Dodaj do ulubionych

Czy porozmawiać?

18.10.05, 15:55
Z mama kolegi mojego synka?
Ostatnio miały miejsce następujące sytuacje:
Poszłam z dziecmi na wesołe miasteczko, córa chciała jechać ciuchcią,
pojechaliśmy. W połowie drogi poprosiłam żeby ciuchcię zatrzymano, bo bałam
się o bezpieczeństwo swoich dzieci, ciuchcią potwornie szarpało i nie było
żadnych zabezpieczeń, moją bardzo odważna córa nie miała z tego żadnej
przyjemności. Synek jechał z kolegą i też się trochę bał.
Kolega chodzi do świetlicy, a ta świetlica wychodzi na podwórko przed moim
blokiem, wypuszczam więc synka by bawił się z dziećmi. Wczoraj ten kolega
wyśmiał mojego synka przy innych dzieciach, że jest tchórzem bo bał sie
jechać ciuchcią. Dzisiaj z kolei powiedział innym dzieciom, że mój syn nie
będzie z nimi grał w piłkę i to samo powiedział opiekunce. Nie mam pojęcia
dlaczego, mój syn tez nie zna powodu i jest mu przykro.
Dodam, że kilka razy byłam świadkiem jak tamten chłopczyk popychał mojego
synka, przy swojej matce zresztą, a ta zbywała to uśmiechem ,mówiąc, że na
aikido zawsze się tak zachowują (chodzą razem).
Nie podoba mi się zachowanie tego chłopca, zawsze prosi by Daniel wyszedł na
dwór, jak nie ma innych dzieci, mój syn jest najlepszy, a gdy kto inny pojawi
się na horyzoncie, Danio idzie w odstawkę. Jestem w stanie to zrozumieć, ale
wyśmiewanie się, opowiadanie głupot i popychanie juz nie.
I stąd moje pytanie. Czy porozmawiać o tym z jego matką? Która notabene
nigdy jeszcze synowi nie zwróciła uwagi, gdy źle się zachowywał?
Obserwuj wątek
    • pade Re: Czy porozmawiać? 18.10.05, 16:12
      Może ktoś cos poradzi? Za godzinę będę się widziała z tą mamą.
      • eury1 Re: Czy porozmawiać? 18.10.05, 16:17
        Ja bym spokojnie z niz porozmawiała,nie na zasadzie wyrzutów "a towj syn to to czy tamto"ale że zastanawiasz się z czego jego zachowanie wynika.
        Ponieważ tak jak piszesz,bagatelizuje ona zachowanie syna,na zarzuty ze jej syn zachowuje się nieładnie,ona zacznie atakowac ciebie...
        Ale ja bym próbowała rozmawiać z nią.za duzo te dzieci spędzaja razem czasu...
        • pade Re: Czy porozmawiać? 18.10.05, 16:22
          No właśnie, ja sobie zdaję sprawę, że żadna matka nie jest w stanie spokojnie
          wysłuchać czyichś zarzytów co do zachowania własnego dziecka.
          Ale jak to delikatnie załatwić?
          Dodam, ze mój syn jest spokojny, wrazliwy i troszkę ciapciowaty, a tamten
          przebojowy, "po trupach do celu", bez oglądania się na innych. Powoli to
          dziecko zaczyna mnie draznić. Nienawidzę gdy ktoś rani moje dziecko. A mój syn
          nie potrafi odpowiedziec, tylko jest mu przykro i później mi się żali.
          • 18_lipcowa Re: Czy porozmawiać? 18.10.05, 16:28
            No właśnie. Dzieci widzą ciapowatość i brutalnie to wykorzystują.
            Czy to przedszkole czy szkoła ciapy zawsze były i będą wyśmiewane.
            Zamiast naginać czyjeś dziecko pod swoje, może naucz swojego syna więcej
            pewności siebie, tego by nie bał się odpowiedzieć, by nie dał się zakrzyczeć.
            Przyda mu się to w życiu i ja całkiem serio piszę.
          • okawangoo Re: Czy porozmawiać? 18.10.05, 16:29
            A czy nie lepiej pozwolić małemu, zeby sam załatwiał swoje problemy? Przecież
            nie jeden raz jeszcze dostanie od życia "po głowie"... jakie to nie jest
            smutne.. niech sie broni - bo inaczej przez cale życie będzie pozwalal
            innym "jeździć" na sobie. A nie zawsze mamusia będzie blisko
            • pade Re: Czy porozmawiać? 18.10.05, 16:33
              Tez o tym myslałam, dlatego pytam na forum.
              Ale gdy dochodzi do niby przypadkowych rękoczynów, to ciężko mi stać i
              przyglądać się.
              Poza tym to jeszcze małe dziecko (7 lat).
              Rozmawiam z nim na ten temat, probuję go nastawić pozytywnie, żeby był pewien
              swojej wartości i nie dał sobie "wchodzić na głowe", ale na razie nie daje to
              rezultatu, niestety.
              Poza tym wychowaczyni syna twierdzi, ze mam bardzo silną osobowość
              i "przytłaczam" nią syna. Sama juz nie wiem, poprosze męża o pomoc.
              • kosmitos Re: Czy porozmawiać? 18.10.05, 16:35
                może lepiej niech chłopcy to załatwią? może niech twój syn porozmawia z kolegą?
                nie wiem, ale wydaje mi się, że rozmowa z matką w sytuacji gdy nic drastycznego
                się nie dzieje (drobne kłótnie i przepychanki są chyba normalne u dzieci) może
                zaostrzyć sytuację
              • 18_lipcowa Re: Czy porozmawiać? 18.10.05, 16:36
                7 lat to akurat by uczyć dziecko takich zachowań.
                To juz wiek szkolny przecież i dziecko musi uczyć się żyć w tej dziecięcej
                społeczności szkolnej.
                Musi umieć dawać sobie radę, odpyskowac, oddać jak ktoś go uderzy, bo potem
                całe zycie będzie popychadłem.
                • pade Re: Czy porozmawiać? 18.10.05, 16:39
                  Zgadzam się z Tobą Lipcowa (muszę to gdzies zapisaćsmile)
                  Problem jest tylko z tym jednym chłopcem. Myślę, że syn powoli nauczy się
                  radzić sobie w takich sytuacjach, ale teraz wyraźnie prosi mnie o pomoc.
                  • 18_lipcowa Re: Czy porozmawiać? 18.10.05, 16:45
                    No to mu pomóż, ale zaznacz że następnym razem nie musi się "kolegi" bać i że
                    może go po prostu ignorowac.
              • pade Re: Czy porozmawiać? 18.10.05, 16:36
                I dodam jeszcze, że syn nie jest typową "gapą", z której naśmiewa się całe
                podwórko. Ma duzo kolegów i z tego co zauważyłam jest bardzo lubiany.
      • agnieszkas72 Re: Czy porozmawiać? 18.10.05, 16:26
        A dlaczego nie możesz porozmawiać z chłopcem?Mój syn miał przykrą sytuację na
        basenie w zeszłym roku,był wtedy nowy w klasie(7 lat)-koledzy zamknęli go w
        łazience i schowali mu plecak.Powiedziałam tym dwóm opryszkom,że to nie w
        porządku napadać na jednego,w dodatku bez powodu ,nie chcę,żeby to się
        powtórzyło,bo wtedy będę rozmawiać już z rodzicami i wychowawczynią.Przyjęli do
        wiadomości,od tamtej pory wszystko układa się dobrze.Paweł nie przyjażni się z
        nimi,ale kontakty sa zdecydowanie pozytywne.Jeśli rozmowa z chłopcem nic nie
        da,ja bym po prostu ucięła tą znajomosć.
    • karolcia111 nie 18.10.05, 17:34
      ja bym raczej porozmawiała z twoim synem. Musi nauczyć sie pewności siebie bo
      inaczej będzie zawsze popychany. Naucz go bronić swoich praw, a nie załatwiać
      sprawy za niego. Jak ma sie nauczyć samodzielności gdy zawsze będzie się trzymał
      mamusinej spódnicy?
      • pade ale jak? 18.10.05, 18:26
        Jak nauczyć dziecko pewności siebie, bronienia swoich praw?
    • monika19782 Re: Czy porozmawiać? 18.10.05, 18:01
      Moim zdaniem porozmawiaj z synem. To prawda dzieci teraz potrafia byc okrutne i
      czasem nie ma innego sposobu jak postąpić w taki sam sposób. Może niech twój
      syn odpyskuje tamtemu kilka razy przy kolegach, piszesz ze inni go lubią, może
      niech zacieśni tamte znajomości a rozluźni tę, jak tamten przyjdzie po syna na
      podwórko to może niech powie że mas ciekawsze zajecie lub umówił sie z kim
      innym. Wiem że to może niezbyt wychowawcze ale czasem nie ma innego wyjścia.
      Rozmowa z ta matką podejrzewam że nic nie da, utwierdzi jedynie słabszą pozycje
      twojego syna w tej znajomości zwłaszcza że ona do tej pory nie zareagowała.
      Przepraszam za chaos i pozdrawiam.
      • lola211 Re: Czy porozmawiać? 18.10.05, 18:26
        To prawda dzieci teraz potrafia byc okrutne i
        >
        > czasem nie ma innego sposobu jak postąpić w taki sam sposób

        A kiedys takie nie były? Byly, sa i beda.
      • tynia3 Re: Czy porozmawiać? 18.10.05, 18:27
        Pade.
        Ja bym nauczyła syna albo lać, albo olewać wink. Niepedagogiczne, ale życiowe. A
        niechże Twój chłopak wie, że i bez tamtego kolegi jest gosć.
        pzdr
    • pade porozmawiałam 18.10.05, 18:27
      I byłam pozytywnie zaskoczona, zresztą kolega syna sam się "pochwalił".
      Obiecała, że porozmawia i cieszę się z tego.
      Dziękuję za wszystkie rady.
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka