ada_zie
21.02.05, 10:10
od jakiegoś czasu maniacko oglądam ten serial - w zasadzie jedyny, który
oglądam - ale za to jak - nie przepuszczę żadnego odcinka
i mimo, że bohaterowie przeżywaja rozterki jakie miałam dekadę temu to nic -
lubię go i już
i tylko jedno mnie wkurza - głowna bohaterka Joey nie chce / nie potrafi /
nie może dla swojej wielkiej miłości zmienić swojego życia
nie to co ja! jeżeli już kochałam to mogłam wyjechać za swoją miłością na
koniec świata, zaczynać wszystko od nowa... nie rouzmiem zupełnie...