Dodaj do ulubionych

Cz to wypada

13.07.05, 13:22
isc do sąsiadówo z dołu ipoprosić zeby sciszyli muzykę?jest na maxa głosno,
dudni na całego, zaraz mnie szlag trafi....!!!!!!zeby to tylko
dzisiaj...wczoraj było to samo!Wprowadzilismy sie tu niedawno i od razu nie
chce psuc atmosfery, co robić??
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • szczypawka3 Re: Cz to wypada 13.07.05, 13:29
      zwrócić uwagę, ja ustawiłam wszystkich sąsiadów po wprowadzeniu się zaraz.
      I wszyscy są tak mili, że głowa boli.
    • ewa2233 Re: Cz to wypada 13.07.05, 13:29
      w zależności od typu sąsiadów:
      jeśli przeczuwasz, że są kulturalni - próbuj prosić,
      jeśli masz wątpliwości - zadzwoń do straży miejskiej.
      Ja kiedyś zadzwoniłam, bo nie mogłam zlokalizować mieszkania. Po prostu dudniło
      na całe osiedle z bloku na przeciw.
      Pomogło.
      Zwykle jest tak, że to wakacyjna młodzież się wyluzowuje, gdy rodziców nie ma.
      Około 16 - rodzice wracają i wraca spokój smile
      ------------------------------------------------------
      çççççççççççççççççççççĂçççççç
    • 18lipcowa Re: Cz to wypada 13.07.05, 13:29
      kjasja napisała:

      > isc do sąsiadówo z dołu ipoprosić zeby sciszyli muzykę?jest na maxa głosno,
      > dudni na całego, zaraz mnie szlag trafi....!!!!!!zeby to tylko
      > dzisiaj...wczoraj było to samo!Wprowadzilismy sie tu niedawno i od razu nie
      > chce psuc atmosfery, co robić??
      > pozdrawiam


      żartujesz sobie? W zwykły dzień o 13 ???????
      Poczekaj do 22 albo puść głośniej.
      • kjasja Re: Cz to wypada 13.07.05, 13:45
        hm, jak bedziesz miala dziecko, i to dziecko bedzie chciało spac, a z powodu
        głosnej muzy nie da rady i bedzie Ci marudziło to prawdopodobnie zmienisz
        poglądy.
        • margosia.kr Re: Cz to wypada 13.07.05, 13:50
          Ja myślę, że spokojnie możesz iść i poprosić o ściszenie muzyki ponieważ chcesz
          uśpić dziecko. Każdy powinien to zrozumieć. Nikt nie byłby w stanie usnąć przy
          takim huku.
          Pozdrawiam - Małgosia
        • 18lipcowa Re: Cz to wypada 13.07.05, 13:57
          kjasja napisała:

          > hm, jak bedziesz miala dziecko, i to dziecko bedzie chciało spac, a z powodu
          > głosnej muzy nie da rady i bedzie Ci marudziło to prawdopodobnie zmienisz
          > poglądy.

          No nie, znowu to samo. Mentorski to i ...."jak będziesz miała dziecko.....to
          zmienisz poglądy, zrozumiesz...."
          • tynia3 Re: Cz to wypada 13.07.05, 14:02
            18lipcowa napisała:

            > kjasja napisała:
            >
            > > hm, jak bedziesz miala dziecko, i to dziecko bedzie chciało spac, a z pow
            > odu
            > > głosnej muzy nie da rady i bedzie Ci marudziło to prawdopodobnie zmienisz
            >
            > > poglądy.
            >
            > No nie, znowu to samo. Mentorski to i ...."jak będziesz miała dziecko.....to
            > zmienisz poglądy, zrozumiesz...."

            smile)))), heheh Lipcu, bo to prawda.


            A tak swoją drogą - w temacie - jak to zrobisz grzecznie, to pewnie zrozumieja.
            Nie maja obowiązku wiedziec, ze masz dziecko.
            Grzecznie wiele można wink.
          • wieczna-gosia Re: Cz to wypada 13.07.05, 14:04
            lipiec, ale jako osoba bezdzietna, chyba nie wzielas pod uwage ze kolezanka chce
            dziecko uspic. Zaden mentorski ton, tylko stwierdzenie faktu.
            Moze sasiedzi dziewczyny tez dzieci nie maja i do glowy im nie przyszlo ze tak
            glosnie sluchaja?
            Ja bym poszla i poprosila. Czy wypada? oczywiscie ze wypada. Pojsc powiedziec ze
            dziecko zasypia i sie wybudza bo muzyka jest glosno. Z usmiechem, spokojnie.
          • margosia.kr Re: 18lipcowa 13.07.05, 14:05
            Czemu zawsze ten zwrot Cię drażni ?
            Przecież to logiczne, że skoro nie masz dziecka, to nie potrafisz tak do końca
            wczuć się w daną sytuację. To tak jakby z niewidomym rozmawiać o tym, który
            odcień czerwieni jest ładniejszy.
            Nie ma w tym żadnej złośliwości. Tobie nie przeszkadza, że sąsiad rąbie muzykę
            na całego, ale matce, która chce uśpić malucha i w tym czasie zrobić dziesiątki
            innych rzeczy ma prawo przeszkadzać.
            Poczekaj, przyjdzie pora na Ciebie i zweryfikujesz wiele swoich pogladów.
            Poza tym obowiązuje chyba kultura sąsiedzkiego współżycia. Przynajmniej mnie
            się tak wydaje.
            Pozdrawiam - Małgosia
            • 18lipcowa Re: 18lipcowa 13.07.05, 14:12
              margosia.kr napisała:

              > Czemu zawsze ten zwrot Cię drażni ?
              > Przecież to logiczne, że skoro nie masz dziecka, to nie potrafisz tak do
              końca
              > wczuć się w daną sytuację. To tak jakby z niewidomym rozmawiać o tym, który
              > odcień czerwieni jest ładniejszy.
              > Nie ma w tym żadnej złośliwości. Tobie nie przeszkadza, że sąsiad rąbie
              muzykę
              > na całego, ale matce, która chce uśpić malucha i w tym czasie zrobić
              dziesiątki
              >
              > innych rzeczy ma prawo przeszkadzać.
              > Poczekaj, przyjdzie pora na Ciebie i zweryfikujesz wiele swoich pogladów.
              > Poza tym obowiązuje chyba kultura sąsiedzkiego współżycia. Przynajmniej mnie
              > się tak wydaje.
              > Pozdrawiam - Małgosia



              Wiesz tak Ci powiem szczerze, może i zmienię poglądy jak będe miała dziecko ale
              jeśli ktoś by mi o 13 w dzień kazał ściszać muzykę, kiedy ja mam akurat ochotę
              słuchać to bym nie posłuchała. Trudno, ma dziecko, nie mój problem. Nie muszę
              tego szanować bez żadnego ale.
              • tynia3 Re: 18lipcowa 13.07.05, 14:14
                Oj, Lipiec Lipiec wink. Oczywiście, że nie musisz wink, ba! masz nawet prawo nie
                szanować, ale ja tam wolę, jak ludzie się szanują. Polecam.
                • 18lipcowa Re: 18lipcowa 13.07.05, 15:33
                  tynia3 napisała:

                  > Oj, Lipiec Lipiec wink. Oczywiście, że nie musisz wink, ba! masz nawet prawo nie
                  > szanować, ale ja tam wolę, jak ludzie się szanują. Polecam.

                  ale ja szanuję,,,chodzi o to że nie musze się podporządkowywać i sobie psuć
                  przyjemności
                  • kjasja Re: 18lipcowa 13.07.05, 15:34
                    to własnie nazywa się;brak szacunkusmile
                    • 18lipcowa Re: 18lipcowa 13.07.05, 15:36
                      kjasja napisała:

                      > to własnie nazywa się;brak szacunkusmile

                      Nieprawda. Szanuję ludzi i ściszyłabym, raz, może dwa, ale napewno nie
                      codziennie, a dziecko przecież śpi codziennie.
              • wieczna-gosia Re: 18lipcowa 13.07.05, 14:29
                > Wiesz tak Ci powiem szczerze, może i zmienię poglądy jak będe miała dziecko ale
                >
                > jeśli ktoś by mi o 13 w dzień kazał ściszać muzykę, kiedy ja mam akurat ochotę
                > słuchać to bym nie posłuchała. Trudno, ma dziecko, nie mój problem. Nie muszę
                > tego szanować bez żadnego ale.

                no li[ipec, ale pytanie nie brzmialo "czy sasiedzi mnnie posluchaja jak
                poprosze" ale czy wypada poprosic. Nikt ci nie kaze prosby spelniac. Ale powiedz
                mi szczerze, gdybym przyszla i poprosila czy moglaby pani troche sciszyc muzyke,
                bo nie moge uspic dziecka?" to co, wywalilabys mi w twarz "nie moj problem?"
                jesli tak, to oczywiscie sie ciesze ze nie jestem twoja sasiadka.

                Moi sasiedzi poproszeni muzyke sciszaja, tak samo, jak ja poproszona przez
                sasiadke, ktora pracuje czasami na nocki, zabieram dzieci na dwor by sie mogla
                wyspac, lub organizuje im zabawy bez biegania i rzucania klockami. Chociaz
                oczywiscie moglabym powiedziec- cisza nocna obowiazuje od 22 a do tego czasu
                spadaj.
                Tak jak tynia, jesli moge ulatwic zycie sasiadowi to raczej mu ulatwie,
                szczegolnie jesli ladnie prosi.
              • kjasja Re: 18lipcowa 13.07.05, 14:36
                uffff....na szczęscie mam kulturalnych sąsiadów i z klasą!
                Grzecznie poprosiłam o ściszenie,oni;ze bardzo, bardzo przepraszają,ze nie
                wiedzieli o dziecku ,ze juz nie będą, i takie tam.
                Szacunek to podstawa, wszędzie.
                • mala.filipinka Re: 18lipcowa 13.07.05, 14:48
                  kjasja napisała:

                  > uffff....na szczęscie mam kulturalnych sąsiadów i z klasą!
                  > Grzecznie poprosiłam o ściszenie,oni;ze bardzo, bardzo przepraszają,ze nie
                  > wiedzieli o dziecku ,ze juz nie będą, i takie tam.
                  > Szacunek to podstawa, wszędzie.

                  -------
                  kjasju,
                  zazdroszczę Ci.
                  Gdy nasze dzieci były malutkie, a u sąsiadów pod nami, na cały dzień zostawał
                  duży pies, który na przemian wył i szczekał - dopóki działo się to w ciągu
                  dnia, odpuszczałam. Czasem nie mogłam uśpić synka, bo szczegkanie było b.
                  donośne, ale uznawałam, że sąsiedzi muszą chodzić do pracy, a pies zostaje.
                  Jakoś zagryzałam zęby.
                  Zdarzały się jednak sytuacje, gdy sąsiedzi wychodzili wieczorami, a pies dalej
                  wył/szczekał. Kropką nad i była sytuacja, gdy wył do 2.30 w nocy, wtedy w końcu
                  wrócili właściciele.
                  Następnego dnia, na spokojnie, poszłam do sąsiadki i grzecznie ją poprosiłam,
                  żeby miała na względzie, iż nad nią mieszka dwójka małych dzieci (różnica 1,5
                  roku), nie jest im łatwo zasnąć, a poza tym dzieje się tak również w czasie
                  ciszy nocnej.
                  Usłyszałam, że to jest moja sprawa, a jak mi się nie podoba mieszkanie w bloku,
                  mogę się wynieść do willi.

                  Oboje z mężem nie jesteśmy typami osób, które chcą iść "na udry", nie chcemy
                  robić awantury w administracji czy ze strażą miejską, bo "to tylko szczekanie".
                  Minęło parę lat, dzieci zasypiają bez problemu, pies żyje cały czas, sąsiedzi
                  odrobinę zmądrzeli, ale są na nas obrażeni do tej pory (jakiś czas kłanialiśmy
                  się im, ale nie odpowiadali, więc daliśmy spokój).

                  Ci ludzie (a właściwie ich znieczulica) nauczyła mnie jednego: gdy moje dzieci
                  dorosną i będą chciały urządzić prywatkę, wiem, że innych sąsiadów uprzedzę,
                  ale tych z dołu nie. Sami tego chcieli.



          • kjasja Re: Cz to wypada 13.07.05, 14:06
            lepiej mentorski (jak już) niż pseudo-wszechwiedzący(a szczególnie na temat
            macierzyństwa.....)
    • kaktus22 Re: Cz to wypada 13.07.05, 14:31
      A ja uważam, że jak mieszka się w bloku to należy bezwzględnie sznować innych!
      Lipiec - ma dziwne postrzeganie tej sprawy..... takie nieściszenie muzyki jak
      ktoś przychodzi i prosi to poprostu brak kultury i chamstwo!
      Niesetety wśrod nas cały czas mieszkają ignoranci, jak można napisać, że mam
      się gdzieś czy ktoś ma dziecko i je usypia!
      Znieczulica czy poprostu buractwo ????
      • 18lipcowa Re: Cz to wypada 13.07.05, 15:35
        kaktus22 napisała:

        > A ja uważam, że jak mieszka się w bloku to należy bezwzględnie sznować innych!
        > Lipiec - ma dziwne postrzeganie tej sprawy..... takie nieściszenie muzyki jak
        > ktoś przychodzi i prosi to poprostu brak kultury i chamstwo!
        > Niesetety wśrod nas cały czas mieszkają ignoranci, jak można napisać, że mam
        > się gdzieś czy ktoś ma dziecko i je usypia!
        > Znieczulica czy poprostu buractwo ????



        No dobra ale dzieci śpią prawie non stop.Czy to oznacza że nie mogę w swoim
        domu WCALE posłuchać muzyki?
        • kjasja Re: Cz to wypada 13.07.05, 15:41
          Nie o to chodzi....ze WOGÓLE!!!!tylko po prostu o pare tonów ciszej,i koniec
          problemu.Moze sie nie zrozumiałysmy, ja napisałam,ze sąsiedzi słuchają bardzo
          głosno,ze dudni, bo głosno samo w sobie to pojecie wzgledne......wiadomo...u
          mnie było tak(czyt.u sąsiadów),ze ludzie sie na ulicy oglądali co tak huczy.
          Ściszenie tak głosnej muzy raz czy dwa nie rozwiązuje problemu...
        • wieczna-gosia Re: Cz to wypada 13.07.05, 16:05
          mniedzy nie sluchaniem wcale a sluchaniem ciszej jest pewna roznica nie?
          jesli czlowiek slucha muzyki na tyle glosno ze przeszkadza to sasiadom to pewna
          refleksje jednak miec powinien. Albo powinien mieszkac w willi, gdzie faktycznie
          nikomu sie nie przeszkadza nawet jak sie potencjometr urwie wink
          Wiec jesli lipcu sluchasz muzyki na tyle glosno ze ktos sie skarzy- to pewnie
          sluchasz zbyt glosno jak na blok. Jesli zas nikt sie nie skarzy to jest duza
          szansa ze poziom halasu jest torelowalny.
          Nie wiem jak dzieci autorki, ale moje przy sciszonej muzycie spokojnie
          zasypialy, tak wiec umiarkowany halas od sasiadow im nie przeszkadzal. Ale juz
          odglosy remontu i owszem wink
        • skarolina Re: Cz to wypada 13.07.05, 16:26
          18lipcowa napisała:

          > No dobra ale dzieci śpią prawie non stop.Czy to oznacza że nie mogę w swoim
          > domu WCALE posłuchać muzyki?

          Ależ możesz. Tylko czemu razem z Tobą mają jej słuchać inni? Czy oni nie mają
          prawa mieć spokoju we własnym domu?

          Ja tam mam dzieci, którym w spaniu niewiele przeszkadza, natomiast mnie
          osobiście szlag trafia, jak jestem zmuszana do wysłuchiwania rozmaitych umpa
          umpa wtedy, kiedy nie mam na to ochoty. Każdy może słuchać muzyki, ale tak, żeby
          to nie przeszkadzało innym. Jak chce głośno, to niech se słuchawki kupi,
          bezprzewodowe, żeby go nie ograniczały.
        • zona_wojtka A ja myślę, że lipcowa... 13.07.05, 16:33
          • zona_wojtka Re: A ja myślę, że lipcowa... 13.07.05, 16:36
            ... że lipcowa zawsze będzie na opak...
            Jak Ty prosisz o ciszej, to ona zrobi głośniej...
            Jak Ty jej, że tak lepiej a nie inaczej, to ona i tak po swojemu...

            Wredność ludzka w jej wykonaniu nie zna granic...
            • 18lipcowa Re: A ja myślę, że lipcowa... 13.07.05, 16:57
              zona_wojtka napisała:

              > ... że lipcowa zawsze będzie na opak...
              > Jak Ty prosisz o ciszej, to ona zrobi głośniej...
              > Jak Ty jej, że tak lepiej a nie inaczej, to ona i tak po swojemu...
              >
              > Wredność ludzka w jej wykonaniu nie zna granic...


              dobrze myślisz.
          • ekan13 Re: A ja myślę, że lipcowa... 13.07.05, 16:39
            Jest jeszcze takie fajne urządzenie jak słuchawki, wtedy hulaj dusza piekła nie ma
            nawet całą nocsmile
    • pasibrzuszek Re: Cz to wypada 13.07.05, 20:47
      I taki pani lipiec jest mgr ??? To głupolom też dyplomy dają?
      • 18lipcowa Re: Cz to wypada 13.07.05, 22:04
        pasibrzuszek napisała:

        > I taki pani lipiec jest mgr ??? To głupolom też dyplomy dają?

        Dają dają, a co też masz?
    • ularita Re: Cz to wypada 13.07.05, 22:00
      Swięta racja Pasibrzuch - dają i głupolom a oni za to kartoflami płacąsmile
      Słuchać muzyki można tak aby nie przeszkadzać innym i to nie tylko po 22 ale
      przez cała dobę - tak powiedział dzielnicowy mojej sąsaiadce która miała
      problemy z sąsiadem który był wielbicielem głosniej muzy! Ale myślę, że głownie
      kultura tu powinna zadziałac - osoby która słucha muzyki - jeśli chce głośno
      słuchac niech kupi sobie słuchawki i mu bębenki oczami wyjdą....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka