Dodaj do ulubionych

chrzest a problem alkoholu...

31.10.05, 16:28
ja wlasciwie tego problemu nie mam...
i jak dla mnie alkoholu moze nie byc wcale lub tylko szampan / wino musujace
symbolicznie do deseru w postaci torta...
ale co na to moi goscie?
ci bliscy, to wiem, ze maja podobne nastawienie, bedzie jednak kilka innych i
z nimi to nie bardzo wiem jak postapic..
zaproponowac, czy tez liczyc na to, ze wszyscy maja takie podejscie do tematu
jak rodzice?

obiad jest "zamowiony" w restaracji...potem pojdziemy do domu...
rodzice chrzestni przyjada dzien wczesniej...

a jak Wy to organizujecie, aby byl "wilk syty..."?
Obserwuj wątek
    • bulbulina Re: chrzest a problem alkoholu... 31.10.05, 16:32
      my wychodzimy z zalozenia ze na wszelkich imprezach"religijnych"typu chrzest,
      komunia itp alkohoku sie w zasadzie nie spozywa.tzn wysokoprocentowego. bo wino
      do obiadu tak.
      • mueller2 Re: chrzest a problem alkoholu... 31.10.05, 16:41
        U nas było ponad 30 osób, chrzciny były latem, wiec kupilismy beczke piwa. Kto
        chciał, to sobie nalewał.
    • redudek Re: chrzest a problem alkoholu... 31.10.05, 16:49
      Myślę że nikt się nie powinien dziwić że chrzciny są bez alkoholu.
      Chociaż u mnie trochę było,nie tak żeby się każdy upił ale symbolicznie po
      kieliszku,ale jakby nie było też by się nic nie stało.
    • moniawr76 Re: chrzest a problem alkoholu... 31.10.05, 17:01
      Dla mnie również chrzciny i alkohol w większych ilościach "gryzą się". Podobnie
      jak przedmówczyni myślę, że nikt nie będzie zaskoczony jeżeli alkohol pojawi
      się symbolicznie. Tak było u mnie - skończyło się na jednym, max dwóch
      kieliszkach wina - do wznoszenia toastów. Poza tym uważam, że organizując tego
      typu imprezę powinniście kierować się jedynie swoimi preferencjami.
    • pysienka Re: chrzest a problem alkoholu... 31.10.05, 17:46
      My mieliśmy podobny problem. Razem z mężęm stwierdzilismy, że chrzciny
      wyprawimy bez alkoholu - szampan i dobre wino do ciasta wystarczy. Nasi rodzice
      nie byli z tego faktu zadowoleni, ale uparliśmy się i tyle. Impreza była w
      lokalu, na poczatku był szampan do toastu, potem wino którego w sumie
      praktycznie nie poszło wogóle. Wszyscy byli zadowoleni i nikt nie miał
      pretensji. Ja uważam, że jest to święto dziecka i alkoholu w postaci wódki nie
      powinno być. Na imieniny owszem czemu nie, ale co do imprez typu chrzciny,
      komunia nie podoba mi się to.
    • zona_mi Re: chrzest a problem alkoholu... 31.10.05, 18:31
      W naszej rodzinie chrzty i I Komunie obchodzi się bez trunków.
      Jeśli ktoś nie może wytrzymać, to zawsze po uroczystości może wypić za
      zdrowie wink
      A poważnie - obciachem jest dopominanie się o alkohol w pewnych (jeśli nie
      każdych) okolicznościach, a nie wstrzemięźliwość, gdy sytuacja tego wymaga. No
      i należy uszanować wolę gospodarzy, którzy cię goszczą smile
    • luboanna Re: chrzest a problem alkoholu... 31.10.05, 21:57
      Ja nie rozumiem w czym tu problem? Przecież nie pytasz się gości czy ugotować
      zupę czy tylko drugie danie? Sama też się nie obrazisz, że postawili to, a nie
      coś, co byś Ty chciała? Jak się jest w gościach, to się je i pije to, co dają,
      grzecznie dziękuje i nie robi scen!
      My postawiliśmy tylko wino czerwone- wytrawne do obiadu i deserowe do ciasta,
      bo tak postanowiliśmy. Chociaż wiem, że byli i tacy goście, co to lubią sobie
      wypić. Uznaliśmy jednak, że to są chrzciny, a wypić razem jeszcze zdążymy przy
      innej okazji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka