Dodaj do ulubionych

Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się?

24.05.05, 17:30
Wyjeżdżam za granicę, dostępu do netu niet- w końcu, ku uciesze niektórych.
Pa, żegnam.
Obserwuj wątek
    • jagienkaa Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 24.05.05, 17:31
      no to szerokiej (lewostronnej) drogismile a net może się gdzieś znajdzie (w
      bibliotekach szukaj) - powodzenia
    • wegatka Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 24.05.05, 17:33
      O rety, czyżby to kolejne na tym forum "papajcie"?
      Nie sądziłam, Lipiec, że Ty też się na ten krok zdobędziesz smile
      • 18lipcowa Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 24.05.05, 17:37
        wegatka napisała:

        > O rety, czyżby to kolejne na tym forum "papajcie"?
        > Nie sądziłam, Lipiec, że Ty też się na ten krok zdobędziesz smile


        Nie to nie w moim stylu. Żegnam się nagle i szybko ale dosłownie za chwil kilka
        jadę.Będę tęsknila za forum ale cóż, siła wyższa wink)).
        Pa,
        • akseinga Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 24.05.05, 17:40
          Powodzenia!!!
        • wegatka Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 24.05.05, 17:48
          No, ja myślę, że będziesz tęskniła wink
    • marcelino1 Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 24.05.05, 18:04
      No kurcze - smutno mi się zrobiło sad
      • sowa_hu_hu Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 24.05.05, 18:15
        jeśli mnie masz na mysli to ja sie nie ciesze... jest mi to że tak powiem
        obojętne...

        ale mimo wszystko szczesliwej i bezpiecznej drogi
        • niunia44 Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 24.05.05, 18:33
          Lipiec znasz ta piosenke: dowidzenia, dowidzenia, żegnamy się do widzenia, do
          miłego zobaczenia itd...
          Pozdr. Niunia
    • julkaisyn !! 24.05.05, 19:09
      Wreszcie nadszedl ten dzien ufff , tak sie ciesze ,ze az skacze do gory z
      radosci smile

      PA

    • babka71 Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 24.05.05, 19:18
      Mam to w du..
      rób co chcesz
      i nie mówię powodzenia
      oby Ci się podwinęła noga!!!!!!!!
      • mamalilki Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 24.05.05, 19:23
        No i kto bedzie robil prowokacje na wszystkich watkach gdzie sie pojawi? Juz
        sie przyzwyczailam ze gdzie licowa wejdzie tam zrobi rozpierduche (excusez le
        mot). Nigdy tego nie komentowalam, ale skoro to naprawde koniec to powiem tyle:
        nalezy Ci sie, zebys nie miala netu, najlepiej na jakis rok, dwa az troche
        wyrosniesz.
        Milej podrozy!
    • mamakevina1 Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 24.05.05, 21:31
      Nie lubię Twoich wypowiedzi na forum ale szczerze życzę DUUUŻO szczęścia w
      nowym miejscu!
      • grzalka Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 24.05.05, 21:33
        Eee, nie wierzę, to podpucha...
        • mufka51 Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 24.05.05, 21:35
          A kiedy wrócisz?
          • anulka.p Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 24.05.05, 21:40
            Pewnie już niedługo pod innem nickiem, jakiś devil czy evilsmile. Zgadzam się z
            Grzałką też, że to podpucha.
            • sowa_hu_hu Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 24.05.05, 21:45
              jesli to podpucha i ona wróci pod innym nickiem to znaczy że jest chora
              psychicznie...
              • janet3 [...] 24.05.05, 22:01
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • sowa_hu_hu Re: Sowo,,,,,,,,,,,,,, 24.05.05, 23:27
                  mnie tez nie będzie jej brakować...

                  ale jestem pewna na 99% że wróci...
        • kaska.to Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 27.05.05, 14:04
          ja duzo na ten temat nie wiem, ale od razu przyszla mi do glowy taka
          mysl....jesli to jest taka osoboa, to musi byc podpucha...gdzie nie ma dostepu
          do net?a nawet jesli to prawda, to takie pozegnianie...??
          K.
      • musia2002 Re:do mamakevina1 25.05.05, 01:36
        Ja tez mam Kevinka-3 latka.
        • mamakevina1 Re:do mamakevina1 25.05.05, 22:24
          Bo wszystkie Kevinki to porządne chłopy! smile)))
          Pozdrawiam gorąco i Mamę i Kevina!
          • musia2002 Re:do mamakevina1 25.05.05, 23:00
            Nasz to urwis.A Twoj chyba jeszcze za maly na to stwierdzenie?.Tez pozdrawiam.
    • donatta Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 24.05.05, 21:46
      No to podbijaj świat smile
      Take care!
      • mijaczek Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 24.05.05, 21:58
        Na saksy sie jedzie? Co bedziesz robic lipiec? Cebule zbierac? Winogrona?
        Sprzatac jakims Holendrom chalupy? A moze dziecmi sie zajmowac? A moze znalazlas
        sponsora w Niemcach i on cie zaprasza do siebie? No bo przeciez na wakacje cie
        nie stac, wiec nie jedziesz opalac swojej "pieknej" buzki...
        Taka szybka decyzja? Ni z gruszki ni z pietruszki? I porzucasz swoja nowa bryke?
        Hm... Cos mi tu nie pasuje... nie zdziwie sie jak za niedlugo powitamy na forum
        nowego trolla, ktory dziwnym trafem bedzie pisywal podobnie do lipcowej...
        Mowie wam... to nie koniec jeszcze...
        Mia
    • jagienkaa Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 24.05.05, 21:54
      mam nadzieję że Lipcowa się nie obrazi, ale to nie podpucha, wyjechała do
      Anglii do pracy. Nie sądzę żeby wracała pod innym nickiem, to nie w jej stylu.
      • mijaczek Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 24.05.05, 22:00
        Z czym ona do tej Anglii jedzie? No bo jakos jej nie posadzam o znajomosc
        czegokolwiek oprocz robienia duzej ilosci siwego dymu wokol wszystkiego... o
        anglickim nie wspomne...
      • anulka.p Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 24.05.05, 22:03
        Trochę dziwne to. Caly dzień siedziala tu na forum, ostatni wpis 0 17.30, a
        potem nagle ciach i wyjechała do Angli na saksy? Coś mi tu nie pasuje. I jak to
        nie w jej stylu, jak właśnie kiedyś wróciła na forum pod zupełnie innym
        nickiem, wczesniej występujac już jako Lipiec. Ktoś tu o tym pisał.
        • jagienkaa Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 24.05.05, 22:06
          no nie wiem ale kilka razy się pytała mnie o różne aspekty życia w Anglii,
          mówiła mi też mniej więcej gdzie jedzie. NIe trzeba znać super angielskiego
          żeby tu znaleźć pracę...ani mieć IQ150.
          Ja jej życzę powodzenia, może ta wyprawa ją czegoś nauczy.
          Nie wiem czemu nie wierzycie lipcowej, bo chociaż ma 'dużo za uszami' i nie
          grzeszyła uprzejmością czy empatią ale zawsze była szczera (do bólu) i kłamstwo
          nie jest w jej stylu.
          • janet3 [...] 24.05.05, 22:12
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kokolores Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 24.05.05, 22:16
            jagienkaa napisała:

            ...
            > Ja jej życzę powodzenia, może ta wyprawa ją czegoś nauczy.
            > Nie wiem czemu nie wierzycie lipcowej, bo chociaż ma 'dużo za uszami' i nie
            > grzeszyła uprzejmością czy empatią ale zawsze była szczera (do bólu) i kłamstwo
            >
            > nie jest w jej stylu.

            No moze ja angielscy pracodawcy troche pokory naucza!!
            :o)
            • iwles Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 25.05.05, 08:45
              To, że ktoś wybiera sie do Anglii, bez względu na to, czy ma nagraną pracę, czy
              nie - nie oznacza jeszcze jednoznacznie, że do tej Anglii ją wpuszczą... Musi
              jeszcze zdać egzamin przed celnikami smilesmilesmilesmile
        • jagienkaa Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 24.05.05, 22:08
          a co do nicka to z tego co wiem to używała 18lipiec ale jej zbanowali i uzywała
          18lipcowa z czym się nie kryła....no chyba że mnie coś ominęło.
          • anulka.p Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 24.05.05, 22:10
            Nie, nie chodzi o to. Ktoś napisał niedawno, że pisała tu kiedyś pod zmienionym
            nickiem bodajże devil81, albo 1981, o ona to potwierdziła.
            • mijaczek Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 24.05.05, 23:12
              Zgadza sie, lipiec pisala jako devil wczesniej. A jesli chodzi o 18 lipca to
              zostala zabanowana za nietrzymanie sie netykiety wyznaczonej na czas zaloby po
              smierci papieza...
              Lipiec pojechala do Anglii? Cos mi mowi, ze nie ma tam zadnej pracy
              nagranej...pewnie bedzie szukac czegos...i nie zdziwie sie jesli nie znajdzie i
              wroci do Polszy bardzo szybciutko... Przeciez gdyby miala nagrana prace trabila
              by o tym jak to sie jej bedzie teraz wiodlo, szczegolnie, ze nawet dzisiaj
              musiala sie spierac z argumentami o brak pracy i niesamodzielnosc...
              Komu to nie smierdzi ten nie widzi faktow...
              • sowa_hu_hu jagienka :) 24.05.05, 23:31
                uważasz że lipiec była szczera?

                dla mnie to jej peplanie to przynajmnie połowa podszyta fałszem... aczkolwiek
                moge sie mylić...
                • jagienkaa sowa hh 25.05.05, 09:55
                  wiesz sowo, najgorsze jest to że ja dorastając (tylko ja wtedy miałam lat 16-17
                  a nie 24!)miałam bardzo zbliżone poglądy do Lipcowej (no może oprócz wychowania
                  dzieci, choć tez mi się wydawało że moje dziecko nie będzie robić tego i owego,
                  rzeczywistość zmieniła moje nastawienie). I zawsze byłam szczera do bólu,
                  złośliwa, uparta. No ale ja z tego wyrosłam. Dlatego w pewien sposób ją
                  rozumiem (co nie znaczy że popieram to co robi na forum czy zgadzam się z jej
                  poglądami!) i myślę że ona naprawdę wyjechała.
                  • ewapiotr6 Re: sowa hh 25.05.05, 21:57
                    Ja nawet mając 17 lat to miałam w sobie więcej empatii niż ta śmieszna
                    dziewczynka. Niech jej się powiedzie jasne ale żeby lepiej neta nie miała
                    dłuuugo
              • redmiss Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 25.05.05, 08:40
                mijaczek napisała:

                ....

                > Lipiec pojechala do Anglii? Cos mi mowi, ze nie ma tam zadnej pracy
                > nagranej...pewnie bedzie szukac czegos...i nie zdziwie sie jesli nie znajdzie
                i
                > wroci do Polszy bardzo szybciutko... Przeciez gdyby miala nagrana prace
                trabila
                > by o tym jak to sie jej bedzie teraz wiodlo, szczegolnie, ze nawet dzisiaj
                > musiala sie spierac z argumentami o brak pracy i niesamodzielnosc...
                > Komu to nie smierdzi ten nie widzi faktow...

                a dlaczego uważasz, że Lipcowa miałaby się wam tłumaczyć i opowiadać co ma
                nagrane i jak?
                tak się skłąda, ze faktów ty nie znasz! a zabierasz głos w tonie jakbyś spała
                obok Lipcowej.
                strasznie dużo w was zawiści.

                Martusiu, powodzenia! trzymam kciuki. wróc i pokaż tym jędzom na co Cię stać!
                • sowa_hu_hu redmiss 25.05.05, 09:05
                  tak sie składa ze lipcowa ze mną tez nie śpi a wypowiada sie na temat mojego
                  życia w całej rozciągłości...

                  ona moze a inni nie?
                  • inia25 powodzenia 25.05.05, 09:06
                    lipiec życzę powodzeniasmile szczerze.

                    zawsze ją ganiłyście za jej złośliwości, jad "cieknący " z postów i krytyczne
                    wypowiedzi - a teraz same robicie dokładnie to samo co ona! eh baby baby
                • tridem Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 25.05.05, 09:50
                  Oj biedna redmiss i co ty teraz poczniesz bez swojej pani? Przecież ty klepałaś
                  za nią największe nawet bzdury i nie miałaś żadnego własnego zdania.
                  • redmiss Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 25.05.05, 10:22
                    tridem napisała:

                    > Oj biedna redmiss i co ty teraz poczniesz bez swojej pani? Przecież ty
                    klepałaś
                    >
                    > za nią największe nawet bzdury i nie miałaś żadnego własnego zdania.

                    hmmmm, pewnie też wyjadę do Anglii.
                    fajnie, ze ty masz własne zdanie, chociaż pierwszy raz cię na oczy widzę!
                    • mufka51 Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 25.05.05, 10:30
                      > fajnie, ze ty masz własne zdanie, chociaż pierwszy raz cię na oczy widzę!
                      Zeby mieć własne zdanie i wypowiedzieć je trzeba być" starą"forumowiczką?
                      To jest chyba dyskryminacja?
                      Jesteś nowa,siedz cicho.O to ci redmiss chodziło?
                      • redmiss Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 25.05.05, 10:41
                        mufka51 napisała:

                        > > fajnie, ze ty masz własne zdanie, chociaż pierwszy raz cię na oczy widzę!
                        > Zeby mieć własne zdanie i wypowiedzieć je trzeba być" starą"forumowiczką?
                        > To jest chyba dyskryminacja?
                        > Jesteś nowa,siedz cicho.O to ci redmiss chodziło?

                        o to, ze nigdy jej "wlasnego" zdania nie przeczytałam, a strasznie się pluje do
                        mnie. nie zna mnie w ogóle. po co taki post, skoro sama nigdy się nie
                        wypowiadała? nic nie mam do nowych, dobrze że są, ale niech ich wypowiedzi mają
                        jakiś sens! nie życze sobie takich tekstów nie podpartych żadnymi argumentami.
    • edytkus Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 24.05.05, 23:49
      mijaczek napisala:
      >Na saksy sie jedzie? Co bedziesz robic lipiec? Cebule zbierac? Winogrona?
      >Sprzatac jakims Holendrom chalupy? A moze dziecmi sie zajmowac?

      Byle nie dziecmi, do konca zycia beda wypaczone wink)


      Lipcowa, powodzenia! Moze w koncu znajdziesz jakies kolezanki! wink
    • wieczna-gosia Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 25.05.05, 05:02
      no, ale niektorym kolezankom jadu upuscilo....

      ja tam szczerze lipcowej zycze powodzenia, tylko troche jej wspolczuje tam na
      plazach jeszcze wiecej grubasow niz u nas wink
      • mama5plus Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 25.05.05, 20:32
        wieczna-gosia napisała:

        > ja tam szczerze lipcowej zycze powodzenia, tylko troche jej wspolczuje tam na
        > plazach jeszcze wiecej grubasow niz u nas wink

        Na jakich plazach Gosia?
        Tych kamienistych? wink
        Oooo, to sadelko wskazane.
        Kamienie tak miedzy kosci nie wlaza i lezec wygodniej ;-P
        • mufka51 Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 27.05.05, 12:37
          A lipcowa,jak juz pozmywa gary,idzie do kafejki internetowej wchodzi na eMama i
          cieszy się,że znowu namieszała.
    • lyla1 Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 25.05.05, 08:32
      Super, bo jak widzę posty do których ty się wtrącasz to odechciewa mi się
      czytać.
      • sowa_hu_hu gosia 25.05.05, 08:40
        jakiego jadu??? to normalna reakcja ludzi na jej chamstwo... nie wszyscy to
        tolerują tak jak ty...

        gdyby sie normalnie zachowywała to nikt by jej źle nie życzył...
    • umasumak Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 25.05.05, 08:46
      Oj kobiety, dzień byłby zmarnowany bez możliwości poużywania sobie na Lipcu. Ja
      tam jej szczęścia życzę i wytrwałości. Nie rozumiem Waszych dziwnych podejrzeń -
      wydaje mi sie, że Lipiec już kiedyś pisała, że po zakończeniu studiów wybiera
      się do Anglii. Widać, plany miała i starała się o wyjazd już znacznie
      wcześniej. Troszkę więcej obiektywizmu. Mimo wszystko. Pzdr
      • kubusala Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 25.05.05, 08:59
        Nawet wrogowi sie źle nie życzy dziewczyny, bo wszystko może sie obrócic
        przeciwko nam.
        Trochę dziwny ten wyjazd, przecież miała się Lipiec bronić.... no nic tam
        powodzonka.
        • anulka.p Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 25.05.05, 09:18
          No co ja poradzę, że ja nie wierzę w ten wyjazd i już. A jeśli chodzi o jad,
          krytykę Lipiec, itd. Jakoś tak dziwnie składa się, że Lipiec w swoich wątkach
          jechała po dziewczynach równo, jej ataki były naprawdę podłe i agresywne
          (np.Erin, Sowa). Bez oporów też wyzywała od głupich, debilek, itp. Jakos wtedy
          Weczna-Gosiu nie reagowałaś, tak jak na złośliwości o wiele lżejszym kalibrze
          pod adresem Lipiec. Troszkę tego nie rozumiem.
          • tridem Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 25.05.05, 09:47
            Oczywiście, że nie pojechała do żadnego UK. Kolejna bajka dla naiwnych. Dziwnym
            trafem Lipcowa "opuściła" forum w dniu, kiedy dostała na nim niezły wycisk. A
            ze wcale nie jest taka inteligentna, tylko prosta raczej, to nie umiała sobie
            poradzić z rzeczowymi i sprytnymi argumentami i uciekła.
            Coraz gorzej jej się tu wiodło, gronko sojuszniczek jakos wyparowało,
            cieniutko. Siedzi teraz pewnie i czyta te nasze wypociny, i cieszy się, że
            ciągle o niej gadamy. Ale ja mam nadzieję, że to już ostatnia dyskusja o tej
            pani. Chyba, że rzeczywiście wróci z nową ksywąsad
          • sowa_hu_hu anulka.p 25.05.05, 10:13
            zgadzam sie z tobą w 100%

            aa co do rzekomego jadu który sie tak teraz z nas wylewa to ja osobiście lipiec
            źle nie zyczyłam...
          • lola211 Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 25.05.05, 12:03
            Moze Gosia po prostu uwaza, ze od innych mozna wymagac ciut wiecej niz od
            Lipiec, ktora ma etykietke chamki i prowokatorki.Ja to tak przynajmniej
            postrzegam.
    • cocollino1 Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 25.05.05, 10:08
      Ja tam zycze jej powodzenia, moze ten wyjazd sprawi, ze troche wydorosleje.
      Szkoda tylko ze nie obroni pracy, chyba ze jednak zdązyla.
    • babka71 Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 25.05.05, 10:27
      Jedziesz sama czy ze swoim facetem?
      tak z ciekawości pytam?? He he
    • marcelino1 Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 25.05.05, 10:46
      Czytając wypowiedzi niektórych osób nadziwić się nie mogę jak można być tak
      dwulicowym. W swoich postach mówicie o ogólnie pojętej dobroci, a tutaj
      wychodzi Wasze prawdziwe oblicze. Mi też się wypowiedzi Lipiec nie podobały i
      dlatgo się z nią nie wdawałam w dyskusję. Fakt jest taki, że miała odwagę
      powiedzieć prawdę w oczy, a nie słodzić każdemu żeby się przypodobać.
      I zaraz pewnie na mnie ruszycie, bo każdy kto powie coś dobrego o Lipiec zaraz
      jest obszczekiwany ze wszystkich stron. Ale skoro jesteście na wyższym poziomie
      rozwojowym niż ona to dlaczego się zachowujecie dokładnie tak samo albo nawet
      jeszcze gorzej?
      • sowa_hu_hu marcelino 25.05.05, 11:43
        ja tam miło sobie rozmawiam z wieloma osobami które lipiec lubią , mnie to nie
        przeszkadza...

        nie można oczekiwac dobroci od innych skoro ona w stosunku do wielu dobra nie
        była - a złośiwa i chamska...
        ja nie uważam zebym była dwulicowa... lipiec dobrze wie co o niej mysle tak ja
        wiem co ona mysli o mnie - sprawa jest jasna i klarowna jak dla mnie...
      • janet3 marcelino1 25.05.05, 12:31
        O jakiej prawdzie mówisz kiedy ta dziewczyna mówiła prawde???? Raczej mówiła o
        rzeczach o których nie miała namniejszego pojęcia.Skoro uważasz za odwagę
        powiedzienie komuś że jest obleśny i brzydki.....to soory ale mi się to z
        odwagą jakoś nie kojarzy.Szykanuje wszystkie dziewczyny dookoła bo jedna
        zdecydowała się mieć dziecko nie mając skończonych studiów(sama chciała mieć
        dziecko jeszcze dwa lata temu!!!!przyszły tatuś pewnie dał noge)inna odważyła
        sie przyjąc od rodziców pomoc finansową na mieszkanie,,,,skandal.Nie chcę
        wymieniać jej "pouczająco-mądrych" postów bo chyba wszystkie je znamy.Dopiekła
        tu już prawie wszystkim a najbardziej tym które naprawde potrzebowały pomocy
        jak dla mnie nadal brak tu odwagi o której piszesz jedynia brak wyczucia zwykłe
        chamstwo i słoma z butów.Takich ludzi jak ona nigdy nie będę szanować i baardzo
        się cieszę że ludzie którymi się otaczam nie są takiego pokroju.Sama zasłużyła
        sobie na taka opinię jaką ma w necie zresztą ciężko na nią zapracowała.Jeśli to
        prawda że wyjechało to naprawde super bo atmosfera się oczyści i jednego
        notorycznie kłamiącego trolla mniej,pozdrawiam
        • ewapiotr6 Re: marcelino1 25.05.05, 22:05
          Święta racja !! Są jakieś granice "prawdy" i mówienie takiej prawdy często
          zamienia się w brak poczucia taktu i empatii. Najważniejsza jestem ja i mój
          pogląd na świat a inni niech inni się walą - to była jej dewiza.
          • sowa_hu_hu Re: marcelino1 25.05.05, 22:10
            ja jestem przekonana że lipiec tylko taka wygadana jest w sieci... natomiast w
            realu trzęsie portkami jak przyjdzie co do czego...
      • kalina_p marcelino - racja...milczenie jest zlotem;) 25.05.05, 12:40
        Do Lipca wszyscy maja pretensję, że pisze, kiedy powinna przemilczeć a w tym
        watku dzieje sie to samo, dokladnie.
        Moze lepiej nic nie pisać? Oznajmiła, że wyjechala, szerokiej drogi życzę i
        tyle...
    • kaska99 Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 25.05.05, 11:54
      To chyba raczej powinnas byla napisac "dowidzenia" ,bo nie chce mi sie w to
      wierzyc ,ze nie wrocisz sprawdzic ,kto co napisal i dodac odpowiednie komentarze!!
      A ja sie nie ciesze z Twojego wyjazdu , mi to wisi i powiewa!!!
      Mam nadzieje,ze sie wsrod ludzi czegos nauczyc !!
      Kaska
    • zuzia1 Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 25.05.05, 12:01
      super nareszcie bedzie troche spokoju smile)))
    • salma75 Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 25.05.05, 12:37
      Ja się nie cieszę....Szerokiej drogi Marta, wszystkiego najlepszego !!!
      Wspomnij nas (MN) czasem....
      Magda
    • natiz Lipcowej nie ma, a Wy się dalej kłócicie... 25.05.05, 12:59
      Nie czytałam wszystkich postów. Widzę jednak, że Lipcowa juz sie nie udziela, a
      Wy ciągniecie swoje kłótnie. Dajcie odetchnąć!
      • sowa_hu_hu Re: Lipcowej nie ma, a Wy się dalej kłócicie... 25.05.05, 13:08
        moim zdaniem to nie jest kłótnia... kazdy poprostu przedstawia swoje poglądy...
        a że różni ludzie mają różne poglądy... cóż... od tego jest dyskusja smile
        • mijaczek A kto tu sie kloci? 25.05.05, 16:44
          Ja mam tylko jedno pytanie. Czy lipiec sie obronila? No bo chwalila sie
          przeroznymi rzeczami w swojej sygnaturce [pies, jej "uroda", facet, samochod,
          zakonczona praca mgr], a jakos tytulem magazyniera by sie nie pochwalila? Nie
          pochwalila by sie praca? Ej... to nie podobne do niej...
          A poza tym... te wszystkie powieszone psy w tym watku to tylko oddech ulgi po
          wielu miesiacach czekania na to, az lipcowa sie zamknie. Dlaczego nie mamy
          wyrazic swojego zadowolenia z powodu jej odejscia a jednoczesnie watpliwosci co
          do prawdziwosci jej postu? Lipiec stala sie figura na forum i jej dyskutowanie
          przeciez lechce proznosc panny idealnej...
          • sowa_hu_hu mijaczek ty to masz gadane :) 25.05.05, 17:06

            • mijaczek Re: mijaczek ty to masz gadane :) 25.05.05, 17:15
              iii tam... po prostu nie cierpie obludy... a zauwazylam, ze na forum ostatnio
              przyklaskuje sie tandetnemu chamstwu.
              • sowa_hu_hu Re: mijaczek ty to masz gadane :) 25.05.05, 17:18
                dokładnie tez tak myśle... a na dodtake jednym wolno wyzywać , gnoić ,
                obrażać... drugim już nie...
                • marcelino1 Re: mijaczek ty to masz gadane :) 25.05.05, 17:44
                  sowa_hu_hu napisała:

                  > dokładnie tez tak myśle... a na dodtake jednym wolno wyzywać , gnoić ,
                  > obrażać... drugim już nie...

                  Sztuka polega na tym żeby nie gnoić i nie obrażać. To, że ktoś gnoi nie
                  upoważnia nas do gnojenia. A i przyklaskiwanie tandetnemu chamstwu nie jest na
                  miejscu, co nie znaczy, że należy tym samym chamstwem odpowiadać.
                  • mijaczek Re: mijaczek ty to masz gadane :) 25.05.05, 21:32
                    Tylko, ze jakos chamstwo w wydaniu lipcowej bylo sankcjonowane tym, ze ona juz
                    taka jest. A ja taka nie jestem. Nie docieralo do niej, ze ktos moze sobie nie
                    zyczyc wypisywania pod swoim adresem pewnych rzeczy, a mimo wszystko pozwalalo
                    sie jej na to... moje watki byly kasowane za to, ze zwracalam sie w nich do
                    lipiec...ze niby uprawialam prywate, ale jesli ktos inny pisal bezposrednio do
                    lipiec, lub lipiec pisala bezposrednio do kogos to bylo w porzadku... hm...
                    gdzie tu sprawiedliwosc?
                    • sowa_hu_hu Re: mijaczek ty to masz gadane :) 25.05.05, 21:38
                      wyjmujesz mi to z ust moja droga... ale my sobie swoje a inni i tak sobie swoje
                      smile kazdy ma swoje racje...
                      • mijaczek Re: mijaczek ty to masz gadane :) 25.05.05, 22:28
                        nie wiem czy kazdy ma swoja racje... czytalam wiele razy jak ktos pisal - lipiec
                        ty to jestes gosciowa bo potrafisz powiedziec prosto z mostu co myslisz, ja tez
                        bym tak chciala... i teraz moje pytanie brzmi, czy takie fajne bylo to, ze
                        lipiec potrafila bez zenady napisac "jestem piekna. jakie to straszne byc
                        brzydkim" albo "1000 PLN miesiecznie? i co ja mam sobie za to kupic? waciki?"
                        [parafraza oczyfiscie] albo "przy subtelnym seksie to ja bym zasnela. ja sucz
                        jestem. ja rzniecia potrzebuje". Czy naprawde to jest to, co emamy chca pisac,
                        ale sie wstydza? chca pokazywac jak niekulturalne, cyniczne i ograniczone sa? w
                        czym wam lipiec tak bardzo imponuje? tym, ze jak ktos sie pyta co zrobic, zeby
                        byc atrakcyjniejsza dla meza to lipiec powie -wez sie za siebie, inaczej maz
                        znajdzie sobie kogos kto bedzie o siebie dbal? czy wy wszystkie w waszych
                        zwiazkach liczycie tylko li na aspekty swojej urody, zeby utrzymac meza przy
                        sobie? argumenty lipcowe sa, owszem, ostre, dobitne i pokazuja odwage, ale
                        prawda jest taka, ze pokazuje tylko jedna strone medalu. Pokazuja swiat z
                        perspektywy dziewczyny z nieduzego miasta, ktorej zycie opiera sie na
                        zaspokajaniu bardzo pierwotnych i bardzo tylko swoich potrzeb.
                        a moze te emamy, ktora tak podziwiaja lipca zaluja, ze wyszly za maz i porodzily
                        dzieci?
                        • marcelino1 Re: mijaczek ty to masz gadane :) 25.05.05, 22:57
                          Mi nie o podziwianie chodzi, bo podziwiać nie ma czego. Ja się dziwię jak można
                          się tak ekscytować tymi dyskusjami. Ja się z Lipiec z własnej woli nigdy w
                          żadne pogaduchy nie wdałam, bo jej zdanie mnie nie obchodzi.
                          Gdyby Lipiec nie znajdowała partnerów do rozmowy, to by się po prostu durne
                          wątki urywały. Ale zawsze znalazł się ktoś kto podsycał ogień, zamiast olać
                          temat. Na forum są inne wrdeoty, które może i inteligentniej niż Lipiec, ale
                          tak przywalić potrafią, że się człowiekowi przez kilka dni nawet czytać nie
                          chce.
                          • mijaczek Re: mijaczek ty to masz gadane :) 26.05.05, 01:46
                            marcelino, zgadzam sie z toba, nie powinno sie podejmowac dyskusji z lipcem. tu
                            tkwi moja slabosc, nie potrafie sie powsciagnac. mea culpa, mea culpa, mea
                            maxima culpa.
                        • redmiss Re: mijaczek ty to masz gadane :) 26.05.05, 08:58
                          ale tu chyba nie o podziwianie chodzi. wiele z twierdzeń Lipcowej było bardzo
                          trafnych a niektórym mamom przyznać jej rację, to jak policzek. tak to
                          odczułam. kazdy wie, ze facet to wzrokowiec, kobietę chcę mieć ładną, zadbaną,
                          w łóżku wampa, aby nie szukać po agencjach, tylko ciężko to jakoś niektórym
                          mamom przyjąć. wolą łudzić się, że bez względu na wszystko facet je kocha i
                          już. znam wiele przypadków, gdzie taka teoria zawiodła, a potem płacz, bo
                          przecież ON tak kochał! pewnie, ze kochał, ale facet to facet, potrzebuje
                          wrażeń. faceci to proste stworzenia, nie mają takiej głębi jak kobieta. to jest
                          wiadome, udowodnione, itp. i jak Lipcowa powiedziała: zadbaj o siebie, będziesz
                          się bardziej podobała facetowi! rozpoczynał się najazd na nią, że piękno to nie
                          wszystko. pewnie, że nie! ale żeby zaraz linczować i krytykować, że źle gada? a
                          tak naprawdę wiele z tego było prawdą.
                          takie było moje odczucie.
                          i strasznie się wkurzałam, jak tak najeżdżałyście na Lipcową, jakbyście same
                          miały klapki na oczach i świata mężczyzn (zwierząt) nie znały wink))

                          ma swoją teorię na życie i niech sobie ma. jej teoria, jej życie. a czasami
                          warto posłuchać całkiem odmiennego zdania, odmiennego spojrzenia,
                          spostrzeżenia, przecież to nic nie boli! a jak wiele można się dowiedzieć!
                          • gagunia Re: mijaczek ty to masz gadane :) 26.05.05, 10:20
                            prawisz o Lipcowej jak o jakims guru. tymczasem ani te jej teorie oryginalne ani
                            specjalnie skuteczne, ani doswiadczeniem nie poparte. dyrdymaly znudzonej panny.

                            podszyta falszem baba i tyle. o ile zawsze mialam do niej dystans, o tyle od
                            niedawna nazwyczaniej zaczely mnie jej bajki na tym forum draznic.

                            pozostaje miec nadzieje, ze zycie zasadzi jej porzadnego kopa i wroci
                            odmieniona. lepiej pozno niz wcale.
                            • sowa_hu_hu gaga - święte słowa!!! 26.05.05, 10:41
                              ja tam lipcowej źle nie zycze... ale kopa w tyłek to powinna od zycia dostać...
                              żeby dystasu nabrała dziewuszka i szacunku do ludzi...

                              ale jeśli ktoś ja lubi to ja tam nie mam nic przeciwko... aczkolwiek dziwi mnie
                              to smile
                              bo ja wiem ze można powiedziwiać odwage , prostolinijność , szczerość...
                              ale jak dla mnie w wydaniu lipcowej to była prędzej bezczelność , chamstwo , i
                              niestety jak sama to wczoraj potwierdzila głupota...

                              i nie chodzi mi tylko o to jaka była w stosunku do mnie - bo jak na początku
                              mnie to potrafiło zakłuć tak teraz mam jej paplanine generalnie w tyłku -
                              dlatego tez chyba poraz pierwszy na powaznie wdałam sie z nią w dyskusje bo nie
                              jest juz w stanie mnie zabolec to co wypisuje to dziewcze...

                              była chamska w stosunku do wielu osób - bezspodtawinie...

                              a to że potrafi powiedziec ładniejszej dziewczynie od siebie że jest nieciekawa
                              to juz jest szczyt smieszności...

                              mijaczek jest nieciekawa , ja jestem marna hehe wink

                              a lipiec pieknaaaaaaaaaaa - pewnie niedługo ją zobaczymy w mediolanie na wybiegu
                              - skoro taka piekna i odwazna hehe
    • adetox Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 25.05.05, 23:03
      Lipcowa pojechala gary zmywac! Niezle!!!
      • edytkus Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 26.05.05, 01:52
        adetox napisała:

        > Lipcowa pojechala gary zmywac! Niezle!!!

        albo szukac sponsora wink
    • inguna2 Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 26.05.05, 11:31
      Wredne sa co poniektore,oj wredne.
      A co do lipcowej to troche szkoda bo czasem potrafila ubarwic forum celna
      puenta.Powodzenia!
      • sowa_hu_hu iguna 26.05.05, 11:40
        naprawde nie rozumiem jak mozna mówić że jestesmy wredne!

        a lipiec wredna nie jest???

        ona ma mi prawo powiedziec że mam marne życie , że marnie wyglądam , że jestem
        pasożytem , że sie na matke nie nadaje...

        i co? ja mam teraz życzyć jej szczęścia??? no coś tu chyba jest nie tak...

        przecież nie życze jej żeby jej sie coś stało... ale uwazam że powinna dostać
        kopa w dupe - wtecy zobaczy ze świat nie jest taki czarno - biały...

        proste jak but
        • danik1 Re: iguna 26.05.05, 13:04
          Sowko nie drenerwuj sie tak. Nie warto!!! Cos mi mowi, ze masz o wiele
          piekniejsze i bogatsze zycie niz Lipcowa!!! Ty nie musisz budowac sobie
          wyimaginowanego wizerunku siebie i swojego otoczenia.
          A swoja droga od zawsze mnie smieszylo nazywanie chamstwa w wydaniu Lipcowej
          mowieniem prawdy. A ze wyjechala to jej sprawa. Nie interesuje mnie czy ma
          nagrana prace i jaka to praca, nie zycze jej zle bo jest mi to poprostu
          obojetne.
          • mijaczek Kazdy kij ma dwa konce... 26.05.05, 13:25
            lecz co jesli znajdziesz konczacy trzeci koniec [jak spiewal Kazik...]?
            Jaki jest ten trzeci koniec? Ano taki, ze gdyby Lipiec byla konsekwentna w
            swojej szeroko pojetej "suczkowatosci" to moze bym i jej pozalowala, ale nie
            zaluje jej dlatego, ze wiem, ze dostala kilka razy od zycia w dupe, tylko sie
            nie chce do tego przyznac... Udaje, ze kocha swoje zycie, ze jest ono idealne,
            ze niczego nie potrzebuje, bo wszystko ma. W jej wydaniu zycie bezrobotnego
            zaocznego studenta bez wiekszych perspektyw na najblizsza przyszlosc zaczyna sie
            wydawac atrakcyjne... a czy jest ono atrakcyjne? Hm... to juz zalezy od punktu
            widzenia... no bo przeciez jesli sie doda do tego wszystkiego, ze jest sie
            pieknym, ma wspanialego faceta, bryke, ba! nawet kundla, jezdzi sie na grille do
            znajomych [czasami majac zasade nie picia w niedziele, a czasami pijac i w
            swieta], czas na ogladanie wszystkich seriali i programow rozrywkowych w
            telewizorni, no to jak z takim zyciem moze konkurowac rola matki, zony i
            kochanki w jednym, rozciagnietej pomiedzy mycie naczyc, wlasne manicure i
            wyprowadzanie psa? Aha, zapomnialam oczyfiscie dodac, ze lipiec nie znosi nudy w
            lozku, wiec po calym dniu pindrzenia sie jest gotowa byc wampirzyca w lozku i
            smiac sie nad nieszczesnym losem matek idacych do lozka w pidzamie z delikatna
            nutka kupki dzieciecej...
            I nie wazne co by sie powiedzialo, zrobilo, tlumaczylo. Lipiec wie jedno -
            kobieta ma byc atrakcyjna dla faceta, bo ten pojdzie do burdelu. Hm... no, skoro
            ona zostala nauczona tego, ze to facetowi sie wszystko pod nos podstawia i to
            laska musi tanczyc na rzesach przed nim, zeby on laskawie na nia spojrzal...
            coz... Nikt jej nie powie, ze to tylko jeden z punktow widzenia, ze moze ktos
            wybral sobie meza, ktory nigdy by do agencji nie poszedl, bo po prostu nie
            miesci sie to w jego etyce... Nie... oczyfiscie... to tylko jeden z
            przypadkow...nie wolno generalizowac... ale Lipiec wolno! Lipiec wolno wszystko!
            Anarchia. Autorytaryzm. Co jeszcze?
          • sowa_hu_hu danik 26.05.05, 19:44
            dokładnie mam do tego takie podejście jak ty smile

            i nie denerwuje sie... lipcowa juz we mnie emocji nie wzbudza... ja tylko
            dyskutuje... ale o nerwach nie ma mowy smile
        • lola211 Re: Sowo 26.05.05, 21:41
          > a lipiec wredna nie jest???
          >
          > ona ma mi prawo powiedziec że mam marne życie , że marnie wyglądam , że jestem
          > pasożytem , że sie na matke nie nadaje...

          Uwazasz, ze nie poniosła zadnych konsekwencji z tego tytułu?
          Piszac tak wyrobila sobie opinie taka, jaka ma, wiele osób scierpiec jej nie
          moze, wiele uwaza za wcielonego diabla, wiele nie traktuje jako partnera do
          powaznej rozmowy.Choc pewnie niejedna z Was wolałaby bardziej dotkliwa i
          wymierna kare typu oblanie smoła i wytarzanie w pierzu.
          Myslisz Sowo, ze jak ona napisze, ze jestes brzydka jak noc, to cala reszta
          forumowego grona uzna to za fakt? A moze Ty wpadniesz pod wpływem prowokacji
          jakiejs obcej baby w kompleksy? Forum jak widac nie jest dla wszystkich, osoby
          bardzo wrazliwe moga sie nabawic depresji, biorac sobie wszystko do serca.
          Piszecie, ze nic Was nie obchodzi, ze Wam wisi i powiewa.Gdyby tak bylo, to
          byscie sie tak zywo nie udzielaly w tym watku.

          Tak jak Gosia uwazam, ze wielu z Was brak jest dystansu do tego, co sie w
          niecie wypisuje.

    • sonnja1 Nie rozumiem jednak tego: 26.05.05, 19:40
      czemu drwicie z "mycia garow" pilnowania dzieci" "zbierania cebuli"? Zadna
      praca nie hanbi przeciez, lepsze to niz byc na czyims utzrymaniu

      pozdr
      • sowa_hu_hu Re: Nie rozumiem jednak tego: 26.05.05, 19:43
        myśle że tu nie chodzi o drwienie z tego typu pracy - sama mogłabym zbierac
        truskawki smile mniam

        chodzi raczej o to że wielka królewna , piękność świata wirtualnego będzie sie
        trudnić taką właśnie pracą... a czy to wypada kalać sie tak fantastycznej osobie
        jak ona takimi zajęciami? ona powinna ze swoją fenomenlaną urodą po wybiegach
        biegać...
        • wieczna-gosia nadal bede twierdzic 26.05.05, 20:33
          ze glownie chodzi o to by jadu sobie upuscic.
          Po lipcowej to sie przyjanmniej wiedzialam czego mam sie spodziewac- niczego
          specjalnego raczej wink)
          a ten watek nadal wprawia mnie w oslupienie. Naprawde tak wam zalazla za skore?
          Troche dystansu kobiety. Poza tym moze sie okazac ze lipiec nie bedzie myla
          kibli, obierala cebuli czy nianczyla dzieci, tylko znajdzie sobie fajniejsza
          prace, co jest trudne lecz nie niemozliwe wink i wtedy bedzie wam tym glupiej wink
          • mufka51 Re: nadal bede twierdzic 26.05.05, 21:16
            A tak na marginesie to lipiec będzie miała co czytać jak wróci smile)
          • sowa_hu_hu Re: nadal bede twierdzic 26.05.05, 21:30
            no to sie mylisz - przynamniej co do mnie - bo jadu to ja sobie moge w relau
            upuścić np na moim chłopie smile

            ja poprostu pisze w końcu co o niej myśle - bo ona mi juz nie jest w stanie
            zajść za skóre więc mam w tyłku co tez mogłaby mi odpowiedzieć...

            bo kiedyś to lipiec potrafiła mi dopiec a mnie to ruszało... teraz mam to w
            powazaniu ale pamiętam nadal jak mnie pewne rzeczy bolały...

            dystans to ja mam - jak najbardziej... o brak dystasu to ja bym mogła posądzić
            prędzej lipcowa która świata poza forum nie widziała... poza forum i poza
            bluzganiem na tych i owych...

            a poza tym ja nie mam do czego nabierac dystasu - rozmowa jak kazda inna i tyle..

            a jak sobie lepszą prace znajdzie to Bóg daj


            ps . i nie dziwcie sie tak że tyle osób upuszcza sobie teraz rzekomego jadu - to
            normalna reakcja na taką osobe jak lipiec...
            jak ktoś ma ochote sie wypowiedziec to niech to robi... lepiej by było jakbysmy
            wszystkie milczały albo zrobiły "papatki" lipcowej z uśmiechem na ustach...?
            niby czemu? bo tak ładniej? wg kogo...?
            • kalina_p Re: nadal bede twierdzic 26.05.05, 21:34
              bo teraz jej nie ma i nie odpowie?
              Bez sensu wg. mnie, sorry...'
              Poza tym kłótnie z pewnymi osobami po prostu do niczgo nie prowadza, jednynie
              do koljnych kłótki i pyskówek. A ten watek - mnie sie to kojarzy z "hulaj
              dusza, diabła nie ma", czyli jedziemy po lipcowej, bo nie odpisze...
              I po co to?
              Komus lżej?
              • sowa_hu_hu kalina 26.05.05, 21:52
                nie dlatego ze nie odpowie - w ten sam dzien kiedy "wyjechała" gadałamz nią w
                atku i powiedziałam jej wszystko co tutaj a ona mi odpowiedziała... więc źle sie
                domysliłaś...

                a skoro ten watek taki zły to go wykasujcie - mnie jest wsio rawno
                • kalina_p sowo szanowna 26.05.05, 22:02
                  to nie do ciebie bylo o tym. Tyyyyle wpisów nagle o lipcowej, różne
                  osoby...Mnie to wyglada wlasnie na "upuszczanie sobie jadu", niestety.
                  Z drugiej strony to podobno dobre dla własnego zdowia psychicznegowink))
                  • sowa_hu_hu Re: sowo szanowna 26.05.05, 22:17
                    kalinko szanowna... nawet jesli to by było mieć do mnie to sie przeciez nie
                    gniewam smile

                    a wiesz co ja mysle żeśmy sie tak rozgadały bo w końcu kazdy moze powiedziec co
                    myśli , no przeciez wolno nam , tak jak i wolno było lipcowej... naprawde nie
                    nazwałabym tego upuszczaniem jadu... to moze pojawióły sie drobne złośliwości
                    ale ja naprawde sie im nie dziwie... poza tym tak jak napisalaś - moze komuś
                    ulży jak powie co myśli... ja naprawde sie tutaj lepiej i pewniej poczułam jak
                    doszłam do tego że gadka lipcowej juz nie robi na mnie wrazenia...
                    poza tym wiem ze ona w relau wcale nie jest takim chojrakiem więc tym bardziej
                    sie wyluzowałam w stosunku do niej czego i inyym zbluzganym przez nią życze...
            • lola211 Re: nadal bede twierdzic 26.05.05, 21:43
              >bo kiedyś to lipiec potrafiła mi dopiec a mnie to ruszało... teraz mam to w
              >powazaniu ale pamiętam nadal jak mnie pewne rzeczy bolały...

              I wlasnie o ten brak dystansu chodzi.

              • sowa_hu_hu lola 26.05.05, 21:56
                a ja uwżam ze dystans mam - mówie to co myśle bo mi wolno i tyle - ale odchodzac
                od kompa w mojej głowie nie ma Pani Lipiec...

                ale jesli uważacie że brak mi dystansu to Ok moge sie nie udzielać... bo mnie
                naprawde lipcowa guzik obchodzi... a to co pisałam to wyrobiona opinia na temat
                tej osoby - i to wszystko...

                tak więc ja sie żegnam

                pa i miłej dyskusji smile
    • jogo2 Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 26.05.05, 22:27
      Zgadzam się z sową, mijaczkiem i innymi. W osobie lipcowej na forum promuje się
      chamstwo. "Czy aż tak wam za skórę zalazła???". Tak, wieczna gosiu, tak. Wyobraź
      sobie, że słowa mogą boleć, żeby nie wspomnieć słynnego songu ś.p. Niemena.
      Bardzo dziwi mnie postawa moderatorek wobec lipcowej, i byłej i obecnej. Polecam
      lekturę Tanga Mrożka. I może trochę łopatologicznie: cham nie jest po to żeby
      się z niego śmiać, albo żeby udowadniać, że się ma dystans do siebie samego. Jak
      się na chamstwo pozwoli, to się będzie chamstwo miało. Coraz więcej i coraz
      bliżej swojego domu. Lipiec nie uszanowała nawet JPII. I, co spotkały ją za to
      jakieś konsekwencje??? Jeszcze długo była tu jako lipcowa, a wszyscy mogli
      zobaczyć, że CHAMOWI ujdzie na sucho, tobie czy mnie by nie uszło, bo jesteśmy
      mniej chamskie, ale jej tak.

      Co panie moderatorki na mój sposób myślenia??? W którym miejscu się nie zgadzamy??

      Pozdrawiam serdecznie,

      Jogo
      • kalina_p O! To juz o wolności słowa! 26.05.05, 22:34
        Niestety (albo i stety) panuje w tym kraju i na tym forum jako taka wolnośc
        słowa. Kasowane sa posty łamiace netykiete. To, że nie każdmu sie wypowiedzi
        Lipcowej podobaja to juz inna bajka. Nie zmienia to jednak fakty, że pisac może.
        Kilka razy już byly tu dyskusje o tym ,ż najlepiej NIE ODPISYWAC i nie wdawac
        sie w kłtnie z lipcowa i jej poobnymi osobami. Niestety, zawsze znajdzie sie
        ktos, kto sie z nia kłóci a ona sie cieszywink

        A za J P II konsekwencje poniosła
      • wieczna-gosia Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 26.05.05, 22:46
        Jogo,
        przepraszam cie bardzo, ale na chamstwo badz nie chamstwo lipcowej pozwalaly
        glownie same urzytkowniczki tego forum czyli miedzy innymi ja en masse.
        Odpisujac, klocac sie, dopiekajac. Pozwalaja na to chamstwo nawet teraz. Sowa ma
        dystans wszyscy maja dystans a w watku 100 wpisow hehe wink))

        Jogo, no wiec ja jesli kogos ewidentnie jako chama odbieram to z nim nie gadam.
        Chamowi w autobusie nie odpowiadam na teksty "tyle bachorow sie strzelila" a
        chamicy na bazarze za teksty "gdzie pchasz ten swoj tylek ja tu stalam bo ja mam
        chore nogi i 3 grupe inwalidzka (i siaty wartosci chyba 100 kilo). Lipca jako
        chama nie odbieralam, raczej jako 14 latke wink gdybym ja jako chama odbierala to
        bym z nia nie gadala. Proste. Proste i skuteczne. I watkom 200 postowym jestesmy
        winne wszystkie.

        Natomiast ciecie odghorne tylko za to ze ktos jest chamski, ale uzytkowniczki
        sobie z nim gadaja, wrzeszcza wkurzaja sie ale gadaja zamiast odwrocic sie
        plecami- mowie nie. Nie w moim to stylu. Jesli grupa taka madra to niech grupa
        zastosuje ostracyzm. Jesli grupa ostacyzowac nie chce, to nie moja brocha.
        • sowa_hu_hu sory gosiu ale nie wiesz co mowisz.... 26.05.05, 23:25
          ja pozwalałam na chamstwo lipcowej??? chyba sobie żarty stroisz...
          jak ja zakładałam jakiś wątke to ona sie dopisywała za kazdym razem i peplała to
          swoje "ty sowa jesteś beznadzijna , ty sowa nie nadajesz sie na matke , marna
          jestes , pasożytujesz itd" - ja sie nic nie oddzywałam ,nie odpisywałam...
          (dopiero dwa dni temu sie z nią wdałam w gadke) a tak to omijałam wielkim
          łukiem... więc nie mów mi prosze że ja sobie na to chamstwo pozwalałam - chyba
          ze w ten sposób że nie reagowałam - ale tobie chyba chodziło o cos zupelnie
          odwrotnego czyli o dyskutowanie z lipcową...
        • sowa_hu_hu apropos dystansu 26.05.05, 23:27
          ps. mamy inne pojęcie jego w takim razie....
          dla mnie ten post to zwykła wymiana zdan - temat jak kazdy inny - dystansu to
          bym nie miała jakbym sama takiego posta na temat lipcowej założyła...
        • jogo2 do kaliny i wiecznej gosi 27.05.05, 00:23
          Ad. 1: Za JPII to lipiec takie sobie poniosła konsekwencje, na zasadzie,
          zamknęli mi drzwi to oknem wejdę, i tak też się stało. Nie wiem, jak inne panie,
          ale ja odczytuję to tak, iżd dla reszty morał stąd płynie taki, że chamowi wolno
          wszystko, bo chamski, a ja, cóż biedaczek jestem, tak mnie mamusia z tatusiem
          wychowali, że za mało chamstwa mi wpoili, bo przed byciem takim chamem się waham.

          Wieczna gosiu, faktycznie, nie warto sobie nerwów szarpać w tramwaju i wdawać
          się w każdą pyskówkę, ale przykłady podane przez ciebie są nieadekwatne.
          Spotkania w tramwaju są przygodne, nie ty jesteś motorniczym tramwaju i wpływu
          na dobór współpasażerów raczej nie masz, natomiast na tym forum byłaś
          moderatorką, czyli, jak rozumiem, zarządzałaś nim. Gdyby autorzy cytowanych
          przez ciebie wypowiedzi obrażali Cię na twoim podwórku dzień w dzień, zapewniam
          cię, iż szybko zastanowiłabyś się nad innymi metodami, niż tylko "ignorowanie".
          Albo gdyby lipiec sobie tak na Tobie poużywała, jak np. na sowie. Jeżeli chodzi
          o to, jak odbierałaś lipca Ty, to jako moderatorkę powinny by też liczyć się dla
          cieibe uczucia innych użytkowników forum, a raczej nie chodzi o uczucia a o
          zasadę: tolerowanie chamstwa i nie przakonałaś mnie ani Ty ani Kalina, że
          właśnie to, jak została nie załatwiona sprawa lipiec to jest co innego i chyba
          to nie jest powód do dumy, ani do uważania, że wszystko jest w porządku.
          Swoją drogą, po wypowiedzi kaliny, to już rozumiem, dlaczego elektorat
          Samoobrony rośnie. Hitler, proszę Pani, też doszedł do władzy, bo panowała
          wolność słowa. Ciut za duża. Trochę wiedzy, między innymi historycznej, by się
          Pani przydało i miałaby Pani jasność co znaczy pojęcie: wolność słowa. To nie
          znaczy, że pozwalamy na panoszenie się chamstwa, tylko stoimy na straży jakichś
          wartości, np.: brania w obronę permanentnie urażanych uczuć ogółu
          użytkowniczek/ów forum przez jedną użytkowniczkę forum. Tak samo jak po to jest
          policja, żeby nie wolno było bezkarnie prać po mordzie, i nie nazywa się to brak
          tolerancji dla odmiennych zachowań tylko stanie na straży porządku. Zresztą
          dobra, tolerujcie sobie lipca, nawet ją weźcie, odszukajcie i zaproście z
          powrotem. A potem wejdźcie na to, lub podobne forum za 10 lat i zobaczcie kogo
          tam można znaleźć, a kogo znaleźć nie można. Idę o zakład, że się nie będzie wam
          podobało.
          A moderator to nie jest po to, żeby sobie trzeba było kogoś ciągle wygaszać,
          przełknąwszy bolesną zniewagę najpierw.
          • mijaczek Re: do kaliny i wiecznej gosi 27.05.05, 01:04
            ja m.ma "prywate" bo swoj post [nie watek!] zatytulowalam "do lipiec" czy jakos
            tak. wszystko byloby fajnie, gdybyscie albo pozwalaly wszystkim wypowiadac sie
            swobodnie, albo konsekwentnie ukrocaly wycieczki pod prywatnymi adresami.
            Niestety, cenzura spotkala tylko mnie. dlaczego?
            • mijaczek Re: do kaliny i wiecznej gosi 27.05.05, 01:29
              ja chcialam tylko przypomniec jak w watku odwiedzonym przez obie adminki lipiec
              nabijala sie i mowila o tym jak sie obchodzi netykiete, a adminki nic...tylko mi
              mowily, ze za dyskutowanie o prywatnych sprawach posty wylatuja...
              a chamstwo lipiec w tym watku siega zenitu...
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=22000991&v=2&s=0
              • twinmama76 ufff i znowu to samo 27.05.05, 12:30
                Wieczna juz wyjaśniła, że moderator to nie właściciel forum, tylko sprzątaczka.
                To ja teraz trochę o prywacie.
                Prywatą będzie napisanie "jesteś głupią krową", ale "niekóre osoby na tym forum
                to głupie krowy" juz nie. KPW? To chamstwo i to chamstwo.
                Ale niestety moderator nie jest od kasowania chamstwa. Moderator jest od
                kasowania postów łamiących regulamin, netykietę lub/i polskie prawo. Koniec,
                kropka, finito.
                Jeśli moderator nie chce/zapomniał/nie zauważył i nie usunął czegoś, co waszym
                zdaniem powinno byc usunięte - klikacie na koszyczek.
                I wypraszam sobie posądzanie o stronniczość.
                P.S.
                to nie moderator ustala zasady blokowanie dostępu do forum
          • wieczna-gosia Re: do kaliny i wiecznej gosi 27.05.05, 06:23
            > Swoją drogą, po wypowiedzi kaliny, to już rozumiem, dlaczego elektorat
            > Samoobrony rośnie. Hitler, proszę Pani, też doszedł do władzy, bo panowała
            > wolność słowa.

            no daj spokoj jogo. Po pierwsze elektorat Samoobrony ostatnio systematycznie
            leci na pysk. Po drugie bez demagogii prosze. W Niemczech za czasow Hitlera jak
            i przed nim nie panowalo cos co nazywa sie demokracja. Predzej autokracja.

            Poza tym wzracam ci uwage ne jadno.

            Moderator NIE JEST wlascicielem tego forum. Jest nim gazeta. Moderator NIE MA
            mozliwosci banowania, faktycznego kasowania ( a jedynie wygaszanie) czy
            przenoszenia watkow. Na forum prywatnym mozna np wywalac wszystkich, ktorzy
            pisza nieortograficznie (bylam na takowym) czy pisza nie tak, nie zgadzaja sie z
            toba ze kroliczki sa the best czy sa chamscy.

            Chamowi droga jojo zawsze wolno wiecej, bo chamowi nie wlacza sie poczucie
            wstydu, jak tobie czy mnie. I ten moral jest znany nie od dzis.

            Sowa, rozumiem TY nie odpisywalas i naprawde bardzo mi sie to podobalo wink ale
            jakjuz napisalam za zachowanie lipiec odpowiedzialny byl ogol uzytkowniczek,
            ktore jednak odpisywaly. Poza tym lipiec jako chamka ne byla postrzegana
            powszechnie, jak widac chocby w tym watku.

            poza tym w koncu nadal podtrzymuje swoja opinie ze wywalanie sie na kogos kogo
            nie ma i juz nie odpisze jest nie halo. Wg mnie oczywiscie wink i jak widac kiedy
            etatowego chama zabraklo paru nastepcow pewnie sie uda wylonic.
            • anulka.p Re: do kaliny i wiecznej gosi 27.05.05, 07:02
              Czegoś nie rozumiem. Najpiere Gosia dziwi się - naprawdę wam tak dopiekła? No
              cóż, mnie raczej nie, ale może tylko dlatego, że nic nie wiedziałą o moim życiu
              prywatnym, ale myślę, że dziewczynom mogła dopiec tekstami typu "ty złodziejko
              mężów", "jesteś brzydka i obleśna", "twoje życie jest spaprane" i wiele wiele
              innych. Dodam, że było to w wątkach na najbardziej błahe nawet tematy, Lipiec
              nagle wyskakiwała z takim "argumentem". I co, nie reagować? Ona może sobie
              używać, a my mamy siedzieć cichutko, bo jak napisałaś chamowi wszytko wolno? Ja
              się z tym nie zgadzam.I dlaczego takie wpisy Lipiec nie były wykasowywane?
              Mijaczek coś jej napisała, to od razu zostało skasowane, bo to prywata. A takie
              teksty Lipca to nie prywata????
              • kalina_p Re: do kaliny i wiecznej gosi 27.05.05, 08:54
                TAKIE teksty byly w miare czasu i mozliwości wykasowywane. Użytkowniczki forum
                maja możliwośc klikania na czerwony kosz - prosze to robić!
                A co do prywaty...idac tym tokiem myslenia, prywata jest wszystko na foum,
                przeciez każdy post adresuje sie do kogos, odpowiada sie komus, konkretnej
                osobie...
                • anulka.p Re: do kaliny i wiecznej gosi 27.05.05, 09:08
                  No właśnie i o tym pisała Mijaczek, zatytułowala post do Lipca - i został
                  wykasowany, bo to prywata. A mnie sie wydaje, ze kasowanie powinno być nie za
                  szeroką rozumianą prywatę, ale własnie gdy są obelgi, chamstwo i łamanie
                  obyczajów dobrych.
                  • gagunia Re: do kaliny i wiecznej gosi 27.05.05, 09:24
                    a ja uwazam, ze bardziej do wykasowana nadaja sie posty typu: "a ty jestes
                    zlodzieka mezow", bo nie sa na termat. posty zatytulowane: " do ....." zwykle
                    dotycza watku, tylko sa skierowane do konkretnej osoby wypowiadajacej sie na
                    dany temat i nie odbieram tego jako prywate. w przeciwienstwie do postow
                    wywlekajacych cudze sprawy - byle dopiec, byle dowalic.
              • mijaczek Re: do kaliny i wiecznej gosi 27.05.05, 15:26
                anulka.p napisała:


                > Mijaczek coś jej napisała, to od razu zostało skasowane, bo to prywata. A takie
                >
                > teksty Lipca to nie prywata????



                No wlasnie mi o to chodzi... o ten brak konsekwencji... ok... nie lubicie
                prywaty...dobra taka zasada, tylko dlaczego polecial moj post a nie z.... polowa
                zawartosci forum [bo tyle tu prywaty]... ?
          • kalina_p Re: do kaliny i wiecznej gosi 27.05.05, 06:57
            jogo, po pierwsze daruj sobie osobiste wycieczki w stosunku do mojej skromnej
            osoby oraz mojej wiedzy historycznej, ok?
            Po drugie - chamstwo jest względne. Łamanie netykiety to jedno a to, że TY
            odczuwasz cos jako chamskie - to co innego. Jeśli lipiec uważasz za chamska,
            inne uzytkowniczki forum tez - po co jej odpisujecie, kłócicie się z nią? Gdyby
            nie miala z kim "dyskutować' to by jej sie forum znudziło...
            Poza tym sa na orum jakies zasady, ogdórnie ustalone - jeśli ktos je łamie,
            moderatorzy moga cos z nim zrobić. Natomiast to, że ktos ma inne zdanie niz
            ogół nie kwalifikuje danej osoby do wyrzucenia z forum.
            Nie chcesz tu Lipcowej - prosze, pisz do adminów, zgłoś sie na moderatora, pisz
            skargi do Agory...Nie rozumiem, o co masz do mnie pretensje?
            Wiesz, każdego ktos na tym forum denerwuje, ja np. kilka osób uważam za
            chamskie...i co? Mam wyrzucać wg własnego widzimisie? Tak, jak napisala gosia -
            to nie mój czy innego moderatora prywatny folwark (chociaz czasem żałujęwink))
            • sowa_hu_hu Re: do kaliny 27.05.05, 09:44
              a więc wydało sie!!! masz mnie pewnie za chamke i od początku jak zostałas
              moderatorem zastanawisz sie jakby mnie stąd wywalić... oj nie ładnie smile


              a co do tego co napisała gosia na temat zastepstwa to nie sądze żeby sie taka
              druga chamka znalazła - tak więc jednak wyszło że lipiec była niepowtarzalna wink hehe
            • cocollino1 Re: do kaliny i wiecznej gosi 27.05.05, 10:58
              Rozumiem w pewnym sensie gosie i kaline, bo to nie ich forum, wiec za duzo
              zrobic nie moga. Ale dziewczyny, macie pretensje, ze rozmawialysmy z Lipiec? no
              coz, jesli ktos mnie obraza to poprostu nie moge sobie na to pozwolic, musze
              jakos zareagowac, nie moge zostawic tego ot tak sobie. Ja czesto bronilam osob,
              na ktorych wyzywala sie Lipiec i zostalam przez nia nazwana "obronczyni sie
              znalazla", zostalo to wyrazone jako zla cecha, w sensie, ze to moja wada? w
              kazdym razie mialo to na celu negatywny wydzwiek, coz mnie nauczono, ze
              krzywdzonych nalezy bronic, nie uwazam tego za cos zlego. No i inna sprawa,
              moze jako moderatorki moglyscie jej zwrocic uwage czasem, ze jej zachowanie
              moze ranic inne osoby, nie kazdy jest twardy jak skala, niektorych jej
              wyzwiska, obelgi rania, i to naturalne, bo mimo ze rozmawiamy wirtualnie, to
              nie jestesmy wymyslonymi uczestnikami jakiejs gry, jestesmy wszystkie
              prawdziwymi ludzmi z uczuciami nic dziwnego ze bronimy swojej czasem nawet
              godnosci w odpowiedzi na chamstwo. A inna sprawa, ze na chama nie ma rady. Bo
              ani go olac,ani z nim walczyc. Jak mawiala moja mama, cham chamem na wieki
              wiekow amensmile
              • jol5.po Re: do kaliny i wiecznej gosi 27.05.05, 11:14
                >W Niemczech za czasow Hitlera jaki przed nim nie panowalo cos co nazywa sie demokracja. Prędzej autokracja<

                Hitler doszedł do władzy w 1933 r. w jak najbardziej demokratyczny sposób. Wygrał wybory. Rzecz cała działa się w kraju nazywanym wtedy Republiką(!) Weimarska.

                co by uściślić, to przekopiowałam z pierwszej lepszeju strony o Rep. Weimarskiej - a co, przyda się dyskusji, gdzie emocje grają pierwsze skrzypce, lekki walor edukacyjnywink)

                "Republika weimarska to okres dziejów Niemiec trwający między 1919?33 gdy po zniesieniu monarchii i uchwaleniu przez Zgromadzenie Narodowe w Weimarze nowej konstytucji (VIII 1919), ustanawiającej republikę demokratyczno -parlamentarną na czele z prezydentem. Upadek Republiki Weimarskiej nastąpił w okresie wielkiego światowego kryzysu gospodarczego, był m.in. wynikiem słabości ustroju liberalno-demokr. w konfrontacji z siłami skrajnie nacjonalistycznymi. zlikwidowana faktycznie I 1933 (objęcie władzy przez Hitlera), formalnie III 1933 (uchwała Reichstagu o nadzwyczajnych pełnomocnictwach dla rządu Hitlera)."

                (niestety analogia do Samoobrony w poście powyżej była jak najbardziej usprawiedliwionasad
                • wieczna-gosia Re: do kaliny i wiecznej gosi 27.05.05, 17:55
                  joli wink
                  napisalam za czasow Hitlera. Nie precyzujac.

                  W demokracji dziaja sie czasami dziwne rzeczy vide Tyminski i jego czarna taczka
                  ktory wymiotl Mazowieckiego wink
                  • jol5.po Re: do kaliny i wiecznej gosi 27.05.05, 18:27
                    >jaki przed nim< - znaczy się przed Hitlerem
                    ale toż to mój obowiązek znać historię, bom kończyła odpowiednie studia
                    no i potem człowiek ma ciagotki, co by trochę wiedzą poszpanować, no bo czym będę, przecież nie liczbą dzieci - bo ich przez internet nie widaćwink)

                    więc nie miało to być dydaktycznie, tylko edukacyjnie, ku pożytkowi i wiedzy ogółu, tudzież dla rozładowania atmosferysmile

                    a tak swoją drogą drogą to tego Leppera to się boją i nie mam pojęcia skąd on czerpie te głosy w sądażach, nawet jak mu spadają, to i tak zdziwionam

                    a boję się, bo demokracja jest plastyczna i w chwili rządów takich
                    • mijaczek jol5.po! 27.05.05, 18:32
                      jol5.po napisała:

                      tudzież dla rozładowania atmosferysmile
                      >


                      Pierwszy raz w zyciu widze, zeby ktos Hitlerem chcial rozladowywac atmosfere...
                      wiem o co ci chodzilo, tylko sie nie moglam oprzec!
                    • jol5.po Re: do kaliny i wiecznej gosi 27.05.05, 18:35
                      kurcze, synek wysłał kopem w klawiaturę za wcześnie -

                      więc wracając do demokracji - plastyczna ona i wbrew pozorom przy odpowiedniej pomocy dosyć szybko moze przestać być demokracją
                      szczerze pozdrawiam
                      jak się podobał Davies?
                      Jola
                      • jol5.po mijaczku 27.05.05, 18:37
                        ufff, wystraszyłam się najpierw, że wytropiłaś jakiś błąd ortograficznywink)
                        • mijaczek Re: mijaczku 27.05.05, 18:40
                          hehe... nie... to tylko Hitler rozladujacy atmosfere :o)
                        • jol5.po Re: mijaczku 27.05.05, 18:42
                          zażyłam atmosferę poziomem ogólnym i znokautowałam lewym sierpowym z Republiki Weimarskiej - po takim poście każdy musiał podrapać się w głowę i przypomnieć sobie co tam było w szkole o tym - przez jakiś czas więc posty przybywały, ale w środku wątku - nikt nie chciał dopisać się na końcuwink)

                          • jol5.po Re: mijaczku 27.05.05, 19:00
                            ps. oczywiście wiem, że takich postów po prostu nikt nie czyta
                            i to jest szybsze wytłumaczenie, niż to, że odbywa się grupowe sprawdzanie co to jest Rep. Weimarskawink))
                        • redmiss Re: mijaczku 30.05.05, 09:01
                          jol5.po napisała:

                          > ufff, wystraszyłam się najpierw, że wytropiłaś jakiś błąd ortograficznywink)

                          a sama nie wytropiłaś?? wink
              • kalina_p Re: do kaliny i wiecznej gosi 27.05.05, 12:14
                napisalam na priv
                • kasik751 Netykieta 29.05.05, 00:04
                  Taki punkt jest w netykiecie:
                  Nie obrażaj i nie atakuj personalnie swoich rozmówców.

                  Forumowiczka Lipiec łamała ten punkt regularnie i faktycznie nie ponosiła
                  konsekwencji, jej wypowiedzi nie były usuwane przez moderatorki. Pozostaje
                  uwierzyc, ze ich nie zauwazyly w co szczerze watpie, bo zazarte dyskusje, w
                  ktorych Lipiec brala udzial byly nie do przeoczenia.
                  W zwiazku z tym, ze ma to scisly zwiazek z netykieta, na ktora moderatorki sie
                  nieustannie powoluja, uwazam, ze popelnily blad, do ktorego nie chca sie
                  przyznac. Szkoda, ale trudno.
                  Pozdrawiam.
                  • umasumak Re: Netykieta 30.05.05, 09:13
                    kasik751 napisała:

                    > Taki punkt jest w netykiecie:
                    > Nie obrażaj i nie atakuj personalnie swoich rozmówców.
                    >
                    > Forumowiczka Lipiec łamała ten punkt regularnie i faktycznie nie ponosiła
                    > konsekwencji, jej wypowiedzi nie były usuwane przez moderatorki. Pozostaje
                    > uwierzyc, ze ich nie zauwazyly w co szczerze watpie, bo zazarte dyskusje, w
                    > ktorych Lipiec brala udzial byly nie do przeoczenia.
                    > W zwiazku z tym, ze ma to scisly zwiazek z netykieta, na ktora moderatorki
                    sie
                    > nieustannie powoluja, uwazam, ze popelnily blad, do ktorego nie chca sie
                    > przyznac. Szkoda, ale trudno.
                    > Pozdrawiam.

                    Aleś uparta wink. Przecież moderatorki nie mogą usuwać żadnych postów. Zgłaszają
                    jedynie kandydata do usunięcia adminowi. Admini zaś nie muszą uznać zgłoszenia
                    za zasadne. Poza tym, z całą pewnością (wiem bo osobiście widziałam) wiele
                    postów Lipiec poleciało. Jednak gro uczestniczej chciałoby, żeby Lipiec wogóle
                    nie miała tu dostępu i chyba w tym tkwi problem. Pzdr
                    • kasik751 Re: Netykieta 30.05.05, 13:30
                      Uma, nie twierdze, ze zadne posty nie byly usuwane. To jest wrazenie ogolne,
                      ktore odnioslam po lekturze forum od, powiedzmy, roku. Bez wzgledu na szczegoly
                      techniczne niestety postawa moderatorek w tym watku to wrazenie poglebia. Tak
                      trudno przyznac, ze faktycznie dziewczynie bylo wolno troche za duzo i nie byl
                      to najlepszy pomysl? Jesli 4 moderatorki zgodnym chorem twierdza, ze bylo git,
                      a dziewczyny z forum to oburza, mysle, ze warto rezcz jednak przemyslec.
                      Nie wnosze zadnych osobistych pretensji, bo mnie zycie wirtualne az tak nie
                      wciaga, ale stosunkowo rzadko sie odzywam i akurat postanowilam wtracic moje 3
                      groszesmile
                      Tak w ogole to serdecznie pozdrawiam.
                      • twinmama76 Re: Netykieta 30.05.05, 15:32
                        PERSONALNE ataki są niezgodne z netykietą i takie posty panny L. były kasowane.
                        Lipcowa jest inteligentna i chamskie teksty potrafiła przekształcić w
                        stwierdzenia ogólne "nie rozumiem jak mozna..." lub odniesienia do własnej
                        osoby "ja bym nie potrafiła....". To nie sa ataki personalne, niezależnie od
                        tego, jak bardzo ich domniemany adresat poczuł sie urażony.
                        A co do chóru oburzonych forumek - przypominam o istnieniu czerwonego
                        koszyczka. Jedno klikniecie nie wystarczy, ale kilka - jak najbardziej.
                        Zgłoszenie nie idzie do moderatora, tylko bezpośrednio do adminów.
                        A jeżeli moderatorki (osoby nie znające się osobiście i niezależne) zgodnym
                        chórem twierdzą, że zrobiły wszystko, co mogły, to warto rzecz przemysleć wink
    • sakada Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 29.05.05, 00:44
      Żegam, życzę powodzenia w spełnieniu marzeń i jak dobrze wiesz wcale się nie
      cieszę Kochana. Pa. Trzymaj się i pamiętaj o tym, co ważne.

      Strasznie soczyste buziakismile

      Ja.
      • morgen_stern Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 30.05.05, 15:05
        A ja myślę, że kiedy Lipcowa trafi na ten wątek, będzie zachwycona. Znowu
        narobiła zamieszania! Same się jej podkładacie smile) Czy ona jest warta tego
        wszystkiego?... Dajmy sobie na luz.
        • czajkax2 Re: Wyjeżdżam, żegnam się - cieszycie się? 31.05.05, 00:26
          dziwię się szalenieże ten wątek tak się rozrósł. Wnioskuję z tego, że tęsknicie
          chyba.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka