie.
Obserwuj wątek
    • kalina_p Re: mój mąż długo pracuje 09.02.05, 12:00
      Wlasnie sie pytalam w innym watku czy praca+wieksza forsa czy bycie w domu
      kosztem mniejszej forsy...
      Ja bym wolala faceta w domu, moj na szczescie prace traktuje jako zlo konieczne
      i kazda chwile chce spedzac z nami. Nie wyobrazam sobie bycia zona od swieta,
      kiedy meza ciagle nie ma i nie ma...to tak, jakby byc samotna matka. Ja bym sie
      nie zgodzila...
    • kalina_p Re: mój mąż długo pracuje 09.02.05, 12:01
      A czemu on tak pracuje? Musi czy chce? Moze nie chce byc w domu? A moze
      pracoholik i jakas poradnia by sie przydala? Rozmawialiscie szczerze, czemu tak
      jest? Jemu to pasuje?
      Pozdrawiam
    • annap6 Re: mój mąż długo pracuje 09.02.05, 12:03
      Żądanie "albo my albo praca" myślę, że jest za ostrym postawieniem sprawy. Może
      poproś żeby mąż wziął urlop, w tym czasie ty będziesz mogła odpocząć. A może
      twój mąż tak długo pracuje bo myśli, że w ten sposób "zapewni byt rodzinie" -
      wg teorii ty zajmujesz się dzieckiem, ja zarabiam. Jeśli tak myśli to może
      wytłumacz, że zarabianie to nie wszystko, że może ty byś wolała żeby zarabiał
      mniej a dłużej był w domu.
      To są takie czysto teoretyczne rady. Ja mam męża który pomaga mi jak może i
      codziennie stara się zajmować córką, po pracy, tak żebym ja mogła odpocząć.
      cierpliwości, daj znać jak rozwija się sytuacja
    • melka_x Re: mój mąż długo pracuje 09.02.05, 12:10
      A czy inni w jego firmie na podobnych stanowiskach pracują tyle samo? Bo jeśli
      tak, to niestety powinniście porozmawiać o szukaniu innej pracy. Jeśli nie -
      powiniem nauczyć się delegować obowiązki i/lub zażadać zatrudnienia nowych
      pracowników.

      Nie wiem ile Twój mąż zarabia, ale jeśli sporo ponadprzeciętnie to raczej
      trzeba się pogodzić z tym, że o 17 czy 18 to raczej z żadnej pracy nie będzie
      wracał. Niestety dobre zarobki i praca do godziny 17-tej zdarzają się niezwykle
      rzadko, zawsze jest coś za coś (nie negując bynajmniej faktu, że codzienne
      powroty po 22 to przegięcie)
    • asiaal Re: mój mąż długo pracuje 09.02.05, 12:26
      Jestem mamą 6ciolatka i trzylatki, mój mąz działał podobnie - siedział w pracy
      do późna, w zasadzie nie angażował się absolutnie w zycie rodziny bo go
      poprostu nie było. Ja róznież pracuję, ale zawsze starałam sie juaknajszybciej
      wrócić do domu, do dzieci. A on - czasami miałam wrażenie że celowo wydłuża
      swój pobyt w pracy, wracał dopiero jak dzieci już spały. Przez całą ta sytuacje
      między nami wytworzył się gruby mur żalów wzajemnych i nieporozumień. Po czasie
      okazało się, że to była pewnego rodzaju ucieczka, lęk i niedojrzałośc do roli
      ojca. Dodatkowym probleme okazał się jeszcze alkohol. Korzystajac jednak z
      pomocy poradni (zarówno tej pomagajacej alkoholikom jak i psychologów) mąż
      zaczął walczyć ze sobą, dbać o rozwój swojej jak się okazało niedojrzałej
      osobowości i nagle okazało się że można wszystko pogodzić - szybciej wrócić z
      pracy, oddać troche wiecej czasu dzieciom i żonie. ale to wymagało wiele, wiele
      czasu, poprzedziło to mnóstwo awantur...praktycznie byliśmu już o krok od
      decyzji o rozstaniu...Porozmawiaj z mężem, powiedz mu o tym co czujesz i jak
      się czujesz, masz prawo widywac go częściej i oczekiwać od niego pomocy...a
      tłumaczenie się pracą , cz6y chęcia zarobienia wiekszych pieniędzy to w
      większości wypadków wykręt...jak komuś zalezy na czymś (kimś!) to wszystko
      potrafi pogodzić..... Powodzenia!
    • ula_max Późno przychodzi ale jednak... 09.02.05, 14:19
      bo mój wyjeżdza w poniedziałek wraca często w czwartek, piątek. W weekendy w
      okresie letnim ... ryby. Praktycznie nie ma go nigdy. Dom-hotel. I co? Kiedyś
      narzekałam, teraz dałam spokój. Ciesze się jak jest, ale nauczyłam sie liczyć
      tylko na siebie, dzięki temu moja psychika jeszcze sprawnie działa.
      • joasiiik25 Re: Późno przychodzi ale jednak... 09.02.05, 14:23
        Moj maz tez duzo pracuje- taka pracasad
        na poczatku zaraz po urodzeniu synka gdy skonczyl mu sie 3 tyg urpol bylo mi
        ciezko samej z malym, ale sie przyzwyczailam i teraz po 9m wyrobilam sobie swoj
        rytm dnia. Mam czas na chwile relaksu jak maly spi. Jest dobrze. Maz czesto
        wracajac z pracy robi zakupy na rano, zeby nie trzeba bylo sie zrywac np po
        chleb lub mleko.
        Miewa 2 dni wolnego na 2 tyg.

