mama_oli_i_tomka
10.04.05, 23:01
Własnie 30 minut temu zauważyliśmy że UKRADZIONO nam samochód. Nie będę słać
tu przekleństw co by mi wątku nie wycięto, ale jestem taka zła że chyba bym
tych złodzieji rozszarpała na żywca.
Ponad 10 letni cienkas, w środku dwa foteliki. Jakim gównem trzeba być, zeby
kraść takie auto??
A mąż nie ma czym do pracy jechać. Bez samochodu zarobi połowę tego co
zarabia teraz albo i mniej.
Nienawidzę ludzi w tym kraju... przynajmniej tych niektórych.
Jestem zła, potwornie zła.
I w duchu rzucam takim miesem, ze chłopaki spod budki z piwem by wymiękli.
Dobra, wygadałam się.
Dziękuję tym co to przeczytają.
Pozdrawiam mimo wszystko serdecznie. Miłej nocy
ps Dla zainteresowanych, mieszkam w Warszawie na Mokotowie.