Dodaj do ulubionych

Przeklinanie

29.08.05, 09:38
Mam problem z ktorym nie umiem już walczyć, po prostu nie wiem, jak. Mój mąz
przeklina. Przeklina sporo, jak pijany facet pod budką z piwem. Nie wiem,
dlaczego. Jego rodzice nie klną, ma średnie wykształcenie... A mimo to.
Wchodzimy do fimrmy: Cześć pajace. Wchodzimy do znajomego :Cześć ćwierćwałek.
Jak robi coś na kompie ( jest informatykiem ) i coś mu nie idzie to k... i
inne słyszę co chwilę. Najgorsze jest to, że tak samo odnosi się do naszego
2,5 letniego synka: A to debil, zrobił siusiu na podłogę. Patrz, idiota bo...
Imbecyl, nie chce jechać jak normalne dzieci w wózku.
Ani prośby ani groźby nie skutkują. Tłumaczę jak małemu dziecku, że brzydko
się zachowuje, że Kubie będzie przykro, że jaką dziecko bedzie miało
samoocenę skoro własny ojciec tak się zachowuje. Na chwilę nawet pomaga, ale
potem...ech, brak mi słów. A kontakt z synkiem ma dobry i w ogole to kocha
naszego małego szkraba...
Obserwuj wątek
    • palka_zapalka Re: Przeklinanie 29.08.05, 09:55
      Zawstydzj go do bólu!!!! i niestety jak kiedys usłyszy słowo k...a z ust synka
      to może się opamieta. Mój mąż czasami zaklnie ale jak raz córka powtórzyła
      zdębiał i teraz woli ugryść się w jęzor!wink
      • chimba Re: Przeklinanie 29.08.05, 09:59
        Przyznam się, ze czasmi tez mi się zdarzyło przeklnąć - ale naprawde
        sporadycznie, jednak jeśli coś zaczyna mi się wymykać z ust to mówię - kulka -
        i nawet jeśłi synek słyszy kulka, to nic złego, a czemu kulka, bo pełno
        brzydkich słów zaczyna sie na k, i jak zaczynam mówić k to zamiast wiadomo
        czego mówię kulka.
        Nie wiem mój mąż tez przeklina moze nie tyle - tylko za kierownicą, ale wtedy
        mu mówie, aby tego nie robił - jeszcze sie na mnie nie obraził
      • beata985 Re: Przeklinanie 29.08.05, 10:03
        palka_zapalka napisała:

        niestety jak kiedys usłyszy słowo k...a z ust synka
        > to może się opamieta.

        obawiam się ,że wtedy to może dostac się dziecku po"uszach"albo pupie
    • natiz Re: Przeklinanie 29.08.05, 10:10
      Ja, niestety, choleryk jestem i zdarza mi sie kląć przy dzieciach. Wsydzę się
      tego okropnie! Córce powiedziałam wprost:"Mama brzydko mówi kiedy jest bardzo
      zdenerwowana, tylko dorosłym wolno czasem tak mówić, wstydzę sie tego bardzo i
      postaram zmienić". Staram się brzydkie słowa zamienić jakimiś o obojętnym
      emocjonalnie zabarwieniu, bo jak nie wypowiem tych słów to mogę "wybuchnąć" -
      tak rozładowuję napięcie... Może zacznę tłuc talerze albo walic pięścią w
      ścianę?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka