Dodaj do ulubionych

Zgodzić się?????

17.01.06, 08:53
Witam.Jakiś czas temu mój mąż wyszedł sobie na spotkanie z naszym wspólnym
kolegą ,wrócił pózno i na bani(chyba 3 raz w życiu)Następnego dnia
dowiedziałam się że w lokalu w którym byli pojawiły się koleżanki męża z
pracy i on cały wieczór spędził z nimi,w telefonie pełno połączeń do tych
dziewcząt.Zrobiłam awanture i był spokój.Kilka dni temu zobaczyłam maile męża
do jednej z nich (młoda mężatka z dzieckiem) typu jak tam mój wielbicielu.
Mąż tłumaczył się że to takie ich zwroty wśród znajomych z pracy.
A wczoraj dowiedziałam się że firma męża organizuje impreze w lokalu z
osobami towarzyszącymi.Janie mam zamiaru tam pójść ponieważ towarzystwo nie
dla mnie z dziwnymi zachowaniami i poczuciem humoru, a poza tym nie mam
zamiaru oglądać tych panienek.A mój mąż na to że on pójdzie tam sam bo wiele
osób wybiera się tam bez pary.Jestem w szoku , jak on sobie to wyobraża?
Powiem wam że po prostu boje się że tam na całonocnej imprezie z alkoholem
coś się zdarzy.Nigdy odkąd jesteśmy ze sobą 10 lat nie mieliśmy tego typu
problemów.Po smsach i mailach tych panienek moge stwierdzić że są bardzo
nachalne albo tak bardzo lubią kokietować obcych facetów>
I teraz pytanie co mam zrobić czy mam się zgodzić na tą impreze czy nie.Nie
chce być postrzegana jako zaborcza baba ale co tam się może wydarzyć...


Ps. dodam że mężowi bardzo podobają się te zaloty jak zauważyłam.
Obserwuj wątek
    • olim99 Re: Zgodzić się????? 17.01.06, 09:01
      ja bym się nie zgodziła.Na całą noc z jakimis laskami? upadł na głowę, czy co?
      Zapytaj się jego w jakim celu chce wyjśc? ja swojemu męzowi nie pozwoliłabym na
      pójscie samemu do knajpy, zeby adorował inne laski, albo one jego.Wiem jakie są
      wstrętne niektóre kobiety...że szok. Byłam z mężem w knajpie, dosiadły sie
      jakies dwie lafiryndy, jedna usiadła na kolanach, on nic na to, druga go
      głaskała. Wiem ze on nie chciał, ale wypił sobie za dużo i nie panował już,
      była awantura z mojej strony,one nie zauważyły ze jestem jego żoną, i dalej się
      podniecały.Kobiety niekótre sa wstrętne.
      Mój maz na codzien jest wierny, ale gdy wypije zaczynam miec wtpliwosci, to
      chyba kazdy facet....
      • leon992 Re: Zgodzić się????? 17.01.06, 09:06
        No i właśnie tego się boje że jak wypije to jeszcze bardziej spodobają mu się
        te podchody namolnych panienek.
        Mąż stwierdził że nie idzie tam w celu romansowania tylko pobawić się wśród
        znajomych i że ja przesadzam.
        • sowa_hu_hu Re: Zgodzić się????? 17.01.06, 09:06
          to idź z nim i bawcie sie razem!!! proste!
        • 18_lipcowa Re: Zgodzić się????? 17.01.06, 12:30
          leon992 napisała:

          > No i właśnie tego się boje że jak wypije to jeszcze bardziej spodobają mu się
          > te podchody namolnych panienek.

          i co ? cale zycie bedziesz go pilnowala i odganiala namolne panienki?hhahaha
      • sowa_hu_hu Re: Zgodzić się????? 17.01.06, 09:06
        co za bzdura - jak mozna człowiekowi zabrobnic gdzieś wyjść samemu...
        to że mąz nie pójdzie sam na impreze nie znaczy że cie nie zdradzi... a takie
        trzymanie na łańcuchu... ech współczuje...
        poza tym dziwnie to zabrzmiało że jak jest trzeźwy to nie zdradza ale jak wypije
        to możliwe bo kobiety sa wstrętne i go będa napastowały - to ile twój mąż ma
        lat? 15?
      • kasia1302 Re: Zgodzić się????? 17.01.06, 09:25
        Nie pozwoliłabyś. A masz do tego prawo? Chyba nie o to chodzi.
      • 18_lipcowa no ale jak sie nie zgodzila? 17.01.06, 12:28
        znaczy co? zamknęłabys go na siłę w domu? zrobilabys histerię jakby tam szedł
        czy moze polecialabys za nim?
        poniżające

        jak mozna zabronic czegos dorosłemu człowiekowi?
        gdyby ktos mi zabronil wyjsc na impreze firmowa z fajnymi kolegami to oknem bym
        wyleciala ale bym wyszla...tak na niektorych dziala ZAKAZ.
    • sowa_hu_hu Re: Zgodzić się????? 17.01.06, 09:03
      ja bym poszła - można wiele zaoobserwowac...
      po czym za tydzien w weekend oznajmiłabym męzowi ze ma zostac z dzieckiem
      ponieważ wychodzisz na impreze...
      ciekawa jestem jak by sie poczuł...
      jak by nie podziałało to zrób coś żebyś ty tez dostawała maile i smsy od
      wielbiciela... choćby to miała być fikcja... (np poprosiłabym koleżanke co by
      sie wcieliła w rolę platonicznego kochanka wink

      a tak żeby mężusiowi w pięty poszło!
      zazwyczaj rozmowy w takich przypadkach nie pomagają... jeyne to żeby odczuł na
      własnej skórze...
      • magalik Re: Zgodzić się????? 17.01.06, 09:06
        Sowa, niestety chyba masz racje. Czasami tylko tak drastyczne kroki pomagają.
        Mam nadzieje ze Leon-ce starczy na niego odwagi i samozaparcia. powodzenia
      • leon992 Re: Zgodzić się????? 17.01.06, 09:08
        Ja też wychodze czasami sama tzn .z kumpelami na ploty czy piwko i on nie ma
        nic przeciwko więc moje wyjście nie zrobi na nim wielkiego wrażenia bo
        przyzwyczajony jest.
        • wesolek11 Re: Zgodzić się????? 17.01.06, 09:14
          A mój by sam nie chciał iść na takie spotkanie z laskami. Nawet by nie
          zaproponował. To już taki typ i charakter. Jak nie pozwolisz to i tak pójdzie,
          jak pójdziesz z nim zapewne będziesz świadkiem jego zachowania z laskami.
          Dojdzie do awantury i na tym się zakończy wieczór. I jeszcze może sama wrócisz
          do domu. To tylko moje przypuszczenia, może się mylę.
          Współczuję, bo juz pewnie się nie zmieni. I alkohol chyba nie ma nic do tego.
      • your_and Re: Zgodzić się????? 17.01.06, 09:14
        >> dodam że mężowi bardzo podobają się te zaloty jak zauważyłam.

        Oczywiście że iść razem.
        I umieć czerpać przyjemność z bycia razem i wzajemnego okazywania uczuć, a nie
        mieć w głowie jedynie zajmowanie sie młodym i porzątki (ja tu na imprezie a tu
        tyle nie zrobione)
        Żadko który facet bierze sobie kobietę zeby mieć dzieci i porządek.
        Musisz umieć sie z nim bawić, robić wzajemne zaloty... innaczej poszuka sobie
        tego gdzie indziej.
      • kleonike Re: Zgodzić się????? 17.01.06, 10:34
        Tak,tak Sowa-fikcyjny wielbiciel i flirtowanie na imprezie,samotny wypad do
        disco-swietne rady na mega-awanture i kryzys malzenski.Tak zle zyczysz
        kolezance?
        A do autorki:Najpierw szczera rozmowa z mezem,powiedz mu wyraznie,ze jego
        zachowanie sprawia ci przykrosci i cie rani.A potem idzcie razem,faktycznie
        zadbaj o wyglad ale niekoniecznie dekolty prowokujace zazdrosc meza i BAWCIE
        SIE RAZEM.A przy okazji sama sprawdzisz,czy zagrozenie jest realne.Milej zabawy!
        • 18_lipcowa nie rozwalaj mnie 17.01.06, 12:31
          smieszy mnie ta " szczera rozmowa" Kurde laski!Czy zeby wyjsc samemu trzeba
          zawsze przejsc szczerą rozmowę? No ludzie...
          • kleonike Re: nie rozwalaj mnie 17.01.06, 13:16
            Nie ,nie trzeba.Ale skoro jest problem to chyba by sie przydala.Bo moim zdaniem
            chodzi nie tyle o wyjscie samemu,ile o zazdrosc.
            • 18_lipcowa Re: nie rozwalaj mnie 17.01.06, 13:18
              kleonike napisała:

              > Nie ,nie trzeba.Ale skoro jest problem to chyba by sie przydala.Bo moim
              zdaniem
              >
              > chodzi nie tyle o wyjscie samemu,ile o zazdrosc.

              Biedny chłop
              Wspolczuje mu
              Gdybym ja przed kazdym wyjsciem miala szczerą rozmowę to bym sie chyba zalamala
    • weronikarb Re: Zgodzić się????? 17.01.06, 09:10
      Poszlabym, zrobila sie na bóstwo i z bliska przyjrzała się czy faktycznie takie
      zwroty są na porządku dziennym. Pozatym jeśli mąż wychodzi sam z kolegami - to
      i ja ide ze swoimi z pracy (kolegami i koleżankami). Mój baaaardzo rzadko
      wychodzi na imprezy z pracy i jak już jest niejako przymuszony. Na ostatniej
      też były koleżanki, też należące do tych co lubią mężczyzn. Jednak powiedział
      mi przed imprezą że one będą, gdzie idą i po imprezie opowiedzial jak było.
      Jeśli o mnie chodzi to raczej nie martwię się jak mąż wypije bo nie ma tego
      typu "ciągotek", twój ma i nie dziwię się żewkurzyłaś się na maksa. Zró jak
      radzi sowa - idz na impreze i znajdz "wielbiciela" choćby to była
      przyjaciółka smile
    • syla113 Re: Zgodzić się????? 17.01.06, 09:12
      ja bym sie odstawila, poszla i flirtowala z jego kolegami
      • sowa_hu_hu syla :) 17.01.06, 09:15
        oooo ooo ooo! tak bym zrobiła smile flirtowałabym tak delikatnie... ale
        odwaliłabym sie że hoho smile w najlepsze ciuehcy , makijaz fryzura... jak kaske
        masz to kup jakś wystrzałowa bluzke z dekoldem smile

        ps. ja nie mówie zebyś ty na piwko szła tylko na discko powiedz że idziesz
        (nawet jeśli miałabys u koleżanki wino pić) i wróć późno w nocy... na anstępny
        dzien bądx rozpromieniona , uśmiechnięta , podśpiewuj sobie... dostań smsa ,
        maila... zobaczymy co wtedy...
        ty sumienie czyste będziesz mieć a jego trafi szlag!
        • wesolek11 Re: Sowa 17.01.06, 09:36
          weźmy też pod uwagę, ze nie każdy tak atrakcyjnie wyglada jak Ty (patrząc na
          zdjecie) i nie każda ma taki charakter. I co wówczas?
        • syla113 Re: syla :) 17.01.06, 09:37
          dokladnie taksmilesms i mail baardzo wskazany,i daj znac jak mezus zareagowal
    • czajkax2 Re: Zgodzić się????? 17.01.06, 09:19
      Pójść z nim. To jedyne rozwiązanie, które nie doprowadzi do niezadowolenia
      którejś ze stron. No cvhyba ze mąż jednak wolałby isć sam,zeby podrywac laski.
      Przekonasz się po jego reakcji,czy nie dzieje się nic, o czym nie chciałby
      zebyś wiedziała.
      • leon992 Re: Zgodzić się????? 17.01.06, 09:22
        Mąż namawia mnie aby pójśc tam razem,ale to raczej nierealne bo tak nie lubie
        tego towarzystwa że i tak miałabym spieprzony wieczór.
      • betty_julcia Sówka:) mądrze mówisz:) 17.01.06, 09:30
        No właśnie. JA bym też zrobiła tak jak Sówka pisze. Nic prostszego.
        Jak zabronisz ( zresztą śmiesznie i żałośnie by to wyglądało, tym bardziej że
        piszesz ze wyjścia samemu nie są u was nowoscią) to kłótnia murowana i na pewno
        nic nie zyskasz tylko wiele stracisz.
        NAjbardziej kobiecy i dyplomatyczny wybieg z sytuacji to odstrzelić się, pójść
        i zabłysnąć. Pokazać wszystkim zwłaszcza babom, że twój mąż maz kim chodzić, że
        jesteś żoną u jego boku zawsze i wszędzie i to jaką żoną.
        Nie koniecznie flirtuj bo to nic nie da, ty nie idziesz tam jemu coś
        udowadniać, na to przyjdzie jeszcze czas, mogłabyś pokazać sie w jego
        towarzystwie z pracy w nienajlepszym, wręcz śmiesznym świetle a on nie ma się
        za ciebie wstydzić, tylko być dumny.
        W takiej sytuacji jak piszesz nie ma miejsca na głupie fochy że ty nie chcesz
        oglądać panienek, ty właśnie powinnaś pójść i obejrzeć te panienki a one
        powinny sobie dobrze obejrzeć ciebie. Mąz ktyóry pokazuje się z żoną u boku
        jest zawsze troszkę mniej atrakcyjny niż bez tej żony.
        Nie wyobrażam sobie inego wyjścia.

        ------------------------------------------------------
        Betty to mama a to jestem ja:
        GWIAZDECZKA
    • karambol45 Re: Zgodzić się????? 17.01.06, 09:23
      ja bym poszła - trzeba poznać swojego wroga ( jeżeli w ogóle on jest).

      a tak poza tym to nie miej pretensji do do tych wrednych , głupich bab, bo twój
      mąż też ma rozum i może po prostu mu zaufaj,
      i popieram sowę

      pozdrawiam Agnieszka
    • natiz Re: Zgodzić się????? 17.01.06, 09:28
      Jak nie pójdziesz z nim, to też będziesz miała spieprzony wieczór...
    • izabela_741 Re: Zgodzić się????? 17.01.06, 09:31
      Faktycznie-idz absolutnie. Odstawiona, wydekoltowana, na obcasie. Zobacz jak
      sie do siebie zwracaja normalnie i na bance, jak tzreba to poflirtuj z
      kolegami. Bedziesz wiedziec jak jest a nie zamartwiac sie i wymyslac
      scenariusze.
      • leon992 Re: Zgodzić się????? 17.01.06, 09:40
        Byliśmy kiedyś z mężem i naszymi przyjaciółmi na kolacji w miłej knajpce i
        pojawiły się tam nagle"one". Podeszły,przywitały się po czym usiadły 2 stoliki
        dalej i nie spuszczając ze mnie oka cały czas plotkowały i głupiutko się
        uśmiechały A na tej imprezie musiałabym siedzieć z nimi.Dzięki bardzo .
        • leon992 Re: Zgodzić się????? 17.01.06, 09:42
          A poza tym po ciąży zostało mi troche sadełka i cokolwiek bym nie włożyła to i
          tak nie będe teraz wyglądała jak miss.Pozdrawiam
          • polka3 Re: Zgodzić się????? 17.01.06, 09:54
            Jesli masz kompleksy dotyczace swojego wyglądu i maz o tym wie to nieco
            szkodzosz swojej sytuacji ... grunt sie pali pod nogami nawet gdy nie będzie
            powodu, a i powód może sie znaleźć bo:
            męzczyźni,kobiety,młodzi starzy,chudzi, grubi lubią kobiety pewne siebie i
            zadowolone, bez względu na swoja wagę,można mieć 90 kilo i wdzięk i urodę i
            sexapil jakich małosmilemożna byc chudą laską , zimną jak ruba w akwarium i nikt
            na nią nie spojrzy...
          • magalik Re: Zgodzić się????? 17.01.06, 09:55
            Leon, rozne rady tu juz padly,a Ty kazda negujesz:
            - wyjscie samej - nie zrobi wrazenia
            - pojscie obczaic wroga - nieudany wieczor itd.
            pewnie masz teraz dola i stad ten dekadencki nastroj. Zycze ci aby szybko minal.

            Ja bym poszla i "odpierniczyla" sie ze az milo. To ze masz sadelko nie znaczy
            ze nie mozesz byc atrakcyjna i sexy. Na pewno masz jakis ciuch ktory zakrywa co
            gorsze i pokazuje co lepsze. Idz, blyszcz, usnmiechaj sie, pokaz jakim
            jestescie szczesliwym malzenstwem (chocby nie wiem ile mialo cie to kosztowac),
            pokaz dlaczego maz wlasnie Ciebie wybral!!
            Wieczor szybko minie a moze cos zmieni!!
            Aha, pijacego meza i tak nie upilnujesz wiec tez sie nie wkurzaj tym ze pije.
            Wiem ze to trudne ale mam nadzieje ze dasz rade.
          • czajkax2 To nie idź 17.01.06, 10:34
            Mam pytanie. Czego oczekiwałas zakładając ten watek? Każda rada jest zła. Nic
            ci nie pasuje. Odnosze wrazenie ze tobie nie chodzi o to zeby rozwiązac
            problem,tylko o top zeby zabvronic mężowi isc. Zrób jak chcesz. To twoje
            zycie,twoje problemy. Zabroń mężowi isć. Powiedz mu ze pójdzie,ale po twoim
            trupie. I bądź konsekwentna.
          • babka71 No i co z tego, że nie jak "miss" 17.01.06, 11:20
            ale masz poczucie humoru, wdzięk itp..
            a poza tym pójdziesz z męzem, chyba jemu to nie przeszkadza jak wyglądasz!!!
            myslę, że demonizujesz te panienki, może sie okazać, że to puste laski bez
            polotu i inteligencji....spoko Kochana idź i nie zastanawiaj się
            fryzurkę sobie machnij i usmiech na twarzy zobaczysz będzie super..
            • 18_lipcowa Re: No i co z tego, że nie jak "miss" 17.01.06, 12:29
              że to puste laski bez
              > polotu i inteligencji....

              a dlaczego tak sądzisz?
              normalne koleżanki z pracy moze? moze nawet inteligentniejsze niz zona?
              bardziej zadbane? ciekawsze? czemu od razu puste?
              • babka71 A skąd wiesz , że nie puste??? 17.01.06, 12:34
                może puste moze nie wolałabym sprawdzić osobiście, NIŻ się użalać , że mąż
                woli z nimi się pobawić, a nie ze mną he he
                a skąd wiesz, że bardziej zadbane???, ...
                • 18_lipcowa Re: A skąd wiesz , że nie puste??? 17.01.06, 12:41
                  babka71 napisała:

                  > może puste moze nie wolałabym sprawdzić osobiście, NIŻ się użalać , że mąż
                  > woli z nimi się pobawić, a nie ze mną he he
                  > a skąd wiesz, że bardziej zadbane???, ...

                  zawsze te co są ładniejsze, ciekawsze od nas to są puste, głupie, wredne
                  zawsze te o ktore jestesmy zazdrosne sa wredne, chca nam odbic faceta itp
                  bla bla bla
                  • babka71 Re: A skąd wiesz , że są ładniejsze??? 17.01.06, 12:52
                    autorka postu tego nie napisała
                    bla bla bla...,
                    jej się tak wydaje , bo ma jakieś kompleksy, a może prawda jest inna, nie każda
                    panna z firmy to miss.., he he
                    czasami jest tak , że sobie cos wyobrażamy jakie to nie wiadomo co dzwoni,
                    smesuje itd., pracuje z naszym facetem, a jak się po fakcie okazuje, to takie
                    same kobiety ..., jak facet lubi rozrywkę to każda tylko nie żona będzie
                    lepsza..
                    to taka wymówka
                    • 18_lipcowa Re: A skąd wiesz , że są ładniejsze??? 17.01.06, 12:56
                      babka71 napisała:

                      > autorka postu tego nie napisała
                      > bla bla bla...,
                      > jej się tak wydaje , bo ma jakieś kompleksy, a może prawda jest inna, nie
                      każda
                      >
                      > panna z firmy to miss.., he he
                      > czasami jest tak , że sobie cos wyobrażamy jakie to nie wiadomo co dzwoni,
                      > smesuje itd., pracuje z naszym facetem, a jak się po fakcie okazuje, to takie
                      > same kobiety ..., jak facet lubi rozrywkę to każda tylko nie żona będzie
                      > lepsza..
                      > to taka wymówka

                      dokladnie tak babka
                      wiec jak facet ma zdradzic to to zrobi predzej czy pozniej
                      skoro on mowi ze nie chce by z nim szla, ja bym sie nie pchala na chama
              • balba_77 Re: No i co z tego, że nie jak "miss" 18.01.06, 09:12
                > a dlaczego tak sądzisz?
                > normalne koleżanki z pracy moze? moze nawet inteligentniejsze niz zona?
                > bardziej zadbane? ciekawsze? czemu od razu puste?


                hi hi, no bo to "złe kobiety" sprowadzają na niewłaściwą drogę szlachetnych
                mężów. Mnie zastanowiło sformułowanie "mój wielbicielu", które sugeruje, że
                małżonek widocznie komplementów nie szczędził.

                Leon wrzuć na luz i idź chociażby po to żeby oddemonizować to całe towarzystwo,
                którego tak naprawdę nie znasz a już sobie tyle "naroiłaś", że teraz pora
                skonfrontować to z rzeczywistością.
    • polka3 Re: Zgodzić się????? 17.01.06, 09:43
      Idź z meżem,przeciez Cie tam nie zjedzą,poobserwujesz sobie, będziesz bardziej
      zorientowana w temaciesmile
      • betty_julcia Masz rację, nie idź 17.01.06, 10:05
        i mężowi nie pozwól. Poobrażajcie się na siebie, pokłóćcie. Siedźcie cały
        wieczór nadąsani na siebie a on jak tylko będzie miał okazję to i tak się
        wyrwie od ciebie i tylko o tym będzie marzył, coraz więcej i coraz częściej. W
        końcu ty masz za dużo sadła, zero humoru i w ogóle masz doła, ponura atmosfera
        w domu i wszystko na "NIE". Nic tylko uciekać.
        No, albo puść go samego, druga opcja, żona z sadłem, w kapciach, zła, wściekła
        w domu. A tam uśmiechnięte kobiety, wesoło, super atmosfera, flirt, kokieteria.

        Przestań odstwiać fochy tylko zrób tak jak dziewczyny radzą. Zabronić nie
        mozesz bo wyjdziesz na zazdrosną, ponurą idiotkę z kompleksami. Idź i spędź z
        mężem miły wieczór. A co ci dziewczyny przeszkadzają??? Boisz się ich,
        wstydzisz czy co? Nie rozumiem. Nie chowaj głowy w piasek tylko głowa do góry,
        pierś do przodu, w końcu świat do ciebie należy dziewczynosmile

        ------------------------------------------------------
        Betty to mama a to jestem ja:
        GWIAZDECZKA
        • pampeliszka Oczywiscie, ze idź 17.01.06, 11:12
          Sa sytuacje, w ktorych trzeba przypomniec takim panienkom, ze facet juz jest
          zajęty i niezainteresowany ewentualnym podrywem. Jesli przy Tobie bedzie z nimi
          flirtowal, no coz, to nie za dobrze bedzie o nim swiadczyc.I wtedy faktycznie
          masz problem. Ale moze tak zle nie bedzie, jesli Ty sie odstawisz i bedziesz
          tryskac humorem i wszyscy sie z Toba tam beda dobrze bawic i myslec, "ale ten
          facet ma fajną żonę"...
          • 18_lipcowa Re: Oczywiscie, ze idź 17.01.06, 12:27
            pampeliszka napisała:

            > Sa sytuacje, w ktorych trzeba przypomniec takim panienkom, ze facet juz jest
            > zajęty i niezainteresowany ewentualnym podrywem. J

            Wydaje mi sie że to męzowi nalezy się przypomnienie ze ma żonę a nie TYM
            PANIENKOM.
            • pampeliszka Lipcowa, 17.01.06, 22:19
              jedno drugiego nie wyklucza przeciez.
            • 18_lipcowa Re: Oczywiscie, ze idź 17.01.06, 22:34
              18_lipcowa napisała:

              > pampeliszka napisała:
              >
              > > Sa sytuacje, w ktorych trzeba przypomniec takim panienkom, ze facet juz j
              > est
              > > zajęty i niezainteresowany ewentualnym podrywem. J
              >
              > Wydaje mi sie że to męzowi nalezy się przypomnienie ze ma żonę a nie TYM
              > PANIENKOM.
              >

              Nie, bo panienki sobie mogą robić co chcą
              to mąż wobec niej zobowiązania
              • czajkax2 Nie na temat 17.01.06, 22:37
                Lipcowa ty znowu wracasz do cytowania? Zastanów się dziołcha czy wartosmile
                • 18_lipcowa Re: Nie na temat 18.01.06, 12:22
                  czajkax2 napisała:

                  > Lipcowa ty znowu wracasz do cytowania? Zastanów się dziołcha czy wartosmile

                  Dlaczego tylko mnie za to gonisz?
                  Mnostwo osob cytuje
                  • czajkax2 Re: Nie na temat 18.01.06, 12:41
                    W tym wątku nagminnie tylko ty.
                    • 18_lipcowa Re: Nie na temat 18.01.06, 13:15
                      czajkax2 napisała:

                      > W tym wątku nagminnie tylko ty.

                      A co z pozostalym milionem wątków tutaj
                      Nie zauwazylam bys kogos innego kasowala, upominala...
                      Jak to działa?
                      • czajkax2 Re: Nie na temat 18.01.06, 14:17
                        To ze ty nie zauwazylas ze kogoś nie upomniałam to nie oznacza ze tego nie
                        zrobilamsmile Niektórym wystarczy jedna prośba na priv i przestają. Ty tez na
                        jakis czas przestałas,ale widzę ze już wróciłas do starych nawyków.
                        Nie sądź ze mam dla ciebie jakieś specjalne względy i tylko ciebie otaczam taką
                        tencjąsmile Nic bardziej mylnego. Traktuję cie tak samo jak kadzego innego
                        uzytkownika na forum. Oczywiscie jezeli uważasz,ze jest inaczej i czujesz się
                        przesladowana, zawsze mozesz zgłosic ten fakt Administracji forum. Pozdrawiam
                        • 18_lipcowa Re: Nie na temat 18.01.06, 14:19
                          Jesli traktujesz mnie tak samo to albo kasuj wszystko cytowane i moje i innych
                          albo nie rob tego wcale.
                          • czajkax2 Re: Nie na temat 18.01.06, 15:35
                            Oczywiscie ze traktuję ciebie tak samo jak wszystkich. Na chwilę obecną nie są
                            kasowane posty,w których cytuje się, całe wypowiedzi. Nie zauwazylam
                            dyskryminowania ciebie w tym względzie, pokaż mi prosze gdzie twoje wątki sa
                            usunięte z powodu cytowania?
                            • 18_lipcowa Re: Nie na temat 18.01.06, 15:38
                              czajkax2 napisała:

                              > Oczywiscie ze traktuję ciebie tak samo jak wszystkich. Na chwilę obecną nie

                              > kasowane posty,w których cytuje się, całe wypowiedzi. Nie zauwazylam
                              > dyskryminowania ciebie w tym względzie, pokaż mi prosze gdzie twoje wątki sa
                              > usunięte z powodu cytowania?

                              Teraz Ty nie rób z siebie głupszej niż jesteś.
                              Wiele razy osoby cytowały całe wypowiedzi i nie były kasowane.
                              Blagam Cie, nie udawaj że nie wiesz, ze nie widzialas watkow itp
                              • czajkax2 Re: Nie na temat 18.01.06, 15:43
                                18_lipcowa napisała:
                                > Wiele razy osoby cytowały całe wypowiedzi i nie były kasowane.

                                No przeciez tak własnie napisalamsmile Czytaj prosze,ze zrozumieniem.
                                Napisalam ze na chwilę obecną nie kasowaliśmy ze względu na cytowanie całych
                                wypowiedzi.
                • kokolores Sorry ,ze sie wcinam,ale... (czajkax2) 18.01.06, 15:06
                  czajkax2 napisała:

                  > Lipcowa ty znowu wracasz do cytowania? Zastanów się dziołcha czy wartosmile




                  ....nie rozumiem co jest zlego w cytowaniu ??????? Nawet jest obcja :+ odpowiedz
                  cytując !!!!
                  Czy to jest TU ( na forum) zabronione????
                  Ja tez chetnie cytuje i nie widze w tym nic zlego!!
                  Pozdrawiam
                  Koko
                  • 18_lipcowa Re: Sorry ,ze sie wcinam,ale... (czajkax2) 18.01.06, 15:19
                    No wlasnie dlaczego nie wolno cytować?
                    • rita75 Re: Sorry ,ze sie wcinam,ale... (czajkax2) 18.01.06, 15:24
                      > No wlasnie dlaczego nie wolno cytować?

                      Cytowac mozna, ale fragment do ktorego sie odnosisz, a nie cala wypowiedz.
                      • 18_lipcowa Re: Sorry ,ze sie wcinam,ale... (czajkax2) 18.01.06, 15:29


                        no ale ja wlasnie tak robilam i tez dostalam upomnienie.
                        a jesli sie odnosze do calej wypowiedzi?
                    • czajkax2 Re: Sorry ,ze sie wcinam,ale... (czajkax2) 18.01.06, 15:33
                      18_lipcowa napisała:

                      > No wlasnie dlaczego nie wolno cytować?
                      >
                      Nie rób prosze z siebie głupszej niż jesteś. Teamat była wałkowany nie raz.
                      Jesteś już tak długo na forum( i tyle razy byłas upominana) ze doskonale wiesz
                      dlaczego nie wolno cytować całych wypowiedzi.
                      • 18_lipcowa Re: Sorry ,ze sie wcinam,ale... (czajkax2) 18.01.06, 15:37

                        > Nie rób prosze z siebie głupszej niż jesteś. Teamat była wałkowany nie raz.
                        > Jesteś już tak długo na forum( i tyle razy byłas upominana) ze doskonale
                        wiesz
                        > dlaczego nie wolno cytować całych wypowiedzi.

                        Nie, nie wiem dlaczego nie wolno.
                        Nigdy nikt mi nie powiedzial dlaczego, bylam albo kasowana, albo upominana i
                        tyle.
                        Kiedys cytowalam ile chcial mi nikt mi uwagi nie zwracal, dopiero niedawno sie
                        stalo cos i nie wiem co bo nie czytam netykiety.
                        • czajkax2 Re: Sorry ,ze sie wcinam,ale... (czajkax2) 18.01.06, 15:41
                          Co ty chcesz osiągnąc Lipiec? jak nie byłaś upominana? Prosiłam ciebie o
                          zaprzestanie cytowania i zgodzilas sie na to.
                          To ze nie czytasz Netykiety to widac.
                          Ale nieznajomośc zasad nie zwalnia od ich przestrzegania. Udzielajac się na
                          forum bez znajomości zasad na nim panujacych, (wybacz) ale jest głupotą i
                          działaniem na szkodę sobie.
                          • 18_lipcowa Re: Sorry ,ze sie wcinam,ale... (czajkax2) 18.01.06, 15:43


                            > Co ty chcesz osiągnąc Lipiec? jak nie byłaś upominana? Prosiłam ciebie o
                            > zaprzestanie cytowania i zgodzilas sie na to.

                            Tak ale innych już to nie dotyczy!!!
                            Wiele osób cytuje i nic! Doslownie NIC.
                            Jesteś ślepa?
                  • czajkax2 Re: Sorry ,ze sie wcinam,ale... (czajkax2) 18.01.06, 15:32
                    Cytowanie całych wypowiedzi jest niezgodne z Netykietą.
                    W Netykiecie
                    forum.gazeta.pl/forum/1904849,62605,1617503.html
                    jest napisane: "Odpowiadając na post, cytuj tylko potrzebne fragmenty, a resztę
                    wycinaj. Nigdy nie cytuj sygnaturek (podpisów)!" i "Nie wklejaj całych cudzych
                    wypowiedzi lub artykułów - wystarczy je omówić lub podać link z odpowiednim
                    komentarzem."
                    Jeżeli odwowiadamy na czyjśc post to oczywiście można zacytować kawałek,do
                    którego się odnosimy.
                    Ale Lipcowa z lubością cytuje c.a.ł.e wypowiedzi, odnosząc się tylko do jednego
                    zdania z tej wypowiedzi.
                    • 18_lipcowa Re: Sorry ,ze sie wcinam,ale... (czajkax2) 18.01.06, 15:35
                      Nieprawda. Nie zawsze.Czesto sie odnosze do pewnych zdan i rozdzielam wtedy
                      wypowiedz.
                      • czajkax2 Re: Sorry ,ze sie wcinam,ale... (czajkax2) 18.01.06, 15:38
                        Lipcowa ta dyskusja o tyle nie ma sensu, bo wiesz ze arcji nie masz.
                        Poprzednim razem przyznałas to, nie wiem czemu teraz upierasz się ze jest
                        inaczej?
                        Co z tego ze rozdzielasz wypowiedzi,jak np cytujesz pół strony,a odpowiadasz
                        tylko na ostatnie zdanie? Potem znów cytujesz pół wypowiedzi zeby znowu odnieśc
                        się tylko do jednego zdania. O ileż sensowniej by było gdybys zacytowala zdanie-
                        odpowiedziala i znów zacytowala zdanie- odpwiedziala.
                        • 18_lipcowa Re: Sorry ,ze sie wcinam,ale... (czajkax2) 18.01.06, 15:40
                          > Lipcowa ta dyskusja o tyle nie ma sensu, bo wiesz ze arcji nie masz.

                          Może i nie mam, ale wiem to i było tak wiele razy że inni kasowani nie byli.


                          > Co z tego ze rozdzielasz wypowiedzi,jak np cytujesz pół strony,a odpowiadasz
                          > tylko na ostatnie zdanie?

                          A skąd wiesz na ile zdań ja odpowiadam?????????
                          Często wypowiedzi są takie że odpowiadam na całość.
                      • babka71 Lipcowa masz trefny komp. i tyle 18.01.06, 16:10
                        u mnie jest tak , że odpowiadam na post a nie z cytowaniem..
                        jeśli chcę coś zacytować to klikam cytowanie i potem odpowiadam
                        widocznie u Ciebie jest tak, że zawsze odpowiadasz cytując i tyle....
                        bo nie masz innej opcji..
                        • babka71 Re: Lipcowa masz trefny komp. i tyle 18.01.06, 16:14
                          babka71 napisała:

                          > u mnie jest tak , że odpowiadam na post a nie z cytowaniem..
                          > jeśli chcę coś zacytować to klikam cytowanie i potem odpowiadam
                          > widocznie u Ciebie jest tak, że zawsze odpowiadasz cytując i tyle....
                          > bo nie masz innej opcji..
                          tak jak teraz
                          sratka, bajka , kasias, masia napisała itd..
                          normalnie klikam odpowiedz, a nie odpowiedz cytując!!! proste jak wiaderko po
                          węglu!!!!!!!!!!!!
                          • cocollino1 Re: Lipcowa masz trefny komp. i tyle 18.01.06, 16:27
                            jak ja chce zacytowac to robie odpowiedz, ale zaznaczam to co chce zacytowac i
                            kopiuje i juz.
                            denerwuje mnie cytowanie posta na pol strony a pod tym jedno zdanie np. "a
                            moze ma kochanke???" albo ja nie"
                    • kokolores Re: Sorry ,ze sie wcinam,ale... (czajkax2) 18.01.06, 15:37
                      Wiec to sobie samo przeczy !Ta Netykieta i obcja :+ odpowiedz cytując ??? To po
                      co jest ta obcja?
                      :o)

                      Koko
                      • czajkax2 Re: Sorry ,ze sie wcinam,ale... (czajkax2) 18.01.06, 15:44
                        Kokolores opcja "odp cyutując" nie jest sprzeczna z Netykietą. Przecież mozesz
                        z cytowanej przez siebie wypowiedzi skasowac to co jest niepotrzebne,a
                        zostawic tylko to do czego się odnosisz.
                        • kokolores Re: Sorry ,ze sie wcinam,ale... (czajkax2) 18.01.06, 15:51
                          Moim zdaniem jest.
                          Jezeli wypowiedz sklada sie z jednego zdania i ja je zacytuje to wg Netykiety
                          powinnas ja skasowac ,bo to jest cytowanie CALEJ wypowiedzi. Wiec ja sie pytam
                          :jak dluga moze byc cytowana CALA wypowiedz???Czy jest jakas granica???
                          Sorry ,ze wywolalam dyskusje na ten temat ,ale to dla mnie nie jest tak do konca
                          jasne.
                          Pozdrawiam.
                          Koko
                          • czajkax2 Re: Sorry ,ze sie wcinam,ale... (czajkax2) 18.01.06, 15:54
                            łamaniem Netykiety w tym przypadku jest cytowanie kilku(kilkunastu zdan) i
                            odnoszenie siętylko do jednego z nich.
                            Cytowanie jednego-dwóch zdan jest ok.
                            • 18_lipcowa Re: Sorry ,ze sie wcinam,ale... (czajkax2) 18.01.06, 15:56
                              czajkax2 napisała:

                              > łamaniem Netykiety w tym przypadku jest cytowanie kilku(kilkunastu zdan) i
                              > odnoszenie siętylko do jednego z nich.
                              > Cytowanie jednego-dwóch zdan jest ok.

                              a jesli ktos sie odnosi do kilku/kilkunastu zdań?
                            • kalina_p wyjasnienie... 18.01.06, 16:24
                              "Odpowiadając na post, cytuj tylko potrzebne fragmenty, a resztę wycinaj. Nigdy
                              nie cytuj sygnaturek (podpisów)!"
                              To wycinek z netykiety.A tu cała netykieta:
                              forum.gazeta.pl/forum/1904849,62605,1617503.html
                              Logicznym jest (przynajmniej dla mnie), że jeśli odpowiadam na post ogólnie, to
                              nie musze go cytowac, bo podpinam sie pod niego, prawda?
                              jeśli z długiego postu odnosze sie tylko do kilku zdań, to cytuje potrzebny mi
                              fragment. Np. jesli post jest o mężu, dziaciach i pracy, a chce odpowiedziec
                              tylko w kwestii pracy, cytuje ten fragment, do którego sie w mojej odpowiedzi
                              odnoszę.
                              jeli cały post, na który odpowiadam, skałada sie z jednego zdania czy porusza
                              jedna kwestię, cytowanie jest zbędne, bo wiadomo, że odpowiadam na dany post,
                              skoro moja odpowiedź jest pod tym postem, prawda?
    • 18_lipcowa Hehhehhee nachalne koleżanki,,,,, 17.01.06, 12:25

      > Witam.Jakiś czas temu mój mąż wyszedł sobie na spotkanie z naszym wspólnym
      > kolegą ,wrócił pózno i na bani(chyba 3 raz w życiu)Następnego dnia
      > dowiedziałam się że w lokalu w którym byli pojawiły się koleżanki męża z
      > pracy i on cały wieczór spędził z nimi,w telefonie pełno połączeń do tych
      > dziewcząt.

      No ja bym była bardziej zmartwiona gdyby bawił się z facetami i od nich miałby
      połączenia i maile..........

      Zrobiłam awanture i był spokój.Kilka dni temu zobaczyłam maile męża
      > do jednej z nich (młoda mężatka z dzieckiem) typu jak tam mój wielbicielu.


      No i ? Ja też tak piszę do kolegi i co z tego?

      > Mąż tłumaczył się że to takie ich zwroty wśród znajomych z pracy.
      > A wczoraj dowiedziałam się że firma męża organizuje impreze w lokalu z
      > osobami towarzyszącymi.Janie mam zamiaru tam pójść ponieważ towarzystwo nie
      > dla mnie z dziwnymi zachowaniami i poczuciem humoru, a poza tym nie mam
      > zamiaru oglądać tych panienek.A mój mąż na to że on pójdzie tam sam bo wiele
      > osób wybiera się tam bez pary.Jestem w szoku , jak on sobie to wyobraża?


      Hehe no widać nie chce Cię brać.
      Ja bym powiedziala że chcę iść, gdyby powiedzial że NIE, to bym
      powiedziala "okej, to nie, idz sam " i poszlabym na babską imprezę.

      > Powiem wam że po prostu boje się że tam na całonocnej imprezie z alkoholem
      > coś się zdarzy.

      Jak się ma zdarzyć to się zdarzy czy pójdziesz z nim czy nie.Jak ma ochotę Cię
      zdradzić to zrobi to nawet w przerwie w pracy.

      Nigdy odkąd jesteśmy ze sobą 10 lat nie mieliśmy tego typu
      > problemów.Po smsach i mailach tych panienek moge stwierdzić że są bardzo
      > nachalne albo tak bardzo lubią kokietować obcych facetów>


      Taaaa biedny ten Twój mąz, takie nachalnie panienki, taaakie nachalne,
      normalnie na siłę go kokietują....

      > I teraz pytanie co mam zrobić czy mam się zgodzić na tą impreze czy nie.Nie
      > chce być postrzegana jako zaborcza baba ale co tam się może wydarzyć...

      Jak to zgodzić się?
      Wiesz dziwna sprawa. Bo gdyby mnie facet nie chcial wziać to bym powiedziala
      okej idz sam. I sama bym tez poszla sie pobawić.
      Na szczęscie nie mam tego problemu bo nie mam faceta ktory tak postepuje.
      Dziwne to trochę ze on nie chce Cię zabrać.
      Po co zabraniać? I tak pójdzie.
      >
      > Ps. dodam że mężowi bardzo podobają się te zaloty jak zauważyłam.

      No normalne raczej.
    • dominika8 Re: Zgodzić się????? 17.01.06, 12:29
      ja bym poszła, zrobiła się na bóstwo i całą noc świetnie bawiła
      niech zobaczą te głupie baby
      • 18_lipcowa Re: Zgodzić się????? 17.01.06, 12:34
        dominika8 napisała:

        > ja bym poszła, zrobiła się na bóstwo i całą noc świetnie bawiła
        > niech zobaczą te głupie baby

        a dlaczego głupie?
        co one takiego zrobiły?
        głupie są bo mąz je lubi, bo moze mu sie podobaja?
        To czas zadbać o siebie, zabłysnąc czyms przed mężem a nie odganiać głupie
        baby...
    • odgryziona_twarz Idź z mężem. 17.01.06, 12:48
      Prawdopodobnie przekonasz się, że ma po prostu za współpracowników wesołe
      towarzystwo, które potrafi żartować i dobrze się bawić, co wcale nie musi
      oznaczać podrywu.
      Kiedy ich poznasz, Twoje obawy mają szansę się zmniejszyć, jeśli nie zniknąć.
      Tobie mąż ufa - może warto odwzajemnić uczucie? Albo przekonać się, że nie
      warto i pomyśleć co dalej z tym związkiem. Ale z góry nie zakładaj najgorszego.
    • jaga84 Re: Zgodzić się????? 17.01.06, 13:06
      > do jednej z nich (młoda mężatka z dzieckiem) typu jak tam mój wielbicielu

      Kiedy jeszcze z wtedy moim chłopakiem chodziliśmy ze sobą przeczytałam w jednym
      z smsów do nego: "Sniłeś dziś o mnie?" Durnie się tłumaczył, że to nic takiego
      itp. a okazało się,że już wtedy, że mnie zdradzał Dlatego w pokrętne
      tłumaczenia naszych ślubnych, chłoaków, narzeczonych bym nie wierzyła Na
      imprezę poszłabym a czemu by nie Niech mężuś nie zapomina przez przypadek,że ma
      żonę (oczywiście to wszystko tylko moja opinia i moje doświadczenie W Twoim
      przypadku nie musi (oby nie było)tak jak w moim) Pozdrawiam wszystkie
      zazdrośnice
    • ineta Pies ogrodnika 17.01.06, 13:22
      Taki co to sam nie zje i drugiemu nie da... Jak nie masz ochoty, to nie idź,
      ale mężowi nie zabraniaj. No chyba że wyraźnie Ci powiedział, że nie chce abyś
      z nim szła - ale w takim przypadku raczej by Ci nie mówił o spotkaniu i o tym,
      że można przyjść z osobą towarzyszącą.
      Ja znam towarzystwo z pracy mojego męża. Kiedy firma zaczęła zatrudniać
      dziewczyny, to też poczułam, przyznaję, taki głupawy niepokój. Ale poznałam te
      babki a teraz dwie z nich to moje dobre kumpele smile i wogóle lubię większość z
      tego towarzystwa, zobaczyłam jacy są zgrani i inaczej odbieram teraz ich żarty
      i "czułości".
      Tak że nie nastawiaj się z góry tak negatywnie do ludzi i więcej wiary i
      zadowolenia z siebie.
      Trzymaj się.
      • leon992 Zgodzić się? 17.01.06, 21:44
        Chciałabym sprostować że mąż namawia mnie abym z nim poszła na tą impreze,
        ponieważ niektóre z was piszą że nie chce mnie zabrać a to nie tak.
        Przed chwilą mąz stwierdził że jeśli nie chce z nim pójśc to on też nie
        pójdzie,ale mam to jeszcze przemyśleć.Więc przemyśle bo mam jeszcze troche
        czasu.Może nie jest tak żle jak to sobie wyobrażałam.Dzięki za rady.
        • 18_lipcowa Re: Zgodzić się? 17.01.06, 22:33
          leon992 napisała:

          > Chciałabym sprostować że mąż namawia mnie abym z nim poszła na tą impreze,
          > ponieważ niektóre z was piszą że nie chce mnie zabrać a to nie tak.
          > Przed chwilą mąz stwierdził że jeśli nie chce z nim pójśc to on też nie
          > pójdzie,ale mam to jeszcze przemyśleć.Więc przemyśle bo mam jeszcze troche
          > czasu.Może nie jest tak żle jak to sobie wyobrażałam.Dzięki za rady.

          No przecież napisałas że on chce isc sam.
          ...?
          • leon992 Re: Zgodzić się? 17.01.06, 22:37
            > No przecież napisałas że on chce isc sam.
            > ...?


            To czytaj lipcowa uważniej.Napisałam że chce abym z nim poszła a gdy ja
            powiedziałam że nie mam ochoty bawić się w tym towarzystwie to mąż stwierdził
            że pójdzie tam sam.
            • 18_lipcowa Re: Zgodzić się? 18.01.06, 12:21

              >
              > To czytaj lipcowa uważniej.Napisałam że chce abym z nim poszła a gdy ja
              > powiedziałam że nie mam ochoty bawić się w tym towarzystwie to mąż stwierdził
              > że pójdzie tam sam.

              No to o co Ci chodzi?
              Ty nie masz ochoty iść i komuś też bronisz?
              Wiesz dobre malzenstwo nie oznacza miec w tym samym czasie ochote na to samo i
              w tym czasie nie miec, chociaz fajnie by bylo...
      • headonshoulders Re: Pies ogrodnika 17.01.06, 21:58
        na twoim miejscu bym poszla.
        Jak masz kompleksy na punkcie wygladu z pewnoscia nie poprawia to twojego poczucia
        bezpieczenstwa w zwiazku. Wez sie za siebie i na imprezy chodz z mezem - pokaz ze tez umiesz sie
        jeszcze do niego zalecac i ze dbasz o siebie. Nie mozesz robic scen zazdrosci bo prowokujesz. Faceci
        sobie mysla:" I tak mysli ze cos robie wiec jak cos zrobie to nic sie nie zmieni- nie mam nic do
        stracenia"
        • leon992 Re: Pies ogrodnika 17.01.06, 22:12
          To nie jest tak że jestem zakompleksioną i zahukaną babą która cały czas siedzi
          w domu.No i z moim wyglądem nie jest tak żle jak to sobie niektóre z was
          wyobrażają.Jestem fajną babką tylko z "pamiątką po ciązy".
          Jak już pisałam tu to wychodzimy z mężem i razem i osobno na imprezki ,mamy
          mnóstwo znajomych wpadających do nas o każdej porze dnia i nocy.Tutaj chodziło
          mi tylko o tą jedną impreze.
          • domi_15 Re: Pies ogrodnika 18.01.06, 13:30
            A ja Ci życzę miłej zabawy na tej imprezie Co Ci szkodzi iśc? Może okazać się
            że będzie fajnie A i te koleżanki męża zobaczą że, jak sama piszesz, fajna z
            Ciebie babka A możesz jakoś dać im do zrozumienia: wara od mojego starego! A
            pamiątka po ciąży? No to co? Któż jej nie ma? Pozdrawiam i miłej zabawy
    • koleandra Re: Zgodzić się????? 18.01.06, 13:27
      Ja bym poszła razem z nim. Nie dlatego żeby go pilnować ale dlatego żeby mąż
      nie musiał bawić się z koleżankami, przecież z żoną też może spędzić mile czas
      na zabawie. Nie rób z siebie "kury domowej", niech może na Ciebie liczyć... nie
      tylko w kwestii obiadu na stole...
      • wesolek11 Re: Koleandra 18.01.06, 13:32
        ładne masz dzieciaczki!
        • koleandra Re: Koleandra 18.01.06, 13:34
          a dziękuję smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka