Dodaj do ulubionych

A jak Amory?

07.07.05, 22:24
Musze przyznać,że mimo 3,5 miesięcznej perełki i zwiazanego z tym zmęczeniem
czesto przychodzi mi ochota na seksik.Przed urodzeniem dziecka miałam duzo
mniejsze libido.A teraz jak wulkan bywam.Czy u Was tak samo,a moze odwrotnie?
Obserwuj wątek
    • czeska14 Re: A jak Amory? 07.07.05, 22:27
      u mnie było podobnie, tyle tylko, że mój mąż pracuje często na nocki i a potem
      je odsypia, ale się kłóciliśmy, a teraz mi przeszło

      pozdro
    • margarettka Re: A jak Amory? 07.07.05, 22:33
      A u nas Ignas w niczym nam nie przeszkadza smile Po porodzie nadal mam ochote na
      seks i w tej materii jest super. Oczywiscie doszlo zmeczenie itd ale to akurat
      nie rzutuje u nas na, raz ochota wieksza, raz mniejsza, ale ogolnie jest bardzo
      fajnie. Dziecko nic nie zmienilo.
    • mamamikolajcia Re: A jak Amory? 07.07.05, 22:55
      U nas było podobnie. Wydaje mi się, że po porodzie jest nam ze sobą nawet
      lepiej. Jeżeli pojawienie się Mikołajcia coś zmieniło to zdecydowanie na plus.
    • kucharzynka Re: A jak Amory? 08.07.05, 11:39
      Wiecie co? U mnie zupelnie przeciwnie. Od urodzenia Wojtaska (prawie 10 mies.)
      mam zero ochoty na jakiekolwiek zblizenia. Strasznie sie z tym czuje, u moj maz
      chyba jeszcze gorzej sad Wytyka mi co chwile, ze chyba mi sie znudzil, nie
      podoba, nie pociaga i tym podobne glupoty. Ja go zapewniam, ze tak nie jest ale
      co moge za to, ze seks to ostatnia rzecz o ktorej mysle, ze wole sie przytulic i
      to mi wystarcza. Coraz gorzej sie z tym czuje. Nawet probowalam sie przelamac,
      nawet zmusic... ale nic z tego. Nie wiem co tu z tym fantem zrobic. Zapytalabym
      o rade, ale widze, ze Was ten problem raczej nie dotyczy smile A moze ktoras z mam
      ma sie podobnie i ma jakies pomysly?
      Pozdrawiam
      • iwona-mama-majki Re: A jak Amory? 08.07.05, 12:22
        kucharzynka - możemy sobie rękę podać, ja też tak mam, bezpośrednio po porodzie
        było ok , potem trochę przystopowaliśmy bo mała dawała się we znaki po nocach,
        potem mieliśmy poważny kryzys a teraz jakoś tak po prostu wyszło, że ja nie mam
        w ogóle ochoty. I też nie mam pomysłu co z tym zrobić sad
        • amelia791 Re: A jak Amory? 10.07.05, 19:35
          Niestety u mnie jest podobnie sad
          Ale ja winię za to pigułki które biorę od paru miesięcy... nie wiem, chyba
          zapytam się ginekologa czy to od nich. Za parę dni urlop, powiem wam że wiąże z
          tym duuuuże nadzieje. Zmiana klimatu, otoczenia .... ukochane morze, mam
          nadzieję że wtedy nabiorę ochoty smile
    • eccia0102 Re: A jak Amory? 10.07.05, 21:24
      Mi to potrzebny dobry seksuolog albo "cos" bo ochoty na amory to ja nie
      mam.Podobno po trzydziestce bedzie lepiej,mam nadzieje i mój mąż pewnie tezsmile
      • amelia791 Re: A jak Amory? 10.07.05, 22:02
        Wiesz, ja też się pocieszam że po trzydziestce coś się w tej kwestii zmieni,
        mam nadzieję ....
        • rosie.rosie Re: A jak Amory? 10.07.05, 23:15
          No to Was nie pociesze, bo wlasnie jestem po trzydzistce, a ochoty zupelnie nie
          mam.
          Najgorsze jest to, ze nie wiem co z tym zrobicsad
          • violettas1 Re: A jak Amory? 10.07.05, 23:50
            widze ze to chyba jakas norma wlasnie skonczylam trzydziestke i nic sie w tej
            kwestii nie zmienilo i tez nie mam pomyslu na rozwiazanie tego problemu
            pozdrawiam
            • eccia0102 Re: A jak Amory? 11.07.05, 12:45
              Gdzies czytalam o "viagrze" dla kobiet ,nie wiem czy to jest w polsce
              dostepne,ale wiem ze jak mój mąż dowie sie o takich wspomagaczach w polsce to
              na pewno wykupi całą aptekesmile))
              Moi znajomi uzywali w swojej sypialni jakis olejków(niestety nie na wszystkich
              dzialają)podobno bardzo dobze robią na wzrost podniet w alkowach.Moze cos
              takiego jest w sex szopach.niestety szybciej umarłabym ze wstydu niz wlazła do
              takiego sklepu.
              A co do tej trzydziestki dziewczyny nie zalamujcie,.....a moze po czterdziestce
              cos sie ruszy?Pozdrawiam edyta
              • violettas1 Re: A jak Amory? 11.07.05, 13:38
                gorzej jak ta 40tka tez nic nie pomoze ha ha ha i co
                wtedy????????????!!!!!!!!!!!
                • eccia0102 Re: A jak Amory? 11.07.05, 18:36
                  Och straciłam prawie nadzieje mój maż chyba ma racje mówiąc ze jestem zimna hau
                  hau......buuuuuuuuusad(((((
              • monika_69 Re: A jak Amory? 13.07.05, 08:52
                Lek o którym piszesz to Vamea-dostępna bez recepty w aptekach-cena ok.85 pln.
                Jest to niehormonalny preparat dla kobiet o obniżonym poziomie tlenku
                azotu,który pobudza aktywność seksualną kobiet i zwiększa doznania.
                • eccia0102 Re: A jak Amory? 13.07.05, 11:23
                  Dzieki za informacje Monika_69.
                  Ciekawe czy ktos to wypróbowywał?Pozdrawiam Edyta
              • mamuska85 Re: A jak Amory? 15.07.05, 21:53
                Ja też nie mam ochoty na sex, pomimo, że corka ma już 6 lat. Od tylu samo
                jestem na tabletkach i moj ginekolog poradził mi kiedyś odstawić je. Wiecie ci
                to był za koszmar??? Co sex to ja rozpacz, że wpadliśmy i wcale nie było za
                często. A ta wiagra to Vamea i nie jest to typowa wiagra. Jedno opakowanie
                Vamey kosztuje ok 90 zł a trzeba zarzyć ok. 3 opakowania by była jakaś reakcja
                organizmu. Podobno w takich sytuacjach trzeba udać się do sexualoga ale to
                byłaby ostatnia osoba do której bym poszła i zwierzala się z tych spraw.
                • iwona-mama-majki Re: A jak Amory? 16.07.05, 17:23
                  a ja mam ochotę i nie mam z kim sad Kurczę to już któryś raz tak jest, że jak
                  jesteśmy odzielnie to mam większą ochotę, tak mi się dziś skojarzyło
    • roewelina Re: A jak Amory? 21.07.05, 21:36
      u nas przed i po porodzie jest tak samo - czyli z miłą chęcią i często :o)my to
      jesteśmy takie wariaty, ze dwa tygodnie po cc już się kochaliśmy ;O)
      ewelina i Ernesto

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka