Dodaj do ulubionych

struny glosowe po porodzie...

21.04.05, 14:14
nie to zebym sie darla, wrecz przeciwnie, jak mowi maz raz tylko krzyknelam,
ale jak mi pielegniarka powiedziala zebym nie marnowala sil na krzyki, to sie
zamknelam wink. ale mam wrazenie ze od porodu "cus" mi sie porobilo i nie moge
wejsc na wyzsze tony, mam chrype, glos mi sie zalamuje. a to juz 8 mcy po
porodzie.
brzmi to moze smiesznie, ale nie moge synkowi zaspiewac kolysanki tylko ja
bucze na niskich, co mi nigdy nie szlo, wiec wyobrazcie sobie wink
jestem ciekawa czy ktoras z Was tez tak miala/ma.
pozdr
Obserwuj wątek
    • halina25 Re: struny glosowe po porodzie... 09.05.05, 12:30
      Pierwsze słyszę, zwłaszcza, że jak piszesz nie krzyczałaś. Może wpływ hormonów?
      Jakichś męskich masz nadmiar?
      • nicol.lublin Re: struny glosowe po porodzie... 09.05.05, 12:44
        to chyba teoretycznie możliwe, bo estrogeny śpią... ale w życiu nie słyszałam o
        czymś takim. może lepiej idź do laryngologa, może polipy jakieś masz?
    • yenna_m Re: struny glosowe po porodzie... 09.05.05, 12:47
      ja tak mam, ale nalozylo sie tu kilka czynnikow
      uaktywnienie najpierw andreaktywnosci oskrzeli po porodzie, potem astmy, a w
      międzyczasie pogrubienie strun glosowych, na co zapracowalam sobie kilkuletnią
      pracą na uczelni

      no i mam

      jak spiwam, to się głos łamie - i to bardzo...

      nikt dzisiaj by nie uwierzył, że całkiem rpzyzwoicie KIEDYŚ śpiewałam wink
    • lila1974 Re: hej kkatie :D 09.05.05, 13:09
      Moj glos juz tez nie jest ten sam buuuuuuuu.
      Kiedys to nawet do choru dostalam sie bez wstepnego sprawdzianu, a teraz o
      sopranie moge tylko pomarzyc.
      U mnie tez nalozyly sie dwie sprawy:
      1) nieleczone infekcje gardla (samo przejdzie, no i przechodzilo, tyle tylko,
      ze glos stawal sie coraz bardziej matowy)
      2) po operacji na nerki, cos mi wyciagali z gardla (rure jakas) i dziabneli
      mnie gdzies tam, bo od tego czasu notorycznie mam chrypki i zapalenie krtani

      a ze duzo gadam (prywatnie i sluzbowo) to i glosik siada

      ale spiewac spiewam, ale moja Koniczyna w ramach kolysanek upodobala sobie
      folklor ludowy z "Jada goscie jada ..." na czele
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka