Dodaj do ulubionych

Dyskryminacja płciowa

01.06.05, 19:04
Chciałabym się trochę wyżalić, bo męczy i wkurza mnie następujący fakt.
Chrzestna mojego synka (siostra męża) nie interesuje się nim (ogólnie go
chyba nie lubi) ponieważ...jest CHŁOPCEM a ona lubi dziewczynki. Nigdy bym
nie przypuszczała, że będzie miała do niego taki stosunek dlatego poprosiłam
ją aby została matką chrzestną, a teraz nie mogę sobie tego wybaczyć!! Na
urodziny nie przyjeżdza, imieniny, święta, dzień dziecka to już w ogóle
odpada. Nawet nie napisze głupiego sms'a z życzeniami. Ostatni raz dostał od
niej paczkę pieluch na roczek - a ma już 3 latka i do tej pory się nie
pojawiła. Nie zrozumcie mnie źle. Nie to, żebym była jakąś materialistką i
oczekiwała od niej jakichś super prezentów. No, ale mogła by się chyba nim
trochę zainteresować, chociaż raz w roku zadzwonić lub napisać co u niego
słychać, czym się interesuje i w ogóle. Zresztą chociażby kartka raz w roku
na urodziny to chyba nie majątek ! Dodam, ze mieszka 10 km od nas a nie jest
w stanie się do nas pofatygować. Straszny mam do niej żal, bo nikt jej
przecież nie zmuszał do bycia chrzestną, mogła odmówić. Ile to ja się
nasłuchałam od niej, ze szkoda że Niko jest chłopcem i w ogóle. Niedawno
druga siostra męża urodziła córeczkę, no i teraz Kasia (bo tak ma na imię ta
chrzestna) jest wniebowzięta, bo jest wreszcie dziewczynka. Dla mnie to
paranoja! Zresztą kiedyś w rozmowie z tą szwagierką która urodziła tą
córeczkę, usłyszałam że nie chce mieć więcej dzieci i jednym z głównych
argumentów było: a jak się urodzi chłopiec to co wtedy?? Bez komentarza.
Synek to naprawdę przesympatyczny mały człowieczek, obdarzony niesamowitą
charyzmą, jest uprzejmy itp.[to nie tylko moja opinia, ale tak mi mówią obcy
ludzie -żeby nie wyszło że się przechwalam wink) ], gdyby był jakiś gburowaty,
niemiły nie wiem - próbuje to jakoś wytłumaczyć, ale nie kumam. A może ja za
dużo wymagam i przesadzam? Czy spotkałyście się z czymś takim? Odczułyście na
własnej skórze? Boli mnie to, że na każdej uroczystości jest tylko chrzestny
a chrzestna..no cóz żal jej kurka 1gr na sms'a wydać. Wrrr..Sorrka, za to
przynudzanie i żale, ale musiałam się "wygadać".
Aha! Jeszcze jedna sprawa, m.in dotycząca jej osoby. Czy wysyłałybyście takim
ludziom życzenia (imieninki, urodzinki) które o Was nie pamiętają w ogóle
(czy też pamiętają, a nie wysyłają) i życzeń Wam nie składają?? Bo ja do tej
pory wysyłałam, ale tak się zastanawiam czy dobrze robię będąc taka "naiwna".
Obserwuj wątek
    • monias4 Re: Dyskryminacja płciowa 01.06.05, 19:10
      Wiesz co? Ja mam bratową do której cała moja rodzina dzwoniła zawsze z
      życzeniami. A ona nigdy lub prawie nigdy. Ze dwa lata temu powiedziałam dość. I
      do dzisiaj mam spokój, nie wysyłam sms-ów, nie dzwonię. Pieprzę to. Miałam
      wyrzuty ale mi przeszło.
      pozdrawiam.
    • 18lipcowa Re: Dyskryminacja płciowa 01.06.05, 20:17
      eee tam nie wierz jej. po prostu nie lubiłaby tak samo dziewczyny jak i chłopca.
    • kontaminacja Re: Dyskryminacja płciowa 01.06.05, 22:18
      Widze, ze wszystkie siostry mezow, Kasie, sa przefajnymi chrzestnymi. Moja szwagierka zobaczyla corke w zeszlym tygodniu pierwszy raz po pol roku i to tylko przypadkiem. Jest tylko jedna roznica, ja od razu nie chcialam, zeby ona byla chrzestna, zgodzilam sie tylko ze wzgledu na meza i okazalo sie niestety, ze mialam racje. Na szczescie chrzestny jest ok.
      • karolinka_23 Re: Dyskryminacja płciowa 03.06.05, 10:12
        Ja chciałam wybrać "mniejsze zło" (druga kandydatka była jeszcze gorsza) bo
        wydawało mi się, że wypada chrzestnych wybierać jednego ze strony matki a
        drugiego ojca. Życie mnie jednak nauczyło co nieco i przy drugim dziecku (o ile
        będę je w ogóle mieć) nie popełnię tego samego błędu. Mam przynajmniej taką
        nadzieję, bo przecież nie mamy wpływu na drugiego człowieka i nie jesteśmy
        jasnowidzami żeby coś takiego przewidzieć.
        Pozdrawiam i współczuję smile
        • karolinka_23 Re: Dyskryminacja płciowa 03.06.05, 10:44
          Dodam, że jeszcze przed urodzeniem Nikusia, Kaśka namiętnie odwiedzała i
          zajmowała się córeczką dalszej znajomej a do najbliższej kuzynki, która w tym
          czasie urodziła syna w ogóle nie chodziła. Głupia byłam bo nie wyciągnęłam z
          tego wniosków. sad
      • attena76 Re: Dyskryminacja płciowa 08.06.05, 11:40
        czuję się jakbym to ja tego posta napisała, z tym że niekoniecznie siostra męża
        musi nazywać sie KASIA. wink
    • anek.anek Re: Dyskryminacja płciowa 01.06.05, 22:29
      Problem nie leży w tym, że chłopców nie lubi, bo kazdemu wolnosmile - ja osobiście
      nie przepadam za dziewczynkami, ale dlatego, że większość jakie znam są
      infantylne księżk\niczki aż do bólu i nie potrafię przez to nawiązać z nimi
      kontaktu. I też się boję tego co będzie jak drugie (kiedyś może w końcu to
      drugie będzie) to będzie dziewczynka. Bojęsię tego.
      mniejsza o to. Problem polega na tym, że Twoja szwagierka to osoba po prostu
      nie znająca podstawowych zasad kultury.
      Czy nie możesz z nią szczerze porozmawiać?
      ja bym wysyłała zaproszenia. albo raczej zpraszałabym osobiście. Myślę, że
      zależąłoby mi na tym, żeby zdanie zmieniła: nie chciałabym żeby moje dziecko
      doznawało, niezamierzonej być może, przykrości ze strony rodziny tylko powodu
      bycia chłopcem.
      • izabela78 Re: Dyskryminacja płciowa 02.06.05, 02:37
        Karolinka napisze ci tylko to ,ze moja Natalka ma 3 i po roku. I moja
        ciotka(siostra mojej mamy) mojej coreczki jeszcze nie widziala.A wszystko przez
        to ze ja mam dziewczynke a ona zawsze chciala miec coreczke a ma 3 chlopakow. I
        tak jak Tobie jest mi z tego powodu bardzo przykro.
        pozdrawiam Iza
      • twinmama76 off topic 02.06.05, 09:00
        anek.anek napisała:
        > nie przepadam za dziewczynkami, ale dlatego, że większość jakie znam są
        > infantylne księżk\niczki aż do bólu i nie potrafię przez to nawiązać z nimi
        > kontaktu
        hehe jeżeli będziesz miałą kiedys ochotę na terapię wstrząsową, to zapoznam cię
        z moją córcią smile)) W żadnym wypadku nie można powiedzieć, że jest infantylną
        księżniczką - raczej rozwydrzonym chłopaczyskiem smile)
        Choc nie wykluczam, że za kilka lat może przejśc metamorfozę - choć osobiście
        wolałabym, żeby nie przechodziła smile
        • anek.anek Re: off topic 02.06.05, 09:14
          takie gagatki to uwielbiamsmile Na szczęście mam w rodzinie jedną małą upiorzycę i
          ona jakoś łagodzi stres z ew. posiadaniem własnej córki. W szczgólności jak się
          spotyka z moim synemsmile Są siebie warci pod względem zachowania, a nawet
          wyglądu, bo wszyscy obcy myślą, że to bliźniakismile
          Ale już jej starsza siostra to typowa królewna ubrana na różowo. Nic tylko
          lalki Barbie, balet, jakaś taka cały czas "uduchowiona" jest. W sumie lubię
          ją , ale to chyba takie lubienie na siłę i z przyzwyczajenia.No i na pewno nie
          kocham - a tę młodszą kocham całym sercem. Bardzo jednak się staram żeby nie
          odczuła tego, że darzymy ją mniejszą sympatią.
          W przypadku chrzestnych to jeszce cięższa sprawa - pzynajmniej dla osób
          naprawdę wierzących. I fakt, nie chodzi o prezenty, tylko zwykłe ludzkie
          zainteresowanie.
        • isma Re: off topic 08.06.05, 14:19
          Dolaczam wink))
          Matka wybijokna imieniem Miniatura.
    • dorka.3 Re: Dyskryminacja płciowa 02.06.05, 08:14
      ja mam synka, ale od znajomej usłyszałam taki tekst: "Cieszę się, że mam
      córeczkę, bo z chłopcami mamy nie mają żadnego dobrego kontaktu", i drugi od
      innej znajomej, która też ma córkę: "jakbym miała mieć dwóch synów, to wolę już
      dwie dziewczynki". Więc może coś w tym jest. ja oczywiście mam inne zdanie na
      ten temat.
      • ruda270 Re: Dyskryminacja płciowa 02.06.05, 09:11
        A ja jestem "szczęśliwą posiadaczką" tzw. parkismile Dwa rózne doświadczenia, dwa rózne tempetamenty po prostu dwie różne historie. Ale obie piknesmile))
        • attena76 Re: Dyskryminacja płciowa 08.06.05, 11:45
          ja też jestem "posiadaczką parki". chłopak, starszy, straszny łobuz, córeczka
          młodsza i jeszcze nie wiem co zniej wyrośnie (ma 8 tygodni) ale już czasami
          daje ostro popalićwink.
      • cruella Re: Dyskryminacja płciowa 02.06.05, 10:01
        Po urodzeniu drugiego syna usłyszałam od koleżanki (znamy się od
        dziecka): "współczuję". W pierwszym momencie nie załapałam, czego mi
        współczuje, więc głupia dopytałam. No i dostałam odpowiedź: "gdybym urodziła
        drugiego syna to bym się chyba powiesiła".

        No i po koleżancesad(
    • lola211 Re: Dyskryminacja płciowa 02.06.05, 10:27
      To, ze ona moze wolec dziewczynki jestem w stanie zrozumiec, bo sama tak mam,
      za chlopakami, z nielicznymi wyjatkami, nie przepadam, nie mam z nimi dobrego
      kontaktu, a z dziewczynkami mam swietny.Daleko mi jednak do niecheci do
      chlopców, pojmowanej tak ogólnie.Jesli nie lubie, to konkretnego dziecka za
      okreslone przywary, a nie za sam fakt przynaleznosci do płci meskiej.
      Zdecydowanie wolalabym miec druga córke niz parke, ale jednak nie przeraza mnie
      wizja urodzenia syna, jak w przypadku tej chrzestnej.
      U niej to wyglada na jakas fobie.
      • sta_mag Re: Dyskryminacja płciowa 02.06.05, 10:42
        Też mi to wygląda na jakąś fobię. Może szwagierka podświadomie, lub świadomie
        czegoś Ci zazdrości i odbija to sobie w ten sposób? W ogóle się nią nie
        przejmuj, masz cudownego synka, szkoda tylko, że ma tak fatalną chrzestną. Ale
        to jej strata! To przede wszystkim świadczy o tym jakim jest człowiekiem. Ja
        bym chyba wprost spytała, przy najbliższej okazji, czy przyjdzie do Was, bo
        przestaniecie ją zapraszać. Jak nie przyjdzie to przestajesz wysyłać kartki,
        zaproszenia itp. bez wyrzutów sumienia.
        Pozdrawiam - mama przecudnego syneczka.
        • karolinka_23 Re: Dyskryminacja płciowa 03.06.05, 10:05
          Dzięki za wszystkie wypowiedzi! Przykłady numerów jakie nam "odwaliła" i
          najróżniejszych anegdot miałabym conajmniej na 5 postów. Naprawdę w głowie mi
          się nie mieści jak tak można się zachowywać, ja nigdy w życiu nie byłabym
          zdolna do takiej znieczulicy sad No, ale ludzie są różni.. Ja jej prosić o
          spotkania nie będę bo byłoby to moim zdaniem totalne poniżenie dla mnie. Nie
          chce -to nie, błagać jej nie będę. Tym bardziej tego nie rozumiem bo byłam dla
          niej zawsze pomocą, podarowałam mnóstwo ciuchów (to młoda osoba- 20 lat)
          prezenty wysyłałam na przeróżne okazje, a ona ...brak słów.
          P.S. Co do preferencji do którejś z płci, to nie widzę w tym nic złego. Jedni
          lubią dziewczynki, drudzy wolą chłopców. W tym przypadku niestety to już nie
          preferencje a chorobliwa dyskryminacja. A mój Mały to (tak na marginesie)
          mógłby "zaspokoić potrzeby" i tych od dziewczynek i tych od chłopców wink)
          POZDRAWIAM!
          • bl_aneczka Re: Dyskryminacja płciowa 03.06.05, 10:30
            Jak ona ma 20 lat to jest po prostu młoda i durna. Ja bym sugerowała zaniechać
            z nią kontaktów bez tłumaczeń, bo i tak nie zroaumie, a kiedyś może sama
            dojrzeje. Jak nie lubi Małego, to lepiej niech się z nim nie widuje, bo lepiej
            żeby jej nie poznał niż znielubił, jak sądzę. Idea chrzestnego zaś polega o ile
            wiem na ewentualnej opiece gdyby zabrakło rodziców [no, może nie u 40-latka smile].
            Ja mam szczęście, że mojej Anny chrzestni nie tylko ją lubią i kochają, ale w
            dodatku są małżeństwem.
            • zona_mi Re: Dyskryminacja płciowa 07.06.05, 22:00
              A skąd wiesz? Może ją nienawidzą tylko się dobrze kamuflują?
              smile
              • bl_aneczka Re: Dyskryminacja płciowa 08.06.05, 11:31
                Hihihi. Mówili mi. I nie mają pojęcia o kamuflażu. Ja ich dobrze znam wink)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka