czarna_mewa
30.09.05, 21:20
Analogicznie do "przypowieści o teściowych" uruchamiam wątek o synowych.
Oczywiście mam na myśli te synowe, które mają teściowe z wspomnianego wątka.
Moja teściowa lubi się czasem pomądrzyć, ja nie pozostaję jej dłużna i
sporadycznie jej głupio odpowiem.
Moja teściowa jest dosyć "wielka". A mój synek szczupły i często
słyszę: "Jaki on chudy, musisz go przypilnować z jedzeniem", na to jej
odpowiadam: "Lepiej być chudym niż otyłym".
Mój mąż czasem zrzuca sąsiadom węgiel do piwnicy, na to moja teściowa do
mnie: "Ty też powinnaś pomóc S. Zrzucać węgiel, ja w młodości łopatą
robiłam..." Na co mó mąż jej odpowiada: "No co Ty mamo, ja bym R. na to nie
pozwolił".
Wpisujcie jak "zgasiliscie" teściową, choć na parę minut...