Dodaj do ulubionych

Idzie lato a mama gruba...

03.06.05, 19:37
Mam pytanie, jak wam idzie chudnięcie po ciąży? Idzie lato kurtki idą do
szafy,a ja..szkoda gadać. Ciążę miałam leżącą, apetyt doskonały (ze
szczególnym wskazaniem na wafelki w czekoladzie)Trzy tygodnie przed porodem
wróciłam ze szpitala do domu - ważyłam wtedy o 21kg więcej niż przed ciążą- a
w domku odreagowanie szpitalnej diety, no i chciałam zjeść jeszcze to czego
nie można przy karmieniu piersią, a że mąż troskliwy to czasami i dwa obiadki
dziennie dla potrzebującej żony zrobił i oczywiście wafelki na deser...
Zapasłam się przez ten czas jak świnka, dość powiedzieć że 2 dni po porodzie
waga wskazywała dokładnie 21kg na plus. Moja córeczka za 10 dni skończy 3
miesiące, karmię piersią, chodzę na dłuuugie spacery a zostało mi jeszcze
10kg.A ubranka letnie wszystki mam dopasowane tyle, że do mojej poprzedniej
figury. Na nowe pieniędzy trochę żal,bo przecież "zaraz schudnę" Czy jeszcze
któraś z was tak ma, czy tylko ja byłam takim żarłokiem nieumiarkowanym, bo
do takiego wniosku dochodzę jak widzę te wszystkie szczupłe laski z
wózkami...
Obserwuj wątek
    • agnes721 Re: Idzie lato a mama gruba... 03.06.05, 20:04
      Znam ten ból.Ale jeszcze wszystko przed nami.Takie życie, trzeba ruszyć na
      siłownię.
    • flawia Re: Idzie lato a mama gruba... 03.06.05, 20:10
      Hi hi, skąd ja to znam smile I też się dziwuję skąd tyle chudych z wózkami -
      pocieszmy się - pewnie to ktoś z rodziny a grubaski mamusie wstydzą się wyjść
      na dwórsmile Ja to lato właściwie uznałam za "stracone" - na pewno nie wdzieję
      kostiumu (pewnie bym się nie zmieściła, poza tym będę paskudnie wyglądała z tym
      cellulitem, obwarzankami na nóżkach i niemałym bębnem zamiast płaskiego
      brzuszka) I tak nigdzie nie wyjadę, bo mam 2 miesięcznego maluszka, trudno. A
      na nowe ciuchy też żałuję kasy - już wolę wydać na małą, a ciuchy pożyczam od
      mamy. Nie jest to najnowszy krzyk mody (a kurcze teraz niektóre ciuchy są
      naprawdę fajne) ale cóż... Myślę o tym by raz w tyg zapisać się na aerobik...
      Tylko czy coś pomoże skoro nadal nie gardzę wafelkami! Trzymaj się smile)
      Gosia
      • katarzyna_b1 Re: Idzie lato a mama gruba... 03.06.05, 20:31
        ja zawsze sobie wmawiam, że te chude z wózkami to opiekunki...
    • roxi_hart Re: Idzie lato a mama gruba... 03.06.05, 20:30
      Ja sie nie odchudzam a chudne! Nie wiem jak to sie dzieje ale nie mam nic przeciwko. Wiekszosc rzeczy jest na mnie za duza, waze 7 kg mniej niz przed ciaza! Karmie piersia, duzo spaceruje no i nosze moj slodki 9,5 kg ciezar bo Lena kocha raczki. Przydaloby sie jednak troche cwiczen na brzuch bo troszke sterczy w obciszlych rzeczach wiec te narazie odstawilam.
      • netmenka29 Re: Idzie lato a mama gruba... 03.06.05, 21:33
        ja codziennie sobie mówię, że od dziś nie jem słodyczy. No i dupa. Ciężko
        wytrwać. Ale ograniczam, to już jest dobrze. Nic nie poradzę, że jak karmię
        piersią jeszcze, to mam taki apetyt, że strach. Staram się nie jeść nic po
        późnym obiedzie, ale nie wiem, czy któraś z was wie, jak ciężko wytrzymać. A tu
        jeszcze szarpać się z chęcią zapalenia sobie papieroska...ech.... wcale lekko
        nie jest.

        Pozdrawiam

        Kate
        • flawia Re: Idzie lato a mama gruba... 03.06.05, 21:49
          O tak... szczególnie po obiadku trudno sobie odmówić jakiegoś słodycza... sad
          • piekielna24 Re: Idzie lato a mama gruba... 03.06.05, 22:00
            Ja juz się nawet wypowiadac nie chcę na ten temat. Apetyt w ciązy miałam taki,
            że wstyd mówic. Jak batonika przed spaniem nie zjadłam to nie usnęłam, wiec w
            szufladzie miałam ich spory zapas. Takim sposobem przytyłam w cąży 30 kilo! Na
            całe szczęście jakoś to gubie (powoli, ale systematycznie) Lato tuż tuż,
            ciuchów pełna szafa, ale nic w tym roku nie ponosze, Buuuuuuu, chlip chlip
        • magda9945 Re: Idzie lato a mama gruba... 03.06.05, 21:55
          U mnie tez sporo na plusie apetyt wspanialy,robie sobie ostatnio mnustwo salatek
          warzywnych i staram sie nie jesc chleba i slodyczy,na razie efektu nie ma,a
          cwiczyc mi sie nie chce.Walcze z checia zapalenia,a ciagnie mnie jak
          niewiem.Ciuchy kupuje i to nie malo,bo na wielorybka nic w mojej szafie nie
          ma.Mojemu mezowi sie podobam,sobie niezbyt,ale jezeli ktos mowi,ze przytylam,to
          odpowiadam,ze teraz mi bardziej miekko sie siedzi.Cwiczyc mi sie nie chce,a moja
          mala za 2tyg.konczy trzy m-ce.Trymajmy sie "rubensowe"mamuski,moze kiedys
          bedziemy ja k dawniej.
          • anucha57 do roxi hart 03.06.05, 21:59
            roxi ja mam identycznie -jestem chuda jak szkapa ale tlumacze to karmieniem
            piersia.Bylam nawet u lekarza i mam kiepska morfologie.Ja chcialabym odrobine
            przytyc a nie moge
    • anias9 Re: Idzie lato a mama gruba... 03.06.05, 22:00
      Jestem 6 m-cy po porodzie,a wciąż waga pokazuje 2-3 kg więcej niż przed ciążą:
      (( Niedawno wróciłam do pracy i koleżanki stwierdziły, że schudłamsmile Jeśli tak,
      to ok-nadal nie będę sobie żałować "odrobiny słodyczy"...
      • dolores12 Re: Idzie lato a mama gruba... 03.06.05, 22:18
        Polecam dietę Montignac, przechodzi ochota na podjadanie między posiłkami no i
        nie ma wymogu ćwiczeń, które, przynajmniej u mnie, tylko wzmagały apetyt.
        Poczytajcie sobie "Jeść aby schudnąć", to jest biblia Montignaca. Ja nie miałam
        nadwagi po ciąży, ale chciałam stracić parę kilo i dzięki Montignacowi się
        udało. Rok po porodzie ważę mniej, niż pzred ciążą i wchodzę we wszystkie
        ubrania. Pozdrawiam i życzę wytrwałosci.
      • koralik12 Re: Idzie lato a mama gruba... 04.06.05, 09:48
        Ja już prawie 7mcy po porodzie w ciąży przytyłam 17kg, przez trzy miesiące
        zgubiłam większość jeszcze zostało 4kilo i już chyba chce zostać na stałe... Ale
        ja nie chcę!!
    • asia9946 Re: Idzie lato a mama gruba... 03.06.05, 22:28
      w trakcie ciazy przytylam 21 kg, jestem 2 miesiace po porodzie i zostaly mi
      jeszcze tylko 2 kg i wroce do wagi z przed ciazy, karmie piersia, duzo nie jem,
      ale slodycze uwielbiam, codziennie cwicze, wrocialm juz do pracy, jestem
      instruktorka fitness
      pozdrawiam J.
    • mamamartusi Re: Idzie lato a mama gruba... 03.06.05, 22:57
      Ja dopiero w tym roku osiagnelam wage przedciazowa, jakis miesiac temu (ciagle
      karmie piersia). Zeszle lato uplynelo pod haslem: "kurcze, ale jestem jeszcze
      gruba". W ciazy przytylam 18 kilo.
      Pozdrawiam
      • mueller2 Re: Idzie lato a mama gruba... 04.06.05, 09:06
        Witajcie,
        ja już waże tyle co przed ciążą, moja Mała ma prawie 4 miesiące, ale przed
        ciążą juz byłam za gruba! Karmię piersią i mam wielki apetyt. Ale co z tymi
        słodyczami? Jak czytam to wszystkie macie ochote na cos słodkiego? Ja też!!!
        Czasem wyjadam cukier z cukiernicy! A kiedys mogłam nie jesć i było ok. Nie
        mogę czekolady a tak mi sie chce. Nie martwcie się, ja tam zamierzam wyjść na
        plażę, zawsze byłam pulpet wiec nie robi mi to różnicy. Zaczełam ćwiczyć
        specjalne ćwiczenia na brzuch /w sumie 42 dni trzeba/. Poćwiczyłam 3 dni i
        potem zapomniałam. Też wolę po obiadku wrąbać paczkę herbatników niż się
        mordowac ćwiczeniami.... A potem narzekam, że wszystko za ciasnesmile Eh co tam!
        Raz się zyje, niech będzie przyjemnie!
        Pozdrawiam
        • joa8 Re: Idzie lato a mama gruba... 04.06.05, 09:17
          ja mam tak samo - waga już sprzed ciąży, tylko, że ta przed ciąża była już
          trochu za duża wink Więc tak naprawdę, to nie chcę już zrzucić kilogramów
          ciążowych (miałam ich 12 do przodu i jakoś same zeszły), tylko
          takich "normalnych", z którymi borykam sie od lat. A moje dziecko nie jest na
          nic uczulone, więc moja dieta jest systematycznie wzbogacana o batoniki,
          cisteczka, bułeczki. Do tego dochodzą braki organizacyjne, które polegają na
          tym, że na spacer nie zrobię sobie fajnych kanapeczek, więc potem kupuję 3
          drożdżówki, bom głodna.
          No i jestem uzależniona od czekoladowych M&Msów smile) w moim sklepie sprowadzają
          je specjalnie dla mnie (mieszkam w starej dzielnicy i tu staruszki jakoś nie
          gustują w nich)
    • amra1 Re: Idzie lato a mama gruba... 04.06.05, 11:01
      A ja jestem absolutnym zaprzeczeniem teorii, że karmienie piersią odchudza...
      Przed ciążą ważyłam 52 kg. Idąc na porodówkę 75 kg (przy 162 cm wzrostu - krowa
      po prostu!!!). Po porodzie 7kg samo zeszło. A potem dopóki karmiłam przez 4
      miesiące waga stała (długie spacery po zaspach, jadłam niedużo). Jak odstawiłam
      od piersi, zaczęłam chudnąć sama z siebie, nic kompletnie nie robiąc w tym
      kierunku. Obecnie jestem 6 miesięcy po porodzie, ważę 57 kg i waga nadal spada,
      na szczęście. W każdym razie nie wyglądam już jak zapasiona krowa... a dół z
      tego powodu miałam naprawdę niezły. Mieściłam się tylko w ciuchy ciążowe. A
      teraz, wczoraj dokładnie, wcisnęłam się w ulubione dżinsy sprzed ciąży i nawet
      się w nich dopięłam, aczkolwiek jeszcze trochę ciasno mi w nich było smile
      Pozdrawiam
    • ivka2 Re: Idzie lato a mama gruba... 04.06.05, 11:17

      • duramgama Re: Idzie lato a mama gruba... 04.06.05, 11:58
        Ja też z tych chudych, chudszych, znikających niestety...
        Mimo że apetyt mi dopisuje, słodyczami obżeram się jak nigdy (och, ta potrzeba
        cukru...) to ważę juz mniej niż przed ciążą. Przy wzroście 170cm - 50kg i aż
        strach pomyśleć co będzie dalej. Faktem jest, że od lat praktykuję jogę (po
        porodzie niestety nieco mniej intensywnie...) i w ciąży przytyłam nie zbyt wiele
        (11kg) więc nie musiałam wykonywać żadnych specjalnych ewolucji żeby zrzucić.
        Powiedziałabym, że mój problem polega raczej na czyms zupełnie odwrotnym -
        znajome twierdzą, że wyglądam już jak wieszak na ubrania.
        A karmić chcę małą do roku...(ona za to pieknie przybiera)
        Drogie mamy "pulchniejsze", wcale nie będę wyglądać ładniej od was latem, bo
        wszystko na mnie wisi, więc niech to będą dla was słowa pocieszenia. Panowie
        luuuubią mieć co przytulićsmile
        A jedyna skuteczna metoda odchudzania to moim zdaniem ruch, ruch i jeszcze raz
        ruch. Przy maluchach trzeba się nabiegać, więc lada chwila ubędzie was w sam raz
        (no i jeszcze do rymu mi wyszłosmile
        pozdrawiam wszystkie grubaśne i patyczaki.
    • dario.plus2 Re: Idzie lato a mama gruba... 04.06.05, 12:34
      Ja w czasie ciąży uzależniłam się od Kinder Bueno. Staram się nie kupować, ale
      jak przechodzę obok półki gdzie leżą, to mam ślinotok.
      Już przed ciążą byłam "Rubens z hakiem", teraz jestem "Rubens z mniejszym
      hakiem", a tak bym chciała, żeby do mojego syna nikt nigdy nie powiedział -
      "twoja mama jest gruba". W przyszłym roku planujemy wczasy nad morzem, może mi
      się uda - po jakiejś dietce - nie wstydzić rozebrać się na plaży. Ale to
      dopiero możliwe jak skończę karmić, a mój Kacper za "cysia" da się pociąć.
      Szykuję się do 13-stki, bo w moim przypadku niestety w grę wchodzą jedynie
      radykalne rozwiązania. Ale końca karmienia nie widać - niech Mały ciągnie na
      zdrowie ile może.
      Nie załamujmy się dziewczyny. Pozdrawiam. Renata
    • miracll Re: Idzie lato a mama gruba... 04.06.05, 14:11
      Też tak mam - cała ciąża leżąca, a do tuszy wypadający dysk, który wyeliminował
      wszystkie formy aktywności fizycznej, które lubię. Pozostało pływanie, ale jak
      regularnie chodzić na basen z dwójką małych dzieci tego nie wiem. Letnie ciuchy
      pożyczyłam od mojej tęższej przyjaciółki. Szarpnęłam się jedynie na kostium
      pływacki za 80 zł. Częściowo tuszuje moje niedostatki( a raczej nadstatki )
      urody. Łudzę się, że chociaż powoli , to jednak w końcu schudnę, tak jak przy
      pierwszym. Fakt faktem przy pierwszym schudłam do końca po zakończeniu
      karmienia - karmiłam 13 miesięcy. Pozdrawiam
      • anulafla Re: Idzie lato a mama gruba... 04.06.05, 20:10
        przed ciąża 73 kg, maly ma 4 miesiace a ja 66 kg. Jak to robię? Nie wiem, samo
        leci.
    • jezusowa Re: Idzie lato a mama gruba... 04.06.05, 20:51
      W ciąży przybrałam 27 kg ( wzrost 170 ). Po dwóch m-cach ważyłam 72 kg i waga
      staneła w miejscu. Wtedy zakupiłam orbitreka i ambitnie , codziennnie po pół
      godziny dawałam czadu . Jak miałam kryzys , próbowałam wcisnąć się w swoje
      przedciążowe dżinsy ,co oczywiście się nie udawało i z nowym zapałem traciłam
      zbędny balaścik. Efekt - dupcia jak orzeszek ( nigdy takiej nie miałam),
      szczupłe uda i biodra . Wchodzę w ciuchy , z którymi się już pożegnałam . W
      ciągu dwóch miesięcy zgubiłam 12 kg i nararazie przystopowałam bo wszystko
      zaczyna na mnie wisieć. I co najważniejsze jem wszystko w ilości dowolnej , bo
      i tak gubię to orbitując.
      • miracll Re: Idzie lato a mama gruba... 04.06.05, 21:01
        co to jest ten orbitrek
        • mueller2 Re: Idzie lato a mama gruba... 05.06.05, 09:30
          Właśnie co to jest ten orbitrek? Drogie to jest??
          • paulina1982 Re: Idzie lato a mama gruba... 05.06.05, 10:38
            Przeczytałam post jednej z mam ktora twierdzi ze karmienie piersia nic nie daje
            w odchudzaniu -zobaczysz jak waga ci spadnie po tym jak przestaniesz karmic .
            Ja piersia karmilam tylko 1,5 m-ca ,mala ilosc pokarmu a długotrwale karmienie
            malej ,bo przez kilka godzin na okragło(od14 do 23) zniechecily mnie do dalszej
            walki o pokarm.
            W ciazy przytylam25 kilo przy niskim wzroscie-bylam szersza niz wyzsza.Mala ma
            4,5 m-ca ja zgubilam jakies 12-13 kilo.Zaczelam sie od niedawna odchudzac.Od
            miesiaca nie jesm nic po 16,na obiad gotowane mieso -nie zawsze ,czasem
            smazone.Od wczoraj wzielam sie za siebie na serio .Przez caly dzien zjadłam z
            piec jablek .Dzisiaj kromka razowego chleba z plastrem wedliny i cwiartke
            cebuli.Obiadu jeszcze nie jadłam,ale napewno nie zjem ziemniakow .Zrezygnuje z
            nich i jeszcze kilku takich bomb kalorycznych dopuki nie zgubie jakis 14 kg.
            Musi sie udac .
            Trzymajcie sie mamuśki!
            • karolcia_81 Re: Idzie lato a mama gruba... 05.06.05, 19:04
              Ja przytyłam w ciąży 14kilo (myślę że tak akurat) i po porodzie (marzec) jakoś
              nie znalazłam chwili by wejść na wagę, zresztą w domu takowej nie posiadam.Więc
              patrze na moje wymiary po ciuchach, na szczęście wszystko sprzed ciąży pasuje
              ale i tak postanowiłam o odchudzaniu i przyznam że wspomagam się tabletami,wiem
              że to może ułatwienie, ale BIO C.L.A. jakoś mi służą i w połączeniu z 10minutami
              wieczornych brzuszków jest coraz lepiej.Za dwa tygodnie idę na wesele i mam
              bardzo fajną kieckę od siostry(szczuplejszej oczywiściesmile)i już się w nią
              mieszczę,a za dwa tygodnie będzie super.Naprawdę to poprawia humor ale uważam że
              mama musi wyglądać że jest mamusią a nia jakąś anorektyczką z wózkiem, więc nie
              przesadzam

              Pozdrawiam i życze duuużo uśmiechu
              K.
              • krawczykasia Re: Idzie lato a mama gruba... 05.06.05, 21:44
                hej, mam fajną stronę z ćwiczeniami
                www.modeling.pl/?sub=cwiczenia/rozgrzewka&fil=rozgrzewka&poz=31
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka