Dodaj do ulubionych

Jak "wpadłyście"?

26.04.05, 00:45
Sorry za tak intymne pytanie, ale może któraś z Was będzie chciała napisać.
Tak mnie to zaciekawiło, bo mój kolega jest ginekologiem i codziennie
zapisuje wiele środków antykoncepcyjnych a niedawno przyznał się, że
wszystkie jego 3 dzieciaki to skutki "wpadki".

???

Alicja
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Jak "wpadłyście"? 26.04.05, 00:51
      Zdoooolny ginekolog. Cholera, jak sie to robi?!
      • black_currant Re: Jak "wpadłyście"? 26.04.05, 01:11
        andaba napisała:

        > Zdoooolny ginekolog. Cholera, jak sie to robi?!

        Myślę, że tak samo jak wszyscy inni wink

        ---------------------------------------
        Ania - podwójna mama październikowa smile
        Emilka (1.10.2001)
        Grześ (18.10.2004)
        • pesteczka5 Re: Jak "wpadłyście"? 26.04.05, 02:47
          Nie przenosi pracy do domusmile)))))
          • wegatka Re: Jak "wpadłyście"? 26.04.05, 10:09
            Pesteczka, jesteś niemożliwa big_grinDD
            • agamama123 Re: Jak "wpadłyście"? 26.04.05, 10:19
              Po przeczytaniu waszych odpowiedzi wiem jedno: nic mi dziś humoru nie zepsuje!
        • andaba Re: Jak "wpadłyście"? 26.04.05, 13:47
          black_currant napisała:
          Myślę, że tak samo jak wszyscy inni wink

          A mnie się nie udajesad
    • aari Re: Jak "wpadłyście"? 26.04.05, 11:57
      moej jedno ( nienarozone jeszcze ) jest wpadkowe smile
      Nieskuteczność stos. przerywanego smile)) hehe

      A z antykoncepcją u mnie jest tak - albo źle się czuję albo zapominam brać
      tabletek ( notorycznie ). Więc sobie odpuściłam ...

      smile)
      • kasia64 Re: Jak "wpadłyście"? 26.04.05, 12:07
        Z głupoty własnej - po latach spirali i tabletek mając cykle co 28-29 dni
        postanowiłam powtórnie spróbować tzw. kalendarzyka ( mając juz jedno z takiej
        wpadki).jaki diabeł mnie podkusił????
        Pięknie żarło przez 7 mcy.Dziś córunia ma 6,5 m-ca.Urodziłam ją mając 40 lat i
        dwoje dzieci 21 i 16 lat.
        Durna ze mnie baba-zaszłam w ciąze w 4-5 dniu cyklu!!!
        • allaxx2 kasia--dobra jesteś:)) 26.04.05, 12:11
          • kasia64 Re: kasia--dobra jesteś:)) 26.04.05, 12:14
            Noooooooooo!!!!!!
    • 18lipcowa dziwne pytanie... 26.04.05, 12:23
      Przecież każdy wie jak się WPADA.
      Albo z braku zabezpieczenia, albo gdy ono zawodzi.

      No chyba ze jeszcze wiatropylność dodamy?
      • inia25 Re: dziwne pytanie... 26.04.05, 12:29
        u mnie było w 100% zaplanowanesmile nawet chcieliśmy żeby ola urodziła sie w
        kwietniu/maju i się udałosmile Ola została spłodzona w podróży poślubnej.
        • e_madziq Re: do Ini25 26.04.05, 12:33
          Inia, mój Szymek też był zaplanowany niemal co do dnia. Zobacz z ciekawosci w
          nizej podany link dot. wieku mego synkasmile)
          lilypie.com/baby2/030428/2/1/1/+1
          • e_madziq Re: do Ini25 26.04.05, 12:35
            że tak sie uda
            lilypie.com/cache5/1/114101021.png
            • inia25 do e_madziq 26.04.05, 14:48
              Ojej supersmile Mojej znajomej synek jest z tego dnia co moja Ola i tez sie
              pieknie nazywa SZYMONsmile
              • e_madziq Re: do e_madziq 27.04.05, 07:42
                To co Inia, jutro wyprawiamy urodzinki??
            • justimic Re: do Ini25 26.04.05, 21:17
              ..... a to dobre....... moja też zaplanowana.......... też OLA...........
              ............... i też Z PODRÓŻY POŚLUBNEJ........... (a dokładnie z Mazur).....
              • maugerka Re: do Ini25 27.04.05, 08:45
                Hej! Mój co prawda nie z podróży poślubnej, ale też zaplanowany co do dnia.
    • sofi84 Re: Jak "wpadłyście"? 26.04.05, 12:40
      odstawilam proszki i kochalam sie jak tylko skonczylam krwawic - 6 i 7 dzien
      cyklu pozniej caly cykl nic coby nie wpascbig_grin
    • mama_zuzi1 Re: Jak "wpadłyście"? 26.04.05, 14:09
      Moja Zuzanka została poczęta ....... w noc poślubną wink)
      To sie nazywa mieć szczęście ;P

      Dominika
      • verdana Re: Jak "wpadłyście"? 26.04.05, 14:33
        Mój najmłodszy jest błędem lekarskim. Miałam bezowulacyjne cykle, lekarka
        zapisała jakieś tabletki, zaznacząjąc, że przy nich po 14 dniu cyklu możemy nie
        uważać.
        No, to nie uważalismy. Połozna powiedziała, ze cud, że to nie bliźnięta.
    • wieczna-gosia Re: Jak "wpadłyście"? 26.04.05, 14:43
      jak dochodzilismy do wniosku ze chcemy miec dziecko- przestawalismy uwazac
      czyli w tym sensie nasze dzieci sa wpadkowe, bo nie obchodzilo nas czy mam dni
      plodne czy nieplodne, czy byla owu czy jeszcze nie. Moze twoj znajomy tez tak ma wink
      • eewwa Re: Jak "wpadłyście"? 26.04.05, 14:53
        jak wpadłam chyba jak kazda w moim przypadku styczeń był intensywnym
        miesiącem . początek roku ...wiecie jak to jest ...to było dwa lata temu ....
        • dzindzinka Re: Jak "wpadłyście"? 26.04.05, 15:09
          Pierwsze dziecko to był cud, bo w opinii kilku lekarzy jestem bezpłodnasmile
          W 29 dc pięć miesięcy po urodzeniu córki poczułam się podwójnie zabezpieczona.
    • iwi.c Re: Jak "wpadłyście"? 26.04.05, 15:06
      Cześć dziewczyny. Ja mam dwoje berbeci. Z Majką wpadłam 1 listopada, niezły
      dzień na bara, bara co? Cóż, mój jeszcze wtedy nażeczony gumke przechytrzył, a
      drugie- synuś Mikołaj począł sie z namiętnego seksu podczas bardzo krótkiej
      przerwy w zazywaniu Cerazette. Tym razem to mnie piguły przechtrzyły. Az sie
      boję myśleć co będzie dalej?smile Całuski. Ja i moje dzieciaczki- Majusia 21
      miesięcy i Mikuś 4 miesiące!!!
    • sonnja1 Re: Jak "wpadłyście"? 26.04.05, 15:34
      U mnie w rok po odstawieniu tabletek zaczely sie problemy z cyklami- mialam co
      2 miesiace. Wyczytalam we wszystkowiedzacym internecie iz przy cyklu dluzszym
      niz 45 dni nie mozna zajsc w ciaze (wypowiedz lekarza ginekologa!!) . No to
      sobie pozwolilismy i ...ciaza byla natychmiast smile) Mam teraz dystans do
      internetowej tak zwanej wiedzy,

      pozdr
      • wieczna-gosia Re: Jak "wpadłyście"? 26.04.05, 15:36
        hehe
        cale zycie mialam cykle po okolo 50 dni a wiele rzeczy o mnie mozna powiedziec
        tylko nie to, ze jestem bezplodna wink
        • sonnja1 Re: Jak "wpadłyście"? 26.04.05, 15:51
          wieczna-gosia napisała:

          > hehe
          > cale zycie mialam cykle po okolo 50 dni a wiele rzeczy o mnie mozna powiedziec
          > tylko nie to, ze jestem bezplodna wink


          Oooo! A juz myslalam ze ja jestem jakims rzadkim przypadkiem medycznym smile))


          pozdr.
          • malgosiek2 Re: Jak "wpadłyście"? 26.04.05, 20:18
            Też bym chciała "wpaść" jak niektóre z Was.Pierwsze dziecię zaplanowane co
            do "joty" a po 6 latach stosowania spirali w końcu zdecydowaliśmy się na drugie
            i teraz jest hulaj dusza i na razie nicsad((
            Z kolei moja siostra pierwsza wpadka jak tylko zaczęła w wieku 18 lat i
            siostrzeniec ma teraz 18 lat,drugie zaplanowane,a trzecie też wpadka po
            tabl.antykoncepcyjnych.Siostra miała zapalenie oskrzeli brała antybiotyk,który
            osłabił działanie tabletek i dowiedziała się,że jest w ciąży w 16 tyg.
            Pozytywne to,że trzecie to córcia,bo miała dwóch synów.
            Pozdrawiam Gosia
    • nanuk24 Nie wiem jak to sie stalo... 26.04.05, 20:42
      pewnie pilam z tej samej szklanki, co maz moj.
      • mijaczek Oczyfiscie, ze wiem jak to sie stalo ]:-> 26.04.05, 21:02
        Pierwsza wpadka byla po odstawieniu tabletek [zostawilam faceta 10tys.km od
        siebie, mielismy sie nie widziec przez 9 m-cy, wiec pomyslalam - po co sie bede
        truc?], kiedy to moje kochanie jednak przyjechal do mnie. To byl sylwester.
        Nowy Rok nas zastal w lazience, stojacych na wannie i malujacych sciany
        [mieliscie kiedys takiego Sylwka?], no wiec chyba sie nawdychalismy za duzo
        oparow i z tego wszystkiego zaszlam w ciaze [poroniona niestety].
        Moja obecna ciaza, rowniez wpadkowa. Tzn. "wpadka kontrolowana" przeze mnie. Ze
        wzgledow zdrowotnych nie wrocilam do tabletek, gumek nie cierpie, wiec byl
        stosunek przerywany w dni zagrozone i akcja na calego w dni pewne [jestem
        regularna jak szwajcarski zegarek]. No i pewnego dnia, kiedy juz nie moglam
        wytrzymac czekania na dzidzie na pytanie meza czy jest bezpiecznie
        odpowiedzialam, ze ofkors i dalismy takiego czadu, ze hej! Z tego wzgledu, ze
        maraton byl trzydniowy oscylujemy wokol trzech dat, ale z grubsza wiemy kiedy
        dzidek zostal poczety :o)
      • pannajoanna Re: Nie wiem jak to sie stalo... 26.04.05, 21:03
        i nie brzydzilas sie ??????
    • babsee Re: Jak "wpadłyście"? 27.04.05, 08:37
      A my bylismy na Mazurac i padał deszcz..I ja zadałam pytanie,co można robić na
      Mazurach gdy pada deszcz?Mój (wówczas narzeczony) długo się nie zastanawiał...
      nie brałam pigułek od 6 mies. i byliśmy na etapie"uważania" na te dni.I to był
      rzekomo dzień niepłodny.Po, leżałam sobie z nogami opartymi o ściane ( do góry)
      i po godzinie mówię,że podobno,taka pozycja po stosunku, ułatwia dotarcie
      plemnikom do jajeczka.I ułatwiła....Znam więc dokładną datę poczęcia naszej
      Malutkiej.
    • zabcia_m Re: Jak "wpadłyście"? 27.04.05, 09:40

      Też padał deszcz, tyle że w Bieszczadach wink To był mój pierwszy raz i szybko
      się wycofałam zanim właściwa akcja się zaczęła tłumacząc, że jeszcze nie, bo
      boję się ciąży. Po miesiącu mój narzeczony znów bardzo mnie prosił, a ja dalej,
      że boję się ciąży... A już w niej byłam hihihi wink)))
      Także moje kochane, cuda się zdarzają i jak ktoś jest tak płodny jak ja i ma
      tak napalone i wszędobylskie plemniki jak mój teraz juz mąż to nawet specjalnie
      się nie trzeba stosunkować wink
      Dziś nasz "bieszczadek" ma 12 lat i mamy jeszcze drugie dzieciątko zaplanowane
      po 7 latach "gumek" smile
      Pozdrawiam
      Żabcia
    • poranna-kawa Re: Jak "wpadłyście"? 27.04.05, 10:34
      Mała zaplanowana co do minuty. W kalendarzu niemal czerwone krzyżyki były, 5
      dni "pracy"pod rząd i nogi w górze smile)
      Minęł 7 lat. Od 3 miesięcy zamiast pigułek łykam kwas foliowy, ale z braku
      odwagi wink czekam na wpadkę. Naprawdę można zajść w ciążę po stosunku
      przerywanym ? Czy ktoś wie , jakie to jest prawdopodobienstwo ?
      • zabcia_m Re: Jak "wpadłyście"? 27.04.05, 11:47

        Kawcia,
        Nie wiem jakie są statystyki, ale mnie się to właśnie przytrafiło, mało tego
        trudno go było nazwać stosunkiem, a co dopiero przerywanym, bo on był dopiero
        zaczęty (sorki, krepuja mnie szczegoly wink). Wprawdzie zakrwawiłam trochę (jak
        wspomniałam to byl pierwszy raz) ale myslalam, żem jeszcze dziewica
        (przynajmniej fizycznie hihihi wink) Opowiedziałam o tym ginowi dopiero jak
        zobaczyłam bijące serduszko na USG, bo byłam przekonana, ze predzej to jaks
        torbiel niz ciąża i gin powiedzial, że to możliwe, przeciez w meskiej
        wydzielinie przed wytryskiem tez sa plemniki i mozna je wprowadzic
        nawet "ręcznie" wink Widocznie moj maz i ja jestesmy bardzo plodni smile tak
        wlasciwie wiekszosc ludzi mi nie wierzy ze tak bylo, wiec juz dawno przestalam
        ich przekonywac, ale my (ja i maz) wiemy swoje, dlatego teraz dmuchamy na
        zimne wink On nawet mowi mi ktorym recznikiem sie wycieral "po", żebym
        przypadkiem nie użyla tego samego wink
        Pozdrowki
    • sweet.joan Re: Jak "wpadłyście"? 27.04.05, 10:43
      A my wpadliśmy w noc poślubną, ale nie naszą smile Ślub przyjaciół nas
      tak "natchnął". A w czerwcu następne weselisko się szykuje, już się boję big_grin
    • szyszunia75 Re: Jak "wpadłyście"? 27.04.05, 12:22
      Była noc świętojańska, czyli Święto Płodności, a na dodatek wszędzie dookoła
      latały bociany (plener smile. Serio serio. Trudno to podczepić pod wątek: wpadka,
      bo to jak najbardziej planowane było. Ale entourage zastanawiający, nieprawdaż?
    • kosheen4 trochę apropos przypomniał mi się dowcip 27.04.05, 23:13
      młoda ciężarna pyta gina:
      - panie doktorze, w jakiej pozycji będę rodziła?
      - zapewne w takiej w jakiej dziecko zostało poczęte.
      - o Boże! czyli na przednim fotelu malucha, z głową między siedzeniami i prawą
      nogą wysuniętą przez okno?!

      wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka