18_lipcowa
23.11.05, 11:49
Ok jestem w stanie zrozumieć wszystko.
Nie ma pracy, nie mam szans na kredyt, nie mam kasy, mam 25-35 lat gnieżdze
się z rodzicami.Albo mam lichą prace, cos tam odpalam rodzicom.
Ok rozumiem.
Ale do q...y nędzy! Po co , pytam PO CO wtedy zwalać na głowę matce i ojcu
męża - jakby nie było obcego człowieka dla nich i robić dzieci? I imię czego?
Tego że sprawy materialne są mniej ważne?
Tego to juz nie pojmę....