honi_29 15.09.05, 13:21 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=29031227 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
g0sik Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 13:34 A czym konkretnie, bo nie bardzo wiem skąd ten szok? Tonem wypowiedzi czy tym, że mamy malin nie myją? Jeśli chodzi o maliny to ja też nie myję.... Odpowiedz Link Zgłoś
honi_29 Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 13:37 O matko.Jak można nie myć owoców?Fuj! Odpowiedz Link Zgłoś
lajlah Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 13:41 Z tego co malin i jagód się nie myje, bo puszczają sok. Ja też nie myję i jak dotąd żyję i moja rodzina też. Ale jak ktoś chce myć, to niech myje Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 13:42 Dlatego malo kiedy kupuje maliny.Mycie tych owoców nie jest wskazane ze wzgledu na ich smak, ktory po kontakcie z woda sie zmienia na niekorzysc.A niemytych owoców nie jadam.Chyba ze zerwe je w ogrodzie z krzaka. Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 16:20 A ja jestem zaszokowane tym,że ty jestes zaszokowane tym, ze ktoś nie myje malin. Każdy żyje jak mu się podoba, jest wiele dróg na dojście do jednego miejsca.To że ktoś wybiera inny sposób na życie,nie znacze że wybiera gorszy sposób. Po prostu inny. Mnie najbardziej irytują osoby,które tak się strasznie szokują tym,że ktoś mysli i robi inaczej niż one. No bo jak tak mozna? Przeciez moje zdanie jest najlepszejsze i najmojsze. I wszyscy powinni tak myslec. p.s. Pytasz co ma usypianie dziecka do niemycia malin. Otóż kogoś moze szokowac ze dziecko trzeba usypiac,tak jak ciebie szokuje ze ktos nie myje malin) Pozdrawiam i więcej luzu i dystansu do świata zycze. Zobaczysz ze zycie jest dużo piękniejsze, kiedy odpadną nam zgryzoty typu: "jak oni moga tak zyc(skoro my zyjemy inaczej)?". Odpowiedz Link Zgłoś
mamakevina1 Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 22:51 Ty Czajka mądra baba jesteś)))) Odpowiedz Link Zgłoś
vase Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 17.09.05, 21:29 czajkax2 napisała: > A ja jestem zaszokowane tym,że ty jestes zaszokowane tym, ze ktoś nie myje > malin. > Każdy żyje jak mu się podoba, jest wiele dróg na dojście do jednego miejsca.To > że ktoś wybiera inny sposób na życie,nie znacze że wybiera gorszy sposób. Po > prostu inny. > Mnie najbardziej irytują osoby,które tak się strasznie szokują tym,że ktoś > mysli i robi inaczej niż one. No bo jak tak mozna? Przeciez moje zdanie jest > najlepszejsze i najmojsze. I wszyscy powinni tak myslec. > p.s. > Pytasz co ma usypianie dziecka do niemycia malin. > Otóż kogoś moze szokowac ze dziecko trzeba usypiac,tak jak ciebie szokuje ze > ktos nie myje malin) > Pozdrawiam i więcej luzu i dystansu do świata zycze. Zobaczysz ze zycie jest > dużo piękniejsze, kiedy odpadną nam zgryzoty typu: "jak oni moga tak zyc (skoro > my zyjemy inaczej)?". Amen!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
martaglowacka Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 16:54 O matko, a jak można podawać Dziecku pierś bez umycia?? Fuj!!! Spocona (szczególnie latem) blehh. Na szczęście nie karmię ;P Marta Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 19:25 Najlepszy komentarz !!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiula.m Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 21:15 Spocona pierś, dobre ) Może jeszcze mleczko przegotować?? I podać ze sterylnej butelki? Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 21:47 owszem, pierś nie powinna być spocona (pot nie jest smaczny). Mleczko niepasteryzowane powinno być przegotowane (listerioza). A do 6 miesiąca życia butelki powinny być sterylizowane. I to, że ktoś żyje w permanentnym brudzie i nie umarł nie tłumaczy zachowań, gdzie brakuje podstawowych zasad higieny((( Argumenty, że czegoś się tam nie zrobiło i się żyje są straaaasznie śmieszneee. Pewnie, że się żyje. Można wypić swój mocz, pot, można zjeść robala. Można zjeść obsikane przez kota czy psa truskawki. Można zjeść owoce opryskane chemią. Oczywiście, że się od tego nie umiera))) Ryzyko złapania jakiś pasożytów jest jednak niewspółmiernie większe - do ryzyka po umyciu. Tak czy siak mało mnie obchodzi czy ktoś te maliny myje czy nie. Ważne, że ja myję))) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiula.m Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 18.09.05, 22:23 Dobra, ja też jestem przesadnie (tak wiele osób twierdzi)- sterylnie czysta jeśli chodzi o mieszkanie i np. żywność. Ale nie uważam żeby sutki się jakoś przesadnie pociły, i nawet w upale ociekały, jak to piszesz, jakimś brudem ?? Jeśli matka sie normalnie codziennie myje, to przemywanie piersi przed każdym karmieniem uważam za niepotrzebne. O to czy mleczko przegotować - chodziło mi o pokarm naturalny, np. od "spoconej" matki. Odpowiedz Link Zgłoś
ruiza Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 16.09.05, 10:17 a próbowałaś kiedyś umyć maliny???? I chciało Ci się je potem jeszcze jeść??? Odpowiedz Link Zgłoś
g0sik Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 13:41 To, że nie myję malin nie oznacza, że innych owoców też.... Ja zapytam przewrotnie: jak można usypiać prawie 15 miesięczne dziecko.......brrr. Moja córeczka zasypia sama Odpowiedz Link Zgłoś
karina1974 Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 13:43 g0sik napisała: > To, że nie myję malin nie oznacza, że innych owoców też.... > Ja zapytam przewrotnie: jak można usypiać prawie 15 miesięczne > dziecko.......brrr. Moja córeczka zasypia sama jw. Odpowiedz Link Zgłoś
honi_29 gosik 15.09.05, 13:48 g0sik napisała: jak można usypiać prawie 15 miesięczne > dziecko.......brrr. Moja córeczka zasypia sama ------------------------------------------ Jak najszczerzej gratuluję.Mój synek nie zaśnie sam,w nocy też z nami śpi w jednym łóżku.To wg Ciebie zbrodnia?Bo nie rozumiem co mają maliny do snu dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenax Re: gosik 16.09.05, 18:48 No ja np nie wyobrazam sobie spania z dzieckiem w jednym lóżku. Jestem zbulwersowana Twoja postawa Odpowiedz Link Zgłoś
wana Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 14:16 Tych "jak można...?" może być więcej: jak można karmić 18-miesięczne dziecko - mój Julenio... i tak dalej, i tak dalej.... )) Pozdrawiam wana Odpowiedz Link Zgłoś
ykke Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 13:42 Żartujesz? Chodzi Ci o nie mycie malin? Ja nie wyobrażam sobie jak mozna umyc maliny, bo samo polanie wodą nie dużo zrobi dobrego. Malin, jezyn nie myję. Odpowiedz Link Zgłoś
r.kruger Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 13:45 nie myje, zjadam z ogrodu teściowej albo z leśnych krzaków. umyte maliny nie mają smaku Odpowiedz Link Zgłoś
zona_wojtka Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 19:48 ykke napisała: > Żartujesz? Chodzi Ci o nie mycie malin? Ja nie wyobrażam sobie jak mozna umyc > maliny, bo samo polanie wodą nie dużo zrobi dobrego. Malin, jezyn nie myję. Wnioskuję, że truskawki myjesz. No ale skoro samo polanie wodą nie wystarczy to co, szorujesz je szczotką? Odpowiedz Link Zgłoś
ykke Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 13:44 I tak mi przyszło szybko do głowy - jak matki (w tym ja nieraz) daje dziecku chipsy z rakotwórczym akrylamidem i glutaminianem sodu to nikt sie nie oburza, ale jak dziecko ma zjesc troche kurzu i robala z maliny to tragedia? Odpowiedz Link Zgłoś
lajlah Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 13:46 o to to! w2łaśnie Odpowiedz Link Zgłoś
honi_29 Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 13:45 Ale to nie chodzi tylko o maliny.Któraś z mam nie myje nawet winogron.Jestem jakaś przewrażliwiona czy co?Brzydzę się normalnie,bleee Odpowiedz Link Zgłoś
rysiowa Jesteś przewrażliwiona. 15.09.05, 20:00 I to bardzo. Wrzuć na luz. >>Brzydzę się normalnie,bleee Są gorsze rzeczy, których można się brzydzić, nieumyte owoce to bardzo mały kaliber. Kaliberek wręcz. Ja się brzydzę: 1. Kociej kupy rano w kuchni; 2. Siebie, gdy budzę się z kacem; 3. Pająków, karaluchów, much łażących po jedzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
g0sik Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 13:48 r.kruger napisała: > nie myje, zjadam z ogrodu teściowej albo z leśnych krzaków. umyte maliny nie > mają smaku Odważna jesteś!!! Niemyte z ogrodu teściowej......))) Odpowiedz Link Zgłoś
weronikarb Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 13:57 jesli sa z mojego ogrodu owoce to szczerze mowiac zadnych nie myje. Czereśnia prosto z drzewa najlepsza - zreszta moj synus tez tylko ze on nie przepada za owocami jak narazie. Kalarepa np. z ogrodu myta to by byla profanacja )))) Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 14:04 weronikarb napisała: > Kalarepa np. z ogrodu myta to by byla profanacja )))) Ale obierasz ja? Odpowiedz Link Zgłoś
weronikarb Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 14:22 no pewnie ale zebami - nozem to juz nie efekt - tak robilam od kiedy pamietam Odpowiedz Link Zgłoś
grzybnia Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 14:23 O rany...Przecież nie chodzi tu o toksyczne działanie robaczka czy ziarenek piasku przylepionych do owocu. Ja też nie myję malin zrywanych prosto z krzaka ale nie wyobrażam sobie jedzenia niemytych owoców kupionych w sklepie. Różne towary zanim trafia do sklepu przechodą nie tylko przez ręce zbieraczy ale róznych innych osób, które przesypują owoce do pojemniczków, transportują je, układają na straganie itp. Jak sobie pomyślę ile osób macało taki owocek brudnymi paluchami.....Wiadomo ciepła woda nie zmyje wszystkiego ale choc troche opłucze te paskudztwa. Jeśli jakieś owoce nie nadają się do umycia to ich nie kupuję tylko staram sie sama nazbierać w zaprzyjaźnionych ogródkach. Lub po prostu rezygnuję z nich. A swoją drogą : czy np. jabłek tez nie myjecie przed jedzeniem? Odpowiedz Link Zgłoś
kingaolsz Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 14:16 Osobiscie nie jadam malin wiec nie znam roznicy umytych badz nie. Ogolnie wszystkie owoce myje przed jedzeniem. Zastanawia mnie inna sprawa... najpierw wszyscy staja w obronie niemytych owocow, wysmiewaja kogos kto jest za tym, zeby zawsze myc, a potem zdziwienie, ze dziecko ma pasozyty, glisty itp. Wystarczy poszperac na edziecko zdrowie, zeby zobaczyc ile dzieci lapia paskudztw. Pozdr Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
aari Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 19:51 A ja nigdy nie słyszałam,zeby ktoś mył maliny .. baaa mało tego kiedy zebrałam opierdziel za to, ze to bezmyślnie zrobiłam - bo zepsułam owoce. Po drugie jak to mówią, nie ten robak co my go zjemy ale ten co nas .. więc jak się jakiś trafi - to bedzie dodatkowa dawka białka ) heheheh i to jakiego !!! hoho Odpowiedz Link Zgłoś
jagienkaa Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 14:22 nigdy w życiu nie umyłam malin. Co więcej - zfarza mi się jabłek nie umyć. Bababy też się myje?! przecież umyte maliny robią się w ciapkę, to już bardziej na robaki trzeba uważać. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienkaa Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 14:23 chodziło mi o banany Odpowiedz Link Zgłoś
karina1974 Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 14:27 jagienkaa napisała: > chodziło mi o banany właśnie, chciałam zapytać sie o to samo? Myjecie banany? A ile dajecie dziecku i z jakiej części banana? Przecież w nich są lambie, które ciężko wytepić. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrynka Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 15:00 Karina, w bananach MOGĄ BYĆ lamblie, a nie SĄ. Z tego, co wiem chodzi o tą część z czarnym dzióbkiem Odpowiedz Link Zgłoś
karina1974 Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 15:11 ok, mogą być, ale nie wiesz czy nie są? Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 15:03 Za radą lekarza dla malucha banany nie tylko myłam, ale i wyparzałam we wrzątku. Potem tylko myłam, do tej pory myję. Ale mycie malin nigdy mi nie przyszło do głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_wojtka Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 17.09.05, 19:57 mika_p napisała: > Za radą lekarza dla malucha banany nie tylko myłam, ale i wyparzałam we > wrzątku. Potem tylko myłam, do tej pory myję. > Ale mycie malin nigdy mi nie przyszło do głowy. > Możesz mi powiedzieć, w jakim celu? Jecie je ze skórką? Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 18.09.05, 01:45 W celu oczyszczenia skórki. Obierajac banana trzymasz go w ręku, a potem tą samą ręką dotykasz jadalnej czesci owocu. A on nie dosc ze pochodzi z obcego kraju (wiec ewentualne slady owadzie inne niz na polskim jabłku), to jeszcze chemią pryskany przed transportem. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_wojtka Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 18.09.05, 12:55 mika_p napisała: > W celu oczyszczenia skórki. > Obierajac banana trzymasz go w ręku, a potem tą samą ręką dotykasz jadalnej > czesci owocu. A on nie dosc ze pochodzi z obcego kraju (wiec ewentualne slady > owadzie inne niz na polskim jabłku), to jeszcze chemią pryskany przed > transportem. > Nie dotykam jadalnej części. I z tego co wiem, to większośc osób nie dotyka. Po prostu obieram, trzymam za część która jest jeszcze w skórce. Co człek to inna technika... Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 18.09.05, 13:16 Ale dziecku, zwłaszcza małemu, ze skóra nie podam A i sama wole jesc bez skóry, bp to tylko 1 wizyta w kuchni, jedzenie twoja technika to druga wizyta w celu wyrzucenia smiecia A ja jestem leniwa Odpowiedz Link Zgłoś
karina1974 Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 14:25 jagienkaa napisała: > nigdy w życiu nie umyłam malin. Co więcej - zfarza mi się jabłek nie umyć. > Bababy też się myje?! > przecież umyte maliny robią się w ciapkę, to już bardziej na robaki trzeba > uważać. co to są Bababy? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 14:33 Bananów nie myję - chyba obrać wystarczy. DDD Malin nie myję, jagód z krzaka też nie. W sumie tego co się obiera też nie myję. Winogrona tak, bo ich się nie obiera. Dziękuję wszyscy zdrowi. Nie mam obsesji higienicznej. Fajnie masz w życiu, że takie rzeczy Cię szokują. Odpowiedz Link Zgłoś
honi_29 Triss 15.09.05, 14:40 Widzę,że mnie pamiętasz triss.Zawsze jesteś złośliwa i nie tylko w stosunku do mnie.Ale wiesz co kolezanko?Zwisa mi to co o mnie myślisz. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Triss 15.09.05, 14:53 Szczerze to Cię nie pamiętam. Ale to chyba nie szkodzi, prawda? Skoro nie myję chleba, ciasta (tyle rąk, tyle rąk), gotowych pierogów i setki innych produktów to mycie malin, które w wodzie rozmiękają uważam za zbędne. Całe życie jadłam jagody z lesnych krzaczków i nic mi nie było. Reszcie rodziny też nie. Jako bardzo nieletnie dziecko podczas wakacji na wsi piłam mleko prosto od krowy, jadłam domowej roboty masło i sery, niedojrzałe jabłka, zboże (rozgniecione kłosy) i nie zaszkodziło. Jakoś nikomu nie szkodziło. Może dzięki temu nie mam alergii. Odpowiedz Link Zgłoś
ykke Re: Triss 15.09.05, 16:20 > Skoro nie myję chleba, ciasta (tyle rąk, tyle rąk), gotowych pierogów Triss, te gotowe pierogo radziłabym ci jednak myc, he, he . Kolezanka podpatrzyła kiedys kucharke w garmażerce jak zagniatała ciasto na pierogi. Kobieta otwartą dłonia otarła pot z czoła i dalej zagniatała... No, ale to potem do wrzatku trafiło przeciez Odpowiedz Link Zgłoś
lolka11 Re: Triss 15.09.05, 14:56 Triss jest obiektywna i szczera, a nie zlosliwa.... Ja tez nie myje owocow, ja tez!!! Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
karina1974 Re: Triss 15.09.05, 15:09 a ja jak mi pasuje i jak jest potrzeba i tak jak Triss piłam mleko od krowy, jakgody i maliny prosto z krzaczków jadłam, śliwki i czereśnie prosto z drzewa itp... jakoś żyje i to bez alergi ludzie nie przesadzajmy, jak ktoś chce nich myje a jak nie to niech nie myje. A odnośnie bananów - wiecie, ze do zjedzenia nadaje sie tylko 1/3 banana z samoego środka!? Dajecie tak dzieciom, żęby pasozytów nie złapały? Odpowiedz Link Zgłoś
aniaop Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 15:13 Robie identycznie. Rowniez nikt nie choruje. Odpowiedz Link Zgłoś
patysia81 Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 17:05 Banany, pomarańcze arbuzy itd. sa chyba czyms sypane aby sie nie psuly w czasie ich przewozu - bo zanim od zerwania trafia do sklepu to mija sporo czasu Wiem ze te owoce sie je bez skórki ale podczas obierania czy krojenia nożem przenosimy te substancje na część którą potem zjadamy np, w bananie podczas obcinania tej czarnej końcówki. Nigdy nie byłam trzymana pod kloszem i zjadałam maliny i inne owoce prosto z krzaczka a jabłka wycierałam chusteczka albo koszulka ktora mialam na sobie i zyje calkiem zdrowo, ale w moim domu myje sie owoce przywozone z innych krajow a arbuzy kupujemy w calosci i myjemy je dokladnie w cieplej wodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
guruburu Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 17:44 Widziałam raz w Afryce na plantacji cytrusów taką balię z płynem, do której trafiają wszystkie te owoce, co by się nie zepsuły w transporcie itd. Obrzydliwe to to było, ale szczęśliwie za bardzo lubię pomarańcze i mandarynki, żeby się tak łatwo zobrzydliwić Odpowiedz Link Zgłoś
arras-k Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 18:43 triss_merigold6 napisała: > Bananów nie myję - chyba obrać wystarczy. DDD > Malin nie myję, jagód z krzaka też nie. W sumie tego co się obiera też nie > myję. Winogrona tak, bo ich się nie obiera. __________________ Ziemniaków też nie myjesz?(tez obierane przecież) Jeśli o mnie chodzi to malin nie myję, a jagody jak najbardziej (podobno lisy na nie sikają Odpowiedz Link Zgłoś
szaramysz2 Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 16.09.05, 10:22 arras-k napisał: > triss_merigold6 napisała: > > > Bananów nie myję - chyba obrać wystarczy. DDD > > Malin nie myję, jagód z krzaka też nie. W sumie tego co się obiera też ni > e > > myję. Winogrona tak, bo ich się nie obiera. > __________________ > Ziemniaków też nie myjesz?(tez obierane przecież) > Jeśli o mnie chodzi to malin nie myję, a jagody jak najbardziej (podobno lisy > na nie sikają gdyby ziemniaki rosly na drzewie a nie w ziemi to pewnie bym nie myla. Nie lubie jdnak jak mi piach zagrzyta miedzy zebami Odpowiedz Link Zgłoś
mamaoskarka Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 14:45 A ja jestem zszokowana Twoją postawą Malin nie myję i nigdy nie przyszło mi do głowy żeby to zrobić, paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
kubusala Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 15:14 Hmmm raczej mnie temat zaciekawił niż zszokował, powiedz mi jak się myje maliny???? tak oczywiście,żeby je potem nie jeść łyżeczką? Moje dziecko je maliny prosto z krzaka, sprawdzam tylko czy robali nie ma w środku. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 15:29 a bo maliny, żeby byly wolne od bakterii nalezy wymoczyc dokladnie w domestosie - minumum przez godzine i bedzie ok Odpowiedz Link Zgłoś
gugus2004 Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 16:40 mi tez zdaza sie nie umyc owocow I ZYJE Odpowiedz Link Zgłoś
aleksaa1 Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 17:04 I ja należę do tych co nie myją ! DDDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
martika06 Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 17:10 No i co?? Większość dzieciaków gorsze świństwa pcha do buzi kiedy rodzice nie widzą i żyją) Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 17:49 Jeszcze nigdy nie myłam malin... I jestem zaszokowana, że z tego powodu można robić aferę... Odpowiedz Link Zgłoś
haga78 Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 18:07 owoce zawsze staram sie myc, ale wiem ze malin sie nie myje. uwielbiam za to truskawki prosto z krzaka takie cieple od slonca i lekko zakurzone,takie sa najpyszniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
asientos nie masz większych zmartwień??? 15.09.05, 18:44 to, że dziecko zje nieumyte maliny to nie znaczy,że nazajutrz zje kupę z muszli... Odpowiedz Link Zgłoś
wegatka Re: nie masz większych zmartwień??? 15.09.05, 18:55 Ja malin nie myję, nawet tych z bazaru. Po prostu nie rozmyślam nad tym, kto ich wcześniej dotykał, tak samo jak nie rozmyślam nad tym, kto i jakimi rękoma dotykał i szykował mój posiłek, który zajadam w eleganckiej restauracji. Przecież nikt mi nie da gwarancji, że kucharz tam pracujący (posiadający aktualne badania), nie drapie się ręką po tyłku, albo nie dłubie palcem w nosie. Odpowiedz Link Zgłoś
asiouek z innej beczki 15.09.05, 19:22 Ja, kiedy urodziłam małą, przez różne babcie i sąsiadki byłam chyba postrzegana jako najbardziej nieodpowiedzialna mama świata Kiedyś szłam ulicą z małą i jakaś babeczka podeszła do mnie i małęj i wygłosiła mi kazanie na temat tego, że mała (5 m-cy) - w środku lipca - ma zbyt WYSOKO na czółku czapeczkę , a powinna mieć naciągniętą na uszy, a szczególnie NA CZÓŁKO czapeczkę, bo ją przewieje i tu ta pani wygłosiła drugą część kazania, jak to jej kark sztywnieje, bo ją ostatnio przewiało i bla bla bla, wysłuchałam, czapeczki na uszy nie naciągnęłam. Po dziesięciu minutach podeszła do mnie inna pani i - czapeczka zaznaczam była w tej samej pozycji - wygłosiła mowę na temat tego, jak to źle, że dziecko ma zbyt NISKO na czółko naciągniętą czapkę, bo zeza będzie miało i się spoci, apotem jak je przewieje... I tak miałam na prawie każdym spacerze. Co do malin - dżizes! ja znam same nieodpowiedzialne matki - jakaś patologia chyba, bo nie znam nikogo, kto myłby maliny - przecież się rozkwaszą... Odpowiedz Link Zgłoś
asientos Re: nie masz większych zmartwień??? 15.09.05, 19:44 dokładnie. Jak mawiali "starożytni Rzymianie" nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu... Odpowiedz Link Zgłoś
marcelino1 Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 20:12 Maliny są faktycznie trudne do umycia ale owoce innego typu, np jabłka, śliwki, czereśnie, truskawki - nie wyobrażam sobie żeby ich nie umyć przed jedzeniem. Straganiarz najpierw w pieniądzach grzebie, a później towar pakuje - mnie osobiście to obrzydza. Ręczniki wymieniacie po każdym użyciu, pościel 2 razy w tygodniu, a owoce wpierniczacie prosto z łapy straganiarza. Odpowiedz Link Zgłoś
starucha121 Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 20:33 A ja myję wszystkie owoce jeśli nie są z mojego ogrodu. Maliny można umyc tak by się nie skwasiły - wkładam je do durszlaka i polewam letnią wodą. Jeśli są to maliny "jędrne" nie rozciapnięte od momentu zakupu wszystko z nimi ok, jadam normalnie sztuka po sztuce, nie łyżeczką. Argument ze gotowe wyroby typu pierogi tez nalezaloby myc są śmieszne. Przy takiej produkcji są odpowiednie wymagania sanitarne, inaczej te wyroby by sie psuły, pleśnialy od bakterii. A taki zbieracz malin, fuj, kto wie czy przed zbieraniem nie sikał, a potem nie umył rąk - fuj! A potem te owoce wędrują z rąk do rąk, są przesypywane, sortowane...Jedzenie w restauracji to tez nie to samo - pracowalam w jednej i wiem, ze kazdy kazdemu patrzy na ręce i czystość jest zachowana. Jedna pracownica notabene od lepienia pierogów, co sie drapała, z miejsca zostala zwolniona. A pediatrzy zalecają by dzieciom myć wszystkie owoce bardzo dokładnie! Odpowiedz Link Zgłoś
starucha121 Pare linków dla tych co sie nie znają na higienie 15.09.05, 20:38 blubit.com.pl/science/26/tresc.htm "Należy uczyć dzieci już od najmłodszych lat podstawowych zasad czystości, bowiem najczęściej do zakażenia dochodzi w przedszkolu, szkole, domu dziecka. Elementarne zasady higieny - jak mycie rąk przed jedzeniem, przed i po korzystaniu z toalety, mycie owoców - niestety nie zawsze są przestrzegane. Dzieci nie powinny też bezpośrednio siadać na deskach klozetowych, lecz używać jednorazowych higienicznych podkładek" www.urwis.pl/m-news+article+storyid-29.html "Zapobieganie toksoplazmozie: 1. Dokładne mycie warzyw i owoców przed zjedzeniem, można je nawet profilaktycznie obierać." Odpowiedz Link Zgłoś
starucha121 I jeszcze z sanepidu: 15.09.05, 20:40 www.wsse.gorzow.pl/?mod=news&cID=375 BĄBLOWICA "Jagody i leśne poziomki mogą być źródłem zakażenia groźnym pasożytem. Specjaliści z Oddziału Epidemiologii WSSE w Gorzowie Wlkp. przestrzegają przed bąblowicą - występującą na całym świecie chorobą odzwierzęcą spowodowaną przez larwalną postać tasiemca wieńcogłowego, który osiedla się w narządach wewnętrznych, rzadziej kościach, dając objawy kliniczne guza (torbieli). Przed zakażeniem ustrzeże nas staranne mycie leśnych owoców oraz mycie rąk po zabawie ze zwierzętami." Odpowiedz Link Zgłoś
starucha121 A to z innego forum - cytat wiadomości z onetu 15.09.05, 20:44 Cytat: Kraj PAP, JP /2004-06-30 13:41:00 Ostrzeżenie dla miłośników leśnych owoców Leśne owoce, jagody i poziomki, mogą być źródłem zakażenia tasiemcem wieńcogłowym, który wywołuje tzw. bąblowicę.Najczęstszą przyczyną zarażenia się są jaja tasiemca uczepione leśnych owoców. Jedzenie jagód należy zatem odłożyć do momentu powrotu do domu i starannego ich umycia. Z przeprowadzonych badań wynika, że głównymi nosicielami pasożyta są lisy. Zanieczyszczają one owoce wydalanymi jajami tasiemca. Zagrożenie wzrasta, gdyż populacja lisów wciąż się powiększa - ostrzegła lek. med. Beata Szyszka- Jędrachowicz, kierownik oddziału epidemiologii Sanepidu. Zarażenie człowieka następuje poprzez połknięcie jaj, z których w jelicie cienkim uwalnia się postać larwalna, a ta z kolei wraz z krwią wędruje po całym organizmie. "Larwy tasiemca mogą wykazywać cechy nowotworu złośliwego dając przerzuty i prowadząc szybko do wyniszczenia organizmu. Głównym czynnikiem decydującym o możliwości powrotu do zdrowia jest wczesna i prawidłowa diagnoza, niestety rozpoznanie bąblowicy jest bardzo trudne, gdyż przez wiele miesięcy może nie dawać żadnych objawów" - zaznaczyła Szyszka-Jędrachowicz. Bąblowica to występująca na całym świecie choroba odzwierzęca spowodowana przez larwalną postać tasiemca wieńcogłowego, który osiedla się w narządach wewnętrznych, rzadziej kościach, dając objawy kliniczne guza (torbieli). Cytat: Bąblowica jest chorobą odzwierzęcą, którą zarazić się można na przykład po zjedzeniu nieumytych jagód, poziomek i innych leśnych owoców. Chorobę wywołuje tasiemiec, który rozwija się w wątrobie, a nawet mózgu człowieka. Choroba ta jest o tyle groźna, że przez wiele lat może nie dawać żadnych objawów, natomiast późniejszymi symptomami są bóle wątroby i głowy - dodaje dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kielcach. Aby ustrzec się choroby, lekarze zalecają mycie WSZYSTKICH owoców przed ich zjedzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
starucha121 i jeszcze o żółtaczce jedna stronka: 15.09.05, 20:48 www.poradnikzdrowie.pl/69_464.htm Rodzaje żółtaczek zakaźnych: WZW A jest sprawcą żółtaczki pokarmowej, nazywanej też chorobą brudnych rąk. Zapobieganie: przestrzeganie zasad higieny osobistej, mycie rąk (obowiązkowo po wyjściu z toalety), picie tylko przegotowanej wody i mleka, pasteryzowanych soków. Unikanie jedzenia w przypadkowych miejscach. Mycie w gorącej wodzie WSZYSTKICH owoców i warzyw. Odpowiedz Link Zgłoś
honi_29 Dziękuję za uwagę i komentarze 15.09.05, 20:52 No to sobie pogadałyście mamuśki.To,że mnie szokuje brak higieny i wyobraźni u niektórych mam,nie znaczy,że się z Wami zgodzę tylko dlatego,że jestem w mniejszości.I wymyślanie głupot w stylu moczenia owoców w domestosie uważam za totalny prymityw.Dziękuję.Koniec moich wywodów,a Wy róbcie dalej po swojemu,tylko nie płaczcie jak mleko się już rozleje i będzie za późno na cokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: Dziękuję za uwagę i komentarze 16.09.05, 00:28 Hej, Honi_29, z tym przelewaniem domestosem to był żart. Odpowiedz Link Zgłoś
honi_29 Re: Dziękuję za uwagę i komentarze 16.09.05, 20:32 driadea napisała: > Hej, Honi_29, z tym przelewaniem domestosem to był żart. -------------------- No domyśliłam się, wiesz?Może nie jestem taka mądra jak Ty,ale akurat zatrybiłam w czym rzecz.Jakaś czerwona lampka zapaliła się na moment Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: Dziękuję za uwagę i komentarze 16.09.05, 22:13 Honi, po co ta uszczypliwość? Nie uważam się za wyjątkowo rozumną osobę, ale jeśli ktoś zarzuca mi, żem prymitywna tylko dlatego, że ma odmienne poczucie humoru, to staram się jednak wyjaśnić w czym rzecz, bo chyba mnie nie zrozumiano. Już niejednokrotnie się przekonałam, że czasem co dla mnie oczywiste, dla innych zupełnie abstrakcyjne. I nie dlatego, że jestem "taka mądra", ale dlatego, że mamy prawo się od siebie różnić. I się różnimy. Uśmiewchnij się, Honi. Pozdrawiam, Aga Odpowiedz Link Zgłoś
lch74 Re: Pare linków dla tych co sie nie znają na higi 18.09.05, 22:30 > Elementarne zasady higieny - jak mycie rąk przed jedzeniem, przed i po > korzystaniu z toalety, mycie owoców - niestety nie zawsze są przestrzegane. Ale ja nadal nie rozumiem PO CO myć ręce PRZED skorzystaniem z toalety?! Może mnie ktoś oświecić... Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: Pare linków dla tych co sie nie znają na higi 18.09.05, 23:39 Żeby podnosić klapę czystymi rękoma, przecież to oczywiste! Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Skoro trzeba Ci tłumaczyć... 19.09.05, 09:23 lch74 napisała: > Ale ja nadal nie rozumiem PO CO myć ręce PRZED skorzystaniem z toalety?! Może > mnie ktoś oświecić... Jakoś nie wyobrażam sobie dotykania bielizny, zmiany wkładki itp brudnymi rękoma... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiula.m Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 21:12 Nie myję malin, bo mam własne z ogródka i nikt obcy ich nie dotykał. Ale zawsze myję BANANY. I to bardzo dokładnie. Skórkę oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 21:53 A ja jestem zdziwiona,że można się szokować czymś takim-zdziwić ok ale szokować? Słowo zupełnie nieadekwatne do ciężkości popełnionego czynu. Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 22:19 zuzia_i_werka napisała: > A ja jestem zdziwiona,że można się szokować czymś takim-zdziwić ok ale > szokować? Słowo zupełnie nieadekwatne do ciężkości popełnionego czynu. O, o ,o . O to własnie mi chodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
honi_29 Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 22:22 czajkax2 napisała: > zuzia_i_werka napisała: > > > A ja jestem zdziwiona,że można się szokować czymś takim-zdziwić ok ale > > szokować? Słowo zupełnie nieadekwatne do ciężkości popełnionego czynu. > > O, o ,o . O to własnie mi chodziło. ---------------------------- No to wykasuj ten wątek.Jaki masz problem?I zablokuj mi możliwośc pisania,hehe Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 22:23 honi_29 napisała: No to wykasuj ten wątek.Jaki masz problem?I zablokuj mi możliwośc pisania,hehe A tobie to chyba już całkiem odbiło,co? Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 22:43 A ja w ogóle nie kupuje malin do bezpośredniej konsumpcji na bazarze. Mam kilka krzaków w ogrodzie i dzieci wcinają prosto z krzaka, a ja nawet nie zdążę zaglądnąć czy był robal, czy nie . A z pewnością był, bo maliny niepryskane... Natomiast maliny na przetwory kupuję na bazarze, z miarę pewnego źródła i też nie myję, tylko ładuje do sokownika czy słoika, ale przecież wszystko przygotowywane jest w wysokich temperaturach, więc nie ma obawy, że jakieś bakcyle przeżyją, podobnie z witaminami ;-(. Wszystkie inne owoce myję, łącznie z bananami, choć muszę przyznać, że takie np truskawki dużo lepiej mi smakują nie umyte.... Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
utalia Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 23:12 A ja jestem zdziwiona jak mozna sie az tak nakrecic watkiem o tym czy ktos myje czy nie myje. Jakby to bylo istotne, skoro i tak "wszystkie zginiemy w zupie." Utalia Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamilusia Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 15.09.05, 23:16 O rany, ależ to jest szokujące!!!!!! Buhahaha, naprawdę nie ma jak to sobie problemy wynajdywać Moja Maja też je niemyte maliny, ba zdarzyło jej się nawet zjeść coś co przed chwilą upadło jej na ziemię!!!!)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ligia76 Re: Mało odporne na "szoki" jesteście (niektóre) 15.09.05, 23:19 Osobiscie myję owoce. Czy sa to maliny, czy jagody, czy śliwki/jabłka/morelki itd Nie wyobrażam sobie inaczej. Ale wcale mnie nie bulwersuje, ani nie szokuje to, że ktoś tej czynności nie wykonuje. Jesteśmy dorosłe i każda z nas postępuje tak, jak jej się wydaje najlepiej. Jakbym szokowała, czy bulwersowała się takimi rzeczami to w tej chwili bym sobie leżała na wczasach w szpitalu dla znerwicowanych. Pozdrowienia Ligia Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Mało odporne na "szoki" jesteście (niektóre) 15.09.05, 23:23 Ligia mam dokładnie takie samo zdanie. Autorka postu swoją rację ma ale ton wypowiedzi przesadny stąd cała reszta. Odpowiedz Link Zgłoś
pas_ya Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 16.09.05, 09:58 Bożeszzz, chcialabym mieć takie szkokujace problemy jak autorka wątku. Ludzie katują dzieci, głodzą, zabijają a tu szok z powodu pojemniczka NIEUMYTYCH (o zgrozo!) malin. Ludzim czasem poranny chłodniutki prysznic by nie zaszkodził... Odpowiedz Link Zgłoś
mola_mama Przestańcie się dopisywać tu !!!!!!! 16.09.05, 10:33 Kto nie myje malin niech się nie dopisuje tutaj a do postu o tym "co najbardziej obrzydliwego jadłyście" )))). Ja dopiszę się pierwsza (chyba że już ktoś to zrobił?). Mój Maluch sam zrywa sobie z krzaczków maliny - wszyscy rwą to On też, a co - i prosto do buzi: niemyte, czasem niedojrzałe, czasem listek... )). Niedawno w ostatniej chwili wyjełam Mu z rączki ślimaka (pomylił z maliną), ale myślę, że jakby co, to sam by go wypluł . Chyba... M. Odpowiedz Link Zgłoś
starucha121 Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 16.09.05, 13:53 A tłumaczenie ze "zawsze sie jadło i nic nie było" jest tak samo głupie jakt łumaczenie:"zawsze uprawiam przypadkowy seks bez zabezpieczenia i nigdy niczego nie złapałem" Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 ekhem 16.09.05, 13:57 IMO przypadkowa ciąża z przypadkowego seksu jest czymś zdecydowanie gorszym niż ewentualna biegunka po niedojrzałych jabłkach z sadu. Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: Temat z edziecka,jestem zszokowana postawą ma 16.09.05, 13:57 Wg mnie tu nie chodzi o to,czy ktoś muje czy nie. Chodzi o zaszokowanie autorki,nieadekwatne do popełnionej zbrodni Odpowiedz Link Zgłoś