Dodaj do ulubionych

przyjaźń....

27.08.05, 14:46
nie poszłam miesiąc temu na wieczór panieński do koleżanki, z którą
przyjaźniłam sie od jakiegoś czasu, bo nie miałam z kim zostawić mojego
rocznego wówczas skarbu.
dziś widziałam się z nią i jest nadal strasznie na mnie obrażona, rozmawiała
ze mną z musu, nasza rozmowa się nie kleiła.
czt ze mną jest cos nie tak, skoro kolejna przyjaciólka odwróciła się ode
mnie.
powoli zaczynam wątlić w przyjaźń
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • 18lipcowa1 Re: przyjaźń.... 27.08.05, 14:50
      fiona111 napisała:

      > nie poszłam miesiąc temu na wieczór panieński do koleżanki, z którą
      > przyjaźniłam sie od jakiegoś czasu, bo nie miałam z kim zostawić mojego
      > rocznego wówczas skarbu.
      > dziś widziałam się z nią i jest nadal strasznie na mnie obrażona, rozmawiała
      > ze mną z musu, nasza rozmowa się nie kleiła.
      > czt ze mną jest cos nie tak, skoro kolejna przyjaciólka odwróciła się ode
      > mnie.
      > powoli zaczynam wątlić w przyjaźń
      > pozdrawiam

      Phi, jakas dziecinna ta koleżanka.
      Nie mogłaś - trudno ale po co się obrażać?
      Ja nie wyobrażam sobie bym mogla się obrazic na koleżankę za to że gdzieś tam
      ze mną nie poszło...
      • balba_77 Re: przyjaźń.... 27.08.05, 15:31
        e to nie była przyjaźń w takim razie. Przyjaciółki nie obrażają się z powodu
        takich głupot, zwłaszcza jak ma się ważny powód żeby nie przyjść smile
        Nastepnym razem jak Ją spotkasz i będzie zadzierała nosa to powiedz jej ze ma
        plamę na bluzce, a jak sieschyli to jąprztyknij w ten fukający nochal. Moze po
        takim czymś sieuśmiechnie a rozmowa zacznie kleić wink
        • agnes123 Re: przyjaźń.... 27.08.05, 18:05
          Ja też zwątpiłam w przyjazń...chociaż teraz-nie chce zapeszyć-oby tym razem
          okazało się wszystko OK!!I z własnego doświadczenia wiem,że -chyba jednak mało
          jest prawdziwych przyjaiół crying

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka