e_ani Re: Jak Wasi mężowie zajmują się dziećmi? 19.09.05, 19:04 za wczesnie mi sie wyslalo Czy jestescie zadowolone ze spsobu w jaki wasi mezowie czy partnerzy zajmują się waszymi dziecmi? u mnie jest paranoja. mój maz wszystko olewa. kapanie, mycie butelek (nie wspomne o steryzlizacji) nie chce isc do lekarza, ucieka wtedy z domu jak mamy jechac. zapierniczam z wozkiem na piechote. ubrac odpowiednio dziecka tez mu sie nie chce, wychodzi z nim na dwór niezależnie od pogody tak jak bylo ubrane po wstaniu z lozka. jak sie temu przyjrze z bliska to wyciagam wnioski, ze ocieramy sie jako malzenstwo z kilkumiesiecznym dzieckiem o granice patologii spolecznej. tak sie stalo odkad wrocilam do pracy, bez ktorej kiepsko zyloby sie nam trojgu. Odpowiedz Link Zgłoś
elena70 Re: Jak Wasi mężowie zajmują się dziećmi? 19.09.05, 19:36 Mój mąż nie kąpał, nie wstawał w nocy (karmiłam piersią do roku obie dziewczyny).Ale nigdy nie uchylał się od wizyt u lekarza, czy innych obowiązków. Wogóle uważam, że jest bardzo dobrym ojcem. Gdy tylko ma czas bawi się z nimi (3 i 8 lat) i wogóle jest OK Odpowiedz Link Zgłoś
kizdam47 Re: Jak Wasi mężowie zajmują się dziećmi? 20.09.05, 14:17 Mój mąż robi przy młodszym dziecku o wiele więcej niż ja, tnz. kąpie, wychodzi na spacer, do lekarza zazwyczaj razem, ze wstawaniem w nocy to ja w ogóle jestem na bakier, zanim usłyszę on juz 3 razy wstanie. Teraz mały ma 2 lata więc problem przewijania już od jakiegoś czasu nas nie dotyczy, ale mąż przewinął go w szpitalu ze śmierdzącej czarnej smółki i przewijanie ogólnie nie wywoływało u niego odruchów wymiotnych. Mówi zawsze, że po swoim dziecku niczego się nie brzydzi. Ostatnio stale z nim sypia, bo biedaczek się przeziębił i ciężko mu w nocy oddychać. Gorzej ze starszym 11-letnim synem - stosunki układają sie różnie, syn jest troche pyskaty, nieobowiązkowy. Namawiam męża do przeprowadzania częstszych z nim rozmów "na spokojnie" - nie tylko wtedy, gdy już coś przeskrobie. W zimie jeżdzą razem an narty i te kilka dni uważam za ich najbardziej udanie spędzony czas. Ja jestem od codziennego ględzenia o nauce, odrabianiu zadania itp. Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: Jak Wasi mężowie zajmują się dziećmi? 21.09.05, 21:51 Jestem bardzo niezadowolona tym ze mój mąż praktycznie wogóle nie zajmuję się dzieckiem. Normalnie czasami aż mnie krew zalewa Odpowiedz Link Zgłoś
e_ani Re: Jak Wasi mężowie zajmują się dziećmi? 19.09.05, 19:31 jest zdania ze powinnam byc zadowolona ze w ogole cokolwiek robi z dzieckiem bo jego kumple i bracia nie robia nic. dlatego pytam e-mamy Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Jak Wasi mężowie zajmują się dziećmi? 19.09.05, 19:34 A sama nie wiesz jak powinno być? Odpowiedz Link Zgłoś
r.kruger Re: Jak Wasi mężowie zajmują się dziećmi? 19.09.05, 19:48 Mój M. mało ma czasu dla synka, ale to on pierwszy kąpał, kiedy widzi(albo raczej czuje)że trzeba go przewinąć poprostu to robi-w szpitalu przewijał pierwszy niż ja, czasem daje mu jeść. Teraz kiedy mam już duży brzuch kąpie go i wstaje do niego w nocy. Ale mało się z nim bawi, i chyba jest troszke przewrażliwiony caca się nad nim aż mnie ciarki przechodzą Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Jak Wasi mężowie zajmują się dziećmi? 19.09.05, 20:10 super, robi wszystko, od początku tak było, bawi się z Majcią tak, że ja bym w życiu nie wymyśliła takich zabaw.... no super! szkoda tylko że pracuje dosyć długo i nieraz nie ma go w domu (wyjazdy), no ale jak już jest to ja mam wolne oczywiście czasami jemu tak jak i mnie nie uda się zachować anielskiej cierpliwości, ale to już inna sprawa. ja od zawsze uważałam za oczywiste, że on niektóre rzeczy ma robić i tyle, nic na siłę, ale też nie wyręczam zbytnio. ostatnio Maja musiała mieć pierwszy raz pobranie krwi, ja bym nie dała rady z nią iść, więc powiedziałam że nie dam rady - wziął wolne i poszliśmy razem, nie uważam tego za coś heroicznego w końcu razem jesteśmy rodzicami. Odpowiedz Link Zgłoś
e_ani Re: Jak Wasi mężowie zajmują się dziećmi? 19.09.05, 20:21 triss_merigold6 napisała: > A sama nie wiesz jak powinno być? a wlasnie ze nie wiem juz sama jak powinno byc. czuje sie obarczona taka iloscia obowiazkow ze wysiadam, placze z bezsilnosci po powrocie do domu i nie wiem juz co byc powinno a co nie i nie wiem gdzie ja sama popelnilam blad pozwalajac aby sprawy potoczyly sie w ten sposob Odpowiedz Link Zgłoś
oleswava Re: Jak Wasi mężowie zajmują się dziećmi? 19.09.05, 21:16 Myślę, że mężowie tak super zajmujący się niemowlakami to raczej rzadkość. Mój mąż jest świetnym ojcem, uwielbia Basię, a ona uwielbia jego. Swietnie potrafi się z nią bawić. Niemniej jednak kiedy chodzi o bardziej przyziemne czynności takie jak zmienianie brudnych pieluszek, nakarmienie czy wykąpanie, jest to wyłącznie moja domena. Oczywiście, kiedy pielucha już naprawdę bardzo śmierdzi, to zmieni, nie powiem że nie. Ale ogólnie mówiąc czynności dotyczące typowo fizjologicznych procesów życiowych dzidziusia zostają głównie na mojej głowie. I z tego co wiem tak jest w większości domów. Na początku dochodziło między mną a mężem do porządnych konfliktów na tym tle. Potem jednak po rozmowie z moją koleżnanką, która jest z zawodu doradcą małżeńskim (ja to mam szczęście, co?) trochę zmieniłam postawę. Chodzi o to, że faceci ponoć angażują się bardziej w opiekę nad dziećmi, kiedy są one nieco starsze, kiedy już można się z nimi dogadać, pograć w piłkę i odrobić lekcje. Dla nas-kobiet opieka nad dziećmi taka jak dbanie o to, by miało co jeść i by pieluszka była czysta, to sprawa bardzo naturalna. Dla facetów jest nieco inaczej, oni uwielbiają robić coś razem z dziećmi a nie robić przy nich. Ponoć im dziecko jest starsze, tym bardziej ojcowie się angażują. Ja w sumie dałam sobie spokój z tym ciągłym zrzędzeniem, zwłaszcza, że widzę, że faktycznie w miarę wzrostu i osiągania kolejnych etapów rozwoju Basi, mąż bardziej i bardziej się angażuje. teraz, kiedy widzi, jak Basia "podbiega" na czworakach piszcząc radośnie kiedy wraca z pracy bardziej go ujmuje niż jak jako mały tobołek tylko kwękała i nie potrafiła się nawet uśmiechnąć. Teraz, kiedy ją gilgocze i turla się z nią na kanapie, ta ryczy ze śmiechu wniebogłosy, i ta interakcja działa na niego bardzo stymulująco.Kobietom trudno to zrozumieć, bo ich instynkt macierzyński jest bardzo silny i rozwija się jeszcze kiedy dzidzius jest w brzuszku. Poza tym słysząłm też i chyba przeszliśmy przez to w naszym małżeństwie, że kobietki często strasznie zwracają mężom uwagę, kiedy ci już zabierają się za te dzieci - "nie tak, źle to robisz, nie tak się przewija" itd. Ponoć to też strasznie zniechęca facetów do robienia czegokolwiek przy dzieciach, bo czują się tak, jakby nie mieli odpowiednich kwalifikacji. Ojej, ale się rozpisałam. Pomyślałby kto, że ze mnie taki znawca mężczyzn i ich relacji z małymi dziećmi)) No ale przyznam się szczerze, że staram się ostatnio nie krytykować mojego męża i raczej zrozumieć, że na naszą małą dzidzię partrzy trochę inaczej niż ja, bo w końcu to on jest facetem a ja kobietą. Gdybyśmy na wszystko patrzeli tak samo, nasze życie byłoby strasznie nudne Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_p Re: Jak Wasi mężowie zajmują się dziećmi? 19.09.05, 22:31 Co do tego pouczania facetow - zgadzam sie w 100%. Nie dziwie sie, jesli ciagle pouczanemu tacie odchodzi ochota do zajmowania sie dzieckiem. Ale Nie uważam, żeby tata swietnie zajmujacy sie noworodkiem byl taką rzadkościa. Mnie az się łezki w pczach krecily, jak patrzyłam, jak mój mąż delikatnie przewija 3 dniowe maleństwo, które bylo niewiele wieksze, niz jego dłoń... Odpowiedz Link Zgłoś
oleswava Re: Jak Wasi mężowie zajmują się dziećmi? 19.09.05, 22:51 Kiedy nasza Basia miała 3 dni, to mąż też przewijał z ochotą. Pierwsze kąpiele, masażyki i nacieranie oliwką były jego głównym zajęciem. Ale zapał minął po jakiś dwóch miesiącach. Odpowiedz Link Zgłoś
kaaari Re: Jak Wasi mężowie zajmują się dziećmi? 19.09.05, 20:50 jak on sie zaslania kumplami to rzeczywiscie jest cos nie tak. dzieci sa bardzo absorbujace zwlaszcza w tym wieku, a kazdej mamie nalezy sie czasem chwila wytchnienia. wiem ze to banal,ale postaraj sie tak zaplanowac dzien zeby kazdy nastepny byl podobny do poprzedniego. mala rutyna pozwala sie czasem uspokoic. popros mame lub kolezanke zeby czasem pomogly zajac sie dzieckiem, albo zeby zostaly z nim przez chwile zebys mogla sobie pozwolic na samotne wyjscie na zakupy. moze wtedy twoj maz przejrzy na oczy jak zobaczy ze swietnie sobie radzisz bez jego pomocy. i nie zalamuj sie, dzieci potrzebuja codziennie naszego usmiechu. kiedy my jestesmy smutne one tez sa i wtedy kolko sie zamyka i z dnia na dzien jest coraz gorzej. buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
karina1974 Re: Jak Wasi mężowie zajmują się dziećmi? 19.09.05, 21:10 Mój robi/robił wszytko przy małej i to z entuzjazmem (jeśli jest taka potrzeba)! Kąpie, karmi, wstaje w nocy, chodzi do lekarza itp... Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_p Re: Jak Wasi mężowie zajmują się dziećmi? 19.09.05, 21:16 wiesz...dziecko jest 'sprawa" obojga rodziców, i tak byc powinno. Mój mąż zajmuje sie mała, kiedy tylko moze i w dodatku sprawia mu to ogromna radośc. To chyba normalne, skoro to jego córka i ja kocha? dziwiłabym się, gdyby tak nie było. I przewinie, i pobawi się, i na spacer wyjdzie...to samo, co ja. Gorzej z karmieniem, bo robi z tego zabawę i efekt jest taki, że mała nic nie je, za to zasmiewaja sie do łez... Ale słyszałam (bo osobiście nie spotkałam) o facetach, którzy nic nie robia i uważają, że dziecko to sprawa kobiety. Ciężka sprawa, może to kwestia, jak takiego faceta wychowano? Chociaż przeciez swój rozum ma i powinien robić, co trzeba, czyli sie własnym dzieckiem zajmowac. Nie wiem, co poradzić, ale na pewno nie jest to normalna sytuacja i nie dziwie się, że masz dosyć. Jedno mnie zstanawia - skoro facet ma dziecko, to raczej je kocha. A skoro kocha, to powinno mu sprawiac przyjemność spędzanie z nim czasu i zajmowanie się? Albo ja źle rozumuję...Może Twój uważa, że Prawdziwy Mężczyzna sie takimi rzeczami jak pieluchy zajmowac nie powinien? To trzeba go wyprowadzić z błędu Odpowiedz Link Zgłoś
ullam Re: Jak Wasi mężowie zajmują się dziećmi? 19.09.05, 21:29 Przy naszym pierworodnym tata robił wszystko: pierwszy miał Go na rękach, kąpał, przewijał, usypiał, karmił, chodził na spacery, wstawał w nocy i przynosił na cyca, spał z Nim, bawił się i nadal bawi w przewymyślne zabawy. Nie ubierał, bo i tak było źle i poprawiałam. I myslę, ze Młodemu wyszło to na dobre. Teraz tata jest bardzo mało w domu i moze z tego wynika brak ochoty do zajmowania się Młodszą. Z szeroko pojetej higieny nie zrobi nic: nie przewinie, nie wykąpie, nie przebierze (no chyba, że postawię sprawę na ostrzu noża ). Nakarmi, pobawi się, uśpi, wstanie w nocy. Ale zdecydowanie woli poswięcić ten czas Starszemu (i bardzo po mysli była Mu gdzieś przeczytana rada, żeby tak właśnie robić): pogadać, czy nawet wytrzeć pupę . Nie wiem czemu tak się dzieje. Może wydaje Mu się, że Mała jest bardziej krucha, delikatna. Nie wiem. Ale efekt jest taki, że tylko i tylko mama może rózne rzeczy przy Małej robić . Pomimo, że tatę uwielbia. Pozdrawiam wszystkie mamy i ojców też. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Jak Wasi mężowie zajmują się dziećmi? 19.09.05, 21:31 Moj maz zajmuje sie synem i robi to dobrze. No czasem jak to facet, popelni gafe, ale nic powaznego Do lekarza jezdzimy razem. Maz nie zawsze kapie dziecko, czasem robie to ja. Kiedy jest taka potrzeba, przewija i nie oglada sie na mnie. W weekendy bierze go z samego rana(kolo 8) do parku na spacer ogladac kaczki, a ja odsypiam Po pracy i wspolnym obiedzie, bawi sie z synem(zrobilby inaczej, to ten by zyc mu nie dal Odpowiedz Link Zgłoś
kamilkka30 Re: Jak Wasi mężowie zajmują się dziećmi? 19.09.05, 21:45 Mój mąż potrafi zrobić przy dziecku wszystko. Natomiast jego codzienne obowiązki przy małym to: - kąpanie - opieka (zabawa) min. 1 h dziennie ( wliczam do tego wspólne spacery) - ubieranie / przewijanie przed wyjściem na spacer, lub do sklepu. Razem też chodzimy na popołudniowe spacery, razem spędzamy część soboty i niedzieli. Razem jedziemy do lekarza. Razem w ciągu dnia czuwaliśmy przy małym w szpitalu. Jako ojciec jest idealny, jako mąż troszkę mniej ) Odpowiedz Link Zgłoś
agrest9 Re: mój ma dyzury 19.09.05, 22:16 mój ma 1 h dyzury codziennie w czasie dyżuru karmi kaszą i po dyżurze Mącka kapie i czesto usypia. W domu odkurza całe mieszkanie i parapety i myje okna, prasuje swoje rzeczy ,sam robi sobie sniadanie i kanapkido pracy. A w weekend robi śniadanie dla mnie i dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
em_em71 Re: Jak Wasi mężowie zajmują się dziećmi? 19.09.05, 22:30 1. Gdy mały był wyłącznie na cycku - za wszelką cenę chciał go karmić butelką, chocby podawać herbatkę (nie przepajałam) 2. Gdy zapłakał, brał go na ręce, mówiąc "tata, tata tu jest, już dobrze" - czułam się, jakbym była zupełnie zbędna w tej układance 3. Gdy kładłam dziecko na podłodze, aby uczyło się podnosć na przedramionach - nosił je na rękach itd, itp.. Czasem miałam wrazenie, że robi wszystko (może nieświadomie), aby pokazać jakim jest wspaniałym ojcem, a przy okazji - jaką ja kiepską matką... Finał jest taki: młody uwielbia go do szaleństwa, mama jest zła, bo daje lekarstwo, bo karmi, kiedy fajniej jest się pobawić, bo układa do spania, choć mozna jeszcze pobuszować, czasem ochrzani, jak dziecko sie zagalopuje. tatuś na wszystko pozwala.... tylko dlaczego coraz częściej przyznaje mi rację, oddaje małego do mojej wyłącznej dyspozycji....Ha! Nie mogę powiedzieć, że sama zostałam ze wszystkimi obowiązkami, nie... Nie wiem, co to sprzątanie kuchni po wielkim gotowaniu, nie wiem co to pranie, co to prasowanie męża ciuchów. Bez problemu pozwoliłam sobie na niepracowanie, póki dzieciak mały. W gruncie rzeczy nie taki zły ten mój mąż, no ale ja przez 7 lat przed ślubem i 6 przed urodzeniem dziecka go ćwiczyłam ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
marcysia51 Re: Jak Wasi mężowie zajmują się dziećmi? 19.09.05, 23:18 Ja mojemu mężowi jestem potrzebna tylko wtedy gdy on musi iść do pracy i ktoś musi zająć się jego ukochanym synkiem.Tym kimś przeważnie jestem ja. A gdy mąż ma wolny dzień to ja dla nich obu nie istnieje. Lepszego taty dla mojego maluszka nie mogłam sobie wymarzyć. Synek ma 22 miesiące i jedyną rzeczą jaką mój mąż nie robił było karienie piersią. Odpowiedz Link Zgłoś
musia2002 Re: Jak Wasi mężowie zajmują się dziećmi? 19.09.05, 23:32 U mnie tak jak u marcysia51.Zaraz po urodzeniu[maz byl z nami caly czas]tylko on robil wszystko przy malym oprocz karmienia piersia.Nocami wstawal aby mi malego przylozyc do piersi,kapal codziennie po pracy,itp.Teraz nadal robi wszystko oczywiscie wtedy kiedy jest w domu.A dla mlodego moze mnie nie byc jak tatus wraca z pracy.Za to nie pamieta jak u nas w domu wyglada odkurzacz-jego slowa. Odpowiedz Link Zgłoś
gepart_czester Re: Jak Wasi mężowie zajmują się dziećmi? 20.09.05, 00:39 Moj maz jest jednym z tych nielicznych (gadow na wyginieciu ). Opiekuje sie bablem tyle samo ile ja, czasem moze nawet wiecej: wstaje w nocy (ja juz nie dawalam rady), kapie (czasem kapia sie razem pod prysznicem), karmi, przewija, ubiera (choc ja mowia w co ma ubrac), bawi sie, spiewa, usypia. Ba nawet doszlo do takiego paradoksu, ze tylko on umial uspic bobofruta, poniewaz mlody co zobaczyl mnie to w ryk (chyba kojarzyl, ze jestem zarciem na dwoch nogach). Dodam, ze maz chodzi do pracy. Ogolnie jest bardzo przejety rola ojca i kocha mlodego chyba bardziej niz mnie, choc o mnie tez dba - ostatnio cala meska trojka (maz, bobofrut i pies) obsypuja mnie rozyczkami gdy wracaja ze spaceru a ja czekam na nich w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
tynia3 Gepart.... 20.09.05, 13:35 gdyby nie szczegół o psie (tegoż nie posiadamy) i tym, ze u nas ostatnio zasypuje się kasztanami uznałabym, że mamy jednego męża )). Zajmuje się i absolutnie przy tym nie narzeka. Jest to dla niego sprawa naturalna. Oprócz tego kazde z nas ma swoje obowiązki/pracę, a on dodatkowo stałe godziny pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
unoewa Re: 20.09.05, 13:52 no mój opiekował się bez zarzutu , kąpie mała od zawsze w nocy wstawał , mogłam zawsze wyjść na babskie ploteczki , niestety odkąd zmienił pracę wychodzi rano wraca późno i niewiele mamy w tygodniu tego czasu Odpowiedz Link Zgłoś
gepart_czester Re: Gepart.... 21.09.05, 08:25 )) Zaloze sie Tyniu, ze przez to, ze maz jest takim gadem na wyginieciu jeszcze mocniej go kochasz. Odpowiedz Link Zgłoś
larenata Re: Jak Wasi mężowie zajmują się dziećmi? 20.09.05, 20:10 Idealnie... Kąpie Majkę od samego początku - córeczka ma teraz 17m, karmi, wstaje w nocy - tak zostało od czasu odstawiania od piersi, bawi się z nią rano od piątej, żebym ja mogła jeszcze dospać, usypia ją... Maja uwielbia tatusia, a on świata poza nią nie widzi. Teraz mąż jest na dłuzszym urlopie i stworzył razem z Mają świetny duet. Nawet nie wiedziałam,że tacy ojcowie istnieją... MAJA Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Jak Wasi mężowie zajmują się dziećmi? 20.09.05, 21:57 U mnie tak samo jak u larenty. Kąpie, przewijałjak było trzeba, bawi się jak tylko zdejmie buty po powrocie z pracy. Zawsze on wychodzi na popołudniowe spacery, on ubiera w okresach buntu przed ubieraniem)). I ogólnie jest boskim tatą, gdyby jeszcze się czasami budził w nocy jak mała płakała to dałabym mu 10 na 10. Ale mojego męża w nocy nic nie jest w stanie obudzić ( no, może poza jednym)). pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Jak Wasi mężowie zajmują się dziećmi? 20.09.05, 22:29 lepiej ode mnie w zasadzie tylko piersią nie karmi Odpowiedz Link Zgłoś
76kitka Re: Jak Wasi mężowie zajmują się dziećmi? 21.09.05, 22:25 Chyba normalnie karmi, myje zęby, łapki, buzię, przebiera, przewija, zabawia. Nie kąpie i nie usypia. Mały często idzie spać nim tata zdąży wrócic z pracy, więc kąpie i usypia mama. W weekendy zabiera małego do babci, albo na wycieczki, a mama ma labę Odpowiedz Link Zgłoś