Dodaj do ulubionych

Kolega ma problem...

02.02.06, 17:16
Witam
Nie mam za wiele czasu,więc napisze tak szybko i w skrócie.Kolega żalił mi
się że ma problemy małżeńskie,ja go pocieszalam,mówiłam że każdy je ma.Sama
jestem mężatką to wiem.Pocieszałam że na pewno sie dogadają i im sie ułoży.
Dzisiaj powiedział mi że on nie kocha swojej zony, nie wie czy kiedykolwiek
cos do niej czuł.Wie że to wszystko jego wina,ale nie ma na tyle odwagi aby
jej o tym powiedzieć.Mają małe dzieci,własny biznes i tak to trwa.
Powiedział że juz tak dłużej nie może,że dusi sie w tym związku,ale boi sie
wyznać jej prawdę.
Cała jego rodzina jest po jej stronie,on nie ma z kim o tym porozmawiać.Ja
uważam że powienien powiedzieć zonie jak jest naprawdę.Bo w życiu nie
chciałabym żeby ktoś ze mna był z obowiązku czy litości.Czy taki związek ma
sens? Skoro nic do niej nie czuje...?Ona go bardzo kocha.
On nie chciał tego małżeństwa,jednak jego mama, która jest bardzo związana z
synową,przekonała go.I tak to trwa juz kilka dobrych lat.

Co Wy sądzicie o całej sprawie.Wypowiedźcie się proszę!
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa Re: Kolega ma problem... 02.02.06, 17:37
      Uważam że nie powinnaś doradzać facetowi który nie ma własnego zdania.
      A nie ma skoro matka nakłoniła go do ślubu. No chyba że kłamie. A jeśli nie
      kłamie to teraz Ty go nakłonisz do tego by powiedział żonie bolesne słowa, a
      możliwe że znowu będzie tego żałował.

      Facet jest?
      Jaja ma?
      Niech przemyśli i załatwi sprawę po swojemu, niech to rozwiąże, uważam że nie
      powinnaś mu radzić. To delikatna sprawa.
      • mamakasienki1 Re: Kolega ma problem... 02.02.06, 18:03
        Absolutnie nie powinnaś się wtrącać.
        Skoro jej nie kocha i nie kochał to skąd dzieci. Bez miłości raczej nie powinno
        ich być.
        Poza tym jest dorosły i spraw małżeńskich nie powinien omawiać z nikim poza
        żoną, bo to nielojalne i nienormalne.
      • aleksandrynka Re: Kolega ma problem... 02.02.06, 18:07
        Rzeczywiście, kolega ma problem, i to na własne zyczenie. Współczuję mu i
        jednocześnie złości mnie taka sytuacja - biedaczek ożenił się, bo ktoś za niego
        zdecydował, teraz czeka, aż ktoś inny (może autorka wątku?) zdecyduje, co on
        powinien dalej robić, jak postąpić... Myślę, że możesz go jedynie wysłuchać,
        ale jedyna rada, jaka powinna paść z Twoich ust to: przemyśl to wszystko
        dokładnie i zrób tak, jak uważasz za najbardziej słuszne w tej sytuacji. To
        jest dorosły człowiek, odpowiedzialny za swoje decyzje, nich więc je podejmuje,
        odpowiedzialnie i świadomie. Teraz jest gorzej niż wtedy, kiedy się żenił, bo
        są dzieci, układy, ale cóż... Może nie do końca jest tak fatalnie, ale to musi
        ocenić on sam, według własnego sumienia, dokładnie wschłuchując się w swoje
        uczucia/odczucia.
    • elza78 Re: Kolega ma problem... 02.02.06, 21:58
      powiedzial A to niech teraz mowi B... zastanawiac sie czy kocha zone to mogl
      przed tym jak jej dzieciaki zrobil
      • psylwia Re: Kolega ma problem... 02.02.06, 22:54
        popieram dziewczyny
        podjął decyzję to niech poniesie za nią odpowiedzialność
        • f.qu Re: Kolega ma problem... 02.02.06, 23:30
          a ja uważam że jeżeli ktoś, komuś coś mówi w zaufaniu to NIE należy tego
          rozgłaszać na całą Polskę. Przecież to zwyczajne plotkarstwo.
    • edytkus Re: Kolega ma problem... 03.02.06, 04:35
      Nadia, a Tobie przypadkiem nie powiedzial ze to wlasnie Ty jestes ta jedna jedyna? wink
      • nadia14 Re: Kolega ma problem... 03.02.06, 08:09
        Nie,nie jestem tą jedną jedyną.Jestem mężatką od niedawna i bardzo kocham
        męża.Chciałam sie poradzić i dziękuje za wypowiedzi dziewczyn powyżej.Ja
        chciałam mu powiedzieć co o tym myslę i co bym zrobiła na jego miejscu,ale
        macie rację najlepiej sie nie wtrącać.Bo to jego życie..
        • wesolek11 Re: Kolega ma problem... 03.02.06, 08:47
          Niech sam załatwi swoja sprawę. A Ty sie nie wtrącaj, bo jak on ma taką
          mamusie, to gotowa jest i Ciebie odwiedzić.
      • wesolek11 Re: Kolega ma problem... 03.02.06, 08:46
        Takie same pytanie chciałam zadać. Może Tobie powiedział, że Cie kocha?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka