Dodaj do ulubionych

zawód mama???

14.01.06, 16:20
czy któraś z Was wybrała ten "zawód",
czy zrezygnowałyście z życia zawodowego na rzecz prowadzenia domu i
wychowywania dzieci? co o tym myślicie i jak się u Was "toczy"...
ja stoję przed takim dylematem- mam póki co możliwość finansową nie pracować
już ponad trzy lata, mam też trzy dyplomy wyższych uczelni, mam mnóstwo
innych pomysłów na spędzanie czasu wolnego od zawodowej pracy i potężnoą
radość z bycia mamą na razie prawie trzylatki, ale liczę na kolejne
pociechy...
zastanawiam się czy nie będę miała potem żalu i pretensji do siiebie i
wszystkich na około co sugeruje mi mąż, że za 20 lat będzie za póżno
choć mam też pomysł na biznes i inne dochodowe lub nie zajęcia?
napiszcie proszę coś na ten temat
Obserwuj wątek
    • halszkabronstein Re: zawód mama??? 14.01.06, 17:00
      Ja osobiście bym nie mogła siedzieć w domu . Po to sie kształce , rozwijam by
      sie wykazywać i sprawdzać .Mam takie samo prawo jak ukochany do realizacji
      moich zawodowych ambicji . Chce byc z siebie dumna i wiem ze za te 20 lat
      dzieci by sie wyprowadziły a ja bym została z palcem w nocniku - bez dzieci i
      pracy. Nie mozna zyc zyciem innych . Prawde mówiac nie wiem jak mozna czerpac
      satysfakcje z siedzenia w domu . Jesteś wykształcona i szkoda to zmarnować .
      Oczywiście jeśli Ci sie to podoba to Twój wybór . Jednak nawet jesli poszłabys
      na 4 czy 8 h do pracy to dzieciom w tym czasie sie krzywda nie stanie (ale
      jesli nie masz ochoty ani nie chciałabys byc niezalezna finansowo to po co)

      Ciekawe czemu ojcowie zazwyczaj nie maja dylematu dziecko czy praca.....i nikt
      im nie powie ze sa złymi wyrodnymi ojcami bo chca pracowac i maja jakies
      ambicje.

      Sama musisz przemyśleć czego oczekujesz od życia , jeśli to naprawde daje Ci
      taką radość to w końcu liczy się to byś TY była szczęśliwa smile.
      Pozdrawiam .
      • jagnak Re: zawód mama??? 14.01.06, 17:22
        w sumie chodziło mi o coś trochę innego nie taki stereotym matki całe życie
        domowej...nie o życie innych życiem, zle może to ujęłam chodzi mi o robienie
        poza domowymi sprawami, które wykonują w sumie prawie wszystkie panie +panowie
        czasem jeszcze spraw innych, niezarobkowych lub mogą być zarobkowe dla siebie
        dla innych...
        tak bez etatu czy emeryturu np. pisanie książek, felietonów, wierszy, bajek-
        moja pasja, wydanie ich lub nie sprzedaż lub tylko prezenty dla najbliższych
        może ktoś lubi malować, albo prowadzić biznes dla satysfakcji i takich sobie
        zysków- to miałam na myśli
        wiem, że dopuki małe dzieci to ten czas jest osk€bany, ale potem...właśnie!
        ja osobiście mam nianię od ponad roku i dużo korzystam, to nie chodzi o
        przywiazanie i strach, ale o łączenie przyjemnego z pożytecznym
        masz szczęście bo znalazłaś zawodową pracę która dajeci satysfakcję ja nie i
        jak mam siedzxieć w firmie w kisłej atmosferz to mi takie rozwiązania
        przychodzą do głowy zresztą tak ludzie żyją sama na to nie wpadłam
        a co do facetów to wiesz ja znam paru co kumulują kaskę by zostać rientierami i
        za pare lat nie pracować tylko korzystać z życia i spędzać czas z dziećmi-
        słowo, nawet mój mąż nad tym myśli i kalkuluje...
        chętnie poszła bym do pracy na 4-8h. ale jakoś takiej nie znalazłam, może
        jeszcze znajdę, wcześniej też pracowała dzień i noc dlatego mi nie tęskno
        niemam kompleksu wyrodnej matki, mam opiekunkę i teraz wysyłam małą do
        przedszkola, chodzi mi o coś innego
        dziękuję za post i pozdrawiam
        • halszkabronstein Re: zawód mama??? 15.01.06, 21:06
          W takim razie to co innego ! Teraz już rozumiem o co Ci chodzi . Jeśli chcesz
          zrobić coś z pasją to naprawde się nie wahaj , ciesze sie , że są jeszcze tacy
          ludzie (część też chciałaby sie poświecić np pracy charytatywnej a po prostu
          nie może z różnych względów) . Ważne byś się rozwijała i zajmowała tym co
          sprawi ,że bedziesz spełniona - pozdrawiam !
    • ania.freszel Re: zawód mama??? 14.01.06, 17:13
      Ja mysle ze to jest tak: dopoki dzieci sa male pochlaniaja czas i energie bez
      reszty, praktycznie non stop.Pozniej z wiekiem usamodzielniaja sie i tym samym
      potrzebuja matki juz mniej. Czasu przybywa, zajęć ubywa pozostaje jakas pustka
      z którą nie wiadomo jak sobie poradzic w przypadku odrzucenia kariery zawodowej
      na rzecz rodziny. Tym bardziej jesli mąż robi kariere, bywa wśród ludzi a zona
      jest krótko mówiąc kurą domową. Kobieta po 10-15 latach spedzonych w domu jest
      praktycznie bez szans by znależć pracę, dlatego trzeba znależć odpowiedni
      moment i sobie dokladnie przemyslec co tak naprawde chce w zyciu robic i
      gdzie sie widze za te 10 lat? Jedne kobiety calkowicie spelniają sie w domu.
      OK. Ja to rozumiem, ale jednoczesnie cos im chyba umyka, cos bardzo istotnego.
      Jakas możliwość nauki, profesjonalnego rozwoju.
      • agnieszkas72 Re: zawód mama??? 14.01.06, 17:53
        Dziewczyny,czy Wy przeczytałyście post założycielki wątku,czy od razu po tytule
        włączyłyście zdartą płytę z biadoleniem ,jaką to kurą domową się stanie i jaka
        straszliwa przyszłość ją czeka.Jaga jest wykształcona,ma pomysły na realizowanie
        swoich pasji,a problem dotyczy rezygnacji z pracy na etacie.Nie każda praca
        rozwija.Wychowywanie dzieci nie jest siedzeniem w domu,tylko towarzyszeniem im w
        rozwoju,a to zobowiązuje.Wydaje mi się Jago,że przede wszystkim potrzebne Ci
        jest wsparcie męża.Nie możesz zrezygnować z powrotu do pracy,jeśli on obawia się
        sytuacji,w której sam będzie zarabiał na waszą rodzinę.Jestem w domu od 8
        lat.Chcieliśmy mieć kilkoro dzieci,nigdy nie mieliśmy nikogo do pomocy,a nie
        wyobrazaliśmy sobie wychowywania ich przez o obce osoby.Dobrze się czuję z
        naszym wyborem i nie boje się pustki,gdy dzieci nie będą już w tak dużym stopniu
        potrzebować mojej obecności.Mam trochę łatwiej,ponieważ byłam terapeutą dzieci
        autystycznych i uposledzonych-powrót do pracy jest możliwy,moje doświadczenia
        domowe mogą tylko dobrze wpłynąć na jakość mojej pracy,chociaż wychowując
        dzieci zaczęłam robić coś zupełnie innego.Zyczę,żebyś dokonała wyboru
        najlepszego dla Waszej rodziny i pozdrawiam serdecznie.
        Agnieszka,mama trzech chłopaków i dziewczynki
        • jagnak Re: zawód mama??? 14.01.06, 18:01
          Ty mnie zrozumiałaś!
          dziękuję i pozdrawiam
          • zona_mi Re: zawód mama??? 14.01.06, 21:16
            I ja Cię rozumiem.
            Byłabym zachwycona nie musząc pracować na etacie, ale dla siebie, w domu. Nie
            wyłącznie sprzątając i wycierając dzieciom pupy, tylko zajmując się tym, co
            mnie najbardziej interesuje, a na co, dzięki pracy zawodowej, nie miałabym
            czasu.
            Dlatego między innymi (poza oczywistym dla mnie zyskiem dla dzieci) chcę w
            całości wykorzystać urlop wychowawczy.

            Pozdrawiam
            Zona
    • pampeliszka Re: zawód mama??? 14.01.06, 18:17
      Jagna, ja mysle, ze na prace zawsze sie znajdzie czas, a rozwoj dziecka jest
      jeden. Ja mam podobne dylematy do Ciebie, z tym, ze poki co mieszkam za
      granica, wiec są odroczone. Wychowuje coreczkę, tez sobie pisze rozne rzeczy i
      nie zazdroszcze, ze moja kolezanka wlasnie awansowala, gdy jej synkiem zajmuje
      sie tesciowa...Dopóki Ci taki układ pasuje, to nie zmieniaj go na siłe, bo
      wszyscy dookoła tak uważają.
    • kssia Re: zawód mama??? 14.01.06, 19:51
      JA własciwie przekresliłam swoje szanse na zawodowa kariere z prawdziwego
      zdarzenia. Jestem prawnikiem bez aplikacji. Zawsze chciałm ja zrobić ale teraz
      to raczej nie mozliwe. Mam prawie 3-letnia córkę i jestem w 7 miesiącu ciązy.
      Siedziałam z córka w domu 2 lata z przerwami, na wychowawczym zaszłam w druga
      ciążę. Teraz juz jestem na zwolnieniu, potem rok wychowawczego. W pracy
      przyjeli kogoś na zastepstwo. Wiem, że będe mogła wrócić ale juz nie odzyskam
      tak odpowiedzialnej działki jaka miałam. Zostana mi same głupie sprawy jak na
      poczatku pracy. Normalka - nie pilnujesz pracy to tracisz.Znowu minie pewnie z
      rok zanim mi poprzydzielaja cos z prawdziwego zdarzenia o ile w ogóle sytuacja
      sie nie zmiani i mnie nie wywalą po powrocie.
      Pocieszam się że i po 40 ludzie robia aplikacje a ja mam 30 lat ale przy dwójce
      dzieci chyba nie znajde w sobie tyle siły i zapału.
      Niczego bym jednak nie zmianiła to była świadoma decyzja i dobrze mi z nią ,
      czasami tylko gdzieś mi sie tam zawodowa ambicja oddzywa.
      AAAA może jak dzieci troche podrosną to wezme sie w garśc i jeszcze zrobie
      aplikacje a co smile))) wszytsko jest dla ludzismile)
      pozdrawiam
    • patyk.od.zosi Re: zawód mama??? 14.01.06, 21:34
      Witam,

      zawod mama!

      Ja praktycznie taki zawod wybralam i bardzo jestem z tego zadowolona.

      Skonczylam studia, ( i aplikacje smile, pracowalam w zawodzie 4 lata i zaszlam w
      upragniona ciaze. Z pelna swiadomoscia poszlam na wychowawczy, w trakcie
      ktorego urodzilam drugie dziecko.

      W pracy nie bylam juz ponad 5 lat i przez nastepne pare sie nie wybieram.

      Jestem w domu z dziecmi i bardzo mi to odpowiada i wcale nie czuje, ze sie nie
      realizuje zawodowo. Mysle, ze na to bedzie czas, jak dzieci nie beda
      potrzebowac mnie codziennie i caly dzien wink

      Praca nie zajac wink

      Jesli teraz jestes przekonana, ze chcesz byc z dzieckiem, to nie bedziesz miala
      do siebie o to zalu za 20 lat, a jak dziecko/dzieci pojda do szkoly i nie beda
      potrzebowac Cie non stop, zaczniesz wchodzic w zawodowe zycie znowu.

      Z Twojego postu wynika, ze pomysly masz i ze dasz rade smile

      Powodzenia!
      ________________
      pozdrawiam,
      Patyk, mama 2x
      • camilcia Re: zawód mama??? 14.01.06, 22:25
        nie wróciłam do 'firmy' i nie mam zamiaru, życie jest takie wspaniałe, że
        szkoda mi go na siedzenie od rana do nocy w pracy, nawet jeżeli to praca
        przynosząca satysfakcję.
        uwielbiam być 'w domu' chociaż pracuję ok 8h tygodniowo, mam na drobne
        wydatki wink
        Maja ma 3latka, Szymuś 3 miesiące - nie wiem jak długo będę jeszcze w domu, ale
        wcale mi się nie spieszy na etat
    • lolinka2 Re: zawód mama??? 14.01.06, 22:20
      Mój maż wybrał ten zawód, jak ostatnio oglądaliśmy zajawkę serialu jakiegoś z
      'przebojową żoną i matką, sfrustrowanym mężem- i co?? siedzę w domu i pierogi
      podsmażam...' ryknął niepohamowanym śmiechem i stwierdził ze tak trafnie to go
      do tej pory nikt nie sportretował.

      A tak poza tym to ma duuuuuuuuuuuużo więcej cierpliwości niz ja, większe
      zacięcie do robót domowych (muszę- wykonuję, a ja i tego nie potrafię) i szczere
      chęci (na kolejne 3 lata) wobec kolejnego potomka. Nawet mu się nie śni pracować
      w takiej konfiguracji zeby nie dało rady połaczyć tego z opieką nad dzidziem (a
      właściwie dwiema, bo jeszcze Nutella jest). Planuje rozkręcenie własnego biznesu
      (z przyczyn obiektywnych ja likwiduję swój w maju), więc przejmie mój profil
      działalności (i dalej będę pracowała jak pracuję) plus coś tam chce dodać od
      siebie, ale w opcji tata plus dzieci (z ewentualną nianią na dwie trzy godziny
      dziennie- dla równowagi psychicznej i ogarnięcia domu). W każdym razie nigdzie
      na cały dzień sie nigdy nie wybierał. A córkę nauczył przez lata wiele, teraz ja
      laury zbieram chodząc do przedszkola wink))
    • emonik Re: zawód mama??? 14.01.06, 22:50
      Ja też zrezygnowałam z ciepłego etatu - to już ponad 5 lat...
      Przed ciążą współpracowałam z mężem - wolny zawód, podróże i praca, która jest
      hobby nas obojga. Żyło się lekko i miło.
      A jak pojawiła się Inka zajęłam się przede wszystkim nią i domem, chociaż
      trochę pracuję na umowę o dzieło.
      Finansowo wiedzie nam się ostatnio nieco gorzej, więc mąż już zaczyna "gonić"
      mnie do pracy. I wiecie co chcę zrobić?
      Nie chcę spędzać dnia w biurze i widywać córki przez kilka godzin przed snem.
      Mam pomysł na "biznes" który będzie zajmował mi parę godzin dziennie. Znowu
      będę wolnym strzelcem! I będę robić to co uwielbiam i w czym jestem dobra.
      Oby się udało...
      Myślę, że warto spróbować!
    • kleonike Re: zawód mama??? 15.01.06, 10:41
      A ja lubie siedziec w domu.Studia skonczylam ,mam dobry i ciekawy
      zawod,wlasciwie z powolania.No i 5 lat juz siedze w domku z dzieciaczkami i
      chyba to juz koniec tego.Bo jesli w ciagu pol roku nie wroce do zawodu to mi
      uprawnienia przepadna.A wroce tylko dlatego,zeby miec jakies zajecie na
      przyszlosc.Dzieci dorosna,odejda,maz ma ciekawa prace a ja bede chodzic z kata
      w kat ze sciera albo gotowac kaloryczne obiadki.Albo co gorsze z nudow zaczne
      sie coraz bardziej wtracac w zycie dzieci a w koncu zyc ich zyciem.Nie daj Boze!
      Dlatego musze stworzyc cos wlasnego,rozwinac wlasne zainteresowania i pasje.Na
      szczescie moge to polaczyc z zyciem zawodowym.Tylko jeszcze ze 2-3 latka
      posiedzialabym w domciu
    • teraz_asia Re: zawód mama??? 15.01.06, 23:14
      Nie pracuję od trzech lat i prawdę mówiąc, mam podobne dylematy. Do poprzedniej
      pracy nie mogę wrócić, nową w moim zawodzie będzie mi niełatwo znaleźć. A
      prawdę mówiąc nie bardzo tego chcę. Przed urodzeniem młodszego dziecka
      przerabialiśmy dwa lata pełnoetatowej pracy nas obojga i dowożenia starszego do
      przedszkola i to był totalny kataklizm. Mieszkamy od kilku lat 30 km od
      Warszawy (dojazdy ok 1g. w jedną stronę, młody upchany w prywatnym przedszkolu
      w centrum Warszawy spędzał tam po 9-10 g. dziennie, wracałam z nim pociągiem
      około 19-20, nieustannie chorował, nie jadł, ja podpierałam się nosem). Moja
      druga ciąża była w dużej mierze ucieczką od tych komplikacji. Wspólnie
      zdecydowaliśmy, że dopóki konieczność finansowa nas nie przydusi, zostanę w
      domu. Chwilowo realizuję amerykański model życia z lat 50-tych: wożę syna do
      szkoły, na treningi, do przyjaciół, z córką chodzimy na gimnastykę i do
      przyjaciółek, wymieniam przepisy kulinarne z zaprzyjaźnionymi matkami....cud że
      jeszcze się nie noszę po domu fartuszka i nie podaję mężowi kapci! Na razie
      jeszcze mnie to bawi, może dlatego, że tak naprawdę niewiele siedzę w domu, ale
      za parę miesięcy wrzucę małą do przedszkola i zacznę rozglądać się za jakąś
      dodatkową aktywnością. Zazdroszczę ci że masz konkretne pomysły na siebie,
      wydaje mi się, ze można czuć się naprawdę dobrze, realizując je w domu, a nie
      podpisując listę płac. Pytanie tylko, co o tym sądzi twój mąż. Zauważ, jak
      wiele postów dotyczy lekceważenia przez mężów żon niepracująch zawodowo, myślę,
      że powinniście to uczciwie sobie wyjaśnić i ustalić. W końcu prawdę
      mówiąc "siedzenie w domu" to jest cholernie cieżka praca. Ja pracowałam na
      kierowniczym stanowisku za spore pieniądze i musze przyznać, że dwoje dzieci,
      kot, spory dom, ogródek, cała reszta-zakupy, rachunki, naprawy, wożenie
      wymagają ode mnie nie tylko wysiłku fizycznego ale i organizacji i koncentracji
      porównywalnej do tej zawodowej. Na szczęście mój mąż widzi to i docenia i
      stawia na równi obydwa zajęcia. Ale też zadaje mi czasem pytanie, co będzie za
      dziesięć lat. No własnie, co?
      • halszkabronstein Re: zawód mama??? 16.01.06, 10:41
        Myśle , że większość mężów to troche lekceważy jak napisałaś bo każda
        przeciętna rodzina w której pracują 2 osoby też ma jakoś posprzątane w domu ,
        też jakoś musi sobie zorganizować obiad ,sprzątanie,remony itd i jakoś nie
        dramatyzuje , ze to taka ciężka praca .
        • pampeliszka Re: zawód mama??? 16.01.06, 11:08
          Ja mysle, ze lekcewaza glownie ci mezczyzni, ktorzy mentalnie sa z pokolenia
          moich rodzicow. Kiedys nie bylo normą, ze męzczyzna posprzata, umyje naczynia i
          zrobi zakupy, a potem wezmie dzieciaka na spacer. Na szczescie sie to zmienia.
          Moj maz, ktory uczestniczy w "prowadzeniu domu" doskonale wie, ile mnie to pracy
          kosztuje. Tak samo jest w zwiazkach naszych znajomych, nie wszystkich, ale w
          wiekszosci.
          Pewnie, ze sie da pracowac i zajmowac domem. Pracowalam kiedys z dziewczyna,
          ktora miala 2-letnie dziecko, studiowala zaocznie, pracowala od 8 do 16 i
          wlasnie zaszla w ciaze.Ale mieszkala z tesciami w 2-pokojowym mieszkaniu w
          bloku, wiec w prowadzeniu domu i zajmowaniu sie dzieckiem oni ją wyreczali.
          Zawsze mi jej było żal.
          • halszkabronstein Re: zawód mama??? 16.01.06, 12:09
            Ja mam dość nowoczesnych rodziców - ojciec zawsze lubił gotować , natomiast
            matka i ja zawsze omijałyśmy kuchnie szerokim łukiem hehe itp , rodzice zawsze
            pracowali i jakoś nigdy nie latały u nas w domu karaluchy ani nie jedlismy zupy
            nagotowanej w niedziele przez cały tydzień lol . Dla mnie to troche jak
            narzekanie niektórych kobiet , ze faceci tak naprawde nie wiedzą ile kosztuje
            kobiete zrobienie siebie na bóstwo - ach to wydepilowanie zarośnietego włosami
            ciała , ach to 3 godzinne układanie fryzury , farbowanie , malowanie ,
            kremowanie - długo by wymieniać . Gdyby ktoś siedział w domu i zajmował sie
            wyłącznie wyglądem też mógłby stwierdzić , ze to robota ciężka i wymagajaca
            prawie 24 godzinnego zaangażowania . Ja zauważyłam , że jak człowiek musi kilka
            rzeczy robić np pracowac i studiowac przez 5 dni w tygodniu to jest o wiele
            lepiej zorganizowany , wróci , ogarnie coś w domu , ugotuje z partnerem obiad a
            w weekend mozna sobie zrobic wieksze porzadki czy wieksze pranie itp.

            • pampeliszka Re: zawód mama??? 16.01.06, 12:19
              Pewnie, ze mozna. Wszystko mozna, jak sie człowiek uprze. Moj tata tez potrafił
              gotować, ale moja mam tak konsekwentnie go z kuchni przepłaszała, ze
              przestał.Dlatego mysle, ze kobiety sa same winne, ze faceci nie szanuja ich pracy.
              • halszkabronstein Re: zawód mama??? 16.01.06, 12:43
                Zgadzam się z Tobą , skoro ktoś nie obliguje partnera do pomocy to niech sie
                potem nie dziwi , ze po pracy musi jeszcze zrobic wszystko w domu . Aczkolwiek
                jeśli ktoś siedzi w domu to sam wybiera zawód gospodyni domowej i wtedy to
                naturalne , ze to sa jego obowiązki by posprzatac , ugotowac itp .
                • wieczna-gosia nie mowimy o zawodzie gospodyni domowej:) 16.01.06, 13:27
                  tylko o zawodzie mamy.

                  jakos chyba nikt nie dyskutuje na temat tego czy np zawod takiej przedszkolanki
                  czy zlobianki jest relaksem przy piwku?

                  Bo mi sie zawod mama kojarzy nie z ugotowaniem i posprzataniem- faktycznie-
                  wielka mi rzecz.... te czynnosci wykonuje bo sila rzeczy jestem w domu chyba by
                  mi odbilogdybym programowow czekala z gospodarstwem domowym na meza "bo jestesmy
                  partnerami" smile

                  aczkolwiek moj maz doskonale rozumie i rozumial- ze decydowalismy sie na to ze
                  ja bede w domu- ze wzgledu na dzieci. Naprawde na palcach JEDNEJ reki- moge
                  policzyc znane i mamy domowe, ktore potrafia stworzyc konkurencje dla
                  przedszkola czy zlobka- czyli takie, ktore w domu zajmuja sie glownie domem a
                  nie dziecmi.

                  Ja osobiscie wymieklam, dzieci oddaje do przedszkola i sila rzeczy zawsze jakos
                  tam dorabialam na boku jednym czy drugim. Bo faktycznie ogarniecie mieszkania to
                  bez przesady. Ale miewam takie okresy, ze sie tak wyraze, intensywnej edukacji
                  dzieci smile i z reka na saercu mosze powiedziec, ze czesto- gesto wtedy nie mam
                  zwyczajnie czasu na obiad. Malujemy wtedy lapami na wielkich kartonach, duzo
                  gramy w gry, czytamy, wychodzimy na wyprawy odkrywcow do lasu, na zajecia
                  sportowe.... i kiedy ten obiad?

                  Bede miala dzieci na feirach- od srody na razie siedza u babci- mamy tyle
                  planow, znalazlam tyle pomysliw na wyjscia itd, ze obiady beda raczej typu
                  kurczak plus mrozonka plus kisiel smile

                  I naprawde chyle glowe przed zawodowymi mamai, ktore potrafia ogranizowac
                  dzieciom czas analogicznie do zlobka czy przedszkola, uwazam, ze to wtedy JEST
                  praca, jak sobie ogladam stronki do homeschooling to jeszcze bardziej chyle i
                  czesto na wakacjach wykorzystuje pomysly stamtad. Dlaczego na wakacjach- bo nie
                  mam czasu....

                  uwazam, ze jesli masz ochote i pomysl na bycie z dziecmi, jest to dla ciebie
                  autentyczna radoscia i nie zamierzasz w domu tylko sprzatac i gotowac, to jest
                  to rozwijajace doswiadczenie a nie zwijajace smile
                  • linkaa3 Re: nie mowimy o zawodzie gospodyni domowej:) 17.01.06, 10:29
                    Gosia, Ty to wogole jestes super=woman i 3 etaty wyrabiasz albo i wiecej.
                    Podziwiam i zazdroszcze sil i entuzjazmu. Czekam az sie wyspie, tzn jak sie
                    cycoholik w nocy odzwyczai od moich 'darmowych pakietow' to tez zaczne. Tak
                    sobie obiecuje...
                • pampeliszka Halszka, 16.01.06, 17:53
                  pewnie, ze jesli ktos "siedzi w domu", to naturalną rzeczą jest, ze sie o niego
                  postara. Ale takich osob chyba jest niewiele, ze nie maja dzieci i zostaja w
                  domu. Bo chyba sie ze mna zgodzisz, ze wychowywanie dziecka z "siedzeniem" to
                  akurat wiele wspolnego nie ma.
    • kamilkka30 Re: zawód mama??? 16.01.06, 12:03
      Odkąd pamiętam, moim marzeniem było mieć bogatego męża i spełniać (poszukiwać)
      swoje pasje. Niestety, nie wszystkie marzenia się spełniają sad(.
      Jeśli masz plan awaryjny na ewentualne problemy w przyszłości (przygotowanie
      zawodowe, pomysł na własny biznes), to jak najbardziej delektuj się życiem
      które sprawia Ci przyjemność.
      Życie jest tak krótkie, że szkoda czasu na robienie rzeczy które nie sprawiają
      nam satysfakcji. Nigdy nie wiadomo co może wydarzyć się jutro i czy przyjemne
      chwile jeszcze powrócą.
      • wesolek11 Re: zawód mama??? 16.01.06, 13:02
        My z meżem wszystko razem robimy, razem do pracy jexdzimy, zostawiamy po drodze
        dzieci u babci, w przedszkolu, wracajac robimy zakupy. W domu też w piątek
        szybkie sprzątanko, w miedzyczasie pranko, itp. Mąż tak samo jak ja robi, a i
        tak po całym tygodniu jesteśmy padnieci. Cały tydzień to wyścigi. Gdzie tu czas
        na hobby, pasje czy wyjazd? Pomimo studiów i pracy, z której jestem zadowolona,
        wolałabym zostać mamą domową! Wiedziałabym, ze musze zrobić to co do mnie
        należy w domu, ale miałabym na to 5 dni w tygodniu na spokojnie, a mąż by
        pracował. Wszystko byłoby na spokojnie, nie na wariata, i byłabym z dziećmi
        znacznie wiecej niż w tej chwili. Pracuje, bo MUSZĘ, bo takie mamy czasy, ale o
        niebo wolałabym mieć zawód mama, czas na dzieci, pasje, spokojne wieczory i
        weekendy.
    • izabela_741 Re: zawód mama??? 16.01.06, 13:07
      - Jak lubisz byc z dzieckiem i w domu i nie masz trudnosci finansowych,
      - jak wiesz, ze z zainteresowan masz szanse sie utrzymac (nawet w
      przewidywalnej perspektywie),
      - jak maz nie stawia problemu (kwestia utrzymania rodziny, dbania o siebie i
      innych, rozwoju itd)
      zostan w domu. Ja bym zostala. Z tego co piszesz najemnikiem mozesz jeszcze byc.
    • teraz_asia Re: zawód mama??? 16.01.06, 13:08
      Właśnie dlatego pisałam, że mój mąż docenia moją pracę w domusmile) Kiedy
      obydwoje wracaliśmy późno z pracy, musieliśmy późnym wieczorem, skonani odwalić
      to, na co ja mam cały dzień, plus nieustanne zarywanie godzin pracy na
      załatwianie spraw, lekarzy dziecka, napraw domowych itp. Pochlebiam sobie, że
      jestem osobą bardzo dobrze zorganizowaną, ale przyznaje szczerze, że w trakcie
      pracy zawodowej chałupa zarastała brudem, żywilismy się wyłącznie mrożonkami, a
      nasze kontakty towarzyskie niemal umarły. Być może jest to związane z faktem,
      że, jak napisałam wcześniej, mam dość duży dom z dala od miasta plus ogródek, a
      dziecko było bardzo chorowite i wymagało wiele uwagi. Nie miałam zamiaru robić
      z siebie meczennicy, bo się taką nie czuję (wręcz przeciwnie, dopiero siedzenie
      w domu dało mi poczucie wolności). Po prostu stwierdzam fakt: w moim
      przypadku "siedzenie w domu" jest ekwiwalentem pracy zarobkowej, jeśli chodzi o
      czas i wysiłek jaki temu poświęcam i tak też traktuje to mój mąż. Za to
      wieczorem mogę sobie czasami poczytać albo pogadać z mężemsmile)
      • wesolek11 Re: teraz-asia 17.01.06, 08:12
        Całkowicie Cie rozumiem, u nas tez tak jest. Tajfun w domu, wszystko w biegu.
        Będąc w domu miałam czas na wszystko...
    • paola102 Re: zawód mama??? 17.01.06, 19:18
      Obecnie tez jestem domowa mama.Po studiach zdecydowalam sie zostac w domu,urodzic dziecko i troche z nim "posiedziec".Spelniam sie w macierzynstwie w 100% Ale nie sadze,zeby wystarczylo mi to na 20 lat.Z biegiem czasu zawodowe ambicje na pewno dojda do glosu i wroce do pracy.Chce czuc sie spelniona w kazdej sferze zycia.Jezeli sytuacja fonansowa pozwala realizuj sie jako matka.Ale kiedy poczujesz,ze to za malo,zawsze mozesz otworzyc wlasny biznes lub wrocic do pracy.Nigdy nie jest za pozno!!!
    • nika1228 Re: zawód mama??? 18.01.06, 12:16
      ja chętnie bym wybrała taki zawód, ale niestety nie moge ze względów
      finansowych, wybierając go chciałabym móc opłacać sobie ZUS - na przyszłosć
      właśnie, bardzo bym chciała i ta myśl obecnie spędza mi sen z powiek, kombinuję
      co tu robić zeby móc zostać w domu ale chwilowo brak mi pomysłu, jeśli Ty
      mozesz i masz pomysł na życie to skorzystaj smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka