Dodaj do ulubionych

MAMUSIE SUKCES!!!! KOCHAM WAS!!!!!!!!!!

02.09.05, 10:37
Do wczoraj moje życie wyglądało tak:24h na dobe moja klaudeńka, spanie z nią,
drzemki dzienne polegały na usypianiu cycem nawet przez godzine, jedzenie
tylko cyc, wszędzie mama i mama, do tego wiadomo obowiązki domowe, miałam
okres, że o mało nie mdlałam ze zmęczenia, puszczała mi się krew z nosa, nie
umiałam ustać na nogach, zawroty głowy, a lekarz tylko jedno-odpocząć od
córy. Ale nie da się, mąż pracuje, dziadkowie pozajmowani nie mają czasu, a
za dzieckiem trzeba chodzić jak cień, tym bardziej, że pies w domu.
Mój plan był taki: Na roczek(to za tydzień)-spanie we własnym łużeczku,
normalne rególarne posiłki i cyc 2 razy dziennie, i nauka porządków. te
ostatnie to dlatego że moja córa ogląda jak sprzątam i tylko skończe(nawet i
to mi sie nie uda) układać a już kopara wkracza do akcji i tak w koło macieju.
Ale 2 dni temu wróciłą mi depresja, 3 razy uderzyłam w dupe małą w nocy bo
co noc oprócz pobódek na cyca była godzinka drapania przez sen (ma AZS) i
niewytrzymałam. Po dokonaniu tych klapsów popłakałam się i powiedziałam
sobie -"KONIEC!!Dziewczyno pogubiłaś się i nie dość, ze niszczysz siebie to
też ukochane osoby obok siebie."
I tak: Kompiel małej, cycuś, ponoszenie na rękach i... 2 godziny przytulania
i kładzenia do łużeczka nawet 4 razy na minute, bo ciągle wstawała, a tak
płakała ze aż wymiotowała. Po godzinie nerwy mi puściły, wyszłam rozwaliłam
pierwszą lepszą porcelanową lalę i wróciłam, i dalej przytulałam całowałam,
mówiłam ze kocham i zasneła, ale kręgosłup to szok bólowy!!! Następna pobudka
była-o dziwo nie jak zawsze co godzinkę-dwie, a dopiero o 3:40 (zasneła o
22). Nie dałam cyca tylko 15 minut tulenia, kładzenia, głaskania i zasneła.
Drapanie oczywiście było ale jak zawsze skarpetki na rękach i rajstopki na
nóżkach spisały się na medal. Następna pobódka była prawie o 6 to już wziełam
ją na cycucha bo tak było planowane. Opróżniła oba cyce, aż ulała i spała z
godzinkę ze mną.
Potem wstałam, ubrałyśmy się i na spacerek zamiast - jak zawsze sama z
pieskiem, to całą rodzinką po bułeczki i co?? Przyszłyśmy to zjadła pół pasty
z jaja i pomidora, kromeczke z pasztetem i kwałek parówy, potem znów
opróżniła 2 cyce - teraz śpi na brzuszku... we własnym łużeczku - nie
usypiana cycem.
Do męża też zmieniłąm taktyke. Do tej pory ciągle pretensje i wrzask ze
zmęczenia i nerwów, a wczoraj po prostu:" kochanie proszę pozamiataj i pomyj
podłogi bo ja już nie mam sił. Napuściłam wanne pełną wody i perfumów a
mężulek pomył i to bez zadnego zgrzytu. Wreszcie mogliśmy spać razem( do
tychczas ja z dzidzią, mąż sam)przytuleni w ciepełku. Rano bez wrzasku
powiedziałam co mi leży na sumieniu i znów zamiast się drzeć, poprosiłam zeby
poodkurzał.
Muszę w tym wytrwać bo nie ma innej rady, jednak facet to facet, jemu trzeba
wszystko mówić, czarno na białym, bo sam się nie domyśli, nie dojdzie do
tego, a awantury, sugestje i pretensje i tak nic nie dadzą bo oni nie wiedzą
za co to.
teraz muszę jeszcze małą nauczyć tylko sprzątac czy dawać zabawki na swoje
miejsce oraz bawić się jedną zabawką a nie rozpiździaj i nogi za pas...,
trzecie zadanie to.. kapiel, nie znosi kąpieli jedynie szybki prysznic,

macie jakieś rady?
Zyczę wam wytrwałości i determinacji bo tylko tak chyba idzie osiągnąc
sukces. Dziękuję wam za wsparcie na tym forum.
Obserwuj wątek
    • jomich Re: MAMUSIE SUKCES!!!! KOCHAM WAS!!!!!!!!!! 02.09.05, 11:58
      Co prawda moja dzidzia ma dopiero 2 miesiace ale mi juz tez niezle dala w kość.
      Moja taktyka jest taka, że gdy się zaczynam zloscic czy na nią czy na męża od
      razu wychodzę do innego pokoju, 10 oddechów i myślę jak sprawę rozwiązać w
      spokojny sposób.
      A zfacetami już tak jest,że trzeba im wszystko mówić.Sami się nie rusza do
      niczego, oczywiscie na pewno są wyjątki ale generalnie tacy są.
      Mow otwarcie o swoich oczekiwaniach, o tym jak jesteś zmęczona itp.
      Życzę wytrwalosci w tej nowej taktyce. mam nadzieje ze Ci sie uda
      Pozdrawiam
    • abiedrzycka Re: MAMUSIE SUKCES!!!! KOCHAM WAS!!!!!!!!!! 02.09.05, 13:25
      Gratulacjeeeee!!!! Pozwolę sobie "zgapić" kilka pomysłów smile))) Pozdtawiam. Ania
    • beti1970 Re: MAMUSIE SUKCES!!!! KOCHAM WAS!!!!!!!!!! 02.09.05, 17:10
      i czadowo!!! dyscyplina musi być. gratuluję zakończenia bezhołowia i rządów
      dzieci. popieram i tak trzymać.
      • 82nati Re: MAMUSIE SUKCES!!!! KOCHAM WAS!!!!!!!!!! 02.09.05, 19:57
        właśnie zasneła w ciągu 10 minut, ale znowu ma zapalony pecherz, nie umię sie
        tego świnstwa pozbyc,a musimy isc na badania czy nie ma wrodzonej wady układu
        moczowego, chyba trzeba bedzie wykupic te antybiotyki crying Ja juz nie wiem jak
        jej pomóc ;;;crying(((((((
        • adag Re: MAMUSIE SUKCES!!!! KOCHAM WAS!!!!!!!!!! 02.09.05, 21:33
          Ja gorąćo współczuję, toż to jakiś koszmar, mój syn ma 5 miesięcy,ale jeszcze
          się nie zdażyło,żębym nocy nie przespałą, obudzi się, zje i śpi dalej, budzi się
          raz, spał z nami tylko 3 miesiące a potem sam bez kłopotów, może będzie rozwalał?
          • 82nati Re: MAMUSIE SUKCES!!!! KOCHAM WAS!!!!!!!!!! 03.09.05, 21:27
            kolejny sukces, mąż uspał małą!!!!!! jejku jednak desperacja i zaparcie to
            podstawa!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka