Może znacie jakies zabawne anegdotki?
Ja dołączam dwie z książki"Pani Magdo, pani pierwszej to powiem..."Magdy
Jethon. Jeśli bedzie ktoś zainteresowanuy to jeszcze coś dopiszę

1)Daria Trafankowska
"Opowiem o moim synu Wicie. Kiedy był małym chłopcem, czytałam mu dużo bajek.
Słuchał też kaset z bajkami. Dośc często żeby móc spokojnie ugotowac obiad,
sadzałam go przed telewizorem. Było to więc dziecko karmione obficie
literaturą i bajkami telewizyjnymi. Któregoś dnia mój Wit przybiegł do mnie z
bardzo ładną kartką pocztową zapisaną dziecięcymi bazgrołam, krzycząc:"Mamo,
mamo dostałem list od księżniczki!"."Synku, a co ona tam pisze,
przeczytaj".Wziął z namaszczeniem kartkę do ręki i z wyimaginowanych liter
odczytuje:"Najdroższy mój Wicie! Kochany rycerzu Wicie, tęsknię za Tobą.
Kocham Cię. Błagam Cię, przybywaj, bo więzi mnie okrutny smok. Wierzę, że mnie
uratujesz z rąk tego strasznego smoka. Kocham cię! Kocham! Kocham! Czytał
Tomasz Knapik".
2)Katarzyna Groniec
"...Historia ciepła. Wydarzyła się jesienią. W roli głównej wystepowała moja
córka, wówczas bardzo nieletnia. Ola wtedy jeszcze słabo chodziła, ale ja,
jako wymagająca matka, kazałam jej wchodzic na drugie piętro samodzielnie.
Każdy stopień sięgał jej prawie pod brodę, więc przy wchodzeniu musiała
naprawdę się skupic. No i przez to skupienie nie zauważyła, że na półpiętrze
klatki schodowej był kaloryfer. Bardzo mocno wyrżnęła w niego głową. Nie
ukrywam, że bałam się jej ryku, tego, że klatka schodowa jeszcze zwielokrotni
wrzask. Wiem, że nad Marianką nie można się litowac bo ona zaczyna wtedy
bardzo płakac i bardzo się nad soba użalac. Więc patrzyłam na nią wyzywająco.
Przez jej twarz przebiegł skurcz. Widac było wyrażne wachanie, czy się
rozpłakac czy nie.To trwało chwilę. W końcu powiedziała:"Juz gzeją".
♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