Chciałabym mieć troje dzieci, tak mnie naszło po drugim

Przy czym teraz
między drugim i trzecim wolałabym mniejszą różnicę (jakieś 2-3lata) niż
między pierwszym a drugim (10 lat). Jak napomknęłam o tym w pracy spotkałam
się z głosami świętego oburzenia albo kpiącym śmiechem. Fakt, wśród
wszystkich koleżanek i kolegów króluje klasyczny model 2+ 2.
Ale czy to powód, żeby mi mieć za złe, że chciałabym mieć więcej dzieci, niż
powszechnie panująca "moda"??
Dodam, że stać mnie na trójkę, jedyne, czego się boję, to to, że mogę mieć za
mało czasu dla któregoś z nich.