Dodaj do ulubionych

czy ja nie jestem przewrazliwiona?

04.07.05, 14:57
wczoraj bylismy u tesciow
chcialismy zostawic kamilke na godzinke i wybrac sie na przejazdzke
samochodem, bo po raz drugi ucze sie prowadzic samochodwink
kamilka zostala polozona w wozku i ciocia wozila ja po ogrodku, zeby usnela
ubzduralam sobie, ze poczekam az kamilka usnie i dopiero wtedy pojedziemy
tesciowie na to, ze oni sobie dadza rade z kamilka i zebysmy jechali a ja na
to ze poczekam, bo chce wiedziec ze usnela
czy ja nie przesadzam?
to wydazenie, dalo mi wiele do myslenia, czy ja jako mama 24h/dobe nie
wychowam jakiejs mamusiej coreczki co to od spodnicy bedzie sie bala oderwac
kamilka ma 13-cie miesiecy
jak sadzicie?
czy my mamy domowe nie przesadzamy czasem?
ja widze, ze oprocz siebie, czasem meza i mojej mamy to nie jestem sklonna
powiezyc swojego dziecka na dluzej innym osobom
przewrazliwiona jestem?
piszcie szczerze
Obserwuj wątek
    • kargab Re: czy ja nie jestem przewrazliwiona? 04.07.05, 15:14
      Ja jak gdzieś wychodziłam i dzieci zostawały to przeważnie czekałam aż
      usną,niewiem chyba dla mojego świętego spokoju.A swoich dziewczynek raczej nie
      zostawiałam,chyba że to była jakaś wyjątkowa sytuacja lub trzeba było coś
      załatwić,ale najczęściej u mojej mamy bo teściowej nigdy bym nie posłała,nie
      mam do niej zaufania.
    • margarettka Re: czy ja nie jestem przewrazliwiona? 04.07.05, 15:14
      hmmm to pewnie wynika z tego, ze to Ty zwykle non stop jestes z mala i trudno
      Ci uwierzyc, ze ona np. usnie przy kims innym smile Ja tez jestem nauczona tego ze
      mlodego mam caly czas na oku i kiedy jestem np u rodzicow to i tak nie
      odpoczywam, bo caly czas patrze a to czy zjadl, a to ze trzeba go spac polozyc
      itd. I doszlam do wniosku, ze wlasnie najlepiej jest dac instrukcje obslugi
      dziecka i wyjsc i nie zastanawiac sie czy i jak usnie, czy zje itd, niech sobie
      dziadki czy tam ciocie radza. Ja zostawiam synka z moimi rodzicami lub z
      tesciowa i czuje pelen komfort. Robie to nawet z przyjemnoscia, bo wlasnie
      wtedy odpoczywam dopiero. Wtedy kiedy nie widze, bo inaczej ciagle kusi zeby
      samemu cos przy dziecku robic.
      Pewnie kazda z nas ma inne podejscie, ale ja uwazam, ze zostawianie dziecka pod
      dobra opieka na jakis czas jest wskazane i bardzo dobre dla wszystkich. Takze
      na drugi raz pozwol im uspic mala a Ty idz sobie i mysl o sobie i swoich
      sprawach smile))
    • amelia791 Re: czy ja nie jestem przewrazliwiona? 04.07.05, 15:16
      Odpowiadam szczerze. Nie powierzyłabym na dłużej dziecka nikomu oprócz mojego
      męża smile, co najwyżej mojej mamie maksymalnie na parę godzin. Też się boję o
      synka, poza tym wiem jak reaguje gdy coś mu nie odpowiada, co lubi, jak się z
      nim bawić, jak go uśpić itp. Chyba każda matka, która ma takie małe dziecko
      (Dawid ma prawie roczek) wie najlepiej co mu trzeba i zna je najlepiej, gdyż
      dziecko nie potrafi jeszcze mówić, ale my już wiemy jakie są jego potrzeby i
      potrafimy je odczytywać. Inne osoby które nie spędzają z dzieckiem tyle czasu
      mogą mieć problemy z odczytaniem intencji dziecka, czego w danej chwili dziecko
      potrzebuje itp. Inną sprawą jest kwestia zaufania, gdyż mam osoby w rodzinie
      mało odpowiedzialne i im nigdy nie powierzyłabym dziecka, bo im nie ufam.
      Co do tego czy jesteś przewrażliwiona ..... myślę że masz obawy podobne do
      moich, i to nie pozwoliło ci odejść dopóki mała nie zaśnie, byłabyś
      spokojniejsza wiedząc że śpi... z drugiej jednak strony wypad na godzinkę i
      pozostawienie małej w opiece teściów na godzinę (pod warunkiem że im ufasz i
      masz z nimi dobry kontakt), to naprawdę nie musiałaś czekać aż zaśnie, wam też
      należy się mała chwilka oderwania się. Pozdrawiam serdecznie.
      • czeska14 Re: czy ja nie jestem przewrazliwiona? 04.07.05, 16:43
        ja nie byłam, bo zostawiałam już 2x swoją małą mojej mamaie na noc i było
        super,ale.... w piątek szwagier zaprosił nas na imieniny, poprosiłam mamę ona
        bardzo chętnie takie grzeczne dziecko z przyjemnością, miałam ją zabrać o 23,
        mieszkamy 3 min drogi na piechotę od mojej mamy no może 5 z wózkiem, mama nie
        dzwoniła bo chciała żebyśmy sobie wyszli i pobawili się bo tak rzadko
        wychodzimy, więc myślałam,że wzsystko ok a tu się okazało, że jak wyszłam mała
        zaczęła się "załupiać", wcale się nie bawiła, płakała, nie mogła zasnąć, a
        zasypia niestety tylko przy mnie,i co mi pozostaje, nigdy więcej nie zostawię
        jej na wieczór i noc beze mnie, chociaż ma 8 miesięcy to nie będę jej
        przyzwyczajała, niech sobie będzie córeczką mamusi, do pracy też nie pójdę
        chociaż od sierpnia miałam możliwość, moje dziecko mnie potrzebuje i to jest
        najważniejsze.


        pozdrawiam
        • kasia_zuzka Re: czy ja nie jestem przewrazliwiona? 04.07.05, 21:49
          moja Zuzia ma 19,5 miesiąca, jest dzieckiem bardzo wrażliwym i wymagającym i
          tak jak Wy bardzo długo nie zostawiałam Jej z nikim na dłużej niż kilka godzin,
          raz na jakiś czas małe zakupy lub wypad do kina, oczywiście cały czas byłam tak
          spięta, że wracałam jeszcze bardziej zmęczona niż wychodziłam. Ale w końcu
          stwierdziłam, ze to bezsensu dziecko też musi mieć jakiś kontakt z dziadkami,
          pamietam ile dla mnie w dzieciństwie znaczyły takie wyjazdy do dziadków. I tak
          mniej więcej od 7 miesięcy zostawiam ją co czwartek na cały dzień u Teściów,
          tzn. zostawiam Ją po śniadanku około 10 a odbiera Mąż o 18. O jakże wielkie
          były moje obawy za pierwszym razem, dzwoniłam co godzinę i co się okazało,
          Zuzia wcale nie ma ochoty stamtąd wracać, a myśalałam, ze nie widzi śwaiata
          poza mną
          Dzieci bardzo szybko przystosowują się do nowych warunków i czasami pomimo
          wszystko warto zrobić sobie od nich przerwę choćby na jeden dzień

          pozdrawiam
          Kasia
    • rosie.rosie Re: czy ja nie jestem przewrazliwiona? 04.07.05, 22:19
      no tak zostalam, bo chcialam byc spokojna

      tez najchetniej zostawiam miske z mezem, bo on po mnie najlepiej zna jej
      upodobania itp. a potem z moja mama, bo chociaz nie czesto razem sie spotykamy
      to ona ma swietne podejscie i wyczucie do takich maluchow oraz doswiadczenie,
      bo jest obecnie 'zawodowa' niania

      co do tesciow, tak jak moich rodzicow odwiedzamy srednio raz na 3 tygodnie, no
      i musze stwierdzic, ze oni nie maja tego podejscia, a poza tym dziadek jest
      niestety upierdliwie meczacym dziadkiem

      sorry, dokoncze pozniej..
      • polka3 Re: czy ja nie jestem przewrazliwiona? 04.07.05, 23:26
        Ja tez tak mam...Ale to dotyczy całej trójki i trwa 12 lat!!!
        To taka choroba,zboczenie zawodowe....taka mamusia samusia
        A jak już muszę dzieci zostawic to wszystko zapisane,poinstruowane towarzystwo:
        co ,gdzie, kiedy ,za ile, dlaczego, po co, w jakim celu, czy na pewno,w jakiej
        kolejności..itd,itp,blablabla....
        Czasami to jestem zmęczona,a przy niuni to zauważyam,że jescze mi się nasiliło-
        wszystko robię sama, i wtrącające się inne BABY mnie denerwują.....strasznie
        jestem zaborcza...to szczególnie dotyczy takiej konkurencji jak babcia-bo
        koleżamki mnie mniej denerwują(niektóre - hi hi)
      • rosie.rosie do polka i wszystkich 05.07.05, 14:18
        wiesz co?
        zaskoczylas mnie
        wydawalo mi sie, ze jak ma sie juz drugie i kolejne dzieci to mamusia robi sie
        bardziej wyluzowana, hm?

        co do tesciow, to sa ok, gdyby nie dziadek..
        ja tez przed zostawieniem dziecka z kimkolwiek zostawiam cala instrukcje
        obslugiwink
        babcia bez zmruzenia okiem wykona jak sie nalezy, a dziadek ma zawsze swoje
        lepsze pomysly i robi tak jak mu sie podoba
        teraz sie dziwi dlaczego babcie prosze czasem o opieke a jego nie
        poza tym jest mezczyzna z silnym glosem i w ogole ma zwyczaj mowic bardzo
        glosno, jeszcze niedawno kamilka sie go bala a on na sile probowal brac ja na
        rece i przekonywac do siebie
        jest dziadkiem zaangazowanym, sam siedzial jakis czas na 'wychowawczym' z
        siostra mojego meza i wydaje mu sie, ze sie zna na dzieciach /tyle tylko ze to
        bylo 20-cia lat temu/
        • polka3 Re: do polka i wszystkich 06.07.05, 14:41
          Wiesz trzecie dziecko,ale pierwsza córeczka(hi hi)
          A tak naprawdę to każde dziecko jest inne, i czego innego potrzebuję,człowiek
          się luzuje ale dopiero jak dzieciaki podrastają,bo małe to małe, więc nie jst
          tak ważne w której kolejnośći...
        • polka3 Re: do polka i wszystkich 06.07.05, 14:51
          I wiesz moja teściowa to się wcale mniej nie wtrąca przy trzecim....ostatnio mi
          tłumaczyła jak mam ją karmić,że za często,albo za dużo, jak mam z nią na spacer
          chodzić-i chociaż to kochana jest kobitka to takie teksty zawsze mnie denerwuja
          strasznie,zwłaszcza ,że ja trzecie dziecko karmię piersią, a mama żadnego nie
          karmiła....
          Reasumując ilość dzieci niekoniecznie coś zmienia...przynajmniej ja kazde tak
          samo traktuję....
    • tuskas Re: czy ja nie jestem przewrazliwiona? 05.07.05, 10:47
      Moją Zuzię zostawiałam na 2-3 godziny pod opieką mojej Mamy, a nawet mojej
      Babci. Ale pod opieką Teściów bym się nie odważyła. Teść się swoimi dziećmi
      właściwie nie zajmował, a teraz wnuczką się właściwie bawi (czyli gada do niej,
      pośmieje i tyle). A Teściowa ma inne podejście do wychowywania niż ja. Na
      przykład była na nas nieco zła, że nie pojechaliśmy na komunię do rodziny,
      kiedy Zuzia miał 4 tygodnie. Wtedy miała stwierdzone napięcie mięśniowe i przy
      nagromadzeniu bodźców bardzo się napinała. Mieliśmy zakaz wyjazdów od lekarza.
      Potem Szwagier miał zapalenie płuc. Też do nich nie jeździliśmy, żeby się Mała
      nie zaraziła. Też Teściowa stwierdziła, że trochę bez sensu robimy. Boję się,
      że jakbym Zuzię z nimi zostawiła, wróciłaby chora, a przynajmniej przeziębiona,
      a ma dopiero 2,5 miesiąca. Też czasem myślę, że jestem przewrażliwiona. Ale za
      2 tygodnie z Teściami jedziemy na tydzień na wakacje, może się przełamię?? W
      sierpniu chcemy iść na wesele do przyjaciół - z kimś Zuzię powinniśmy zostawić
      na trochę... Zobaczymy, jak to będzie...
      Ale się wypisałam... Pozdrawiam
      • iwona-mama-majki Re: czy ja nie jestem przewrazliwiona? 05.07.05, 11:31
        Ja też miałąm straszne obawy jak zostawiałam pierwszy raz małą. Miała koło
        miesiąca a my musieliśmy iść załatwić akt urodzenia (nie chciałam jej
        ciągnąć ), no i okazało się, że moja "teściowa" nie bardzo sobie poradziła,
        mała płakała przez cały czas prawie i potem bardzo długo po prostu Majka
        jeżdziła razem z nami wszędzie. Kolejny raz tak naprawdę została pod opieka
        moich rodziców, jak załatwialiśmy chrzest i tu moja córka bardzo mnie
        zaskoczyła (miała niecały roczek). Jak się okazało dziadek i babcia byli
        lepszymi kompanami do zabawy niz rodzice smile Niestety do rodziców mam ponad 200
        km więc rzadko się zdarza, żebym mogła ją podrzucić. jakis czas temu moja
        teściowa siedziała z Majką prawie dwa tygodnie i nie było najgorzej, choć jak
        większość z was jakoś nie mam do teściowej zaufania.
      • polka3 do tuskas 05.07.05, 12:22
        Myslę,że nie jesteś w ogóle przewrażliwiona w sprawie swoich teściół...Te
        przykłady ,które podałaś świadczą o tym,że teściowa jest odrobinę nieprzytomną
        kobietą.Nawet całkowicie zdrowego dziecka 4-tygodniowego bym nigdzie nie
        wiozła...
        I mało by mnie tu obchodziła cała rodzinka i ich opinia o mnie....
        Uważaj na małą na wyjeździe, raczej nie spuszcaj jej z oka i absolutnie nie
        słuchaj tej az nadto wyluzowanej kobiety.Jesteś mamą i najlepiej wiesz co niuni
        Twojej jest potrzebne.Jestem prawie pewna ,że Twoja teściowa będzie wtrącała
        swoje pięć groszy(obym nie miała racji)-nie daj się!!! Trzymam kciuki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka