Dodaj do ulubionych

Przemoc w rodzinie

30.01.06, 10:58
Jeszcze do tej pory nie mogę się pozbierać...
Od roku nad nami mieszka małżeństwo z dwójką dzieci. Na pozór wygląda
wszystko dobrze. Ich dziewczynki przychodzą do moich dzieci, moja córka
chodzi do nich.Czasami spotykamy się towarzysko. Mamy wspólnych znajomych. TO
że w ich małżeństwie się nie układa wiem od ich 8-mio letniej córki. Często
się kłócą. ON idealny tatuś bardzo zżyty z córkami. ONA trochę chłodna.
Dzisiejszej nocy musiało wydarzyć się tam coś strasznego. W nocy obudził
mnie hałas, płacz dzieci, wołanie o pomoc. Myślałam że to JEJ dzieje się
krzywda. Obudziłam męża żeby poszedł i dowiedział co się dzieje, czy nie
trzeba pomóc. Już miał wyjść ale gdy otworzył drzwi do akcji wkroczyła
policja. Wyprowadzili JĄ w kajdankach a świadkiem tego były dzieci. Nie wiem
co tam się stało...aż w takiej komitywie z sąsiadami nie jestem.
JEMU w każdym bądź razie nic nie jest.
Tak bardzo szkoda mi dziewczynek...bo co one temu winne,że rodzice nie mogą
się dogadać...
A tak się cieszyłam, że mamy nowych sąsiadów...
Często się słyszy o maltretowaniu żon, a tu proszę żona znęca się nad mężem.

Gwoli wyjaśnienia: jestem tylko czytająca ale pomyślałam że ten temat wart
jest poruszenia.
Pozdrawiam wszystkie e-mamy
Obserwuj wątek
    • sowa_hu_hu Re: Przemoc w rodzinie 30.01.06, 11:05
      a skąd wiesz że to ona sie nad nim znęca? przeciez widziałas tylko jak ją
      wyprowadzają w kajdankach... nie wiesz co tam zaszło...
      moze sie broniła?
      nie żebym broniła kobiety...
      ale tak naprawde nic nie wiadomo...
      a kto krzyczał o pomoc???
      • lola211 Re: Przemoc w rodzinie 30.01.06, 11:40
        Chyba jednak wiadomo, skoro to ja wyprowadzili.Inaczej zabraliby jego albo
        oboje.
      • bzura.1 Re: Przemoc w rodzinie 30.01.06, 11:40
        skąd wiem? ON nie tak dawno wylądował w szpitalu, oczywiście nikt nic nie
        mówi,więc tylko przypuszczam że to jej sprawka.
        Dodatkowo to chyba rodzinne. Pół roku temu ONA o ironio wzywała policję, bo JEJ
        brat u niej w mieszkaniu zaczął okładać żonę i pobił JEJ męża.
        Krzyczała ONA ale już policja tam była więc wnioskuję,że jak zakładali jej
        kajdanki to wołała o pomoc.
        Po rozmowie z koleżanką dowiedziałam się, że ONA lubi sobie czasami wypić. Wiem
        że wieczorem nie było jej w domu.
        • tamara30 Re: Przemoc w rodzinie 30.01.06, 14:09
          Gdyby ofiarą przemocy była kobieta, dyskucjom nie byłoby końca. A że jest odwrotnie, to pierw oburzenie - jak to można posądzic o coś takiego kobietę. Okazuje się, że nie tylko faceci, potrafią zatruc innym życie - kobiety też. Tylko to taki wstydliwy temat, że kobieta też potrafi zamienic życie, swoich dzieci i męża, w piekło. Czasami jest inaczej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka