mmu
22.06.05, 12:29
Mam możliwość wyjazdu na weekend na Mazury. Bardzo chcę jechać i to bez córy,
która ma 13 mies. i zaczęła właśnie chodzić. Marzę o tym, że poleżę na brzegu
jeziorka, popatrzę w chmury, delikatny wiaterek będzie mi muskał włosy a ja
tak poleże godzinę, dwie. Będę robiła, co będę chciała, wstanę o 10 rano,
zjem sucharka, żadnych zupek, mleczka, prowadzenia za rączkę itd. Myślicie,
że to normalne, że chcę się wyrwać z domu, takie zmęczenie "materiału"?
Jechać? Czy też wyrodna mamuśka ze mnie?
pozdr
M.