Późne macierzyństwo..

07.03.05, 14:39
W którymś wątku przeczytałam "Teraz jest moda na późne macierzyństwo".
I całe szczęście. Bo ja mimo 30 lat ABSOLUTNIE nie chcę mieć dzieci. Ale
myślę, że kiedys mogę chcieć.
Czy są tu Mamy, które późno zdecydowały sie na pierwszego potomka? Czy miały
jakieś problemy (z zajściem w ciąże czy donoszeniem?)

Pozdr.
    • surviver_30 Re: Późne macierzyństwo.. 07.03.05, 14:53
      Gdy urodziłam Krzysia miałam 29 lat. I lekarz, który pomagał przy porodzie
      powiedział "późno jak na pierwsze dziecko". Zaskoczyło mnie to. Co to znaczy
      późno?? W punktu widzenia wieku biologicznego najlepszy czas to kalendarzowe
      19, ale nie przypominam sobie, żebym mając 19 lat pragnęła dziecka. Wręcz
      przeciwnie. Z wyrachowaniem broniłam się przed ciążą. dopiero gdy trafiłam na
      odpowiedniego faceta, który uznał mnie za kobietę swojego życia zaczęłam myśleć
      o założeniu rodziny. I tak się stało. Pragnęłam dziecka i teraz je mam. Nie
      miałam większych problemów z zajściem w ciążę i w ciąży czułam się super.
      Krzysio jest naszą największą radością. I cieszę się, że tworzymy fajną
      rodzinkę. Cieszę się też, że czekałam i byłam odpowiedzialna.
    • polaola Re: Późne macierzyństwo.. 07.03.05, 15:08
      Ja urodzilam po 40-ce. Ciaza i porod bez najmniejszych problemow. Ale nie radze
      czekac az tak dlugo. Ciaza i porod to jedna sprawa. Jednak dopiero po porodzie
      zaczyna sie praca ... Trzeba miec sile, kondycje, zdrowie, do codziennych
      obowiazkow i zabaw z maluchem. A mnie czasem juz wszystkie kosci bola ...
      Jesli masz partnera z ktorym chcielibyscie miec dzieci to nie ma co odkladac na
      pozniej tego co mozna "zrobic" zaraz.... Miec dziecko to naprawde cos
      wspanialego smile
      • chloe30 Re: Późne macierzyństwo.. 07.03.05, 15:22
        polaola napisała:
        Miec dziecko to naprawde cos
        > wspanialego smile

        No i właśnie tego przekonania we mnie nie ma.
        Mam wspaniałego partnera, ale na urodzenie dziecka i tak się nie zdecyduję. Bo
        musiała bym się ZMUSIĆ. A wolałabym żeby od początku, w momencie poczęcia było
        chciane. Żebym ja chciała, nie na zasadzie "urodzę, to pokocham" (choć pewnie
        tak by było)
        • dzindzinka Re: Późne macierzyństwo.. 07.03.05, 15:27
          Oczywiście bez sensu się zmuszać, spokojnie możesz poczekać kilka lat.
        • polaola Re: Późne macierzyństwo.. 07.03.05, 15:53
          Nie kazda kobieta musi chciec maciezynstwa i jesli Ty nie pragniesz dziecka i
          Twoj partner respektuje Twoja decyzje to wszystko jest o.k.. W Twoich postach
          wyczuwam jednak (moge sie mylic) niezdecydowanie i jakies oczekiwanie na impuls
          ktory pomogl by Ci w podjeciu decyzji. Zbyt czesto kobiety decyduja sie na
          dziecko tylko ze wzgledu na presje rodziny, otoczenia. Z drugiej jednak strony
          jesli masz choc cien watpliwosci ze bezdzietnosc to sluszny wybor, to radze Ci
          nie rezygnuj ...
      • dzindzinka Re: Późne macierzyństwo.. 07.03.05, 15:25
        Miałam problemy z zajsciem w ciążę, nie było żadnej widocznej przyczyny, bo
        wszystkie badania wychodziły ok. Staraliśmy się 4 lata, stał się cud, gdy już
        dałam sobie spokój. Pierwsze dziecko 36 lat (duże problemy w ciąży, cc)
        drugie dziecko 37 lat (0 problemów w ciąży cc).
        Jestem tego samego zdania co Polaola: jak masz odpowiedniego kandydata na ojca,
        to po co czekać? Nie ma reguły, nikt nie przewidzi, czy nie będziesz mieć
        problemów z zajściem w ciążę, jeśli będziesz czekać zbyt długo. Niektóre kobiety
        już około 40 zaczynają przekwitać, nie mówiąć o ryzyku wad u dziecka. Osobiście
        uważam, że 30-34 lata to najlepszy wiek do rodzenia dzieci.
        • chloe30 Re: Późne macierzyństwo.. 07.03.05, 15:45
          dzindzinka napisała:

          > Osobiście
          > uważam, że 30-34 lata to najlepszy wiek do rodzenia dzieci.

          No własnie. Też mi się tak wydaje, ale po prostu nie mogę. Kurcze, a możliwe
          jest nieposiadanie instynktu maicerzyńskiego? Bo ja o sobie tak właśnie myślę.
          • ivia Re: Późne macierzyństwo.. 08.03.05, 08:49
            Możliwe jest nieposiadanie instynktu macierzyńskiego, ale możliwe, że
            przychodzi później. Jeśli teraz się zmusisz do dziecka i instynkt przyjdzie
            później to nie będzie źle, gorzej - jeśli się zmusisz a on nigdy nie nadejdzie.
            Jeśli chodzi o odpowiedni wiek do rodzenia dzieci to nie wiem, czy ktokolwiek
            może powiedzieć, że do tego wieku to rodzą się dzieci zdrowe i nie ma żadnych
            powikłąń a później to już tylko komplikacje i choroby.
            Jednak - tak jak już ktoś wcześniej napisał - trzeba mieć bardzo dużo siły,
            cierpliwości i zdrowia dla dziecka jak ono już jest na świecie, nie cała
            filozofia macierzyństwa leży w ciąży i porodzie.
            Znajoma mojej mamy zawsze marzyłą o córeczce, i zdecydowała się na ciążę w
            wieku 40 lat. Nie wiem czy z powodu wieku (bo nikt jej tego nie powiedział)
            dziewczynka urodziła się z porażeniem mózgowym. Teraz ma 3 latka, nie siedzi,
            nie chodzi, nie mówi, nie je sama, nie ma mowy o załatwianiu się do nocnika,
            nie reaguje na dźwięki. Znajoma mamy ma 44 lata, ma skrzywienie kręgosłupa, nie
            ma siły by opiekować się córeczką, nie ma siły jej nosić, brakuje cierpliwości,
            zaczyna się zastanawiać czy nie będzie musiała jej oddać do domu opieki.
            Ale się rozpisałąm nie na temat, ale tak jakoś mi się to przypomniało.
            Pozdrawiam
            Ivia
          • jagulec Re: Późne macierzyństwo.. 04.05.05, 23:55
            > Kurcze, a możliwe
            > jest nieposiadanie instynktu maicerzyńskiego? Bo ja o sobie tak właśnie myślę.

            Ja cale zycie tak o sobie myslalam. Nie przesadzam, bo juz w wieku lat 7 czulam
            odraze do zabawiania piaskownicowych maluchow wzorem moich kolezanek, i tak mi
            zostalo na baaaaardzo dlugo. No i w koncu stalo sie: mam 32 lata i 14m core.
            Fajerwerkow uczuciowych nie doswiadczylam, do dzisiaj doluje mnie
            ubezwlasnowolnienie w obliczu nowych obowiazkow, ale jakos sie kreci...
            Najgorsze w gruncie rzeczy jest ciagle poczucie obowiazku: musze, powinnam, nie
            moge... Poniewaz cale zycie myslalam, ze bede fatalna matka, teraz owo poczucie
            kaze mi opowiadac bajeczki i wymyslac cuda na kiju w czasie kiedy marze o
            poczytaniu ksiazki. Co do instynktu to ja na niego nie liczylam, podeszlam do
            sprawy jak do obowiazku do wykonania i po dziecku nie widac ze matka taka
            spaczona wink
    • panikara1 Re: Późne macierzyństwo.. 07.03.05, 15:33
      ja miałam 32 lata i szczerze mówiąc psychicznie nie była wcale gotowa - nawet
      mi było trochę wstyd za siebie, ale co zrobić, - tak czułam. A teraz myslę, że
      to był dla mnie dobry moment, chociaż oczywiście, niektórzy będą uważać , ze to
      bardzo późno, dla innych też będzie za wcześnie. Bardzo dużo moich koleżanejk
      około 30 nie ma maleństwa. Jeśli się jednak zdecydujesz, - słowo daję -
      wszystko się przewartościuje i nie ma siły, abyś nie była z tym szczęśliwa smile
      • aneczka10 Re: Późne macierzyństwo.. 07.03.05, 15:43
        Trzeba też pomysleć o dziecku, które będąc dwudziestolatkiem może być
        sierotą sad
        • ula_max wiesz aneczka10... 05.05.05, 07:05
          jak masz pisać takie bzdury to nie pisz, sierotą można być w każdym wieku i z
          różnych powodów. Oj nieładnie.
    • jokrru Re: Późne macierzyństwo.. 07.03.05, 15:47
      Polecam wątek:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25201&w=20733677
      A tak w ogóle, to warto zajrzeć:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25201
      • chloe30 Jokrru! 07.03.05, 16:05
        Dzięki! mam nadzieję, że przyszłe mamy po 30stce też tam mogą bywać, bo ja sie
        wpisuję smile

        Pozdr.
    • melka_x Re: Późne macierzyństwo.. 07.03.05, 15:49
      Rozdzwiek miedzy biologicznie, a spolecznie najlepszym wiekiem do macierzynstwa
      caly czas rosnie. Kobieta po 30-tce w pierwszej ciazy nikogo juz chyba nie
      dziwi. Jednak statystycznie rzecz biorac ciaza kobiety po 30-tce jest obarczona
      wiekszym ryzykiem niz w przypadku 25-latki. Wiekszosc poloznikow jest zdania,
      ze to wlasnie coraz czeste, pozniejsze ciaze stoja (miedzy innymi) za wzrostem
      liczby poronien, przedwczesnych porodow i innych komplikacji. Kolo 40-tki
      plodnosc drastycznie maleje. Powszechne przekonanie, ze KAZDA 40-latka jesli
      zechce bedzie miec dziecko jest mylne, uda sie to tylko niektorym (nie pamietam
      dokladnych statystyk, ale zdajscie, ze szanse na zdrowa, donoszona ciaze w
      wieku 40 lat nie siegaja nawet 50%). Reszcie przeszkodzi zbyt duza liczba
      bezowulacyjnych cykli, zbyt niska jakosc jajeczek, zmiany hormonalne, miesniaki
      i inne atrakcje tego typu, ciezkie wady plodu (w koncu nie przypadkiem uwaza
      sie, ze kobiety po 35 roku powinny byc z automatu kierowane na amnio).
      Uprzedzajac glosy ktore zaraz zapewne sie pojawia 'mialam 37 lat i urodzilam
      bez zadnych problemow zdrowe dziecko' jasne, tak sie zdarza. Ale statystycznie
      rzecz biorac ryzyko problemow z zajsciem, donoszeniem czy urodzeniem chorego
      dziecka jest o wiele wyzsze.

      Nie namawiam Cie na dziecko, jesli czujesz, ze nie, rozumiem to, sama dlugo
      zwlekalam. Natomiast sadze, ze majac 30-tke warto zdawac sobie sprawe, ze
      przekonanie, ze dziecko bedzie sie moglo pojawic za 5, 7 czy 10 lat moze sie
      nie sprawdzic.
      • chloe30 Re: Późne macierzyństwo.. 07.03.05, 16:02
        Kurcze, myślałam, że odezwą się "późne" mamy smile)) i ugruntują we mnie
        przekonanie, że mogę sobie jeszcze tyyyle czekać, a tu...
        Oczywiście wiem, że macie rację, i wiem też że skoro o tym myślę (a nawet
        siedzę na tym forum smile) to coś jest na rzeczy. Może muszę jeszcze bardziej
        pomyśleć smile

        Pozdr.
      • ledzeppelin3 Re: Późne macierzyństwo.. 07.03.05, 16:17
        melka_x, kurczę, znowu muszę się całkowicie z Tobą zgodzić...Czemu Ty zawsze
        piszesz to, co ja bym chciała?smile
    • joanna_poz Re: Późne macierzyństwo.. 07.03.05, 16:02
      Mam 33 lata i 7,5 miesięcznego synka.
      Zaszłam w ciążę przy pierwszej próbie w swoje 32 urodzinysmile. Z ciążą nie miałam
      żadnych problemów, przebiegała wzorowo, a moje watpliwosci co do wieku lekarz
      prowadzacy ciąże skwitował że chyba raczę żartować..
      Synek urodził się zdrowy - jako ciekawostke dodam, że w szpitalu zarówno na
      sali poprorodowej, jak i potem na oddziale bylam jedyna mamą po 30-tce, za to z
      donoszona ciążą, wokól siebie miałam sporo młodsze mamy za to z 2-kilogramowymi
      wcześniaczkami.
      Mój wybór nie był kwestią jakiejkolwiek mody - po prostu to był ten własciwy
      moment. Przede wszystkim dojrzeliśmy do tego psychicznie, mamy równiez - co
      ważne - dobrą stabilną sytuację materialną, aby zapewnić naszemu synkowi
      bezpieczne wspaniałe dzieciństwo.
      Pozdrawiam,
      Joanna
      • ledzeppelin3 Re: Późne macierzyństwo.. 07.03.05, 16:18
        Po prostu miałaś farta
      • melka_x Re: Późne macierzyństwo.. 07.03.05, 16:21
        Joanno specjalnie podkreslalam, ze osobiste doswiadczenia nie musza potwierdzac
        statystyk. Skoro jako przyklad dalas wczesniactwo - najwieksze ryzyko
        przedwczesnego porodu jest przy bardzo mlodym wieku matki (ponizej 20 roku
        zycia) i po 35 roku, z poronieniami jest podobnie.

        Statystyki nie daja pewnosci, okreslaja tylko prawdopodobienstwo.
        • joanna_poz Re: Późne macierzyństwo.. 08.03.05, 10:07
          Otóz to Melko - statystyki nie dają pewności, dobrze powiedziane. Znam
          dziewczyny 20 paroletnie, które urodziły ciężko chore dzieci i mają żal do
          świata i statystyk, bo przecież w tym wieku nie powinno im się to przydarzyc.
          Mam również znajome, które zaplanowały macierzyństwo po 35 roku zycia i
          niestety pomimo chęci i starań mamami już nie zostaną.
          Jaki z tego wniosek? - statystyki warto znać, ale decyzję o macierzyństwie
          raczej podejmować na podstawie innych przesłanek - nie namawiania innych, na na
          zasadzie "bo w tym wieku juz wypada" itd. Po prostu poczekac na ten
          najwłaściwszy moment naszego życia.
          Pozdrawiam,
          Joanna
    • 18lipiec A od kiedy jest późne macierzyństwo?????? 07.03.05, 16:18
      Bo ja myślałam że 30 tka to normalny wiek...
      • melka_x Re: A od kiedy jest późne macierzyństwo?????? 07.03.05, 16:23
        > Bo ja myślałam że 30 tka to normalny wiek...

        W sensie dojrzalosci spolecznej, jesli mowimy o probce z duzego miasta i
        wyzszym wykszalceniem to jak najbardziej masz racje. Jednak z czysto
        biologicznego punktu widzenia najlepszy czas na rodzenie jest miedzy (mniej
        wiecej) 22 a 28-29 rokiem zycia.
      • chloe30 Re: A od kiedy jest późne macierzyństwo?????? 07.03.05, 16:38
        18lipiec napisała:

        > Bo ja myślałam że 30 tka to normalny wiek...

        30tka może jest. Ale ja chciałabym tak jeszcze 5, 6, a nawet więcej lat
        zaczekać.
        A wtedy może być problem. I to jest mój problem smile)
        • verdana Re: A od kiedy jest późne macierzyństwo?????? 07.03.05, 16:59
          Ja urodziłam bez żadnych problemów dziecko w wieku 37 lat - całkowicie zdrowe,
          4kg (a ja półtora metra). No, ale to było trzecie dziecko i ono, a nie ja
          podjęło decyzję o swoim przyjściu na świat.
          Mimo, że bardzo jestem zadowolona itd, odradzałabym czekanie jeszcze 5-6 lat.
          Wiem, że teraz to niemodne i wszyscy mówia, aby czekać na instynkt, ale moje
          doświadczenia i doświadczenia znanych mi późnych matek sa bardzo różne i nie
          zawsze zachęcajace.
          Po pierwsze - trzeba będzie zrobić badania prenatalne. Badania nie bolą, nie są
          uciążliwe, ale czekanie na ich wynik - to horror. Przynajmniej dla mnie.
          Po drugie - 40 latka radzi sobie bez wysiłku z niemowlęciem. Ale 55 latka nie
          pójdzie zazwyczaj ze swoim nastolatkiem w góry, nie zna współczesnych rozrywek,
          chce już raczej swietego spokoju niż szalejącej w domu bandy. Okres jej
          klimakterium zbiega się z okresem dojrzewania dziecka, a często i z czasem, gdy
          dziadkowie są starzy i wymagają pomocy. Znam bardzo wiele starszych matek
          rewelacyjnie radzacych sobie z małym dzieckiem, w których nie poradzono sobie z
          okresem nastolatkowym. Albo wychowano starych-malutkich, kompletnie
          uzależnionych od mamusi, albo totalnych buntowników. Bo jest tu przepaść
          pokoleniowa - dwóch pokoleń, a nie jednego.
          I wreszcie babcie. Ani Wsze dziecko nie bedzie miało sprawnej, jeszcze młodej
          babci, ani Wasze wnuki. A dziadków warto mieć - więc jednak przez późne
          macierzyństwo dzieci sie czegoś w życiu pozbawia.
          • mufka51 Re: A od kiedy jest późne macierzyństwo?????? 04.05.05, 23:02
            Na zostanie mamą zdecydowałam się w wieku 29 lat.Mamą zostałam mając 32 lata.Nie
            mamą biologiczną.Mojego syna urodziła 18 letnia dziewczyna nie wiem,czy nie
            przygotowana do macieżyństwa...Mogę się tylko domyślac,że tak było,ponieważ 1.5
            roku wczesniej(!) urodziła dziecko ,które także oddała.
        • jokrru Re: A od kiedy jest późne macierzyństwo?????? 07.03.05, 17:31
          chloe30 napisała:

          > 30tka może jest. Ale ja chciałabym tak jeszcze 5, 6, a nawet więcej lat
          > zaczekać.
          > A wtedy może być problem. I to jest mój problem smile)

          Choć w moim wykonaniu to stwierdzenie może być dziwne, ale powiem:

          Bałabym się tak długo czekać na pierwsze dziecko.
          Problem polega na tym, że gdy coś "nie wyjdzie" to już nie będzie
          czasu (lub będzie krótki) na leczenie.
          K.
          • chloe30 Re: A od kiedy jest późne macierzyństwo?????? 07.03.05, 17:39
            jokrru napisała:

            >
            > > Bałabym się tak długo czekać na pierwsze dziecko.
            > Problem polega na tym, że gdy coś "nie wyjdzie" to już nie będzie
            > czasu (lub będzie krótki) na leczenie.
            > K.

            No i to właśnie jest dylemat. Nie chcę się juz decydować tylko z powodu "bo
            potem może byc problem"
            Mnie dziecko wydaje sie takim wyzwaniem, uwiązaniem, zrezygnowaniem, (to TYLKO
            MOJE zdanie!), że jak juz podejmę decyzję, to dlatego, że czuję się na siłach
            to wyzwanie etc. podjąć, a nie żeby, jak ktoś ładnie napisał "zdążyć przed
            Panem Bogiem"
            Chcę na milion procent być pewna, że chcę. A nie że muszę, bo będzie za późno.

            Kurcze, żebym chociaż ten słynny tykający zegar słyszała! A tu nic!
            • mama.ali Re: A od kiedy jest późne macierzyństwo?????? 07.03.05, 18:18
              > Chcę na milion procent być pewna, że chcę. A nie że muszę, bo będzie za późno.

              Watpię żebyś kiedykolwiek taką pewność miała....warto też pamiętać, że kto nie
              gra, nie wygrywa...
              • hanna26 Re: A od kiedy jest późne macierzyństwo?????? 07.03.05, 21:04
                Moje pierwsze dziecko urodziłam kilka dni po 34. urodzinach. Dziecko zdrowe,
                bardzo dobrze rozwinięte, ale.. na tę ciąże czekalismy półtora roku i nie obyło
                się bez leczenia. Teraz jestem w drugiej ciąży i cieszę się, że nie czekałam
                jeszcze kilku lat...
    • ezagraj Re: Późne macierzyństwo.. 07.03.05, 21:30
      Prawda jest taka że każdy sam podejmuje decyzję kiedy chce mieć dziecko z
      takich czy innych przyczyn. ODkładjąc tą decyzje na potem powinniśmy jednak
      wziąść pod uwagę to że po
      1 im kobieta starsza tym większe prawdopodobieństwo wystąpienia chorób
      genetycznych (wiem cos o tym bo mam w rodzinie kobietke która w wieku 33 lat
      urodziła chłopca z zespołem Downa)
      2 nie ma żadnej zasady że jak sobie ubździmy że teraz to chcemy mieć dziecko to
      zajdzie sie w ciążę i sie nie poroni. Ja moja kruszynke urodziłam jak miałam
      jeszcze 25 lat a ciąża była bardzo ciężka zagrożona od początku ( pierwszą
      poroniłam) zakończona cc mimo że ja jestem zdrowa wysportowana i nigdy nie
      choruję
      3 jak juz zostanie się tą mamą to człowiek chciałby się nacieszyc tą swoją
      pociechą zobaczyć jak dorasta zakłada rodzinę a nie osierocic w wieku 15 czy 20
      lat. Ja wim że każdy chciałby żyć jak najdłużej ale to nie do nas zależy a im
      człowiek starszy tym więcej chorób i finał taki że zamiast my dzieckiem to ono
      nami sie będzie musiało zająć a to nie tak chyba ma wyglądać.
      Nie namawiam nikogo, nie każdy musi mieć dzieci ale jak juz ktoś chce mieć
      dziecko to niech pomyśli też o nim i o jego przyszłości jak ona będzie
      wyglądała, czy zdążymy go przygotować do dorosłego życia zanim nas braknie?
      Moja kolezanka boryka sie z tym problemem bo została sama bez rodziców i
      uwierzcie to nie jest miłe.
      Jest takie powiedzenie lepiej wcale niz późno i chyba to się właśnie do tej
      kwestji odnosi.
      • babsee Re: Późne macierzyństwo.. 07.03.05, 22:38
        Historia mojej koleżanki z pracy-wszystko miała zaplanowane-do 30-slub i
        poslubiła fajnego gościa,póżniej podróże,szaleństwa i miłość we dwoje-jak
        chciała tak miała,później dom(bo dziecko musi mieć ogród)lepsza fura(bo ta
        stara może się rozwalić)aż doszła do 36 i kolejnym punktem do zrealizowania
        było dziecko.I tu koszmar-okazało się,że przekwitła!Jej @ były
        bezowulacyjne.Leczyła się jeszcze ale nic to niestety nie pomogło.Ja też byłam
        w szoku,bo nie pomyslałabymże w tym wieku można już miec menopauzę.Bardzo fajna
        babka i szkoda mi jej,bo wiem,że bardzo,bardzo chciała.Tak więc,pewnych rzeczy
        nie da się przewidzieć ani tym bardziej zaplanowac.I ja nie strasze-ja tylko
        opisuję koleżankę.To nie reguła.Pozdrawiam.
    • mbkow Re: Późne macierzyństwo.. 07.03.05, 22:25
      no nie wiem, czy 'dluzsze' zycie samemu, na luzie, robisz co chcesz, kiedy
      chcesz i jak dlugo chcesz, owocuje checia wpadniecia w pieluchy... wink))
      troszke sie posnulam po lekarzach i nie moge powiedziec nic oprocz tego, ze
      wiekszosc dziewczyn z problemami ma okolo 30stki. na patologii w szpitalu
      raczej tez... generalnie zawsze byl przekroj wiekowy, wiec chyba nie ma
      specjanej zasady.
    • korniszo_on Re: Późne macierzyństwo.. 07.03.05, 22:51
      Ja pierwsze dziecko urodziłam 3 tygodnie przed 30. Następne pół roku przed 35.
      Nic się nie przejmuj - co ma być to będzie, jak nie czujesz "melodii" do
      macierzyństwa, to daj sobie spokój - nic na siłę. Rozwiązania siłowe bowiem na
      ogół dobrze się nie kończą. Przecież nie każda kobieta musi być matką. Teraz
      już nie takie czasy, że TRZEBA.
    • mamadwojga Re: Późne macierzyństwo.. 08.03.05, 09:05
      Już o tym pisałam ale babcia mojego męża pierwsze dziecko urodziła w wieku 36
      lat a potem jeszcze urodziła piątkę (jedno zmarło). Teraz ma 95 lat, dożyła
      prawnuków, jest w dobrej formie.
      Na pewno zdrowiej jest mieć dziecko koło 20-tki, ale nie trzeba się załamywać
      jeśli po 30-tce nie czuje się do dzieci "powołania".
    • ula_max urodziłam swoje jedyne maleństwo... 08.03.05, 09:30
      w wieku 31 lat. Czy to późno. Nie wiem, bo dla mnie to było w sam raz. Nie
      wyobrażam i niewyobrażałam sobie mieć dziecko w wieku 20-30 lat. Dla mnie to
      szok. Lata te poświeciłam na zdobywanie wiedzy, karierę, zwiedzanie świata,
      imprezy, zabezpieczenie środków na przyszłość. Nie mam kłopotów finansowych,
      nie mam kłopotów z mieszkaniem, pracą, teściowymi. Nic nie spada na mnie jak
      grom z jasnego nieba, licze na swoje siły i daję radę. Nie nalezy ulegać
      stereotypom. Dodam jeszcze że pochodzę z malutkiej miejscowości, gdzie
      dziewczyna w wieku 20 lat bez męża i dziecka to co najmniej dziwaczka.
      • niunia44 Kazdy wiek niesie jakies % ryzyka... 08.03.05, 13:40
        Ja uwazam że w zyciu nie ma chyba na nic reguły. Mam zdrową kolezanke która
        urodzila dziecko w wieku 22 lat z Zespołem Downa. Nie sądze zeby przez chwile
        będąc w ciązy w tym wieku pomyslala o zrobieniu badań prenatalnych. W tej
        chwili ma 26 lat chiciałaby mieć drugie dziecko ale boi sie podjac decyzji czy
        los znow czegos nie przyniesie.
        Pozdrawiam
        Ewka
        • marianna72 Re: Kazdy wiek niesie jakies % ryzyka... 08.03.05, 14:10
          No to i ja sie dopisze . Jestem mama dwojki dzieci a w listopadzie
          prawdopodobnie pojawi sie trzecie. Pierwsza ciaze 12 lat temu (mialam wtedy 20
          lat) przechodzilam rewelacyjnie zadnych dolegliwosci ( lekkie mdlosci ale nic
          szczegolnego poza tym) Dziesiec lat pozniej zaszlam w kolejna ciaze planowana (
          zaszlam w pierwszym cyklu) ale ciaza byla okropna, nie byla na szczescie ciaza
          zagrozona ale dopadaly mnie wszystkie dolegliwosci ciazowe z wymiotami do
          ostatniej chwili , zgaga ogolnym oslabieniem rwa kulszowa itp .Urodzialm przez
          cc bo dziecko tracilo tetno
          Wiem ,ze to nic w porownaniu z tym co przechodza inne dziewczyny ale ja
          porownuje moje dwie ciaze i smiem twierdzic, ze wszelkie dolegliwosci byly
          spowodowane moim wiekiem .
          Teraz zapowiada sie jeszcze gorzej bo jestem dopiero w 6 tyg a dopadaja mnie
          juz zawroty glowy ( nigdy nie mialam w poprzednich ciazach ), ciagle biegunki,
          fatalne zylaki na nogach itd
          Podkreslam ,ze jestem osoba raczej zdrowa a jednak wiek robi swoje a ciaza jest
          duzym wysilkiem dla organizmu .
          W pierwszej ciazy nie bylam absolutnie dojrzala do macierzynstwa w sensie
          psychicznym, teraz owszem ale coz z tego biologia swoje a psychika swoje.
          Pozdrawiam
          • malgog Re: Kazdy wiek niesie jakies % ryzyka... 08.03.05, 15:09
            Pierwsze dziecko urodziłam w wieku 34 lat, drugie w wieku 38.

            Nie miałam kłopotów z zajściem, w obu ciążach czułam się rewelacyjnie, żadnych
            dolegliwości, super wyniki, dzieci zdrowe, ale...

            teraz mam 39 lat i ...5 latka i roczniaka na głowie i musze przyznać, że
            czasami tracę siły, dodam, że pracuję zawodowo.

            Jak ktoś mądrze wspomniał trzeba również myśleć o tym, aby starsze, dorastające
            dziecko miało matkę, a nie babcię.

            Ja wiem, że małe dziecko w pewnym wieku odmładza, dodaje wigoru, ale nie
            oszukujmy się
            wychowanie dziecka to ciężki kawałek chleba,
            to nie tylko spacerki, karmienie i przewijanie,
            to naprawdę ciężka i czasami wyczerpująca praca.

            Być może piszę to z perspektywy "prawie" samotnej matki, na której barkach jest
            trud wychowania dwójki bardzo żywych maluchów i stąd taki pesymizm.

            Jestem szczęśliwa, ale jednak czasami żałuję, że niezdecydowałam się
            przynajmniej 10 lat wcześniej.

            Nawet gdybym wtedy miała je wtedy wychowywać samotnie.
        • milarka Re: Kazdy wiek niesie jakies % ryzyka... 08.03.05, 15:02
          niunia44 napisała:

          > Ja uwazam że w zyciu nie ma chyba na nic reguły. Mam zdrową kolezanke która
          > urodzila dziecko w wieku 22 lat z Zespołem Downa.

          Oczywiście, że nie ma reguły, i że dziecko z zespołem Downa można urodzić
          również przed 30. Ale po 30 prawdopodobieństwo urodzenia dziecka chorego na tę
          chorobę ogromnie wzrasta.
    • maadzik3 Re: Późne macierzyństwo.. 08.03.05, 21:56
      coz, wlasciwie wszystko juz zostalo powiedziane. Decyzja musi byc Twoja i
      Twojego partnera. To na Was spadna jej skutki, ale poniewaz jesli zdecydujecie
      sie na dziecko to i ono poniesie wszystkie skutki tej decyzji wiec sprobuj
      wyobrazic sobie siebie w wieku 40, 50, 55 lat. Kiedy bedziesz jeszcze miala
      sily i ochote (oraz srodki) na: male dziecko, jazde na rowerze, dlugie
      dyskusje, nastoletni bunt, przezywanie matury dziecka? Wyznacz jakas linie
      graniczna (kazdy ma inna tolerancje, swoja juz pewnie znasz) i... zobacz. Jesli
      dojdziesz do maksymalnego wieku i ciazy nie bedzie (a zwlaszcza jesli nie
      bedzie ochoty na nia) - to moze po prostu nie jestes stworzona do
      macierzynstwa? Wiekszosc kobiet w pewnym momencie swego zycia chce miec
      dziecko, ale to znowu tylko statystyka. Nie kazda chce, a dzis juz nie kazda
      musi. Nic na sile bo skrzywdzisz i siebie i dziecko. Przemysl, to tak osobista
      decyzja ze nie smiem Ci doradzac nic poza dokladnym przemysleniem sprawy i
      pobawieniem sie w "co by bylo gdyby", ale rozwazyc musisz wszelkie argumenty. I
      pamietaj ze Ty masz wybor, Twoje ewentualne dziecko miec go nie bedzie, wiec
      cala odpowiedzialnosc spoczywa na Tobie i Twoim partnerze.
      Magda
      • chloe30 Re: Późne macierzyństwo.. 09.03.05, 08:47
        Dzieki dziewczyny za tyle mądrych odpowiedzi. Jasne, że decyzję ja muszę
        podjąć, i pewnie jeszcze trochę poczekam z ostatecznym jej podjęciem (zresztą
        kto wie, przecież życie może zdecydować za mnie - czasem na to po cichu
        liczę smile))
        Dzięki i pozdrawiam
        • allga Re: Późne macierzyństwo.. 09.03.05, 10:26
          To i ja się dopiszę.
          Urodziłam w wieku 34 lat. Myślę o drugim.
          To, że jesteś tu na forum, wiele znaczy. Tak, jakby jakaś część Ciebie już
          chciała... To tak, jak ze mną kilka lat temu: "dziecko? eeeee, jeszcze nie..."
          a po narodzinach Marianny odnalazłam w domu sporo książek o dzieciach, które
          kupowałam jeszcze przed jej poczęciem, zupełnie przypadkiem, jakby poza
          świadomością, jakby chyłkiem i w ukryciu przed samą sobą. Dziewczyny na forum
          polecały jakąś książkę, po czym okazywało się, że ona stoi już na mojej półce.
          Nie pamiętam od kiedy...

          Życzę Ci wszystkiego najlepszego w tej trudnej i pięknej sprawie!
    • mbkow www.badaniaprenatalne.pl 09.03.05, 10:18
      niedawno przeczytalam i bylam strasznie zaskoczona, wiec jeszcze dodam do tego
      watku cytat:
      "W Polsce proponuje się inwazyjne badania prenatalne tylko kobietom powyżej 35
      roku życia. Dzieje się tak dlatego, gdyż największe ryzyko wystąpienia zespołu
      Downa jest u starszych matek. Niestety jednak aż 70% dzieci obarczonych tą
      chorobą rodzą matki, które nie ukończyły jeszcze 35go roku życia. Paradoks?
      Nie, po prostu 95% dzieci rodzi się matkom młodszym, które często nie maja
      pojęcia, co im grozi."
    • lyla1 Re: Późne macierzyństwo.. 09.03.05, 11:32
      Urodziłam pierwsze dziecko w wieku 31 lat. Ciążę przechodziłam wzorcowo.
      Dziecko w chwili urodzenia ważyło 4,06 kg i mierzyło 60 cm długości. Ja sama
      mam 164 cm. Nie widze powodu, żeby obawiać się późnego macierzyństwa. Trochę
      jednak żałuję, że gdy ja będę miała 50 lat, to mój syn dopiero 20, no, ale cóż.
      Nie ukrywam, że chciałabym mieć jeszcze jedno dziecko, może za rok? A dziś
      kończę 34 latka.
    • jalawenda Re: Późne macierzyństwo.. 04.05.05, 22:12
      Ja zdecydowalam sie. Urodzilam 27listopada ubr. niedlugo po skonczeniu 40. lat.
      Z zajsciem w ciaze nie mialam zadnych problemow. W 6. tygodniu male krwawienie
      a potem... wszystko cudownie. Porod zabiegowy (proznociag), z powodu tego, ze
      glowka zahaczyla sie o jakas kosc. Bylo ciezko ale wszystko jest OK. Synus
      cudowny i zdrowy. Jezeli prezyszla mama jest dobrego zdrowia a rodziny bez
      obciazen genetycznych, to szansa na zdrowe dziecko jest ogromna. No i trzeba
      folik przyjmowac. Ja bralam go prawie przez rok. Pozdrawiam...
      jalawenda
    • aluc Re: Późne macierzyństwo.. 04.05.05, 22:25
      nie można wszystkiego przekładać tylko i wyłaczne i na medyczne statystyki,
      ryzyko powikłan i tak dalej

      jeśli nie chcesz mieć dziecka teraz, to nie powinnaś go teraz mieć i tyle

      być może za 5 lat będziesz chciała i nie będziesz mogła, ale to jest już
      zupełnie inna sprawa, nikt nie da gwarancji zdrowej dwudziestolatce, że zajdzie
      od pierwszego strzału

      pierwsze dziecko urodziłam mając 31 lat, drugie - niecałe 34, byłam porządnie
      medycznie obciążona, a mimo to ciąże były nudne, porody lekkie, dzieci zdrowe
      jak byki... no i w drugą ciążę zaszłam łatwiej niż w pierwszą
      mam nadzieję, że przed czterdziestką z jedno jeszcze mi się uda urodzić wink
      nie czynię tego z nakazu mody, a dlatego, że dopiero teraz stać mnie finansowo,
      emocjonalnie i mentalnie na mienie dzieci - wcześniej sama byłam wyrośniętym
      bachorem
    • edit30 Re: Późne macierzyństwo.. 04.05.05, 23:41
      Urodzilam majac 31 lat. Nie czulam zadnego instynktu macierzynskiego, chociaz
      wczesniej myslalam o tym, by miec dzieci. Po prostu zdecydowalismy, ze teraz
      jest wlasciwy moment. Na poczatku bylo ciezko, bo dla mnie duza trudnoscia
      poznego macierzynstwa jest to, ze czlowiek po 30 ma juz swoje przyzwyczajenia:
      kino, wypady na weekend, znajomi, gazetka z kawka w ciszy..., a nagle trzeba
      wszystko zmienic. Po 2 latach moj synek jest dla mnie najwiekszym szczesciem i
      nigdy nie podejrzewalam, ze tak bardzo bede go kochac. Czlowiek poznaje sam
      siebie cale zycie.
Pełna wersja