        nigdy nie postawilambym takiego ultimatum poniewaz zdaje sobie sprawe ze
        pracuje dla naszego dobra

        pozdr
    • e_r_i_n Re: mój mąż długo pracuje 09.02.05, 14:33
      Moj maz przez kilka miesiecy wychodzil o 5:45, wracal nie wczesniej niz o 21.
      Dziecka praktycznie nie widzial po kilka dni (Wiktor mial wtedy okolo roku),
      jak wracal do domu, to padal na twarz. Potem troche sie ten tryb pracy zmienil,
      ale niewiele.
      Teraz pracuje bardzo duze, tyle tylko, ze sam sobie ustala czas pracy. Dzieki
      temu jest w stanie byc w domu, gdy ja musze wyjsc, ale zdarza sie tez, ze wraca
      kolo 23.
      Ale taki jest charakter jego pracy i mi nie pozostaje nic innego, jak pogodzic
      sie z tym.
      Jest mi pewnie o tyle latwiej, ze nie siedze w domu z dzieckiem, tylko
      studiuje - mam wiec swoje zajecia.
    • olawlodarczyk1 Re: mój mąż długo pracuje 09.02.05, 16:22
      Ja bym takiego ultimatum nie stawiałasad Pytanie: czy musi tyle pracować, czy
      chce??? Moim zdaniem ważne są rozmowy o tym, co czujesz, że Ci ciężko itd. Być
      może uda się jakoś zmienić grafik dnia, może w weekendy mąż może się bardziej
      zająć dzieckiem, a Ty mieć więcej czasu dla siebie???
      Zyczę siły i wytrwałości! Wiem, że to bardzo trudno radzić sobie samej z takim
      maluszkiem...
    • kasia9938 Re: mój mąż długo pracuje 09.02.05, 17:58
      Mój mąż normalnie pracuje do ok. 18.00, ale często odkąd urodził się nam
      maluszek przychodzi trochę później. Poza tym stwierdził, że nie poświęci
      swoich zajęć po pracy. Oznacza to, że 2 razy w tygodniu wraca po 20 i 21 bo
      chodzi na zajęcia sportowe. Czasami wyjeżdza też na turnieje w weekendy. Nie
      wiem co powinnam o tym myslec. Z jednej strony nie chce go ograniczac, bo nie
      chce zeby maluch zabral mu wszystkie przyjemnosci. Z drugiej czuje ze to
      niesprawiedliwe bo ja cale dnie siedze w domu (synek ma dopiero niecaly
      miesiac) z poza tym chcialabym wierzyc ze to my stanowimy najwieksza
      przyjemnosc w zyciu meza. Miałyście ten sam problem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka