Dodaj do ulubionych

wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom"

19.08.05, 14:17
mieszkamy w bloku, nie jest to nasze mieszkanie. Mamy zamiar kupic mieszkanie
okolo 80m2, moze i większe, jak starczy gotówki. Ale wczoraj po rozmmowie z
mężem, zdecydowaliśmy się ze budujemy dom. Mieszkamy w Warszawie, niestety
działki są drogie,pod Warszawą też w zasadzie ceny nie są niższe.
Czy któraś z Was wraz z mężem buduje dom? jakie są koszta, itp.
Domek miałby byc mały, podoba nam się i taki chcemy budowac.
Bardzo proszę o wskazówkii porady.
Obserwuj wątek
    • beatkaq Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 19.08.05, 14:24
      Witaj, my właśnie bierzemy kredyt na dokończenie budowy domu. Bardzo dużo
      przejść, i nerwów. Jak byś chciała poznać szczegóły pisz w tygodniu ( komp w
      pracy) na gg 4138785. Pozdrawiam Beata
      • balba_77 Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 19.08.05, 14:29
        hmmmm, wiesz co ja to Ci w temacie nie pomogę, ale na forum gazety dotyczącym
        budowy domów itp. znajdziesz mnóstwo info o rzeczach i kosztach zwiazanych z
        budową domu w stolicy.
        • balba_77 Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 19.08.05, 14:30
          Ale Wam fajnie wink Tylko sienie załamujcie po drodze, bo faktycznie wybudowanie
          domku to czasami droga wyboista
          • beatkaq Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 19.08.05, 14:43
            Cześć, mi się wydaje że nie czasami a zawsze smile. Pocieszeniem jest myśl o
            siedzeniu zimą przed kominkiem, albo grillowaniu latem na własnym ogródku.
            Pozdrawiam Beata
            • coffe1 Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 19.08.05, 14:57
              mój mąż będzie budował własnymi rękami, ja oczywiście mu pomogę.
              Chcemy taki domek z użytkowym poddaszem. Moglibyśmy większy ale nam się od
              zawsze marzył "malutki". Tylko co najgorsze nie mamy działki, materiały mamy na
              wybudowanie nawet 2 domów, gorzej z działką. A może gdzies łśyszałyście o
              sprzedaży tanio działek? około 500m2 taka minimum.
    • mamamonika Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 19.08.05, 17:15
      Oj, długa droga przed wami smile
      1. Przeanalizujcie sobie ile macie pieniążków. Za m domu policzcie conajmniej
      1800 PLN - to wersja bardzo podstawowa. Nie łudź się, że mąż tak własnymi
      ręcami wink - chyba że nie pracuje
      2. Działka - poziom cen zależy oczywiście od okolicy. W tzw najbliższej okolicy
      b. trudno kupic coś poniżej 140/m. Sama ziemia to nie wszystko - trzeba
      sprawdzić plan zagospodarowania (czy i CO można wybudować), jak sprawy
      własnościowe, czy nie planują w pobliżu autostrady/drogi szybkiego ruchu, jak
      media (czyli woda, kanalizacja, najważniejsze - PRĄD). Czasami doprowadzenie
      mediów może kosztować więcej od działki.
      3. Projekt - połowa sukcesu. I temat rzeka...
      4. Adaptacje i pozwolenie na budowę - druga rzeka. Zanim wbijecie pierwszą
      łopatę, trzeba sporo wydać.
      5. Decyzja Z CZEGO budować - głowa boli wink
      6. Przede wszystkim realne budżetowanie - wybijcie sobie na początek z głowy,
      że będzie tanio. Może trzeba będzie podreptać po jakiś kredyt? Następny temat -
      rzeka...
      7. Trzeba mnóstwo poczytać - polecam: www.murator.com.pl/forum/
      8. P.s - u nas w przyszłym tygodniu zaczynają dach smile. Nie daj się wystraszyć -
      zabawa jest jedna z lepszych smile))
      • emango Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 19.08.05, 17:39
        Mamamonika, wyprzedziłaś mnie z tym forum muratora smile Też chciałam wysłać
        zaproszenie smile

        My również podjęliśmy decyzję o budowaniu. Nawet coś w tym kierunku już
        zrobiliśmy: kupiliśmy działkę, projekt, mamy już adaptację i inne sprawy z
        projektem związane i nawet pozwolenie na budowę. Pewno nie uda nam się rozpocząć
        w tym roku (niestety sad ), ale liczę na owocną smile wiosnę. Z tego podniecenia nie
        spałam prawie parę nocy (zaraz po podjęciu decyzji), które spędziłam głównie ...
        na forum muratora (jak wiele osób w podobnej sytuacji). Życzę powodzenia smile
        • utalia Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 19.08.05, 21:00
          A ja Wam odradzam. Sama jestem od pewnego czsu "w temacie" bo tez nosilismy sie
          z takim zamiarem. Jednak po przeliczeniu kosztow.... nawet jak zrobisz kosztrys
          i dodasz iles procent to ponoc powinnas sie modlis abys sie zmiescila w tej
          sumie bo rzadko sie zdarza. Duuzo lepiej kupic dom gotowy, uzywany.
          Niewspolmiernie taiej to wyjdzie i do tego remont lub pewna przerobka niz
          budowa. Te wszystkie zlacza, przylacza placenie za kazde kiwniecie glowa osoby
          uprawnionej, kazda pieczatke....odbior komina itp. Konca nie ma. Czesto tak
          bywa, ze ludzie zaczynaja budowac a juz po ogradzeniu dzialki, wszeliich
          projektach i warunkach zabudowy, stawiaja fundament, i zwykle juz w okolicach
          stanu surowego zamknietego sa splukani....Ja dom na dniach kupuje gotowy
          • lgosia1 Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 19.08.05, 21:30
            ale to tylko chyba głupota ludzi, że po postawieniu stanu surowego są spłukani.
            Czy oni liczyć nie potrafią? Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której buduje się
            dom, na który mnie nie stać. Paranoja. Jestem ekonomistą z wykształcenia i może
            dlatego na samym starcie zlecamy projekt indywidualny z przykazaniem, że ma być
            to dom na nasze możliwości finansowe. Architekt będzie rysował coś, a
            budowlańcy będą budować coś co nas będzie kosztować dokładnie tyle i tyle - i
            żadnych niespodzianek nie przewidujemy. W starym domu za to czeka nas
            mnóstwo "remontowych niespodzianek". Wiem coś o tym, bo dom rodziców jest
            studnią bez dna - jeśli chodzi o koszty remontowe. Za te pieniądze co wyłożyli
            na remonty mieliby już dawno kilka nowych domów.
            Zatem przyłączam się do klubu tych co postanowili "budować dom"smile
            • palka_zapalka Dom do remontu to największe nieporozumienie 19.08.05, 22:20
              Nigdy nie wiesz co musisz zrobić i co sie po drodze będzie sypać- moi znajomi
              kupili domek chałupinkę do remontu( nie było widać, ze aż tak tragicznie będzie)
              i teraz plują sobie w brodę, wyliczyli ze lepiej było to zburzyć i postawić nowe
              niż remontowaćcrying
              • coffe1 Re: Dom do remontu to największe nieporozumienie 20.08.05, 13:59
                palka_zapalka napisała:

                > Nigdy nie wiesz co musisz zrobić i co sie po drodze będzie sypać- moi znajomi
                > kupili domek chałupinkę do remontu( nie było widać, ze aż tak tragicznie
                będzie
                > )
                > i teraz plują sobie w brodę, wyliczyli ze lepiej było to zburzyć i postawić
                now
                > e
                > niż remontowaćcrying
                >


                prawda, wielka prawda.
                Mamy dom w innym województwie i remont piętra starego domu wyniósł nas 60 tys.
                Ponieważ to stary dom, to za specjalnie nie widać remontu-poważnie, jest
                odnowione, nowe meble, panele, glazura,terakota, no ale 60 tys wydac na jedno
                pietro, to my wolimy juz nie wkladac tych pieniedzy w ten stary dom, w którym
                nie mamy chęci mieszkać, marzymy o domku małym, parterowym. Niestey tamten dom
                okazał się nieporozumieniem, dlatego go chcemy psrzedać.
          • palka_zapalka Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 19.08.05, 22:17
            My kupiliśmy gotowy bo na budowę nie mamy czasu tzn na doglądanie prac itp.
            Zresztą rejnony w których chcieliśmy się budować to drogie działki, a udało sie
            tam kupić dom z dość sporą dzialkąwink
            Życzę wytrwałości, dobrych fachowców bo wszystkiego sami nie zrobicie lepiej
            wziąść kogoś niż za kilka lat poprawiać - to moja rada przedwszystkim solidniewink
            Powodzenia
            • utalia Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 20.08.05, 00:30
              Igusia, gratuluje takiej pewnosci siebie. ...niespodzianek nie
              przewidujemy...To, ze sie czegos nie przwiduje nie oznacza, ze tonie nastapi. A
              ci co zastali bez kasy byc moze tez nie przewidywali. Bo to jest polska
              wlasnie! I trzeba przewidywac takie rzeczy. A Ci ludzie co zostali bez kasy
              wclae do idiotow nie naleza. Poza tym wielu moich znajomych sie teraz budowalo
              i moze nie bylo tak drastycznie ale koszty budowy w znacznym stopniu
              przewyzszyly te planowane. A do remontu nie oznnacza, ze radze kupic chalupe w
              ruinie. Ale taka, w ktorej wystarczy pomalowac wycyklinowac podlogi, urzadzic
              lazienki na nowo.....I trzeba wczesniej przyprowadzic kogos kto sie zna na tym.
              Troche tak jak z kupowaniem samochodu uzywanego. Jest to dobry pomysl ale warto
              udac sie z mechanikiem. A samochod taki jest znacznie tanszy. I nie wspomne, ze
              cena nowego juz po wyjezdzie z salonu od razu spada i to znacznie. wiwięc
              będzie na wieki i grzeszną i świętą

              Malwinka
              • mamamonika Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 20.08.05, 09:07
                Co do zakupu domu do wykończenia - też przed podjęciem decyzji o budowie
                szukalismy takiego - i nie znaleźliśmy. Albo domy się nam nie podobały, albo
                sprzedający chcieli zrobic interes życia. To, że wszystko trzeba sprawdzić nie
                podlega dyskusji, ale w juz zbudowanym nie jesteś w stanie tego zrobić
                (niektórych izolacji, zbrojeń itp). Jesli znalazłaś dom w dobrej okolicy, który
                się Wam podoba i na sporej działce - bierz, bo inni wezmą wink
          • coffe1 Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 20.08.05, 13:54
            utalia napisała:

            > A ja Wam odradzam. Sama jestem od pewnego czsu "w temacie" bo tez nosilismy
            sie
            >
            > z takim zamiarem. Jednak po przeliczeniu kosztow.... nawet jak zrobisz
            kosztrys
            >
            > i dodasz iles procent to ponoc powinnas sie modlis abys sie zmiescila w tej
            > sumie bo rzadko sie zdarza. Duuzo lepiej kupic dom gotowy, uzywany.
            > Niewspolmiernie taiej to wyjdzie i do tego remont lub pewna przerobka niz
            > budowa. Te wszystkie zlacza, przylacza placenie za kazde kiwniecie glowa
            osoby
            > uprawnionej, kazda pieczatke....odbior komina itp. Konca nie ma. Czesto tak
            > bywa, ze ludzie zaczynaja budowac a juz po ogradzeniu dzialki, wszeliich
            > projektach i warunkach zabudowy, stawiaja fundament, i zwykle juz w okolicach
            > stanu surowego zamknietego sa splukani....Ja dom na dniach kupuje gotowy



            ale naszym marzeniem jest wybudowanie domu takiego o jakim marzymy.Mamy juz
            stay dom, w którym nie chcemy mieszkać więc chcemy go sprzedac.
          • coffe1 Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 20.08.05, 13:55
            utalia napisała:

            > A ja Wam odradzam. Sama jestem od pewnego czsu "w temacie" bo tez nosilismy
            sie
            >
            > z takim zamiarem. Jednak po przeliczeniu kosztow.... nawet jak zrobisz
            kosztrys
            >
            > i dodasz iles procent to ponoc powinnas sie modlis abys sie zmiescila w tej
            > sumie bo rzadko sie zdarza. Duuzo lepiej kupic dom gotowy, uzywany.
            > Niewspolmiernie taiej to wyjdzie i do tego remont lub pewna przerobka niz
            > budowa. Te wszystkie zlacza, przylacza placenie za kazde kiwniecie glowa
            osoby
            > uprawnionej, kazda pieczatke....odbior komina itp. Konca nie ma. Czesto tak
            > bywa, ze ludzie zaczynaja budowac a juz po ogradzeniu dzialki, wszeliich
            > projektach i warunkach zabudowy, stawiaja fundament, i zwykle juz w okolicach
            > stanu surowego zamknietego sa splukani....Ja dom na dniach kupuje gotowy


            Dla nas lepiej nie jest kupić dom gotowy, tylko sama radośc projektowania i
            budowania, moj mąż projekty zrobił sam , wszystko zrobi sam, pracuje ale to w
            niczym nie przeszkadza.
        • asientos Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 20.08.05, 13:36
          Hej, ja też zrobiłam coś w stronę domu: mam działkę i męża architekta....dużo
          pomysłow.
    • 76kitka Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 20.08.05, 13:12
      My wybudowalismy mały domek (100m parter i 100m mieszkalne poddasze) na małej działce 30 km od centrum Warszawy, koszt budowy 250 000. Ale było warto nikt mi nad głową nie tupie, nie wierci za ścianą, z okna widzę las, sad. Polecam podwarszawskie wsie. Niedaleko mnie jest osiedle domków, cały czas dobudowują nowe, domki są malutkie, na jednej wspólnej działce, ale każdy domek ma trochę swojego trawnika. Takie domki czasem można kupić taniej niźli zbudować samemu, nie trzeba wnosić ogromnych nakładów na działkę, dzieli sie koszt podłączenia mediów na ilość domków, wspólnie ponosi odpłatność za ochronę. Niestety czasem jest to kosztem mozliwości wykończenia domku z zewnątrz wg swojego gustu. Ale może warto się nad taką możliwością zastanowić. A jeśli chcecie brać kredyt bankowy, to o wiele łatwiej było załatwić kredyt na zakup niźli na budowę. I co ważne nie musicie wystawać w kolejkach po urzędach aby uzyskać jakieś pozwolenie , czy załatwić przyłącze. Ja gdybym miała decydować jeszcze raz, chyba bym kupiła gotowy.
      • coffe1 76kitka 20.08.05, 14:03
        chcialabym pogadac na gg z Tobą, gdzie pod Warszawą są te domki, tzn jak
        daleko, jesli chcesz napisz na priv.
      • aneta.wis 76kitka... 21.08.05, 16:26
        Jak możesz to też proszę o namiar na te gotowe domki, bardzo interesuje mnie
        ten temat.
        Mój szwagier kupił w tym miesiącu domek w zabudowie szeregowej na przeciwko
        Carrefoura na Targówku za ponad 400 tys, bez garażu, podpiwniczenia -
        domek 120 m, trawy tyle, że nożyczkami można ścinać winkbez podłóg, tynków, bez
        białego montażu- dla mnie cena - to zgroza...a gdzie wykończenie...więc w tym
        konkretnym przypadku mam szczere wątpliwości czy gotowy domek - to taniej...
        • 76kitka Re: 76kitka... 22.08.05, 22:09
          Wiesz ja miałam na myśli domki poza Warszawą, teraz krewniak u dwvelopera buduje dom za 960 000 i też ma trawnika jak do minigolfa. W Warszawie płaci się za lokalizację im lepsza i snobistyczna tym działka droższa. Jesli Cie interesuje lokalizacja poza Warszawą to mogę Ci na maila wysłać numer telefonu, tyle, że jutro jak mąż do pracy pojedzie to odczyta.
    • ankawegrzyn Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 20.08.05, 14:02
      Jeśli macie odłożoną kasę, bądź zdolność kredytową i nie lękacie się kredytów -
      budować! Nic tak nie cieszy jak nowy domek i dziecko. My budujemy, cieszymy się
      jak domku przybywa. Ba, jesteśmy nawet uzależnieni od budowy. Sami mieszkaliśmy
      przez kilka lat w starym domku. Bez przerwy jakieś remonty.
      Widzę tu kilka dziewczyn przebywających na forum Muratora. To dobiero
      uzależnienie. Pod jakimi nickami można Was na tamtym forum znaleźć?
      • ankawegrzyn Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 20.08.05, 14:04
        Acha, obecnie jesteśmy na etapie stanu surowego zamkniętego. Gdybyś chciała coś
        na ten temat wiedzieć, pisz.
        • coffe1 Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 20.08.05, 14:07
          ankawegrzyn napisała:

          > Acha, obecnie jesteśmy na etapie stanu surowego zamkniętego. Gdybyś chciała
          coś
          >
          > na ten temat wiedzieć, pisz.


          w jakim mieście budujecie się???
      • coffe1 Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 20.08.05, 14:05
        ankawegrzyn napisała:

        > Jeśli macie odłożoną kasę, bądź zdolność kredytową i nie lękacie się
        kredytów -
        >
        > budować! Nic tak nie cieszy jak nowy domek i dziecko. My budujemy, cieszymy
        się
        >
        > jak domku przybywa. Ba, jesteśmy nawet uzależnieni od budowy. Sami
        mieszkaliśmy
        >
        > przez kilka lat w starym domku. Bez przerwy jakieś remonty.
        > Widzę tu kilka dziewczyn przebywających na forum Muratora. To dobiero
        > uzależnienie. Pod jakimi nickami można Was na tamtym forum znaleźć?


        a czy można też wziąśc kredyt np pod zastaw działek? tzn tak przy okazji pytam,
        bo znajoma chce sie budowac i nie stac ich, ale mają sporo działek
        budowlanych,którego mogą dać pod zastaw kredytu.
        • mama_szefusia Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 24.08.05, 10:29
          można. Można nawet brac pod zastaw budowanego z kredytu domu.
    • trzebowianka Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 20.08.05, 14:57
      A ja od miesiąca mieszkam w domku, który wybudowaliśmy. Nie jest to droga
      łatwa, ale nie było najgorzej. Parę błędów popełniliśmy, ale wiadomo, pierwszy
      dom buduje się dla wroga, drugi dla przyjaciela, a trzeci dla siebie. Tak
      przynajmniej mówi przysłowiesmile Faktycznie, jak któraś z Was juz zauważyła, nie
      ma większej przyjemności, niż budowanie własnego domu. My tez wiele domów
      wcześniej obejrzeliśmy, ale zawsze nam cos nie pasowało. Teraz mamy dokładnie
      tak, jak chcieliśmy. I, wedlug mnie, to jest koronny argument za. No i ta
      przyjemność patrzeć, jak rosna twoje mury, powstaje twój dach, jak chaos
      zmienia się w porządek. Nie żałuje i nigdy nie żałowałam tej decyzji. A jeśli
      chodzi o finanse, to dolicz sobie 30% do planowanych kosztów budowy. Tak bedzie
      realnie.
    • majex Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 20.08.05, 22:39
      ja tam wolałabym mieszkanie
      mieszkałam do ślubu w bloku,a teraz w domku
      nie podoba mi sie
      trzeba się o wszystko martwić : kosić trawniki,odśniezać,grabić liście,ciągle
      coś naprawiać,malować,ocieplać itp.,najgorsze jest jednak zimą chodzenie
      dokładać do pieca co 2 godz.,koszmar...no i jeszcze tyle sprzątania...
      jak sie przyzwyczaić???
      • coffe1 Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 21.08.05, 00:42
        majex napisała:

        > ja tam wolałabym mieszkanie
        > mieszkałam do ślubu w bloku,a teraz w domku
        > nie podoba mi sie
        > trzeba się o wszystko martwić : kosić trawniki,odśniezać,grabić liście,ciągle
        > coś naprawiać,malować,ocieplać itp.,najgorsze jest jednak zimą chodzenie
        > dokładać do pieca co 2 godz.,koszmar...no i jeszcze tyle sprzątania...
        > jak sie przyzwyczaić???



        znam to podkładanie do pieca. Ale po co sobie utrudniac? przecież można załozyc
        ogrzewanie na gaz, czy olej. Ja nigdy nie zdecyduję sie na piec węglowy.To
        tragedia, wiem....Mamy dom i nie chce dlatego tam mieszkac bo mnie przeraża
        ciągłe stosowanie się do tego wszystkiego.
        To wszystko musi sie dostosowac do mnie a nie odwrotniesad
        • lgosia1 Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 21.08.05, 02:42
          utalia to nie pewność siebie tylko racjonalne myślenie optymalnesmile))
          Po prostu w kosztorysie dajesz sobie jakiś zapas na nieprzewidziane wypadki,
          które maksymalnie minimalizujesz i starasz się przewidzieć. Spisujesz umowy, z
          określonymi warunkami zrywania umów, karami umownymi itp.
          Podpisywałam umowy na kwoty wyższe niż wartość domu i nie wyobrażam sobie, by
          mogło przy realizacji umów dojść do jakiś niespodzianek nieprzewidzianych w
          umowie. Dlatego myślę, że i przy domu wszystko będzie zaplanowane. Nawet
          ewentualny pech i złamanie nogi przez pana Wiesia, który ma robić posadzki.
          I wydaje mi się, że łatwiej jest zapobiegać błędom przy budowie nowego domu,
          niż te błędy poprawiać przez remont starego domu. Przy budowie nowego zawsze
          pozostaje ewentualność, że wszystko pójdzie zgodnie z planem, przy remoncie
          starego nigdy nie wiesz co się kryje "za ścianą".
          • lgosia1 Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 21.08.05, 02:46
            i jeszcze co do remontu starego domu..... przecież położenie metra kwadratowego
            terakoty kosztuje tyle samo w starym domu co i w nowym. Mało tego. W starym
            domu może kosztować nawet więcej (bo nierówne ściany itp). Totalnie nie
            rozumiem, czemu kupno starego domu ma być lepsze od budowy nowego domu?
            Przecież do remontu też trzeba kupić materiały, zorganizować ekipy budowlane
            itp. Wszystko wygląda tak samo z tą różnicą, że w jednym przypadku organizuje
            się roboty, by powstał nowiutki wymarzony, dopasowany do naszych potrzeb domek,
            a w drugim przypadku - remontujemy i staramy się dopasować do naszych potrzeb
            jakiś stary dom
            • lgosia1 Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 21.08.05, 02:56
              oczywiście nie zamierzam nikogo przekonywać do wyższości nowego domu nad
              starym. Przecież nasze preferencje są splotem wielu czynników, m.in. własnych
              subiektywnych odczuć na temat podejmowanego ryzyka, spokoju duszy, poczucia
              estetyki i wielu innych niewymiernych spraw. I to chyba bardzo naturalne, że
              dla jednych marzeniem i najbardziej optymalnym przypadkiem jest remontowanie
              starego domu a dla innych budowa nowegosmile))
      • weronikarb Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 22.08.05, 13:15
        kup piec calodobowy
    • ania.silenter we wrześniu się wprowadzamy do naszego domu:))) 20.08.05, 22:58
      Wybudowaliśmy mały (naprawdę maływink) domek pod Warszawą (ok. 24 km od centrum
      Wa-wy). W Warszawie działki są drogie, a my naszą kupiliśmy okazyjnie w cenie
      ok. 60 zł/metr2 (prawie 1000 m2). Dlaczego wybraliśmy mały dom? Ano, z
      następujących powodów:
      1. jest tańszy w utrzymaniu (moi teściowie mają duży dom i nie mogą go ogrzać w
      zimiesad),
      2. nie zakładam, że moje dzieci będą chciały całe życie mieszkać z nami, dużo
      prawdopodobniejsze jest, że "wywieje" ich za studiami, za pracą itp.

      Całkowity koszt domu zależy od bardzo wielu czynników - rodzaju materałów
      wykorzystanych do budowy domu, rodzaju domu (np. czy piętrowy, czy parterowy,
      czy podpiwniczony czy nie itp), wykończenia i tysiąca innych spraw.
      Jeśli będziesz miała konkretne pytania - chętnie odpowiem.
      pozdrawiam serdecznie
      P.S. Kopalnią wiedzy na tematy budowlane jest forum Muratora:


      www.murator.com.pl/forum/
      • mamamonika Re: we wrześniu się wprowadzamy do naszego domu:) 21.08.05, 08:49
        Gratulacje smile Niech się Wam dobrze mieszka w małym ciepłym domku smile
        • ledzeppelin3 Re: we wrześniu się wprowadzamy do naszego domu:) 21.08.05, 16:44
          Budowa domu to mnóstwo kasy i wyrzeczeń, ale komfort mieszkania nieporównywalny
          z mieszkankiem w bloku. No i odpadają opłaty czynszu... I sąsiedzi nie wchodzą
          na głowę. Najgorsza jest budowa i wykańczanie- podłączenia gazu, prądu, mnóstwo
          spraw niezaplanowanych, które wychodzą (ścina krzywa, za jasne fugi, ciut inny,
          niż się wybrało kolor tynku, źle wyprofilowane bawole oczko itp)w praniu, ale w
          końcu jak się osiągnie cel (my wprowadzamy się we wrześniu)- prawdziwe
          szczęście....
          • ledzeppelin3 Re: we wrześniu się wprowadzamy do naszego domu:) 21.08.05, 16:47
            Acha, na razie koszt budowy z działką ok. 400 000, pod Warszawą.
    • xymena.l Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 21.08.05, 21:08
      Do tej pory - właśnie skończyli kłaść dach - wydaliśmy ok.160 tys. na budowę
      parterowego domu z poddaszem użytkowym o powierzchni ok.200 m.kw. Działka
      kupiona 2 lata temu za ok. 100 tys. w okolicy ul. Ostródzkiej (Białołęka).
      Problem stanowią media, wszystko trzeba podciągać. Ponieważ póki co mamy gdzie
      mieszkać, istnieje szansa, że będziemy mieć miejski wodociąg; prąd i gaz
      załatwione, kanalizacja nas nie interesuje...
      Po dowiadczeniach ze szmyrgniętym sąsiadem za ścianą, budowa jest najmilszym
      miejscem na świecie... A będzie jeszcze piękniej... Za rok... I chociaż mój
      udział w tym przedsięwzięciu ogranicza się do obmyślania wyglądu ogrodu i
      zajmowania się dziećmi, to jednak warto! I też raczej budować, a nie kupować:
      znajomi kupili prawie wykończony dom (300 m.kw., działka 3000 m.kw.), też na
      Białołęce, a przerabianie wszystkiego do ich potrzeb zajęło prawie rok (w tym
      czasie spokojnie można zbudować swój), a koszty... 800 tys. za wszystko...
      Powodzenia!!!
    • annkier Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 22.08.05, 00:13
      buduj sie warto!
      ja tez mam zamiar, wiem że nie bedzie łatwo ale jakoś sobie poradzę
      pomyśl sobie że tym sposobem bedziesz miała dom za cenę mieszkania w bloku
      moi znajomi wybudowali mały dom (130m2)za 250tys zł
      podam jeszcze jeden przykład, w podwarszawskiej miejscowości w ktorej kupiłam
      działke, sąsiedzi sprzedali dom z działką ok. 800m2 za 650tys.zł cenili dom na
      750 ale sprzedali troche taniej
      myśle ze za ta kase postawia nastepny i jeszcze im na fajne autka zostanie

      tanie działki sa po wsch str Wisły, jak szukałam to było duzo atrakcyjnych ofert
      my jednak zapłacilismy drożej i kupiliśmy po zach str

      jak bys chciała jakies namiary to pisz
    • gochna13 Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 22.08.05, 01:58
      ja właśnie mam już dach! Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że zdecydowaliśmy się na
      budowę domu. Wprawdzie mieliśmy w związku z tym dużo wyrzeczeń, ale dalej
      jesteśmy przekonani, że warto.

      Budujemy się w malutkim miasteczku gminnym w Wielkopolsce. Działka (600m) z
      fundamentem - 13.000 zł, projekt domu i garażu na życzenie - kolega - 500 zł,
      koszt przyłącza (woda, kan, prąd) oraz stan surowy dom + osobno
      garaż(wyprowadzenie fundamentów, ściany, strop, dach, komin, ,,ślepe posadzki",
      schody) kosztowało - 65.000 zł. Dom ma na parterze 90m, poddasze - 40m, garaż
      55m. Jak na razie wszystko idzie zgodnie z planem. Więc....nie bujcie się budowy!!!
    • nata76 Re: do gochna13 22.08.05, 08:20
      Chciałąbym napisać na priva,czy na gazetowy???pozdrawiam,nata
      • mwarszaw1 Re: do gochna13 22.08.05, 09:12
        Kupujac działkę radzę Ci iśc do UG i zapytać czy w najbliższym czasie będą
        organizowane jakieś przetargi. My kupiliśmy działkę 3lata temu na Białołęce
        696m2 za 55 000zł.
      • gochna13 Re: do gochna13 22.08.05, 12:42
        pisz na gazetowy
    • pavlaczka Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 22.08.05, 13:01
      Działka to koszt ok. 30 000-40 000 tyś.
      Sama budowa domu +/- 30 000
      Podciągnięcie światła 10 000
      Wykończenie...ech to są kwoty rzędu 100 000
      A może kupicie jakiś dom z działką do remontu?Zrobicie sobie najpierw ze 2
      pokoje,łazienkę i kuchnię,a potem w miarę możliwości resztę.
      Pozdrawiam smile i powodzenia
      • ledzeppelin3 Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 22.08.05, 13:02
        Dzizas, gdzie są takie tanie działki? Obecnie pod wawą koszt 800m to 200 000 zł.
        • coffe1 Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 22.08.05, 13:08
          ledzeppelin3 napisała:

          > Dzizas, gdzie są takie tanie działki? Obecnie pod wawą koszt 800m to 200 000

          > .

          zalezy gdzie tez pod Warszawą, narazie znalazłam oferty sprzedaży działek od
          60-75 za m2, około 25 km od Warszawy.
          • ledzeppelin3 Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 23.08.05, 10:45
            Mówię o wchodniej stronie, 12 km od wawy, moi sąsiedzi tyle teraz dali. My
            kilka lat temu zapłaciliśmy 2x mniej (w 1999)
        • pavlaczka Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 22.08.05, 13:59
          Okolice Nowego Dworu Maz.,
          ok. 30 km od W-wy smile,a w Nasielsku jeszcze tańsze smile
          Pozdrawiam
    • weronikarb Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 22.08.05, 13:26
      My sie budujemy w Wielkopolsce pod miastem.
      Działkę mamy wielkości 1 ar - nie kupowalismy bo to meza.
      Architekt wzial nam 1.500 za projekt + jest kierownikiem budowy + załatwienie
      pozwolenia na budowe.
      Warto znaleść takiego architekta ktory ma uprawnienia budowlane i wszystkim sie
      zajmie.
      Geodeta wzial nam 300PLN
      Fundamenty plus pustaki, cegly i steropian na caly dom to koszt jeszcze przed
      podwyżką Vat-u ok. 15 tys.

      Acha dom a 10 na 14 m2 czyli 140m2 ile użytkowej niewiem.
      Obecnie mamy już naszykowane 4 tys. na mury - tylko maz skonczy rolkę to
      ciagniemy mury.
      Koszt stropu i dachu to ok 6 tys. 9powinno byc mniej ale tyle szykujemy)
      Mamy tylko parter bo dach mamy plaski z koronka wkolo - mniejszy koszt a jest
      mozliwosc w przyszlosci podniesienia domu w gore bo strop bedzie betonowy z
      mozliwoscia dostawienia pietra.

      Liczymy sie wlasnie z duzymi kosztami wykoncznia, choc sporo zrobi moj maz -
      bedziemy placic tylko za pieczatki.

      Sporo nerwow i wyrzeczeń ale jakie cudowne uczucie jak dom rośnie i wiesz ze to
      Twoja praca i ze on jest tylko Twoj.

      My mamy dwie wyplaty tylko oraz dziecko, kupe dlugow a i tak jakos do przodu
      ciagniemy byle jak najszybciej postawic smile
    • korzyna1 Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 22.08.05, 13:42
      Kochane
      My też marzymy o domku pod W-wą.Interesuje nas wschodnia strona. Są to dopiero
      marzenia, nie mamy w zasadzie nic oprócz skromych oszczędności, które może
      starczyłyby na sprawy formalne. Niemniej jesli możecie, napiszcie jak zacząć -
      gdzie szukać ofert sprzedaży działek? Ile trzeba mieć swojego wkładu, żeby
      uzyskać sensowny kredyt? oczywiście zajrzę na forum muratora. Własnie przesłałm
      męzowi link do tego wątku, niech zobaczy, jak kobiety się angażują w taką ważną
      sprawe. przy okazji gratulacje dla wszystkich szczęśliwców, którzy juz grillują
      we własnym ogódku lub zaczną lada chwila...
      • utalia Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 22.08.05, 21:35
        Igosiu
        Ja caly czas powtarzam, ze dom na ktory sie pewnie zdecyduje wlasciwie nie jest
        do remontu a lepiej napisze do odnowienia. Terakote bede musiala zmienic tylko
        w przedpokoju, poniewaz nie podoba mi sie. Natomisat wszedzie sa podlogi
        drewniane, wlasciwie nie wymagajace odnowienia. Moze na upartego cyklinowania.
        Moge sie na to zdecydowac albo nie. Ale to jedynie koszt cyklinowania i
        olejowania a nie podlogi. Sciany odmaluje itp. i mam gotowy dom. Utalia
        • weronikarb Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 23.08.05, 10:20
          Utalia ja za 10 lat bede malowac i cyklinowac podlogi a Ty - wkladac pieniadze
          w stara bude. Nie wiesz dokladnie czy jest wszystko tak jak w projekcie bo
          funadmentow nie widzialas jak zalewali, bo jak mury stawiali nie bylo cie przy
          tym, bo jak belki stropowe i dach bylo zakladane nie widzialas.
          Nieraz drobna zmiana anizeli w projekcie - obnizenie kosztow, a mozesz sporo
          kasy w to wlozyc.
          Mam znajomego ktory juz wsadzil w glupia piwnice prawie polowe tego co zaplacil
          za calosc.
          Wole wybudowac i wiedziec co mam smile Przeciez za to co wlozylismy plus 2
          dzialki budowlane ktor mamy to kupilibysmy mieszkanie w bloku lub wybudowany
          dom (dobralibysmy kredyt hipot.)
          Ale to nie to samo
      • ania.silenter Korzyna:) 22.08.05, 22:26
        korzyna1 napisała:

        > Kochane
        > My też marzymy o domku pod W-wą.Interesuje nas wschodnia strona.

        My wybudowaliśmy się "na wschodzie" tzn. w Radzyminiesmile. Ceny, w porównaniu z
        kierunkami snobistycznymi - śmiesznie niskie: 50 - 60 zł/m2.

        Są to dopiero
        > marzenia, nie mamy w zasadzie nic oprócz skromych oszczędności, które może
        > starczyłyby na sprawy formalne.

        Działke kupiliśmy z pieniędzy za moją kawalerkę w Krakowie, a budujemy się -
        jakkolwiek by to dziwnie nie brzmiało - z pensji. Dom malutki (jeszcze nie
        docelowy) kredyt hipoteczny weźmiemy za 3, 4 lata.

        Niemniej jesli możecie, napiszcie jak zacząć -
        > gdzie szukać ofert sprzedaży działek?

        Internet, gazety. My wymyśliliśmy, gdzie chcemy mieszkać i pojeździliśmy po
        okolicy, trafiliśmy na stare ogłoszenie na płocie i tak się zaczęłosmile)).

        Ile trzeba mieć swojego wkładu, żeby
        > uzyskać sensowny kredyt?

        Najlepiej spotkać się z doradcą Expandera, Openfinance lub poszczególnych
        banków. Jednak trzeba uważać, bo czasem mówią dyrdymały. Mnie - przy mojej
        niskiej jak na Wa-wę pensji (mamy rozdzielność z mężem) chciano dać w
        Millennium 300 000 kredytusad. Idiotyzmsad. Przecież to kiedyś trzeba spłacić.


        przy okazji gratulacje dla wszystkich szczęśliwców, którzy juz grillują
        >
        > we własnym ogódku lub zaczną lada chwila...

        My z mężem grillowaliśmy w ogródku jak jeszcze nawet ogrodzenie nie stałosmile.
        Tylko my (dzieci jeszcze nie mieliśmy - nawet w planachwink) i Alina - nasz
        króliksmile.
        pozdrawiam
        • utalia Re: Korzyna:) 23.08.05, 15:57
          Weroniko,nie wiem dokladnie co masz na mysli piszac"... za 10 lat bede malowac
          i cyklinowac podlogi a Ty - wkladac pieniadze
          w stara bude...." Pewnie za 10 lat to ja rowniez bede razem z Toba cyklinowac,
          poniewaz podlogi sie niszcza od uzytkowania. Natomiast Ty teraz musisz najpierw
          postawic chalupe, pozniej kupic i polozyc dechy....i jeszcze wycyklinowac
          (chyba ze to gotowe panele)a ja tylko cyklinuje. Wiec juz jest zysk.Nastepnie
          piszesz ".... Nie wiesz dokladnie czy jest wszystko tak jak w projekcie bo
          funadmentow nie widzialas jak zalewali...." No nie badz taka pewna czy akurat
          Ty bedziesz miala mozliwosc bycia przy kazdym zalewaniu, stawianu stropow ,
          krokwi pod dach itp. Bedziesz wtedy w pracy. Poza tym Polak to takie stworzenie
          co to zapomina, ze nie bedzie zyl tysiac lat. Wiec zbytnia wage przyklada to
          tej nieslychanej odpornosci, stabilnosci, nie gniotsja nie lamiotsja,...a moze
          to pozostalosc epoki komunizmu. Ze najlepiej zabetonowac tak aby pokolenia nie
          daly rady tego rozwalic. Chalupa, ktora ma ok. 10 lat (a o takiej caly czas
          mowie) nie jest rozpadajaca sie buda i postoi nie krocej niz ten domek, ktorego
          jeszcze nie masz. A po cholere Twoj znajomy wsadzil tyle w piwnice? To musial
          faktycznie kupic rudere. Ale to juz inna sprawa. Poza tym niektorzy kupuja
          gotowy dom a pozniej wszystko przerabiaja. Tacy tez powinni sobie wybudowac,
          poniewaz to nie ma sensu. Reasumujac kiedy ty bedziesz sie martwila czy starczy
          ci na dach albo czy ekipa czegos nie spieprzy itp., ja juz od dawna bede
          popijala herbatke w swoim salonie w domku. Utalia
          • weronikarb Re: Korzyna:) 24.08.05, 10:19
            Utalia nie chciałam Cię urazić, chodziło mi o to że każda strona ma swoje plusy
            i minusy.
            Bo ja WIEM od podstaw co sie dzieje z moim domem - mąż większość robi, ekipa
            stawia tylko mury i wtedy mąż będzie z nimi.
            Wiem, co teście teraz mają do włożenia w dom i nie mow ze za 10 lat bedziesz
            cyklinowac - choc nie zycze Ci zle smile
            Tylko warto przedstawic swoje argumenty ale nie porównuj - bo czy budowałaś dom?
            • wio_sna Re: Korzyna:) 24.08.05, 10:46
              MOi znajomi kupili dom, tylko okna wyminić, drzwi lepsze wstawić i mieli mieć
              jak nówkę. Z fachowcem byli, który im wszystko sprawdził, polecił, zapewnił.
              Jak zaczęli mieszkać i remonotować, to przez 6 lat nie mogą skończyć, bo ciągle
              jakieś niespodzianki wychodzą.
              Mąż mi mówił że my wcześniej wybudujemy niż oni wyremontuja. Sześć lat temu nie
              wierzyłam, bo jeszcze nawet w planach nie mieliśmy budowy.
              Teraz wiem, że to prawda, niedługo przeprowadzka.
          • bea_bak1 Re:dom 24.08.05, 10:45
            KOchane
            popieram akcję budowania własnego kąta. Nie dość większy niż przysłowiowe M, to
            jeszcze przyjemniej się w nim mieszka.
            Najpierw z bloku przeprowadziliśmy się do segmentu, teraz budujemy się - czyli
            będziemy mieć to co chcemy i jaka. Szczęściem mój mąż inżynier na wielu
            rzeczach się zna i w budowę angażuje się na maxa, nie dając ekipie szans na
            robienie fuszerek.
            Zaczne od początku:
            mieszkamy w Wawie, podoba nam się Białołęka z kilku powodów: zielono, cicho,
            blisko do TrasyToruńskiej i cywilizacji, i jeszcze tych domów nie jest tak
            naćkane jak połud i zach stronie.
            Owszem są i mankamenty: odśnieżanie w zimę, trzeba pamiętać o wielu rzeczach -
            szambo, śmiecie itp, a jak coś się popsuje - musisz wszysko załatwiać sam. A i
            metraż do sprzątania jest większy... Ale w sumie komfort i przestrzeń
            rekompensuje powyższe, a nawet jeśli musisz skosić trawę w ogródku, to nie
            robisz tego z przymusu.
            My ogłoszenie o działkach znależliśmy na płocie i tak trafiliśmy do pośrednika
            obrotu nieruchomościami specjalizującego się w białołęce: podaję namiary
            www.dill.pl. My budujemy się z 1/ bieżącej kasy 2/ trochę oszczędności 3/
            kredyt. W sumie jak liczyliśmy to wychodzi i tak taniej (te nasze 240m2) niż
            120m2 w bloku n a Zielonym zaciszu.
            Pozdrawiam cieplutko
            Bea
      • ledzeppelin3 Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 24.08.05, 10:25
        Ofert sprzedaży radzę szukać bezpośrednio w biurach handlu nieruchomościami w
        miejscowościach, które Cię interesują. Najszybciej tak znajdziesz.
        • ledzeppelin3 Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 24.08.05, 10:40
          To było do mamy o nicku korzyna1
    • mama_szefusia Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 24.08.05, 10:45
      My też juz mieszkamy w wybudowanym przez siebie domku.

      Ziemię kupiliśmy za 8 zł/m2 - działka rolna, uzbrojona . Marzyło nam się dużo
      przestrzeni więc kupilismy hektar i zdecydowlismy sie na siedlisko. Odległość
      od centrum Warszawy - 35 km, kierunek południowy-zachód. Mamy własny las na
      terenie działki i mnóstwo prawdziwków smile)

      Pozwolenia na budowę itp. załatwiliśmy bardzo szybko, w sumie 1,5 miesiąca -
      gmina i urząd powiatowy bardzo przyjazne inwestorom (samo pozwolenie na budowę
      wydali w DWA dni).

      Dom parterowy z poddaszem użytkowym o powierzchni 180 m2 w stanie surowym
      kosztował poniżej 100 000 PLN. Schody zaczęly sie przy wykańczaniu. Chcieliśmy
      pożądnie i wyszło bardzo drogo. W całości myślę, że około 400 000 PLN - mam
      kłopoty z dokładnym oszacowaniem kwoty, bo jednocześnie stawialismy budynki
      gospodarcze.

      Mieszka się fantastycznie. Dojeżdżam codziennie do pracy (dojazd około 45 - 50
      min. samochodem). Dziecko ma raj na ziemi. Mamy pieski, kota i konia i mnóstwo
      możliwości. Mam warzywa z własnego ogródka i grzyby ze swojego lasu. Grillujemy
      kiedy chcemy, imprezujemy dowolnie głośno i nikt nas juz nie budzi wierceniem w
      środku nocy.

      Co do polemiki - nowy dom, czy gotowy do remontu to zdecydoweanie opowiadam się
      za nowym. Ze względów ekonomicznych - jest po prostu dużo taniej, i do tego
      wszystko wedle własnych życzeń.

      Pozdrawiam
      Ola
      • ledzeppelin3 Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 24.08.05, 10:54
        O, my za parę lat też chcemy coś daleko od Wawy, na wielkiej działce w lesie i
        właśnie siedliskosmile))
        Zgodnie z maksymą, że pierwszy dom budeje się dla wroga, drugi dla kogoś za
        kasę, a trzeci dla siebiesmile
        • ulka1970 Re: wczoraj postanowiliśmy"budujemy dom" 24.08.05, 11:07
          zajrzyj na www.forum.murator.pl , tam znajdziesz mnóstwo informacji od
          budujących domy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka