Dodaj do ulubionych

jestem tak wściekła,

01.01.06, 17:03
że nawet nie umiem tego wyrazić. Po jaką cholerę wychodziłam za mąz!!! Jestm
tak wku..ona, że z bezsilności płaczę. Dzisiaj dostałam noworoczne życzenia -
spieprzaj, idź w piździec, a później jak przyszlo jego rodzeństwo to całuje
i - żaba daj buzi(cytat). Później jak gdyby nigdy nic, bez słowa
wytłumaczenia wyszedł i nie ma go do tej pory. Mój teść jak powiedziłam o tym
wszystkim i że dziecko ojca już nie długo zapomni skwitował, że piją JEDNĄ
Obserwuj wątek
    • bea58 Re: jestem tak wściekła, 01.01.06, 17:10
      (sorry za wcześnie mi się wysłało) i nic się nie stało, ale poszedł po niego,
      (tylko w sobie znanym kierunku) i na dowidzenia mówi do mnie,że już idzie do
      domu, ja mu na to, że może wróci do domu jak poczuje się ojcem i wyszłam a na
      do widzenia usłyszałam od teścia z pretensją, radźcie sobie sami. Ale wódkę mu
      stawia za każdym razem jak mąż mówi, że ma ochotę wypić, zaznaczam, że sam nie
      pije. Nie wrócił do tej pory, a jka już wróci to znowu zacznie się ubliżanie mi
      i powtarzanie mi, że jestem nikim. Ja pie.. już mam dosyć, jestem tak
      wściekła, że rozwalę zaraz całą klawiaturę
      • topolania Re: jestem tak wściekła, 01.01.06, 19:08
        Zawsze przykro mi slyszec / czytac, ze czlowiek, ktory zapewne w pewnym okresie
        zycia byl dla kobiety calym jej swiatem (podejrzewam, ze gdyby bylo inaczej,
        nie bylaby jego zona i matka jego dziecka), teraz niestety stara sie go
        zburzyc. Czy mozna sie az tak zmienic?

        Wspolczuje bardzo Tobie i Twojemu malenstwu. Mam nadzieje, ze mimo wszystko
        nowy rok okaze sie dla Was radosny i albo maz cudownym sposobem zmieni sie na
        lepsze, albo uda Ci sie wyrwac z tego toksycznego, sadzac z opisu, zwiazku,
        czego Wam z calego serca zycze.
    • lidkakn Re: jestem tak wściekła, 01.01.06, 18:15
      Rozumiem, że jesteś wściekła, ale nie wiem z jakiego powodu. Sory, ale nie
      wynika to z Twojego postu, z góry współczuję Lidka.
    • triss_merigold6 Re: jestem tak wściekła, 01.01.06, 19:09
      Współczuję ale jeśli Twoj mąż jest alkoholikiem to go po prostu zostaw.
    • kalina_p Re: jestem tak wściekła, 01.01.06, 22:26
      współczuje bardzo, wyobrażam sobie, jak się czujesz...sad
      Ale triss ma wiele racji - jesli jest alkoholikiem, jesli to sie powtarza -
      zostaw go. jesli prosby nie pomagaja, jesli czujesz, że rujnuje zycie Twoje i
      dziecka - zostaw go.
      A przynajmniej idx do jakiejs poradni antyalkoholowej, pogadaj z psychologiem
      k_o_n_i_e_c_z_n_i_e.
      Powodzenia...
    • 18_lipcowa Re: jestem tak wściekła, 02.01.06, 13:14
      heh qr..a se wziełaś facia nie ma co...
      przed ślubem taki nie był? nie wierzę...
      • gawliki Re: jestem tak wściekła, 02.01.06, 13:21

      • pustynnaburza LIPIEC 02.01.06, 18:13
        taka madra jestes, powinnas wiedziec,ze niektorzy faceci przed slubem sa
        kochani, a zmieniaja sie po,,,i wtedy jak pojawia sie dziecko, nagle zaczynaja
        pic, wszystko maja w du...e i leja zone, wiec nie wymadrzaj sie tylko pomysl
        • 18_lipcowa Re: LIPIEC 02.01.06, 18:49
          pustynnaburza napisała:

          > taka madra jestes, powinnas wiedziec,ze niektorzy faceci przed slubem sa
          > kochani, a zmieniaja sie po,,,i wtedy jak pojawia sie dziecko, nagle
          zaczynaja
          > pic, wszystko maja w du...e i leja zone, wiec nie wymadrzaj sie tylko pomysl



          ehe jasne
    • trzebowianka Re: jestem tak wściekła, 02.01.06, 13:19
      Jeżeli Twój mąż jest dla Ciebie taki "miły", to nie ma na co czekać -
      faktycznie trzeba spieprzać. Więc nie rozwalaj klawiatury, tylko tę energię
      spożytkuj na pakowanie się albo jeszcze lepiej jego.
      • bea58 wczoraj nie pisałam 02.01.06, 14:36
        bo kiedy mąż wrócił, załadował mi w twarz (zaznaczam, że pierwszy raz), ja
        zadzwoniłam na policję bo powiedziałam, że co jak co ale bić się nie dam, a on
        po mamusię i tatusia i usłyszałam od teścia, że mam wypie..ć bo moje miejsce
        jest w parku, i tego nie mogę przeżyć bo to jest moje mieszkanie, nigdy nie
        mieszkałam u nich, chyba poczuli się za bardzo co do tego mieszkania bo święta
        u nas, sylwester u nas, wszystkie imprezy u nas, bo u nich na dwa pokoje jest 8
        ludzi, a my mamy 4 pokoje i jest nas troje i takie podziękowania mi się
        dostały. Mało tego teściowa mi nawtykała, że awantury są przezemnie, bo ja
        prowokuję, że cała moja rodzina jest taka popie..na ale nie ja mu daję pić,
        nie widzą tego, że żyje jak kawaler, wychodzi kiedy chca, wraca kiedy chce. Jak
        przy policjantach jej powiedziałam, że mama sama mi mówiła (jakieś pół roku
        temu), że jak będzie awanturował się mam nie dzwonić po nich tylko na
        policję,to nic się nie odezwała a teraz mi mówi, że ją mąż też bił, ale takich
        siupów nie odstawiała itd. nie bedę wam opisywała co jeszcze mi krzyczeli, bo
        szkoda waszego czasu ale włosy do dzisiaj mi się jeżą na głowie. A dostałam za
        to, że spakowałam siebie i mała i chciałam pojechać do swojej ciotki. Awantura
        skończyła się na tym, że policjanci mieli zaczekać aż ubiorę dziecko, bo
        niechciał nas póścić, a mamusia skwitowała to krótko - Piotruś chodź prześpisz
        się dzisiaj u nas na podłodze. Pojechałam jednak do ciotki i teraz wróciłam nie
        ma go, ale telefon głuchy miałam sprawdzał czy jestem w domu, gdzie on jest nie
        wiem. wiem jedno, że teście już wstępu tu już nie mają - powiem im krótko,
        rządy możecie swoje wprowadzać u siebie nie tutaj
        • pl35 zmień zamki 02.01.06, 15:30
          zmień zamki - twoje mieszkanie - ty i twoje dziecko musicie być bezpieczne!
          i chyba bym dzwoniła na policję za każdym razem jakby mi groził
      • bea58 a propos spokojnego rozmawiania 02.01.06, 14:38
        próbowałam, ale to ja według niego jestem winna, on jest bez zarzutu. Zobaczymy
        co będzie jak wróci
        • triss_merigold6 Re: a propos spokojnego rozmawiania 02.01.06, 14:57
          Zmień zamki. Twoje mieszkanie? Jeśli tak to spakuj męża i wyslij rzeczy
          taksówką do teściów. Nawet jeśli się pogodzicie to taki kubeł zimnej wody
          fantastycznie mu zrobi.
          • kalina_p racja!! 02.01.06, 15:00
            to samo bym radzila - zamknij sie , zmien zamki, wyslij jego rzeczy tesciom...
            nawet, jeśli macie sie kiedys pogodzic, to przyda mu sie takie otrzeźwienie.
            O rany, ale klimatysad((
            • triss_merigold6 Re: racja!! 02.01.06, 15:10
              Klimaty jak klimaty... w wielu rodzinach typowie tylko się kobiety nie
              przyznają. Gratuluję, że wezwała dziewczyna policję. W razie rozwodu będzie
              miała podkładkę.
              Nie wolno się cackać w takich sytuacjach tylko grać bardzo twardo. Nawet jeśli
              chciałoby się przyjąć kwiaty, przeprosiny i takie pierdoły co pan je ze łzami w
              oczach wciska to nie wolno.
              • kinada Re: racja!! 02.01.06, 15:22
                Zgadzam się z triss.
                Bardzo dobrze zrobilaś!Badź dzielna!
                A teściow też bym do chaty niee wpusciła!!!
                Co za ludzie...
                Spakuj "dziada"!
                Tak ,jak dziewczyny pisały,dobrze mu to zrobi!
                Gorące pozdrowienia!
                Trzymaj sie!!!
              • ewcialinka Wywal go do teściów!!!1111 02.01.06, 15:23
                ja radzę rozwód!!! masz mieszkanie ..nie wiem jak twoja sytuacja finansowa
                wygląda ale to nie powód żeby z takim facetem byc!!! daj sobie z nim
                spokój...zmien zamki i go wywal!!!
                • triss_merigold6 Re: Wywal go do teściów!!!1111 02.01.06, 15:25
                  Jestem pewna, że facet jest alkoholikiem. Albo na dobrej drodze do alkoholizmu.
                  Niech mu starzy zapewniają komfort picia, a nie żona.
                  • ledzeppelin3 Re: Wywal go do teściów!!!1111 02.01.06, 15:49
                    Masz mieszkanie- pół sukcesu. teraz tylko pozbądź się jak najszybciej pasożyta-
                    najlepszym wyjściem byłby rozwód z orzeczeniem jego winy. Dlaczego Twoje
                    dziecko ma patrzeć, jak ktoś Tobą pomiata?
                    • elena70 Re: Wywal go do teściów!!!1111 02.01.06, 16:15
                      Uderzył cię ? To wystarczający powód do wywalenia go za drzwi. Pozwolisz raz,
                      będziesz dostawać coraz częściej. Dobrze Ci dziewczyny radzą. Ja też bym tak
                      zrobiła.
    • bea58 Podjełam decyzję - separacja 03.01.06, 19:40
      bo narazie na rozwód i adwokata mnie nie stać. A taka decyzja dlatego, ze mąż
      nie poczuwa się do winy, mało tego jak powiedziałam, zeby powtórzył teściom,
      żeby do MOJEGO domu nie przychodzili to mi powiedział, że nie przychodzą do
      mnie a jak coś mi nie pasuje to mogę wyjść do innego pokoju. Pomogło mi to
      podjąć tą decyzję
      • kasiulka25 Re: Podjełam decyzję - separacja 03.01.06, 21:29
        Podpisuję się obiema rękami pod tym co napisały dziewczyny.

        Spakuj go, wsadz rzeczy w taksówkę, opłać nawet i wyślij teściom pod drzwi. Nie
        wdawaj się w pyskówki (szkoda Twoich nerwów). Jeśli mieszkanie jest Twoje to
        połowa sukcesu. Nie bój się samotności, że jak nie ten to zaden. Nieprawda. Nie
        daj się więcej kaleczyć, szkoda Ciebie i Twojego malucha (w jakim jest wieku?).
        A jesli tescie będą chcieli manipulowac Tobą mówiąc że nie przychodzą do Ciebie
        tylko do dziecka - uświadom, że to twoje mieszkanie i twoja dobra wola jesli
        pozwolisz na spotkanie. Aha - ja bym nie pozwoliła na ewentualne zabieranie
        dziecka samego na spacer przez dziadków.

        Trzymaj się ciepło
        Pomyśl że zycie bez faceta też ma swoje plusysmile
        Trzymam za Ciebie kciuki
        --Kaśka--

        AtoAleks
        • bea58 Re: Podjełam decyzję - separacja 03.01.06, 21:54
          Malutka skończyła 8 miesięcy. A na spacery zawsze sama chodzę, nie było chętnych
          • konopielka80 Re: Podjełam decyzję - separacja 03.01.06, 22:41
            Brawo! Zamki pozmieniac, wystawic walizki za drzwi.
            • izulek72 Re: Podjełam decyzję - separacja 03.01.06, 22:44
              nigdy się nie wypowiadałam w kwestiach awantur rodzinnych, ale tym razem:
              brawo, brawo i jeszcze raz brawo.
              Dasz radę, bądź dzielna
      • czajkax2 Re: Podjełam decyzję - separacja 03.01.06, 22:47
        Trzymam kciuki. jetses warta normalnego zycia i nie daj sobie wmowic ze jest
        inaczej.
      • mamamonika Re: Podjełam decyzję - separacja 04.01.06, 11:52
        Gratuluję decyzji, życzę wytrwałości, na pewno łatwo gad nie odpuści sad
        Ale myślę, że warto - albo go to otrzeźwi, albo unikniesz smętnego losu zony
        palanta.
        Trzymaj sie ciepło, mocno trzymam kciuki, daj znać co i jak.
        Czy mieszkanie było Twoje już przed slubem, czy prawa do niego nabyłaś juz w
        czasie trwania małżeństwa?
    • aga55jaga goń dziada !!!!! 03.01.06, 22:51
      uzasadnienie dlaczego napiszę ci na priv
      • aga55jaga Re: goń dziada !!!!! 04.01.06, 12:27
        a co do separacji - jeżeli jesteś w trudnej sytuacji materialnej, mąż musi
        łożyć na utrzymanie twoje i dziecka. Powinnaś tylko złożyć odpowiednie pismo w
        sądzie. W ogóle polecam wybrać się do sądu, jeżeli trafisz na fajne kobiety
        napewno wszystko ci wytołkują. Moja szwagiera też miała problemy z mężem,
        bardzo szybko (w zasadzie w przeciągu kilku dni) dostała orzeczenie o separacji
        a także nakaz wpłaty przez męza comiesięcznych alimentów tymczasowych. ich
        historia skończyła się dobrze, mąż jest po odwyku i od 3 lat nie pije ale jak
        sobie przypomnę piekło przez jakie przechodziła i ona i jej dzieci - szkoda
        gadać. maluchy do dzisiaj maja problemy emocjonalne i w nauce. Ale to długi
        temat.
        Mój ojciec alkoholik po wielu bitwach na słowa i czyny także został
        wyeksmitowany z domu, (na całe nasze szczęście) a także mój teść (bił
        wszystkich w domu, matkę i dzieci) teraz na stare lata jest po odwyku. Ale
        dzieci stracił. Ale to długie historie i zbyt osobiste
        Moja rada - jeżeli uderzył cię raz zrobi to i drugi i dziesiąty tylko za każdym
        razem będzie bił coraz mocniej. Nie daj się wpędzić w to błedne koło i nie ufaj
        przeprosinom, kwiatom łzom, zapewnieniom że już nigdy więcej, to bajeczki,
        którymi karmią swoich bliskich alkoholicy. Nie wierz mu - wiem co piszę, bo w
        życiu niejedno w tym temacie widziałam ii przeszłam
        A tak na marginesie zastanowiłaś się dlaczego twoj teść nie pije??? Czyżby też
        abstynent po odwyku (czy alkoholik). Tylko teściowa na 100 % do tego się nie
        przyzna)
        pozdrawiam, jezeli będziesz potrzebowała więcej jakichkolwiek informacji pisz
        na priv. Trzymam kciuki za ciebie i dziecko oraz za twoją siłe, która ci teraz
        będzie bardzo potrzebna
        • bea58 Re: goń dziada !!!!! 04.01.06, 14:16
          Wiem czym pachnie przemoc w rodzinie, mieliśmy bardzo trudne dzieciństwo i
          właśnie dlatego biorąc ślub przyrzekłam sobie, że ani ja ani moje dzieci tego
          nie doświadczą. Kiedy brałam ślub nie byłam w ciąży, malutka urodziła się dwa
          lata po ślubie i wierzyłam w to, że bierzemy ślub bo oboje tego chcemy, chcemy
          spędzić razem życie, mieć spokony dom do którego będziemy wracać z
          przyjemnościa, chcieliśmy, żeby nasze dzieci miały w nas oparcie, my nie
          musieliśmy brać ślubu, my tego chcieliśmy. Kiedy stałam przed ołtarzem
          wierzyłam, że mi się uda. Ale okazuje się, że zycie lubi spłatać figla i
          największe marzenia dają w łep. Powiem Wam dziewczyny, że to boli jak cholera.


          Jestem realistką i zadję sobie sprawę, że skoro uderzył to już będzie bił, ale
          boli również to, że kiedy teść wyrzucał mnie z mojego dom to nie staną w mojej
          obronie. Aga55jaga teść też pił i też zapominał, że ma rodzinę, mąż sam
          opowidał, że jak wracał do domu to matka wysyłała dzieci do sąsiadów, żeby
          żadne nie nasunęło mu się pod rękę. Dziś już nie pije. Teściowa jeszcze kilka
          dni temu powiedziała, że dopiero po 30latach udało jej się zrobić z niego
          człowieka...

          Mieszkanie jest nasze wspólne kupiliśmy je rok poślubie. To jak wcześniej
          pisałam, że mieszkanie jest moje to chodziło mi o to, że teście nie mają do
          niego, żadnego prawa i nie mają takiego prawa, żeby mnie z niego wyrzucić.

          emamy dziekuję wam za wsparcie i próbę przekonania mnie, że to nie ja jednak
          ponoszę winę, bo powiem Wam szczerze, że czasami sobie myślę, że może to ja
          jednak coś zrobiłam nie tak, może przysłowiowa zupa była za słona...
          • bea58 Re: goń dziada !!!!! 04.01.06, 14:22
            Ich najbardziej zabolalo to, ze wezwałam policję, dowiedziałam się o tym od
            męża, dodając że zrobiłam z niego pośmiewisko
            • kalina_p Re: goń dziada !!!!! 04.01.06, 14:47
              trzymaj się, bądź stanowcza w tej Twojej decyzji...Jak teraz odpuscisz, to
              bedzie tylko gorzej.A tak zawsze jest szansa, że się mąz jakos ocknie, pójdzie
              może sie leczyć, może cos zrozumie i...może byc jeszcze zupełnie fajnie.
              Pozdrawiam serdecznie!
            • mamamonika Re: goń dziada !!!!! 04.01.06, 15:10
              Mam nadzieję, że jednak mężowi sytuacja da do myślenia, ale jeśli jednak
              dojdzie do rozwodu (czego nie życzę), mieszkanie jest do podziału sad
              Myślę, że powinnaś być bardzo stanowcza. Z tego co widzę, główny problem to
              postawa teściów - wyjątkowo bezkrytyczni i z długotrwałym problemem
              alkoholowym. Teściowa przez tyle lat znosiła męża-alkoholika, że teraz bez
              trudu wybaczy i usprawiedliwi synka. Bo coż to strasznego, że w buzię synowa
              dostała - przecież z domu nie wynosi, dziecko głodne nie chodzi... I jeszcze ta
              policja - bandytę z niego zrobiła, a on tylko wódkę z ojcem i trochę szturchnął
              bo go zdenerwowała... Znajdą sobie wroga, a teść kompana do ulubionego zajęcia.
              Moim zdaniem, jeśli ma się Wam udać, mąż musi chcieć zrozumieć, że problem jest
              po stronie jego i rodzinki. Jeśli będzie się zachowywał jak dotychczas i dawał
              się rodzicom głaskać po główce przy wódeczce blado to widzę... To on musi
              chcieć być z wami...
              Dla mnie jest chore rozwiązywanie Waszych konfliktów przy udziale jego teściów.
              Albo jest dorosły i sam to potrafi, albo niech do nich wraca...
              Życzę powodzenia i konsekwencji
              • aga55jaga Re: goń dziada !!!!! 04.01.06, 15:52
                tylko cholera najgorzej uświadomić pijakowi że jest alkoholikiem, zanim sam do
                tego stwierdzenia sam nie dojdzie widzę nikłe szanse na wyrwanie się z nałogu.
                Czasami, niestety trzeba sięgnąć dna by mieć od czego się odbić. U nas też tak
                było szwagier chlał ale w domu super meble sprzęty, kasy sporo. Szwagiera cała
                rodzinę (ze strony męża ale i swojej) miała przeciwko sobie ale twarda była i
                wygrała - podziwam ją za to.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka