bo moim tak... spotykam sie z taką uczynnością na kazdym kroku...
zawsze jak wsiadam z wózekiem do pociągu , bądx wysiadam ktoś mi pomaga -
najczęściej panowie

w róznym przedziale wiekowym!
wczoraj np wysiadła na stacji gdzie są ogromniaste schody w dół i oczywiście
nie ma podjazdu zadnego... pewien starszy pan od razu zaoferował pomoc...
dzisiaj jak byłam na zakupach i złapał mnie niesamowicie wielki deszcz ,
biegłam z wózekiem pewna pani zaczeła krzyczeć do mnie i machać parasolem z
chęcią pozyczenia mi go...
takich przykładów mogłabym mnożyć dużo...
a jak to jest u was?
ide gotować i piec ciasto z jagodami mniam
pozdrowionka