Dodaj do ulubionych

ZWARIUJE!!!! CO ROBIĆ :((((((((((( POMOCY TESCIOWA

31.05.05, 14:00
na poczatku było Małgosiu czy moge
potem było że tak bedzie lepiej dla małego
a teraz jest ze ma być tak

cholera mnie bierze tesciowa zawsze narzucala wszystko ale czest dobierala
forme " ona rozumie że..." no i wez takiej spraw przykrosc (na opczatku
początków) ale z czasem zaczelo mnie to ostro wqrzac a konkretniej od momentu
kiedy wpadla rozmowa na chrzesnych (jak jeszcze nie byłam w ciaży!) "ja
rozumiem ze chrzestna bedzie agata"- moja szwagierka. jak wusłyszalam
zamarłam. od tamtej pory jej rozumienie że nie było już prośba było
narzucaniem. no i przyszlo dziecko. agata bedzie chrzestna ale nie przez
narzucenie tesciowej ale na prosbe meza. i na poczatku jak chciala dziecko
wziasc to sie pytala czy moze czy pozwole jej z nim wyjsc czy mogla by tamto.
z czasem mowila dobrze dla dziecka jak z nim wyjdzie zebym jej go dala toona
go odbije (karmilam na siedzaco) to mi bedzie wygodniej itd - argumentowala.
a teraz? poprostu zabiera i odbija dziecko bez wzgledu na to czy ja o to
prosze i nie pyta o nic i zaczyna sie rzadzic jak swoim. wie lepiej kiedy
dziecku sie chce napic a kiedy jesc (herbatke da ona z butli a cycka to juz
ja), nie pojdziemy z malym do sklepu bo lepiej bedzie mu na działce a w
arkadii sie przeziebi (bo w sklpie chlodniej) i nie wazne ze mi zalezy zeby
go zabrac. mowie zeby nie przykrywac malego bo mu cieplo ona zebym go
rpzykryla mowie ze nie potrzeba a ta go sama przykryla. odkrylam jak nie
widziala. no ale myslalam ze sie przewroce jak to zobaczylam.
coraz wiecej sobie zaczyna pozwalac. kiedys ja decydowalam o tym gdzie na
spacer teraz ona probuje narzucic - ostatnio chwile bylam na spacerze bo
musialam gdzies pojechac wiec musialam ich opuscic a ona koniecznie chciala
isc taka trasa zebym sama poszla na przystanek (ktory jest przy samym parku)
a nie odprowadzic mnie zebym popatrzyla dluzej na malego. to sa pie.. ale
mnie juz cholera bierze. jest nauczycielka i moze dlatego lubi narzucac ale
co zrobic zeby przstala i zeby nie rozpetac wojny???

mieszkamy 2 lata w mieszkaniu w ktorym mieszkali rodzice meza.
umarla babcia i przeprowadzili sie rodzice jego ze szwagierka do tamtego
mieszkania a my wprowadzilismy sie tutaj. wyremontowali sobie calkowicie
tamto mieszkanie z poprzesuwanieim scian włącznie. i powiedzieli ze na rok
chca wynajac to w ktorym mieszkali a ze my wynajmowalismy to maz zaproponowal
ze my wynajmiemy. po roku wynajmowania mieszkanie mieli oddac jemu. przez
pierwsze 2 miesiace splacalismy po 1500 tak jak mielismy ale zaczelismy tonac
w dlugach u moich rodzicow wiec poprosilismy o czynsz zeby zmniejszyli do
1000 wiec rok automatycznie wydluzal sie do 1,5 roku zeby finansowo wyszli na
zero. zaczynaja sie wakacje w wakacje sie przeprowadzalismy w styczniu minelo
1,5 roku i nic. cisza jak makiem zasial jak maz spoznil sie ktoregos razu z
pieniedzmi to padlo pytanie kiedy im zaplaci. w kwietniu urodzilo sie
malenstwo do cholery nie starcza nam na pieluchy a tamci wyciagaja dalej od
nas pieniadze (mamy w zasadzie czerwiec!) nie wiem jak mozna brac pieniadze
od wlasnego syna ale wydaje mi sie ze powinni cokolwiek powiedziec! i mi by
reka uschła jakbym brała od wlasnego dziecka pieniadze a juz tymbardziej
jesli moglby je przeznaczyc dla wlasnego dziecka.
na domiar złego szwagierce strzelilo sciegno miala operacje ktora jej
zchrzanili i ma rechabilitacje 3x w tygodniu po 40zł za jedna i placa za nia
oczywioscie tesciowie bo ich biedna coreczka ma nozke niedokonca sprawna.
a coreczka co?? dzwoni do mnie ktoregos dnia czy moze wpasc ale zebym nie
mowila starym okazuje sie ze urwala sie z rehabilitacji i pieniazki do
kieszeni - panna 23 lata!) biedactwo pepek swiata rodzicow wcale nie ubolewa
z powodu nogi tak jak oni.

wyzalilam sie sad troche mi lepiej
mazowi "niezrecznie" porozmawiac z rodzicami o czynszu. za to onui wymagaja
zeby skonczyl studia bo "przestana nam pomagac" big_grin śmieszne co? maz placi za
szkole ok 800zł miesiecznie robi 2 lata w rok ale gowno ich obchodzi
najwyrazniej skad wezmie na nia pieniadze!

ratunku!!!!!!!!!!!!!!! zwariuje
Obserwuj wątek
    • czajkax2 Re: ZWARIUJE!!!! CO ROBIĆ :((((((((((( POMOCY TES 31.05.05, 15:13
      No cóż,wspólczuje. Ja ci mogę tylko napisać co ja zrobiłam. Grzecznie i
      kulturalnie powiedziałam mniej więcej tak: "mamo,ja bardzo doceniam mamy chęć
      pomoc i dobre rady,ale chciałabym pewne rzeczy robić po swojemu. Nie znaczy że
      zrobię to lepiej,moze nawet gorzej,ale chciałabym sama decydowac o rzeczach
      dotyczących mojego dziecka. Umówmy się ze ja nie będe mówic mamie,jak ma mama
      wychowywac swoje dzieci,a mama nie będzie mi mówic jak ja mam wychowac
      swoje,ok?" Poskutkowalo. Teraz słysze tylko zachwyty jaka mała jest cudna i
      mądra. A musze dodac,ze teściowa nie dazyła/nie dazy mnie sympatią od początku.
      usłyszalam wiele przykrych rzeczy,ale od kiedy "się postawilam" chyba
      zrozumiala ze jestem dorosla i nie może mi ciągle dokuczac i pouczac. Pozdrawiam
      • bozia2 Re: ZWARIUJE!!!! CO ROBIĆ :((((((((((( POMOCY TES 31.05.05, 15:23
        Myślę,że i tak długo wytrzymujesz,ja nie jestem taka cierpliwa.
        Każdy ma swoje metody,ja powiedziałam swojej od razu,co myślę i to bez
        specjalnego ubierania w słówka.

        Teściowa to wielki skarb,dlatego trzeba ją głęboko zakopać ha ha ha!
    • lajlah Re: ZWARIUJE!!!! CO ROBIĆ :((((((((((( POMOCY TES 31.05.05, 15:21
      Dwie rady. Co do dziecka, to Twoje dziecko i teściowa to musi wiedziec i
      sznowac,stanowczo jej o tym powiedz. Co do mieszkania, albo tkwicie dalej w tej
      sytuacji, albo rozmawiacie z rodzicami i wyjaśniacie sytuację. Zawsze można sie
      przeprowadzić. To chyba jest jakieś wyjście.
      • czajkax2 Re: ZWARIUJE!!!! CO ROBIĆ :((((((((((( POMOCY TES 31.05.05, 15:23
        Inna sprawa,ze młoda matka to taki łatwy cel. Jeszcze niepewna swojej
        roli,przestraszona czy robi dobrze itp itd. Ja w tym okresie byłam bardzo
        przewrazliwiona na słowa krytyki,dzis to wiem. Teraz bardziej puszczam mimo
        uszu złośliwe słowa,a nawet potrafię się z nich pośmiacsmile
    • pieczareczka Re: ZWARIUJE!!!! CO ROBIĆ :((((((((((( POMOCY TES 31.05.05, 16:19
      zwykle jest tak, ze ludzie dajac oczekuja czegos wzamian; tym razem mozliwosci
      kierowania czyims zyciem, dzieckiem itp; jesli nie podoba Wam sie ile biora od
      Was pieniedzy (mnie by to tez bolalo) i ze w ogole biora zrezygnujcie z tego
      miekszania i wynajmnijcie samodzielnie; jesli pomagaja to najczesciej 'za cos';
      jezeli tesciowa za mocno szarogesi sie przy dziecku zrezygnuj z jej pomocy na
      ile tylko mozesz; jesli musi byc przez jakis czas postaw jasne warunki; ludzie
      maja rozne charaktery - nie kazdy jesy ulegly i wyczulony na potrzeby innych;
      sa ludzie z ktorymi trzeba powalczyc o ustalenie granic; nie mowie o awanturach
      ale dobitnym informowaniu co Ci sie nie podoba; jesli ulegasz, trzymasz
      wszystko w sobie tesciowa z wlasnej woli pewnie nie odda terytorium; generlanie
      czynienie wszystkiego dla swietego spokoju nie prowadzi do najlepszych
      rozwiazan; czasem klotnia jest potrzebna; byc moze tesciowa widzac Twoja
      zdecydowana postawe troche sie wycofa; tylko musisz te postawe jasno przedstawic
      pozdrawiam
      pieczareczka
    • tygrysiaczek2 Re: ZWARIUJE!!!! CO ROBIĆ :((((((((((( POMOCY TES 31.05.05, 16:33
      na teściową mam sposób: stanowczość. Przez wiele lat uśmiechałam się, robiłam
      dobrą mine do złej gry, a wyżywałam się na sobie (swojej psychice), mężu,
      dziecku. Teraz mam głęboko w pupie co ona mówi, robi, myśli. Odcięłam się, bo
      to jedyne rozwiązanie, by nie popaśc w chorobe psychiczną. Po prostu przestałam
      grać w jej obecności i przychlebiać się, by zyskać jej aprobatę. Jestem sobą i
      ąż to akceptuje i taką mnie kocha. A z teściową slubu nie brałam.
    • tennessee do Sofi84 31.05.05, 16:40
      Niesamowite, jak człowiek w czasem "imię czegoś tam" poświęca swoje wartości.
      Ty poświęcasz swoje. W imię czego właściwie to robisz?

      Opisujesz wychowywanie dzidziulki, oraz sprawę mieszkania.
      Myślę, że warto to teoretycznie chociaż rozdzielić, by zająć się skutecznym
      rozwiązywaniem tego chorego układu.
      Możesz zwariować,jak piszesz wink, ale tez możesz usiąść z mężem, poważnie
      przedstawić mu to, co Ci nie pasuje, na co absolutnie juz więcej się nie
      zgadzasz i jakie widzisz sposoby na polepszenie sytuacji. Myślę, że
      potrzebujesz mieć w NIM właśnie oparcie i sojusznika w kreowaniu nowego układu.
      takiego, w którym to TY i ON bedziecie wylacznie decydowac o tym, kiedy dziecko
      je, spi, idzie na spacer, w co jest ubrane i w jakiej pozycji go karmisz.

      Co ja bym zrobiła?
      Jasno i wyraźnie powiedziala mojej tesciowej za kazdym razem (serio, za
      każdym!) - "nie zgadzam sie, bedzie tak, jak zrobilam/powiedzialam". I
      konsekwentnie bym sie tego trzymala, az sie kobieta nauczy, ze tak jest.
      Moja teściowa jest ok, niesmialo sugeruje jakies swoje pomysly, ale to wlasnie
      dlatego, ze wie to, co napisalam wyzej. To dziala i mozna to samemu wypracowac.

      W sprawie mieszkania - nasuwa sie taki pomysł: bierz gazetę i w te pędy szukaj
      mieszkania. I tak wynajmujecie.

      Prawdziwa niezaleznosc,, takie na serio dorosle zycie, wbrew pozorom poprawia
      stosunki, wiec tak naprawde zapanowac moze pokoj,nie masz co sie martwic o
      rozptanie wojny. Ona juz jest..


      Zycze konsekwencji i wytrwalosci w obranej drodze.
      p.s. Ja karmilam Oliwie POLTORA ROKU, choc słyszalam, ze to zbyt duze
      dziecko,ze pokarm juz bez wartosci (totalna bzdura), ze soki ze mnie wyciaga
      (ratunku), bla, bla... Chcialam i koniec. Moje dziecko i moje piersi!
      Pozdrawiam!!!

    • yenna_m Re: ZWARIUJE!!!! CO ROBIĆ :((((((((((( POMOCY TES 31.05.05, 17:54
      Wiesz, ja sobie mysle, ze inaczej bys patrzyla na pomoc ofiarowaną przez
      tesciowa, gdybys jej nie miala i gdybys musiala liczyc tylko na siebie i na
      meza. Wtedy, gdy nie moglabys wyjsc swobodnie do lekarza, ba! gdziekolwiek wink
      przyjelabys taką pomoc z wdzecznoscia wink
      moim zdaniem masz bardzo roszczeniową postawę, bo jednak chyba jakos na rękę Ci
      jest pomoc tesciowej, skoro jeszcze tesciowa Ci pomaga?

      jesli Ci jest tak zle, to grzecznie podziekuj tesciowej i sprobuj sobie
      poradzic sama. Na pewno w ten sposob poprawi sie atmosfera w Twojej rodzinie.
    • edka05 Re: ZWARIUJE!!!! CO ROBIĆ :((((((((((( POMOCY TES 31.05.05, 18:33
      O matko, chyba dobrze zrozumiałam ? Płacicie teściom za wynajem mieszkania 1500
      zł ? To jakieś chore jest. Pogadajcie z nimi kiedy się skończy w końcu ten
      okres "spłaty" , bo dla młodego małżeństwa to naprawde duże obciążenie. Sprawę
      dziecka zostaw na potem, bo w razie jakiś konfliktów teściowa gotowa wam
      wypowiedzieć mieszkanie. Moja teściowa jest emerytowaną przedszkolanką - TA TO
      DOPIERO MAAA DO POWIEDZENIAAA. Na początku się buntowałam, teraz jednym uchem
      wpuszczam, drugim wypuszczam i robię po swojemu.. Pozdrawiam i życze
      powodzenia, bo faktycznie masz nieciekawą sytuację, szczególnie z tym
      mieszkaniem. Napisz jaki był finał. Edyta
      • tennessee Re:do Edyty 31.05.05, 18:47
        Hi, hi.. Edyta... przerąbane, co??
        Pozdrawiam. A swoją drogą ciekawe jaką ja będę teściową za.. jakieś 20-25lat wink
        • edka05 Re:do Edyty 31.05.05, 20:22
          A no tak, przerąbane..szczególnie teraz , gdy moja córka wkroczyła w wiek
          przedszkolny i przyznac sie muszę, że rzadko się zgadzam z jej metodami
          pedagogicznymi, które mi narzuca czasami zbyt natarczywie, gdyż uważam je
          poprostu za nieaktualne. Są i dobre strony, które doceniam, np. fakt, że moja
          córka dzięki babci zna dużo wierszyków, piosenek itp. i to mi w zasadzie
          rekompensuje jej chęć dominacji, przed którą bardzo się bronię.
      • ma.pi Re: ZWARIUJE!!!! CO ROBIĆ :((((((((((( POMOCY TES 31.05.05, 18:58
        edka05 napisała:

        > O matko, chyba dobrze zrozumiałam ? Płacicie teściom za wynajem mieszkania
        1500
        >
        > zł ? To jakieś chore jest.

        Jak placenie tescia za mieszkanie jest chore, to niech sie wyprowadza. Kupia
        wlasne, wynajma od obcych, to wtedy nie bedzie chore, ze placa.

        Pozdr.
    • sofi84 Re: ZWARIUJE!!!! CO ROBIĆ :((((((((((( POMOCY TES 31.05.05, 20:58
      no właśnie przestana nam pomagac powiedzieli zanim w ciazy byłam. stwierdzili
      ze jesli moj maz nie bedzie sie uczyc to oni przestana nam pomagac a dla mnie
      to bylo smieszne bo bralam pieniadze czesto od swoich rodzicow zeby zaplacic im
      za mieszkanie bo nie mialam calej kwoty czesto. ich pomoc polega chyba na
      wynajmowaniu nam mieszkaniaindifferent owszem zostawiam tesciowej dziecko to wygodne
      niepowiem ale moja mama rownie chetnie zawsze z nim zostaje kiedy tylko ja o to
      poprosze. zostawiam dziecko z tesciowa bardziej dla niej niz dla siebie. chce
      zeby wiedziala ze ma wnuczka.
      chcialam wiele razy kopnac to mieszkanie w dupe nie zalezy mi na nim wziasc
      pozyczke na nowe albo wynajmowac od kogos obcego. ale maz nie chce twierdzi ze
      jak nie bedziemy w stanie kiedys splacic pozyczki to nas wywala a jego rodzice
      nas nie wywala (jak twierdzi) a poza tym wynajmowanie nawet przez 4 kolejne
      lata tego mieszkania mniej bedzie kosztowalo niz kupno nowego.
      nie bierze tylko pod uwage ze tamto byloby nowe byloby bez łachy i nic by sie
      pokolei w nim nie psuło jak w tymsad
      dzieki dziewczyny,
      pozdrawiam
      Gosia
    • soffica Re: ZWARIUJE!!!! CO ROBIĆ :((((((((((( POMOCY TES 31.05.05, 22:01
      A nie mamy tej samej teściowej przypadkiem?
    • fajka7 Re: ZWARIUJE!!!! CO ROBIĆ :((((((((((( POMOCY TES 31.05.05, 22:18
      ja w kwestii mieszkania mam pytanie- czy po jakims tam czasie wynajmowania i
      placenia po 1000 to mieszkanie stanie sie wasze, czy to tylko oplata za wynajem?
      jesli ma byc wasze to sie moze cie nie doczekac, bo nikt z wlasnej woli nie
      zrezygnuje z tysiaka co miesiac, a jesli to tylko wynajem to ja bym wolala tego
      tysiaka do banku wplacac i miec wlasne, i swiety spokoj
      chyba ze cos zle zrozumialam, bo ciagle nie moge dojsc na czym polega pomoc
      tesciow jesli chodzi o mieszkanie skoro placicie za nie tyle forsy co na wolnym
      rynku, chyba ze to jakas willa;
      tesciowa traktuje cie dokladnie tak jak jej na to pozwalasz i nigdy sie to
      zmieni, jesli nie powiesz jej, ze ci to nie odpowiada;
      nie licz na to, ze sama sie domysli, to po prostu niemozliwe;
      musisz zabrac glos, a chyba masz z tym problemy, skoro nie interweniujesz nawet
      w momencie, gdy ci tesciowa dyktuje kto ma byc matka chrzestna twojego dziecka
      tylko "zamierasz"
      sofi trzymam kciuki, zebys zebrala sie na odwage- pewnie jest ci trudno, ale
      mam nadzieje, ze chcesz byc szczesliwa w zyciu a nie zbolala i utyskujaca, i
      zbierzesz sie na odwage, zaczniesz mowic "nie"
      pozdrawiam
    • g0sik Re: ZWARIUJE!!!! CO ROBIĆ :((((((((((( POMOCY TES 31.05.05, 22:54
      Za 1000 zł jesteś w stanie (jak dobrze poszukasz) wynająć 2 pokojowe mieszkanie
      w Warszawie. Nie mówiąc już o tym, że lepiej wziąść kredyt i kupić małe ale
      własne. Nie wiem czy jest sens radzić Ci abyś zaczęła być asertywna w stosunku
      do teściowej skoro nawet nie potrafisz zadecydować, że zabierasz własne dziecko
      na zakupy czy na spacer. Najlepszym wyjściem będzie jak wyprowadzicie się z
      mieszkania teściów. Tak czy inaczej musicie płacić a jak zamieszkacie u kogoś
      obcego to może łatwiej Ci będzie wyrażac własne zdanie. Jeśli chcesz przekonać
      męża przedstaw mu konkrety - wybierz się do 2 lub 3 banków i poproś o
      przedstawienie warunków kredytowych i harmonogramu spłaty rat. Teraz banki
      kredytują 100% inwestycji, podstawą jest zdolność kredytowa i udokumentowane
      dochody. Koleżanka ostatnio brała 200 tys kredytu i spłaca miesięcznie ratę
      1000 zł. Może wtedy Twój mąż nie będzie się zapierał jak osioł, a Ty uwolnisz
      się od teściowej bo we własnym domu to chyba będziesz jej umiała pokazać drzwi?
      A jak mąż będzie takim pesymistą to spokój będziesz miała dopiero po śmierci
      teściowej o ile kobiecina Cię wcześniej nie wykończy...
      • sofi84 Re: ZWARIUJE!!!! CO ROBIĆ :((((((((((( POMOCY TES 01.06.05, 11:20
        to jest za wynajem teoretycznie bo tesciowa powiedziala jak maz powiedzial ze
        chcemy wynajac ze: "to nawet lepiej ze wy wynajmiecie na ten okres bo potem
        chcielismy mieszkanie oddac Wam" wiec nie bedzie trzeba wynajmowac na ten okres
        nikomu obcemu.
        mieszkanie 33m2 2 pokoje nieduze mala lazieneczka i slepa kuchnia.
        nie wiem no moj maz liczy na swoich rodzicowsad on czasami jak on to mowi "ma w
        dupie to co mowi mama odnosnie dziecka" moze i tak jest moze jemu poprostu nie
        zalezy czy dziecko bedzie przykryte kocykiem czy nie ale nie wstawil sie za
        mnia przemilczal nie zauwazyl jakby rozmowy.
        do kredytu dojdzie czynsz i inne oplaty z tego co wiem sad wiec to nie tylko to
        samo 1000zł, i jak nie bedziemy mogli splacic raty to moga nas wywalic?? jak to
        jest
        no ale mielibysmy swojesad((( maz mowi ze tu tez bedziemy mieli sad wyraznie mu
        zalezy chyba na tym mieszkaniu.
        owszem ja tez nie widze szczerze powiedziawszy innej pomocy jak wynajem
        mieszkania po rynkowej ceniesad wychodze z zalozenia ze pomoc jest wtedy kiedy
        jest taka jakiej jej potrzeuje druga osoba.
        • g0sik Re: ZWARIUJE!!!! CO ROBIĆ :((((((((((( POMOCY TES 01.06.05, 11:47
          To chyba najwyższy czas aby mąż porozmawiał ze swoimi rodzicami na temat tego
          mieszkania. Jeśli chcą mu to mieszkanie dać to powinien ustalić kiedy i czy nie
          dojdą jakieś dodatkowe warunki. Lepiej wiedzieć niż łudzić się, że może
          kiedyś...Jak to już ktoś wcześniej napisał teściowie tak łatwo nie zrezygnują z
          tego tysiaka. Jeśli będą wykręcali się od konkretnej deklaracji powinien to być
          dla Ciebie sygnał, że nie ma co liczyć na zmianę sytuacji. Nowe 33 metrowe
          mieszkanie na Tarchominie (z białym montażem) to wydatek rzędu 120 tys. Rata
          kredytu i opłaty wyjdą ok 1000 a będziecie płacić za własne. W takiej sytuacji
          nie opłaca się wynajmować bo zapłacicie więcej....
          • sofi84 Re: ZWARIUJE!!!! CO ROBIĆ :((((((((((( POMOCY TES 01.06.05, 11:58
            no ale 2 pokoje? mial porozmawiac ale sam cos sie zebrac nie moze a ja mu
            dziure w brzuchu wierce i poganiam (juz 2 miesiac). inna sprawa ze naprwde jest
            zaganiany.
            ja nie wiem zarabiaja na nas z 300zł bo rachunki oplacaja oni jak im reka nie
            uschniesad i nie sadze zeby szybko chcieli oddac wlasnie przez szwagierki noge
            ktora jest wydatkiem, a ta zrywa sie z rehabilitacji no paranoja to chore jest
            • edka05 Re: ZWARIUJE!!!! CO ROBIĆ :((((((((((( POMOCY TES 01.06.05, 12:44
              Płacą wszystkie rachunki za media ? U mnie miesięczny wydatek na mieszkanie
              razem z mediami, telefonem i internetem to koszt rzędu 800 zł - mieszkanie 90 m
              kw. W takim razie ten 1000 zł za całość to nie jest tak tragicznie, ale mimo
              wszystko lepiej by było dojść do porozumienia i się zorientować, czy dadzą wam
              te mieszkanie na 100% czy nie, bez niedomówień, żeby wiedzieć na czym sie stoi.
              Z drugiej strony tesciowie dostali za darmo mieszkanie w którym obecnie
              mieszkają więc nie widze problemu aby dać poprzednie synowi. Ja bym oddała
              swojemu dziecku mieszkanie, gdybym znalazła się w takiej sytuacji. Takie czasy,
              że trzeba sobie pomagać , teraz nikt nie dostanie zakładowego za darmo albo
              spółdzielczego za grosze. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka