nie to zebym sie darla, wrecz przeciwnie, jak mowi maz raz tylko krzyknelam,
ale jak mi pielegniarka powiedziala zebym nie marnowala sil na krzyki, to sie
zamknelam

. ale mam wrazenie ze od porodu "cus" mi sie porobilo i nie moge
wejsc na wyzsze tony, mam chrype, glos mi sie zalamuje. a to juz 8 mcy po
porodzie.
brzmi to moze smiesznie, ale nie moge synkowi zaspiewac kolysanki tylko ja
bucze na niskich, co mi nigdy nie szlo, wiec wyobrazcie sobie

jestem ciekawa czy ktoras z Was tez tak miala/ma.
pozdr