Dodaj do ulubionych

Na chamstwo nie ma lekarstwa...

11.03.05, 13:24
Drogie mamy, piszę aby sie wyżalic i odreagować... Niestety jestem osoba,
która strasznie wszystko przeżywa...Ale do rzeczy:

Przypadek dzisiejszy:

Mielismy dziś wizyte w przychodni Medycyny Rodzinnej na Wrzecionie dla dzieci
zdrowych. jeśli ktoś tam był, to wie że poczekalnia dla dzieci zdrowych jaest
małym pomieszczeniem. Do którego trzeba sie dostac idąc koło recepcji i
przychodnię dla dzieci chorych (niestety). Otóz dotarlismy do tego
pomieszczenia, rozebrałam dziecko i czekalismy na nasza kolej, bo poprzednia
wizyta sie przedłużała. W poczekalni były tylko 2 krzesła, zajęte przez pewną
ciocię, która czekała na ludzi którzy byli u lekarza. Ciocia siedziała na
jednym krześle a drugie zajmowała sterta kurtek. Przez całe 10 min, kiedy tam
staliśmy. Nie była na tyle domyślna i uprzejma , żeby zaproponować zwolnienie
jednego miejsca, choćby poprzez przeniesienie kurtek, na wieszak, który stał
obok, albo na przewijak, z którego nikt nie korzystał. Podawalismy tylko
sobie z mężem dziecko z rak do rąk, ponieważ mała jest juz dość ciężka ( ma 7
miesięcy). A Ciocia nic, nawet powieka jej nie drgnęła. Po jakimś czasie
wyszła para z dzieckiem, na które ciocia czekała, więc zwróciłam dziewczynie
uwage aby powiedziała cioci, że należy ustepować miejsca osobie z dzieckiem
na reku, tym bardziej, że wystarczyło wziąć kurtki na kolana i tym bardziej,
że ciocia nie czekała na wizyte, więc mogła poczekać na krzesłach obok
recepcji. Oczywiście moje słowa były wypowiedziane bardzo grzecznie i
kulturalnie, natomiast wzbudziły agresywną reakcję całej trójki, która
zaczęła wrzeszczeć jak opętana. W końcu mój mąż powiedział tego mężusia
(który mnie wczesniej obraził) , że może wyjda na zewnątrz, co miało oznaczać
oczywiscie spokojne dokończenie dyskusji. Oczywiscie skończyło się to tym, że
te ćwoki wezwały policję... Jak przyszedł policjant, to zapytał co maja na
myśli móiąc, że padła groźba karalna. Na co ten gośc mówi, że mój mąż
zaproponował mu wyjście na zewnątrz. Na co policjant stwierdził, że mój mąż
zrobił słusznie, bo takich rozmów nie powinno sie prowadzić pod drzwiami u
lekarza.(rotfl) I że to jest nasz problem a nie policji ( szkoda tylko, że
ich nie obciążył za nieuzasadnione wezwanie). Dodam jeszcze jedno, że w
trakcie przedstawiania sprawy polcjantowi, mój mąż mówił cicho i kulturalnie
a tamci idioci rozdzierali się na całą przychodnię 9 a ich dziecko zanosiło
sie płaczem)...Jak opowiedaziałam w środku lekarkom co sie stało,
stwierdziły, że na chamstwo nie ma rady... No cóz faktycznie -nie ma.
Bardzo przeżywam całą sprawę, ale musiałam zwrócic uwagę, bo inaczej bym
sobie pluła w brodę przez 2 tygodnie, że nie zareagowałam odpowiednio. Ale
tak to juz chyba jest że kulturalna uwaga zwrócona chamowi, wzbudzi tylko
jego agresję, a nie poczucie winy, na co przykłądem jest wczorajsza przygoda.

Przypadek drugi:

Wczoraj wieczorem wracałam z pracy. Była mała śniezyca. Schroniłam sie z
koleżanką i 8 innymi osobami w wiacie przystankowej. Nagle zaleciał mnie
smród papierosów. Zobaczyłam, że 2 pani- matka i córka bezceremonialnie
rozparły sie na ławce pod wiata i zaczęły palić papierosy, nie zwracając
uwagi, że jest dużo osób pod wiatą, które bynajmniej nie palą...
Więc grzecznie zwróciłam sie do pań ze słowami :
"przepraszam bardzo, czy mogłyby panie nas tu nie zatruwać?" Na co usłaszałam
wypowiedziane agresywnym tonem, że jak mi sie nie podoba, to moge wyjść za
przystanek. Stwierdziłam, że nie tylko mnie sie nie podoba. Na szczęście
poparły mnie bardzo energicznie inne osoby. Niestety nie skutkowałało, bo
panie cały czas były agresywne i nie raczyły zakończyć palenia. W końcu
bardzo inteligentny młody człowiek podszedł do nich i wyrwał im papierosy z
ust i ostentacyjnie zgasił nogą w śniegu, co wszyscy obecni przyjeli z
owacjamismile).

O TEMPORA! O MORES!
Obserwuj wątek
    • kalina_p Re: Na chamstwo nie ma lekarstwa... 11.03.05, 13:28
      Co do palenia - zgadzam się
      Co do ciotki - bez sensu, że się do niej po prostu nie zwróciłaś, żeby wstała
      albo wzięła kurtki. Dlaczego powiedziałaś to komuśinnemu o niej, jako osobie
      trzeciej, a nie jej bezpośrednio? Poza tym akurat w przychodni ja np. z
      dzieckiem na ręku nie siadam, bo mała woli "chodzić" noszona i oglądać świat i
      wiele dzieci tak ma. Tu Cię nie rozumiem - jak chciałaś usciąść to trzeba było
      powiedzieć to tej pani.
    • michiko zgadzam sie ale 11.03.05, 13:33
      palenie na wolnym powietrzu nie jest zabronione to wolny kraj wiec młody
      człowiek troche przesadził
      • sakada Re: zgadzam sie ale 11.03.05, 13:36
        Tak. Wyrwanie komuś fajki z ust też uważam za chamstwo zwykłe. Oczywiście
        zachowanie Pań też było niekulturalne, ale oko za oko...hmmm...
      • e_madziq Re: zgadzam sie ale 11.03.05, 13:37
        O ile sie nie mylę to zakaz palenia dotyczy miejsc publicznych i wiem, ze
        przystanki były do takowych zaliczane.
        Co do przychodni również uważam, ze trzeba było zwrócić uwage tej kobiecie a
        nie matce dziecka.
      • edzio_grubas Michiko-w Polsce jest zakaz palenia na przystanku. 11.03.05, 14:08
        • sakada Re: Michiko-w Polsce jest zakaz palenia na przyst 11.03.05, 14:12
          Edzio, ale to nie usprawiedliwia zachowania tego "inteligentnego młodego
          człowieka" Nie wyobrażam sobie jak można zrobić coś takiego. Pić w miejscach
          publicznych też nie można i co? Podejdziesz do pijącego piwo w parku studenta,
          wyrwiesz mu butelkę i rozbijesz na chodniku? Ludzie...
          • edzio_grubas Re: Michiko-w Polsce jest zakaz palenia na przyst 11.03.05, 14:17
            Sakado, jak ktoś sobie pije - mnie to nie truje i nie niszczy mojego zdrowia. A
            jeśli ktoś jest "głuchy" na prośby o zgaszenie papierosa i ponadto pali w
            niedozwolonym miejscu - popieram! Jedna kobitka napisała, żeby wezwać policję
            lub straż miejską - smieszne! Policja Ci powie, że ma ważniejsze sprawy na
            głowie, a zanim dojedzie straż miejska, to te baby już sobie pojadą (a siłą ich
            nie zatrzymasz). Uważam, że niektórych trzeba uczyć kultury (nawet w dość
            radykalny sposób). Pozdrawiam.
            • sakada Re: Michiko-w Polsce jest zakaz palenia na przyst 11.03.05, 14:23
              No dobrze, ale picie przez takiego delikwenta może przecież demoralizować
              dzieci. A co do uczenia kultury radykalnymi sposobami - znasz takie
              powiedzenie: "Pałą nie znienisz myśli"?
              • edzio_grubas Re: Michiko-w Polsce jest zakaz palenia na przyst 11.03.05, 14:29
                Picie demoralizuje tak samo jak palenie, drastyczne gry
                komputerowe, "świerszczyki" i inne. Powiedzenia nie znam, ale wiem, że
                mężczyźni wychodzący z wojska w większym odsetku są bardziej zdyscyplinowani i
                lepiej wychowani niż przed służbą. smile Poza tym jak się za przeproszeniem
                tresuje psy? Sorki za drastyczne porównanie.
                • sakada Re: Michiko-w Polsce jest zakaz palenia na przyst 11.03.05, 14:33
                  Tak. To było nie tylko drastyczne ale i kompletnie nie adekwatne porównanie.
                  Ale ufam, że zdajesz sobie z tego sprawę.
                  • edzio_grubas Re: Michiko-w Polsce jest zakaz palenia na przyst 11.03.05, 14:36
                    Czy ja wiem, czy 'nieadekwatne'? Zapewne poznasz jeszcze wielu ludzi, nie tylko
                    tych kulturalnych i dobrze wychowanych... Zapewne pokochałabyś ludzi jadąc
                    do "chorego" (patrz pijanego) karetką i chcąc mu pomóc np. położyć się na
                    noszach usłyszałabyś "co się ku..o gapisz". Ot - ludzie...
                    • sakada Re: Michiko-w Polsce jest zakaz palenia na przyst 11.03.05, 14:43
                      Znowu Edzio niebezpiecznie daleko odbiegasz od tematu. A skąd Ci tak na
                      marginesie przyszło do głowy, że ja w życiu spotykam tylko tych dobrze
                      wychowanych i kulturalnych?
                      • edzio_grubas Re: Michiko-w Polsce jest zakaz palenia na przyst 11.03.05, 14:49
                        Bo wykazujesz w stosunku do nich baaardzo dużo wyrozumiałości i tolerancji. Ja
                        nie toleruję tytoniu i palenia w miejscach publicznych. Też zwróciłabym uwagę
                        palącej kobiecie. A co by było, gdyby na tym przystanku było dziecko lub
                        astmatyk? Też powinno się milczeć? A autorka postu na pewno poprosiła te panie
                        kulturalnie o zgaszenie papierosów - tak przynajmniej powiedziała. I tu ją
                        popieram.
                        • anyaa77 Re: Michiko-w Polsce jest zakaz palenia na przyst 11.03.05, 14:57
                          Mało tego ja powiedziałam tym paniom, że jestem w ciązy, wiec szkodzą także
                          mojemu dziecku. Usłyszałam na to, że jak jestem w ciąży to żebym sie ta ciążą
                          zajęła a nie szukała zaczepki!

                          Ciekawe, czy nadal będziecie potępiać tego młodego człowieka, który stanął w
                          mojej obronie.
                          • kalina_p Re: Michiko-w Polsce jest zakaz palenia na przyst 11.03.05, 15:02
                            Młodego człowieka potępiam, bo NIE STANĄŁ W OBRONIE tylko zaatakował, a to dwie
                            różne sprawy.
                            I jak pisała Edzia i ja też, nie tędy droga, jakoś tak milej może, bardziej
                            dyplomatycznie...Chyba, że nie chodziło o efekt tylko o wywołanie awantury? To
                            wybrałaś najlepszy sposób...
                      • kingusi Re: Michiko-w Polsce jest zakaz palenia na przyst 11.03.05, 17:57
                        ja tylko jedno: nienawidze jak ktos bezczelnie dmucha tym dymem papierosowym
                        ludzia w twarz i nic i nikt sie nie liczy, czasem wlasnie na przystankach mam
                        wrazenie, ze ci palacy robia to bardzo demonstracyjnie i uwazam, ze gdybym to
                        ja palila to stanelabym sobie gdzies z boku po pierwsze zeeby innym nie
                        smrodzic, po wtore ze kobieta z fajka chyba nie ma sie czym chwalic na srodku
                        przystanku, w koncu skazuje sie na raka!
            • kalina_p Re: Michiko-w Polsce jest zakaz palenia na przyst 11.03.05, 14:26
              to ja jako ta kobitka, co napisała o strazy proponuję pobić kierowcę autobusu,
              który smrodzi spalinami i zatruwa, ruszając z przystanku!!!
              • edzio_grubas Re: Michiko-w Polsce jest zakaz palenia na przyst 11.03.05, 14:31
                Ok, pod warunkiem, że nie jesteś kierowcą i sama nie jeździsz autem (nawet z
                mężem). smile
                • kalina_p Re: Michiko-w Polsce jest zakaz palenia na przyst 11.03.05, 14:35
                  Hehehe, staram się nie, bo jeszcze się komuś narażę , że np. dziecko mi zacznie
                  w autobusia płakać a potem na forum znajdę tekst, że jestem chamem, bo na to
                  pozwalam i pasażerowie nie mogą w ciszy i spokoju myśleć o tym, jak tępić
                  chamstwo.
                  • edzio_grubas Re: Michiko-w Polsce jest zakaz palenia na przyst 11.03.05, 14:38
                    No pewnie! Płacz dziecka w miejscu publicznym to szczyt bezczelności i braku
                    wychowania! Powinno się takie dzieci kneblować. Tak więc ja jestem baaardzo
                    bezczelna..... smile
    • kalina_p Re: Na chamstwo nie ma lekarstwa... 11.03.05, 13:42
      a no właśnie, wyrwanie papierosów to dopiero było chamstwo. Samosądy powracaja,
      hehehe...
      A na przystankach z tego, co wiem, palić nie wolno.
    • weronikarb Re: Na chamstwo nie ma lekarstwa... 11.03.05, 13:45
      Co do pierwszej sytuacji, no cóż Ty też nie zachowałaś się grzecznie.
      Po pierwsze przy drugiej osobie nie mowi sie jako o kims nieobecnym. A Ty tak
      zrobiłaś, gdyż zwróciłaś sie do niewiem dziewczyny jak ciocia sie powinna
      zachowac.
      Dlatego z jednej strony nie dziwie sie ze wybuchneli - zwlaszcza jak maja taki
      temperament.
      Powinnas po wejsciu do pomieszczenia poprosic te "ciocie" czy niemoglaby
      przenies tych kurtek gdyz niemasz gdzie usiasc z dzieckiem - to błoby
      kulturalne załatwienie sprawy.
      Druga sytuacja

      Tekst: "przepraszam bardzo, czy mogłyby panie nas tu nie zatruwać?", czy nie
      moznaby to powiedziec iz np. pod ta wiata niestety bardzo czuc dym a jak
      wiekszosc ludzi nie pali i czy moglyby Panie go zgasic. Czy nie byłoby bardziej
      kulturalnie, a nie tak z grubej rury. Mogly poczuc iz naruszasz ich no niewiem
      godnosc czy cos w tym stylu i na zlosc Wam tak zrobily ze palily dalej.
      A juz wyrwanie papierosa z ust to chamstwo
    • bobasia1 Re: Na chamstwo nie ma lekarstwa... 11.03.05, 13:59
      Cóż... Zwrócenie uwagi cioci byłoby rzeczywiście skuteczniejsze i zapewne
      korzystniejsze dla Was. Ale tego nie da się już zmienić. Co do sytuacji na
      przystanku - nie rozumiem tego rozczulania się (ze strony osób komentujących)
      nad palącymi kobietami. Wszystkim znane są chyba skutki palenia biernego.
      Pozdrawiam.
      • anyaa77 Re: Na chamstwo nie ma lekarstwa... 11.03.05, 14:06
        No cóz widze, że nie znajde zrozumienia.

        1. Nie zwróciłam uwagi cioci, ponieważ staram się nie zwracać uwagi osobom
        starszym.
        2.Kultura nakazuje aby nie palić w miejscu gdzie znajdują się inne osoby
        niepalące.Przystanek jest pomieszczeniem uzytecznosci publicznej i w takowym
        obowiązuje zakaz palenia. Fakt że powiedziałam , ze pani ztruwa obecnych na
        przystanku, nie wbył niegrzeczny, bo był zgodny z prawdą. Co do wyrywania
        papierosów- byc może nie jest to najgrzeczniejsza, ale jak najbardziej
        prawidłowa reakcja.

        • weronikarb Re: Na chamstwo nie ma lekarstwa... 11.03.05, 14:07
          Mówiąc o kulturze, jak pamięta to niekulturalne jest zwracanie uwagi
          komukolwiek ze jest nie kulturalny smile
        • kalina_p Re: Na chamstwo nie ma lekarstwa... 11.03.05, 14:12
          Duuuużo większym chamstwem było powiedzienie o cioci jako trzeciej osobie,
          naprawde!
          Wyrywanie NIE jest dobra reakcją. Mogłaś wezwać straż miejską, policję -
          powtarzam - chamstwo Cie razi a sama zachowujesz się chamsko. Nielogiczne dla
          mnie.
        • isma Re: Na chamstwo nie ma lekarstwa... 11.03.05, 14:16
          Oj, obawiam sie ze z tym "pomieszczeniem uzytecznosci publicznej" to jednak
          jest mala nadinterpretacja. O ile pamietam, podejmowane w kilku miastach proby
          zwalczania palaczy na przystankach spelzly na niczym, z powodu trudnosci w
          zdefiniowaniu granic przystanku (zasieg wiaty? a jak przystanek nie ma wiaty,
          tylko sama laweczke?).
          Co mnie prywatnie martwi, ba sama jestem uczulona na dym, ale jakas logika w
          tym jest.
        • umasumak do Anyaa 11.03.05, 14:22
          anyaa77 napisała:

          > No cóz widze, że nie znajde zrozumienia.
          >
          > 1. Nie zwróciłam uwagi cioci, ponieważ staram się nie zwracać uwagi osobom
          > starszym.

          Za to zwracasz uwagę osobom towarzyszącym tym starszym osobom, tak jakby ich
          samych nie było, bądź tak jakbyś się obawiała, że Cię nie zrozumią (uwiąd
          starczy?) - to dopiero nazywa się kultura.



          > 2.Kultura nakazuje aby nie palić w miejscu gdzie znajdują się inne osoby
          > niepalące.Przystanek jest pomieszczeniem uzytecznosci publicznej i w takowym
          > obowiązuje zakaz palenia. Fakt że powiedziałam , ze pani ztruwa obecnych na
          > przystanku, nie wbył niegrzeczny, bo był zgodny z prawdą. Co do wyrywania
          > papierosów- byc może nie jest to najgrzeczniejsza, ale jak najbardziej
          > prawidłowa reakcja.

          Powiedziałaś prawdę, owszem. Tylko, żeby osiągnąć zamierzany efekt, trzeba
          wykazać minimum dyplomacji.
          >
      • sakada Re: Na chamstwo nie ma lekarstwa... 11.03.05, 14:06
        Dobra, dobra - skutki palenia biernego są chyba wszystkim ogólnie znane. Nikt
        nie popiera zachowania tych kobiet, ale wyrywanie komuś papierosa z ust to
        szczyt chamstwa! Gdyby mi ktoś zrobił coś takiego oczy bym wydrapała normalnie
        (inna kwestia, że nie zrobi bo nie palę tam, gdzie mogłoby to komuś
        przeszkadzać).
        • lola211 Re: Na chamstwo nie ma lekarstwa... 12.03.05, 09:55
          Sakado, ale skoro do bab nie dociera, to wedlug Ciebie co nalezaloby zrobic?
          Pewnie ewakuowac sie z tego miejsca, by palaczki mogly spokojnie sobie pojarac?
          Mnie tez dobija tyranizowanie otoczenia przez palaczy, ktorzy maja gleboko
          gdzies czyjes odczucia.Czlowiek normalny by zrozumial, a głab dalej bedzie sie
          upieral przy swoim.NA drugi raz jedna z druga zastanowia sie, zanim beda
          puszczac kleby dymu na stojacych obok.Do chama trzeba widac przemówic w jego
          jezyku, bo inaczej nie zrozumie.
          Co do 1 sytuacji- uwazam, jak i czesc osób tutaj, ze nalezalo upomniec sie o
          miejsce, a nie odgrywac meczennika, by na koncu wypalic o uczeniu
          kultury.Ciotka zapewne ciuchy by zabrala, i byloby po klopocie.
          Z reguly jest tak, ze atakowany- nawet jesli odbywa sie to w kulturalny sposob-
          sie broni, chocby racji nie mial.Dlatego taki drobiazg urósl do problemu
          wielkiej wagi, zupelnie niepotrzebnie.
    • magda1711 Re: Na chamstwo nie ma lekarstwa... 11.03.05, 14:01
      Co do tej pierwszej sytuacji, to czemu nie zwróciłaś tej babce uwagi(prosto do
      niej) że chcesz usiąść z dzieckiem??
      Przecież jak tamci wyszli z dzieckiem od lekarza to co Ci dało zwracanie im
      uwagi, że ciocia miejsca nie ustąpiła.Przecież nawet byś nie usiadła, bo do lek
      teraz była Twoja kolej.A tylko niepotrzebny obciach...
      Trzeba było powiedzieć babce żeby wzięła kurtki na kolana, a napewno by tak
      zrobiła.A Ty mogłabyś usiąść(chociaż wątpię,bo pewnie dziecię by nie wysiedziało).
      Dla mnie to takie czepianie się dla zasady:"ale musiałam zwrócic uwagę, bo
      inaczej bym sobie pluła w brodę przez 2 tygodnie, że nie zareagowałam
      odpowiednio".A tak co Ci to dało?Tylko wrzaski, a i Twoje dziecko też się pewnie
      wystraszyło.

      Co do drugiej sytuacji,to jest przepis który mówi ze niewolno palić w miejscach
      publicznych(np przystanki)- w sumie to nikt się do niego nie stosuje, nawet
      policja.Ale uwagę zwrócić można jak najbardziej, nikt kto nie pali nie musi
      wdychać dymu.Ale z tym wyrwaniem z ust fajki i wyrzuceniem jej to jeszcze
      większe CHAMSTWO niż z paleniem w takim miejscu.
    • kalina_p P.S. Chamstwa chamstwem nie zwalczysz 11.03.05, 14:06
      a właśnie to mówienie o cioci jako o trzeciej osobie było chamstwem i wyrywanie
      papierosa też. Nie tędy droga.
      • dzindzinka Re: P.S. Chamstwa chamstwem nie zwalczysz 11.03.05, 14:19
        Mówienie o kimś w jej obecności jak o osobie trzeciej jest chamstwem. Nie
        rozumiem: starszemu się nie zwraca uwagi, tylko kabluje do młodszych traktując
        jak przygłupa? Dokładnie tak potraktowałaś tę kobietę. Nie zdajesz sobie z tego
        sprawy, że sama zachowałaś się bardziej niekulturalnie niż ta ciocia.
    • lajlah Re: Na chamstwo nie ma lekarstwa... 11.03.05, 14:12
      Wiesz co wydaje mi się, że sama po trosze prowokujesz takie sytuacje. Przecież
      moglaś powiedzieć do owej "cioci" w poczekalni; " przepraszam, czy moglabym
      przenieśc kurki w inne miejsce\ na wieszak, bo chcialabym usiąść z dzieckiem."
      I na pewno cala sytuacja skończyłaby się inaczej. Niektorzy może są mniej
      inteligentni od Ciebie i trzeba im dyskretnie i grzecznie podpowiedzieć co
      można zrobić.
      A palenie na przystanku w ogole nie uważam za chamstwo. Nie jest to może miłe i
      trochę lekceważące w stosunku do innych, ale bez przesady.
    • edzio_grubas Anyaa77 - a ja Cię popieram 11.03.05, 14:12
      I bardzo dobrze, że masz odwagę zwrócić uwagę innym ososbom. Najłatwiej jest
      nic nie mówić a potem narzekać, że ludzie są niekulturalni. Faktycznie uwagę
      mogłaś zwrócić cioci a nie tej parze. A co do drugiego przypadku - popieram w
      100% i brawo dla tego gostka! Niecierpię palaczy i dymu papierosowego!
      • kalina_p Re: Anyaa77 - a ja Cię popieram 11.03.05, 14:14
        No ale właśnie nie ma odwagi zwrócić uwagi innym osobom bezpośrednio.
        • magda1711 Racja Kalino_p 11.03.05, 14:19
          Przecież nie zwórciła uwagi bezpośrednio tej cioci w poczekalni, tylko przez
          kogoś(założę się że jakby męża z nią nie było to nawet tym osobom nic by nie
          powiedziała)
          A na przystanku gdyby stała sama to też by nic nie powedziała, no ale przecież
          było tam tyle osób więc samemu też można być nieco chamskim( i nawet fajki
          wyrywać z ust)
        • edzio_grubas Kalinka 11.03.05, 14:20
          Wiesz Kalina, ja myślę, że to chodziło bardziej o zachowanie szacunku dla
          starszej osoby niż brak odwagi. Ja sama pewnie prędzej odezwałabym się do
          staruszka niż do łysego wyrostka z kapturem na głowie.
          • kalina_p Re: Kalinka 11.03.05, 14:28
            Ok Ale w takim razie zwaracanie uwagi pani, która wyszła z gabinetu oi mówienie
            o cioci i jej zachowaniu było szczytem chamstwa, niestety.
            • edzio_grubas Re: Kalinka 11.03.05, 14:30
              Szczytem chamstwa to aż może nie było, ale błąd niewątpliwy.
              • fiszerowa Edzia!!!! 11.03.05, 14:42
                prosze natychmiast na gg!
                • edzio_grubas Fisz! 11.03.05, 14:44
                  Fisza, no gdzie Ty się do fiksa pana podziewasz! Ja jestem cały czas na gg!
                  Kuna, już miałam do Ciebie pisać bardzo krzyczącego i ochrzaniającego smsa!
      • anyaa77 Re: Anyaa77 - a ja Cię popieram 11.03.05, 14:18
        Dziekismile)) Za poparcie. Mam nadzieję, że same będziecie miały doczynienia z
        podobnymi sytuacjami i wtedy zareagujecie prawidłowo.

        Poza tym nikomu nie mówiłam, że jest niekulturalny, tylko zwracałam, uwage, że
        nie ustapił miejsca i zatruwał obecnych na przystanku ludzi. Widze, ze
        obruszyłam kilka palaczek- no cóz , nie dziwię sie że u was nie znalazłam
        zrozumienia.

        I jeszcze jedno niech szanowne forumowiczki nie decyduja czy moje dziecko
        będzie lepiej się czuło kiedy mama stoi, czy kiedy siedzi, bo troszke
        odchodzimy od sedna sprawy.
        • umasumak Re: Anyaa77 - a ja Cię popieram 11.03.05, 14:26
          Nie jestem palaczką i nienawidzę dymu, ale sposób w jaki zwróciłaś uwagę tamtym
          kobietom, pozostawia wiele do życzenia.
          • lajlah Re: Anyaa77 - a ja Cię popieram 11.03.05, 14:32
            Zgadzam się z umasumak, też nie palę i nie paliłam, dym mi przeszkada i nie,
            ale nie moglabym komuś wyrwać z ust papierosa.
        • kalina_p Re: Anyaa77 - a ja Cię popieram 11.03.05, 14:33
          Ja nie raz bywam w takich sytuacjach i zapewniam Cię, że reaguję prawidłowo -
          poprosiłabym starsza panią o zabranie kurtek, pewnie bym sobie z nią potem miło
          jeszcze pogadała. Nie przyszło Ci ddo głowy, że po prostu nie pomyślała? Ze
          może wnuczek był chory i była zamyślona? Ze nie wpadła na to, zże chcesz
          usiąść? Nie można było tego zympatycznie załatwić?
          Palaczkom też bym uwagę pewnie zwróciła ale pewnie też grzecznie. Wiadomo, że
          napastliwość w takich sutuacjach tylko zaognia sprawę i nie daje efektu.
          • anyaa77 Re: Anyaa77 - a ja Cię popieram 11.03.05, 14:53
            Jaka starsza Pani?? Jaki wnuszek??? To była 40 letnia ciotka ( tak sie do niej
            zwracali) ze zdrowymi nóżkami. Nie chciało mi sie tego pisać, ale napiszę.
            Powiedziałam tej dziewczynie, żeby wytłumaczyła cioci, że ciężko jest stać z
            małym dzieckiem na ręku. A do cioci zwróciłam sie do niej bezposrednio (niech
            to rozwieje niektórych wątpliwości), że mogła zabrac kurtki jak widziała, że
            stoją osoby z dzieckiem na ręku. Czekałam do końca, bo chciałam dac ciotuni
            szansę, że może jej jakaś klapeczka w móżgu zapadnie.
            • kalina_p Oj, to przesadzasz! 11.03.05, 14:59
              A pisałaś, że starszym osobom nie zwracasz uwagi. Myślałam, że starszym, szyli
              w podeszłym wieku a chodziło o starszych od Ciebie? A te na przystanku nie były
              starsze??? Jedna przynajmniej?
              Nie uważąsz, że po prostu nie przyszło jej to do głowy a Ty nie poprosiłas/ nie
              upomniałaś się.
              Wiesz, ja tego najbardziej u ludzi nie lubię - coś im przeszkadz, nie mówią a
              zaczynają, jak już dana sytuacja się kończy. Bez sensu kompletnie!
              • anyaa77 Re: Oj, to przesadzasz! 11.03.05, 15:51
                > Nie uważąsz, że po prostu nie przyszło jej to do głowy a Ty nie poprosiłas/
                nie
                >
                Jak może nie przyjść do głowy ustąpienie miejsca kobiecie z dzieckiem?????
                Gdzie my żyjemy???
              • anyaa77 Re: Oj, to przesadzasz! 11.03.05, 15:53
                A nie uważasz przypadkiem ,że sie czepiasz bez sensu???
                • kalina_p Re: Oj, to przesadzasz! 11.03.05, 15:56
                  Nie, nie uważam. Zapytałam z czystej ciekawości o to zwracanie uwagi starszym
                  osobom, bo jest to trochę nielogiczne...
                  Mogło nie przyjśc do głowy, przeważnie w przychodni mamy czy ojcowie stoją albo
                  chodzą z dziećmi na rękach a poza tym mogła być zamyślona. Albo uznać, że skoro
                  nie powiedziałaś, to nie chcesz usiąść.
            • bobasia1 Re: Anyaa77 - a ja Cię popieram 11.03.05, 15:09
              Roztrząsamy postawę autorki wątku, jakby pytała o opinię. chciała się
              podzielić pewną refleksją, wyżalić, jak sama napisała, tymczasem większość
              uczyniła z tej dyskusji sąd nad jej zachowaniem. Chyba nie o to chodziło.
              przeglądałam inne dyskusje na forum - czy to jest we zwyczaju pogrążać osoby
              szukajace wsparcia?
              • kalina_p Re: Anyaa77 - a ja Cię popieram 11.03.05, 15:10
                Ale ja nie rozumiem...wyżala się na chamstwo ktoś, kto wg. mnie postępuje
                chamsko i mam napisać, że mu współczuję..?
                • bobasia1 Re: Anyaa77 - a ja Cię popieram 11.03.05, 15:21
                  Jeśli autorka nie ma racji, mozna przecież pominąć milczeniem jej wątek.
                  Szczerze mówiąc odbieram niektóre posty jako napastliwe, a ich autorzy
                  zarzucają Anyaa77 właśnie napastliwość i reagowanie chamstwem na chamstwo.
                  ciekawe, prawda?
                  • kalina_p Re: Anyaa77 - a ja Cię popieram 11.03.05, 15:24
                    A zauważ, że jeśli sa napastliwe, to raczej kolejne posty a nie pierwsze posty
                    danej osoby.
                    • bobasia1 Re: Anyaa77 - a ja Cię popieram 11.03.05, 15:28
                      zauważam.........
                    • bobasia1 Re: Anyaa77 - a ja Cię popieram 11.03.05, 15:31
                      zauważam, choć bez przekonania. ale cieszy, że dana osoba patrzy na siebie z
                      dystansem......... pozdrawiam
                      • kalina_p Re: Anyaa77 - a ja Cię popieram 11.03.05, 15:33
                        wzajemniesmile
              • anyaa77 Re: Anyaa77 - a ja Cię popieram 11.03.05, 15:54
                Widac tak...sad((
              • cocollino1 Re: Anyaa77 - a ja Cię popieram 11.03.05, 16:08
                Tak, wlaśnie jest tu taki zwyczaj, też właśnie to widzę i przykro mi bardzo, bo
                napewno ja tu szukać wsparcia nie będę.
    • pannajoanna Re: Na chamstwo nie ma lekarstwa... 11.03.05, 14:20
      Jest taki kraj w Europie Zachodniej gdzie jesli palisz w miejscu publicznym,
      rzucisz papier, przebiegniesz przez ulice nie na swiatlach, nie sprzatniesz kupy
      po psie itp - to jak z zolwie Ninja z podziemi wyrastaja policjanci z bloczkiem
      mandatow i nie ma przebacz - placisz slono. I tam jest porzadek.
      Pozdrawiam
      • dzindzinka Re: Na chamstwo nie ma lekarstwa... 11.03.05, 14:24
        I bardzo dobrze, szkoda, że w Polsce tak nie jest. Nie cierpię dymu papierosowego.
    • mynia_pynia Re: Na chamstwo nie ma lekarstwa... 11.03.05, 14:25
      Czytając ten tekst trochę się ubawiłam, ale odpowiedzi mnie w.k.u.r.w.i.ł.y!!!!!
      Oj biedna POLSKO!!!
      Kojaży mi się to z jednym, np: gwałt na kobiecie i pytania typu jak była ubrana
      i czy prowokowała (to apropo doszukiwania się winy po stronie ofiary)
      Mimo że ja palę papierosy to mam w sobie tyle kultury że nie dmucham dumem na
      ludzi, tylko ide gdzieś z boku uwzględniając kierunek wiatru!!! A o paleniu na
      przystankach to się nie wypowiem.
      • gagunia Re: Na chamstwo nie ma lekarstwa... 11.03.05, 14:46
        I chwala ci za to. Najlatwiej skopac lezacego. Az strach pomyslec, co z tych
        dzieci wyrosnie.....
      • babka71 Re: Na chamstwo nie ma lekarstwa... 11.03.05, 15:35
        Zgadzam się z mynia_pynia
        Ludzie!! opanujcie się
        Czepiacie się kobiety bo się wkurzyła lepiej gorzej, mniej lub bardziej
        dyplomatycznie ale coś zrobiła !!! i o to chodzi, żeby reagować, a nie stać z
        boku i kombinować jak będzie lepiej.
        Proponuję takie rozwiazanie:
        - od razu się odezwać czy może usiąść i poczekać, aż Pani X szanownie pozwoli i
        zaakceptuje zwrócenie uwagi na niestosowne zachowanie?
        - zapytać przechodnia co o tym sądzi?
        - napisać na forum, a potem wrócić do przychodni lub na przystanek i
        odpowiednio dyplomatycznie zareagować

    • g0sik Re: Na chamstwo nie ma lekarstwa... 11.03.05, 15:07
      "..., więc zwróciłam dziewczynie uwage aby powiedziała cioci, że należy
      ustepować miejsca osobie z dzieckiem na reku, tym bardziej, że wystarczyło
      wziąć kurtki na kolana i tym bardziej,że ciocia nie czekała na wizyte, więc
      mogła poczekać na krzesłach obok recepcji. Oczywiście moje słowa były
      wypowiedziane bardzo grzecznie i kulturalnie..."

      Niestety z kulturą to nie miało nic wspólnego. Zamiast kablować jak dzieciak
      mogłaś poprosić "Ciocię" aby przełożyła kurtki bo chcesz usiąść. Oczekiwałaś że
      młodzi ludzie Cię przeproszą, że ciocia nie domyśliła się że twoje dziecko waży
      7 kg i Tobie jest ciężko? Ja też bym się wkurzyła na ich miejscu, że traktujesz
      osobę dorosłą jak niepełnosprawną umysłowo i skarżysz zamiast poprosić o
      ustąpienie miejsca. Nawet gdyby odmówiła nie do nich należałoby kierować
      skargę. Dla mnie nie do pomyślenia jest że pouczasz młodych ludzi za zachowanie
      osoby dorosłej na którą nie mają wpływu. Nie masz odwagi komunikować swoich
      potrzeb i jeszcze żalisz się "lekarkom" szukając potwierdzenia że postąpiłaś
      kulturalnie? Chamstwem było tylko i wyłącznie Twoje zachowanie!
      • dorka.3 Re: Na chamstwo nie ma lekarstwa... 11.03.05, 15:36
        wydaje mi się, że osoby palące same powinny wiedzieć, gdzie można palić a gdzie
        nie, wymaga tego i kultura i szanowanie czyjegoś zdrowia, a tamte palące osoby
        nie zwróciły na to najmniejszej uwagi, mogły chociaż zapytać czy mogą zapalić
        na przystanku. A wy się czepiacie osoby, która im zwróciła uwagę.
        • kalina_p Re: Na chamstwo nie ma lekarstwa... 11.03.05, 15:38
          ależ nie! Niech zwraca. Ja też jestem za tym. Tylko wyrywanie papierosów przez
          młodego człowieka jest powiedzmy...naganne.
          A jeśli chce zwracać uwagę a nie wywoływać awanturę, to w inny sposób...ale
          niektórzy lubią aferywink
          • bobasia1 Re: Na chamstwo nie ma lekarstwa... 11.03.05, 15:43
            chciałabym zwrócić uwagę(sic!), że to ów młody człowiek dopuścił się czynu
            szargajacego godność osobistą palaczek a nie autorka wątku. wydaje mi się, że
            raczej go do tego nie namawiała.........
            • kalina_p Re: Na chamstwo nie ma lekarstwa... 11.03.05, 15:45
              ale przyklaskuje i uważa jego zachowanie za "wystapienie w jej obronie"...co
              się odnosi do tytułu watku ale chyba w inny sposób, niż zyczyłaby sobie
              autorkawink
              • dorka.3 Re: Na chamstwo nie ma lekarstwa... 12.03.05, 08:23
                ja nie rozumiem, dlaczego mało kto czepia sie tej osoby palącej na
                przystanku,zazwyczaj ludzie boją się zwrócić komuś uwagę, kto np. pali w
                miejscach nie przeznaczonych do tego. Gdy już w końcu ktoś to zrobi, to inni
                odbierają to jako chamstwo. A chamstwem jest to, że ktoś pali w miejscu, gdzie
                znajdują się osoby niepalące, nawet nie pytając się ich czy można. JUż pomijam
                tutaj fakt, że był to przystanek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka