Będzie to temat z rodzaju wolnych, ale powiem szczerze ostatnio zaprząta mi
głowe.....
Dwa lata temu zamieniliśmy mieszkanie na większe i.....
No własnie, byliśmy zadowoleni, starsza pani również bardzo zadowolona

)
Jestem osobą raczej racjonalnie patrzącą na życie ,ale :
- od kiedy tu mieszkamy , zaczęły się częste konflikty między mną a moim mężem;
- my nigdy nie chorujący ciągle chodzimy zakatarzeni, infekcja goni infekcje...
- gheneralnie jestem bałaganiarą, ale mam wrażenie że rzeczy mi się
"dematerializują".....czaem już ich nie znajduje choć wydaje mi się , że ich
nie wywaliłam

- czasem mam wrażenie, ze ktoś łazi,
- i ponieważ jestem węchowcem , mam wrażenie , że pojawiająsię jakieś obce mi
zapachy....
oj....
moze jestem przemęczona, a może już mi odbija....
a może jakieś egzorcyzmy....
poradźcie

)))