kasia304
04.09.05, 13:37
Drogie emamy, ostatnio przeżyłam coś co nie daje mi spokoju...Kiedy
wracaliśmy z mężem z wczasów na trasie Warszawa-Gdańsk zobaczyłam jak z lasu
wychodzi facet zapinając rozporek a dalej w lesie stała dziewczyna.
Oczywiście od razu było wiadomo, że gość skorzystał z usług "tirówki". Nie
lubię takich obrazków i pewnie dlatego zapamiętałam czerwoną skodę i wąsatego
mężczyznę. Jakiś czas później zatrzymaliśmy się w MDonalds na jedzonko i
wtedy zobaczyłam tego faceta. Jadł spokojnie hamburgera a na jego palcu
była..obrączka!!! Wiem, pewnie wielu z Was to nie zdziwi i mnie też nie
powinno ale pomyslałam o tych kobietach których mężowie wyruszają w trasę a
część z nich pewnie zabawia się z prostytutkami..Koszmar!