Dodaj do ulubionych

jak sobie radzic z falszywym otoczeniem?

18.08.05, 10:24
jak sobie radzic z falszywymi osobami , ktore w perfidny sposob Cie obgaduja?
niszczyc zycie chca? zrobic cos z tym? czy dac spokoj? zrobic spotkanko?
powiedzcie jak Wy postepujecie?
Obserwuj wątek
    • kama90 Re: jak sobie radzic z falszywym otoczeniem? 18.08.05, 10:55
      Z reguły nie robię nic.Dosłownie olewam(przepraszam za wyrażenie).Odcinam sie
      od tego typu ludzi.Nie warci są mojej uwagi.Mam kilku naprawdę zaufanch
      przyjaciół i to wystarcza. Nie przejmuję sie tym co gadają ludzie.
      Wiesz ludzie zawsze będą gadać.Powód zazdrość, zawiść.
      A co robic z takimi ludxmi? Nie zwracac uwagi, nie dać poznać,że Cię to boli.
      Po co robic spotkanko? Nic w ten sposób nie wyjaśnisz.Bedą udawać,ze nie wiedzą
      o co chodzi.Nie daj się zniszcyć, ignoruj.
      Zycze duzo siły i pozdrawiam
    • palka_zapalka Re: jak sobie radzic z falszywym otoczeniem? 18.08.05, 11:06
      Ja należę do osób które żyja swoim żyiem, problemami itp, nie wtrącam się, ale w
      bloku w którym mieszkam nie brakuje plotkarcrying
      Kiedy ukradli nam auto to cały blok tym wiedział od kogo od sąsiadki która nie
      wiedział od nas tylko od syna - on jeżdził z moim mężem do pracy.
      Masa ludzi wie co robi mój mąż itp, a wolę anonimowość bo po co opowiadać ze
      szczegółami co robimy jak żyjemy to nasza sprawa.
      Sąsiadka należy do ciekawskich teraz przy remooncie nawet nie zapukała b
      wczesniej robiąc pokoje to pukała pod pretekstem cukru itp bo chciała zobaczyć
      co robimycrying
      Olewam to chyba,ze ktoś opowiadałby jakieś brednie na mój temat czy mojej
      rodziny to jak wilczyca będę się bronić i nie dam sięwink
      Marzę juz aby się wyprowadzić i stać sie w jakiś stopniu anonimowa wink
      • edycia274 Re: jak sobie radzic z falszywym otoczeniem? 18.08.05, 12:02
        a jak to robi juz moja jakby ex siostra do swojej szefowej czyli matki
        chrzestnej mojego dziecka, a zarazem jest zona szefa mojego Czarka,,ale
        napisalam smile targa mnie, nie jem juz 2 dzien z nerwow
    • yenna_m Re: jak sobie radzic z falszywym otoczeniem? 18.08.05, 13:02
      delikatnie zrywam kontakty z takimi osobami
      bez wyjasniania, robienia awantury, zadrazniania jescze wiekszego sytuacji i
      robienia sobie z niezyczliwscow wrogów na smierc i zycie

      po prostu - nie mam czasu, nie ma mnie, mam inne plany...
    • mamalgosia Re: jak sobie radzic z falszywym otoczeniem? 18.08.05, 13:36
      MOim zdaniem najlepiej jest ignorować. Tylko, ze to wcale nie jest proste
    • mieszkowamama Re: jak sobie radzic z falszywym otoczeniem? 18.08.05, 14:09
      Nie wiem, z reguły to ja obgaduję (ale nie krzywdzę!).
      • edycia274 Re: jak sobie radzic z falszywym otoczeniem? 18.08.05, 14:12
        chce ignorowac, wlasnie bylamz corcia n aspacerze a tu moja siora wychodzi z
        iwona i jej mala coreczka, i tylko iwona do mnie czesc a do niki nic a jest jej
        chrzestna!! iwona gdzies pojechala a siora zostala z jej dzieckiem, mialam
        ochote podejsc i wyszczelac bo tej gowniarczej mordce ale nie bede sie tak
        znizac, myslalam ze jak z iwona wyjsnilam ta sytuacje to chora atmosfera minie
        a tu prosze ja chyba wychodze na ta najgorsza!!!!z nerwow nic nie jem i mnie
        trzesie jak diabli
    • weronikarb Re: jak sobie radzic z falszywym otoczeniem? 18.08.05, 14:18
      No coz jak to jest najblizsze otoczenie z kims kogo nie moge ignorowac i
      niechce bo miesza w rodzinei to stawiam przed klamstwem przy swiadkach aby
      wyszlo szydlo z worka.
      A jak to ktos tam na wsi czy sasiadka mi d...pe rąbie to mnie nei interesuje,
      juz takie historie o sobie slyszalam ze az wlos na glowie sie jezy smile
      a nieraz (jak sie da i mi sie chce) odplacam pieknym za nadobne - a jaka to
      satysfakcja smile
    • lajlah Re: jak sobie radzic z falszywym otoczeniem? 18.08.05, 14:24
      Ja daję sobie spokoj z takimi ludźmi, po co niszczyć sobie zdrowie psychiczne.
      To lepsze niż angażować się, do niczego nie prowadzi, truje tylko życie. Jesli
      obgadują przed innymi, nie dementować głupich plot, prawda i tak wyjdzie na jaw
      i okaże się kto jest fałszywy. To moje zdanie i tak postępuję w takich
      sytuacjach. Pozdrawiamsmile
    • mamapiotra Re: jak sobie radzic z falszywym otoczeniem? 18.08.05, 15:14
      staram sie ignorowac. czesto to sa tchórze i jak nie potrafie przejsc spokojnie to wygarniam co mysle. wystarcza zeby zamknac na chwile buzie. potem sie pogarsza. czasem trzeba podejsc z litosci i wszystkim w okół naopowiadac ze babka to robi z zazdrosci. jest taka biedna... ludzie wtedy przejda na twoja strone.
      • edycia274 Re: jak sobie radzic z falszywym otoczeniem? 18.08.05, 16:23
        Jestem strasznym nerwusem, nie wiem co zrobie ale nie pozwole by ktos mi psul
        zycie, dzis mam jeszcze jazdy brrr a taka chodze zdenerwowana,,caly czas mysle
        jak mam postepowac sad
    • 18lipcowa1 Lać ciepłym sikiem! 18.08.05, 16:39
      edycia274 napisała:

      > jak sobie radzic z falszywymi osobami , ktore w perfidny sposob Cie obgaduja?
      > niszczyc zycie chca? zrobic cos z tym? czy dac spokoj? zrobic spotkanko?
      > powiedzcie jak Wy postepujecie?
      • kosheen4 ty Lipcowa coś z pęcherzem masz nie teges? ;-) nt 18.08.05, 16:41

        • 18lipcowa1 Wszystko teges- leje na ludzi z otoczenia. 18.08.05, 17:34
          kosheen4 napisała:

          >
          • kosheen4 na częstomocz polecam urosept i nasiadówki. 18.08.05, 17:38

          • edycia274 18 lipcowa !!!!!!!!!!!! 18.08.05, 20:14
            nie zawsze sie tak da sad((((((.........a szkoda,,,,,,bo juz widze co sie ze mna
            dzieje sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka