Dodaj do ulubionych

pomózcie!

    • elza78 Re: pomózcie! 08.06.05, 12:49
      bede trzymala kciuki aby wszystko sie dobrze skonczylo dla twojej kolezanki mam
      nadzieje ze niebawem kiedy dodzie do siebie bedzie mogla zobaczyc swojego
      malenkiego synka...
      to o czym piszesz to najprawdopodobniej tak zwany "zespol wykrzepiania
      srodnaczyniowego" w skrocie DIC, jest powiklaniem w wyniku gestozy czyli
      zatrucia ciazowego... byc moze to pozwoli ci znalezc wiecej informacji na ten
      temat w internecie...
      • mama_szymka do agagacek2 08.06.05, 13:58
        Ryczę jak głupia i nie mogę przestać myśleć o Tej DZiewczynie i o Maleństwie.
        Napisz jak rozwijają się wypadki. Żyję nadzieję, ze zdarzy się cud, a może już
        się zdarzył i jest poprawa? Napisz!
    • mamadasia5 Re: pomózcie! 08.06.05, 22:20
      Proszę napisz, co się dzieje!
    • lidkakn Re: pomózcie! 08.06.05, 22:23
      Bardzo mi przykro, nawet nie potrafię sobie wyobrazić, co przeżywa rodziny i ty
      Aga. Mam nadzieję, że przyjaciółka wyjdzie z tego stanu i będzie się cieszyła
      dzieciątkiem. Trzymaj się. Myślę o Was. Będzie dobrze.
      • agagacek2 Re: pomózcie! 10.06.05, 00:25

        Witajcie!

        Z góry przepraszam ze nie pisałam tak długo, ale na domiar złego wysiadł mi
        komp.

        Sytuacja niewiele sie zmieniała od ostatniego razu. Wiadomosci które otrzymuje
        sa czesto troche sprzeczne, poniewaz przekazujemy je sobie z ust do ust, lub
        sms-ami, a bezposredni kontakt z siostra mojej chorej kolezanki ma tylko 1
        nasza znajoma (która przekazuje wszystkim pozostałym to czego na biezaco sie
        dowie). Nie chcemy juz meczyc siostry ciagłymi pytaniami.
        I tak np kilka dni temu dostałam wiadomosc ze żaden oragn nie pracuje i w mózgu
        sa nieodwracalne zmiany. Wczoraj sms podobnej tresci: stan nadal krytyczny,
        neurologicznie jest beznadziejnie, brak reakcji na bodźce. Niektóre organy
        pracuja ale bardzo słabo.
        Wiec tak naprawde wiekszych zmian nie ma. Boje sie ze nawet jesli ona to
        przezyje to jej mózg...jej organizm... bedzie roslinka.

        Boze, bardzo, bardzo ciezko...
        3 tygodnie temu dzwoniłam do niej czy przypadkiem nie wyrwie sie jeszcze przed
        porodem na imprezke... I smiałysmy sie ze juz niedługo szykuje sie u niej
        pepkówa.

        Bardzo wam wszystkim dziekuje. Jestescie wspaniałe. Bede pisac o wszystkim
        czego sie dowiem, chociaz w tej chwili wiekszosc czasu czekam na jakies
        informacje, a jesli juz sie czegos dowiem to niestety: bez zmian.

        Całuje.Aga.
        • kkatie Re: pomózcie! 10.06.05, 07:29
          Boze, normalnie rycze sad(((
          Aga pisz, pisz jak beda jakies nowe info.
          sad
        • mamadasia5 Re: pomózcie! 10.06.05, 22:20
          no i może stał się cud???
          • ingrid123 wiadomo coś??? 11.06.05, 22:23
            codziennie myślę o tej kobiecie, której nie dane było widziec swojego
            wyczekanego maleństwa...
            • inez21 Re: wiadomo coś??? 18.06.05, 18:41
              Agagacek-napisz co z twoją kolezanką...Mam nadzieję,że lepiejsmile
              • agagacek2 Re: wiadomo coś??? 19.06.05, 19:55

                Kochane...

                Kinia umarła... Dzisiaj o 2.15 w nocy przestało bic jej serce. Nie odzyskała
                przytomnosci, nie ujrzała juz swoich najblizszych.

                To nie tak miało byc....

                Nie moge pisac wiecej. Moze za jakis czas.
                Dziekuje ze byłyscie ze mna...i z nimi.
                • isma Re: wiadomo coś??? 19.06.05, 20:13
                  Agagacku, jakby co trzeba bylo, to jestem do dyspozycji.
                  Ale nie calemu sie umiera.
                • lila1974 Re: wiadomo coś??? 19.06.05, 21:41
                  Jest Nam niewymownie przykro, az trudno uwierzyc, ze tak sie stalo. Biedne
                  Malenstwo. Wyrazy wspólczucia dla Najblizszych.
                • kkatie ['] ['] 20.06.05, 08:01
                  sad((((
                  • monkastonka [*][*][*] 20.06.05, 09:05
                    Bardzo bardzo mi przykro brak słów by wyrazić smutek........
                • ewasuwek Re: wiadomo coś??? 20.06.05, 09:58
                  (*)(*)

                  Ewa
                • rocznik_73 [*] [*] [*] 20.06.05, 10:21
                • polka3 Re: wiadomo coś??? 20.06.05, 13:47
                  Boże,az mnie zmroziło. Takie to cholernie niesprawiedliwe!!!! Wspólczuje
                  strasznie meżowi ,dzidziusiowi....


                  (*)(*)(*)(*)(*)
                • mamuska85 Pożegnaj ją od nas!! 20.06.05, 14:17
                  Trzymaj się jakoś. Ucałuj od nas jej dzieciątko. Wszyscy jesteśmy z
                  Wami.Pożegnaj ją od wszystkich forumowiczek!!
                • june26 tak mi przykro....[*] 20.06.05, 14:21
                  Dopiero teraz przeczytałam ten wątek.Jest mi ogromnie przykro...i chce mi się
                  płakać.Życie bywa tak niesprawiedliwe.Ona napewno bedzie patrzec z nieba na
                  swoich najbliższych,patrzec jak jej synek rośnie i pomagac mu duchowo.
                  [*]
                • olimama ['] 20.06.05, 23:11
                • mrowka75 Re: wiadomo coś??? 23.06.05, 13:54
                  Boże...
                  współczuję Tobie i całej rodzinie

                  (*)(*)(*)
    • bea.bea [* 19.06.05, 21:05
      • bea.bea Re: [*][*][*] 19.06.05, 21:06
    • karakalka [*] [*] [*] 19.06.05, 21:53
      Bardzo mi przykro! [*]
      • pesteczka5 Re: [*] [*] [*] 19.06.05, 22:37
        Brak mi słów. Ofiaruję modlitwę. Skąd oni są, może mogłabym pomóc.
    • agunia_mamunia Re: pomózcie! 19.06.05, 22:30
      prawdopodobnie dziewczyna miala problemy z krzepliwoscia krwi tz krew jest
      rzadka i byle uraz prowadzi do wykrwawienia sie,dochodzi tez do wylewow
      wewnetrznych co prawdopodobnie spotkalo Twoja kolezanke.ja mialam
      podobnie ,tyle ze stalo sie to 4 miesiace po porodzie ,dzieki Bogu lekarze
      uratowali mi zycie ,zglosilam sie do lekarza w odpowiednim momecie nie wiedzac
      nawet ze moje zycie wisi na wlosku.I wlasnie lekarze mi mowili ze gdyby sie to
      stalo przy porodzie ,prawdopodobnie bym nie przezyla.Jest to wstrzastajaca
      historia dla mnie bo wiem ze bylam w podobnej sytuacji,modlilam sie zeby Bog
      pozwolil mi zyc i wychowywac mojego synka.Dzisiaj jestem zdrowa, ciesze sie
      moim dzieckiem ,ktore ma juz 8 lat.Lekarze do konca nei wiedza dlaczego tak sie
      dzieje ,ale to co mi mowili, to ciaza sprawila ze bardzo oslabil mi sie moj
      uklad krwiotworczy i to mogl byc powod.bardzo mi przykro z powodu TWojej
      kolezanki.
    • madic [*][*][*] 19.06.05, 22:38

    • ingrid123 [*] [*] [*] 19.06.05, 22:40
      tak mi smutno...
      dlaczego los tak chciała???
      • sowa_hu_hu [*] 19.06.05, 23:15
        trudno powiedzieć cokolwiek... serce mi sie ścisnęło.... brak mi słów...
        • demika Re: [*] 20.06.05, 09:09
          Tak strasznie mi przykro [*]
    • anek.anek [*] 20.06.05, 09:09

      • inez21 Re: [*] 20.06.05, 09:15
        sad((((((((
        • troijnis A ja myślałam... 20.06.05, 09:36
          ...A ja myślałam że mam problemy! Głupia byłam! Modlę się za jej duszyczkę i za
          jej najbliższych! Zrozumiałam że jestem szczęściarą mimo wielu trosk. Boże,
          miej ją w swej opiece!
    • wierzba81 [*] [*] [*] 20.06.05, 13:41
      nie mam slow, ktore mogly by usmierzyc bol, ale wraz z rodzina myslami jestesmy
      z wami...........
    • wierzba_b Re: pomózcie! 20.06.05, 14:05
      [*]
      Pomodlę się. Nic więcej zrobić nie mogę...
    • mamuska85 Re: pomózcie! 20.06.05, 14:12
      Słonko, to bardzo okropne, co napisalaś. Ja nie znam się wogle na medycynie ale
      coś takiego obiło mi się o uszy. Moja siostra, gdy urodziła drugie dziecko to
      było już z nią ciężko . Też przetaczali jej krew i cudowali nad nią by tylko
      przeżyla. Lekarz zapowiedział, że kolejny dzieciak zabije ją, bo jak krew się
      nie krzepnie, to oni nie są w stanie zatrzymać krwawienia. A robiła sobie ta
      Twoja koleżanka badania w ciąż? Mojej siostrze już w tedy wyszło, że będą
      kłopoty. Trzymaj się i pomagaj swojej znajomej jak tylko możesz. Pomódl się za
      nią i za calą jej rodzinę. Daj znać jak się oni wszyscy teraz czują. Pozrdawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka