Dodaj do ulubionych

Tym razem na wesoło :))

01.09.05, 21:32
Troche długie ale warto przeczytać smile

Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć
dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po dokonaniu
wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł na golfa,
zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty". Przypadek sprawił,
że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy fotograf,
specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na
zarobek.

- Dzień dobry, madame, ja jestem...

- Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do środka.

- Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuję się w
dzieciach...

- Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili
pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?

- No cóż - odpowiada fotograf - myślę, że może pani zdać się zupełnie na
mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa - trzy
razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnością parę
w łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na dywanie w salonie... Naprawdę
można się wyluzować...

- "Dywan w salonie..." - Myśli kobieta. - "Nic dziwnego, że mnie i Harry'emu
nic nie wychodziło..."

- Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. -kontynuuje
fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę z
sześciu - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien, że będzie pani
zadowolona z rezultatu...

Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazetą, a facet nawija dalej:

- Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas roboty,
człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę
nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć, że rezultaty
mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania...

Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia...

- Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki!
Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy
współpracy...

- Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta.

- Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku. Ale
był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie
w akcji... TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić: TRZY GODZINY ciężkiej
fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i jęczała tak głośno, że z trudem
mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się spieszyć, bo zaczynało się
robić ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać
sprzęt...

- Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć,że
wiewiórki naprawdę obgryzły panu... khem.. sprzęt..?

- Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana
stal...No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się zabierać do
roboty.

- STATYW ?

- No a jakże, musze na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją stale
nosić... Proszę pani! Proszę pani!!! Jasna cholera, ZEMDLAŁA!!!!
Obserwuj wątek
    • 5aga5 Re: Tym razem na wesoło :)) 01.09.05, 22:12
      Fakt! To było naprawdę dobre i wesolutkie.
    • rosie.rosie Re: Tym razem na wesoło :)) 02.09.05, 15:21
      big_grinDD
      • amelia791 Re: Tym razem na wesoło :)) 02.09.05, 18:20
        Super smile)))))))))
    • poleczka2 Re: Tym razem na wesoło :)) 03.09.05, 21:08
      Dobresmile
      • beatrycze_b1 Re: Tym razem na wesoło :)) 18.09.05, 21:00
        smile
    • bbb21 Re: Tym razem na wesoło :)) 18.09.05, 23:12
      dobre, dooobre! uhahałam się!
      • kargab Re: Tym razem na wesoło :)) 19.09.05, 12:32
        dobresmile)))))))))))
    • muwka Re: Tym razem na wesoło :)) 26.09.05, 09:57
      smile))))) ale sie ubawiłam
    • justimic Re: Tym razem na wesoło :)) 26.09.05, 22:19
      świetne...
    • kejtka1 Rocznica ślubu... 23.10.05, 21:20
      Kowalski przychodzi do domu w rocznice swojego ślubu. Od progu wita go żona
      informując, ze ma dla niego niespodziankę. Zawiązała mu oczy i zaprowadziła do
      pokoju, po czym sama poszła do kuchni.
      W pewnym momencie Kowalski puścił baka. Korzystając z nieobecności żony zaczął
      rozpędzać śmierdzące powietrze trzymanym w ręku bukietem kwiatów. Po chwili
      wraca żona i zdejmuje Kowalskiemu opaskę z oczu. Rzeczywiście czekała na niego
      niespodzianka - cały pokój gości, którzy przyszli z okazji rocznicy...

      Mamy "domowe"
      Jaś i Natalka
    • muwka Re: Tym razem na wesoło :)) 23.10.05, 21:59
      winkhihihihihihihi smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka