Dodaj do ulubionych

Wstydźcie się "zimne serca"!

03.02.06, 18:31
Poczytałam sobie Wasze wątki, jak to nie obeszła Was tragedia w Katowicach,
że tylko współczujecie, ale jakie tam łzy czy wzruszenie. Jakie z Was matki,
że nie rusza Was śmierć dzieci, jacy z Was ludzie, że nie czujecie
przerażenia i rozpaczy po śmierci nawet tych obcych ludzi? Przeeaża mnie brak
empatii w ludziach, brak chęci spojrzenia dalej niż na czubek własnego nosa
czy dzrzwi własnego mieszkania. Żyjecie w skorupach, szczelnie unikając
cudzuch problemów pod hasłem "mam własne". Wstyd!
Obserwuj wątek
    • aga55jaga Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 03.02.06, 18:35
      ta - powiedziała co wiedziała
    • edycia274 Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 03.02.06, 18:36
      Ale chyba nie adrsujesz tego do wszystkich???Tylko do konkretnych osob? Z tego
      co wiem wiekszosc byla wzruszona.
    • 18_lipcowa Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 03.02.06, 18:37
      Ze mnie normalna całkiem osoba wydaje mi się
      czyli czuję rozpacz, smutek i żal po stracie bliskiej osoby do ktorej czułam
      miłośc, przyjazc czy przywiązanie.Osoby którą znałam, ktora miala znaczenie w
      moim zyciu.
      W przypadku obcych osób, ktorych nie znalam i nigdy nie widzialam nie czuję nic.
      Moze wspolczucie dla rodziny, przykro mi ze tak się stało ale nic więcej. Nie
      wyobrazam sobie płaczu, żalu czy czegos takiego. Nie znalam tych ludzi, nie
      odczuję ich straty.
      A w kwietniu po papieżu to juz w ogole. Wkurzala mnie tylko ta masowa histeria,
      ale na cale szczęscie dla mego ateistycznego zimnego serca szybko minęła.
      • zuzia_i_werka Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 03.02.06, 18:40
        Hmm ja współczuję ludziom,którzy stracili bliskich w tej katastrofie ale chyba
        zbyt mało widowiskowo-ok obiecuję,że jeśli jeszcze kiedyś(a mam nadzieję,że
        długo będę czekać) wydarzy się coś strasznego napiszę mnóstwo rozdzierających
        postów zroszonych łzami. Cóż za absurdalny tekst jak ranysad A matką wydaję się
        być całkiem niezłą...
      • luxfera1 Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 03.02.06, 19:01
        Bo ty lipcowa jestes niewolnicą stereotypów.
        Patrząc na Papieża-Polaka widziałas tylko znienawidzonego katola-oszołoma.
        A świat płakał po wielkim czlowieku...orędowniku pokoju ,mistyku, o czlowieku o
        ogromnej inteligencji. Czlowieku o niespotykanej wiedzy.

        Nie wystarczy być tylko ateistą żeby miec ZAWSZE racje lipcowa.....to za mało.
        Znam wielu ateistów i szanuje ich bo sa LUDZMI...wrazliwymi,uczciwymi i dobrymi.

        znam też beznadziejne ateistki ...zwykłe tłuki i nieuki
        • sutra Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 03.02.06, 20:14
          Papież nie był powszechnie kochany na świecie. Był osobą kontrowersyjną. Tylko
          w Polsce byl tak szalenie wazny dla wielu ludzi. Dla bardzo wielu z nich -
          tylko dlatego, że był Polakiem na tak wysokim urzędzie.
          • edorka1 Nie do końca 03.02.06, 20:20
            W Grecji która jest prawosławna ( mieszkałam kilka lat) i gdzie z założenia Papieży nie lubią, znajomi Grecy wypowiadali sie o Janie Pawle II z szacunkiem nie jako o głowie kościoła katolickiego ale jako o mądrym, wykształconym i ogromnej wiedzy człowieku.
            • sutra Re: Nie do końca 04.02.06, 11:19
              edorka1 napisała:

              > W Grecji która jest prawosławna ( mieszkałam kilka lat) i gdzie z założenia
              Pap
              > ieży nie lubią, znajomi Grecy wypowiadali sie o Janie Pawle II z szacunkiem
              nie
              > jako o głowie kościoła katolickiego ale jako o mądrym, wykształconym i
              ogromne
              > j wiedzy człowieku.

              Może i tak było w przypadku tych konkretnych znajomych Greków, ale ogólnie
              poprzedni papież był osobą mimo wszystko kontrowersyjną i krytykowaną za wiele
              różnych rzeczy (m.in. za sprzeciw wobec jakiejkolwiek formy antykoncepcji z
              wyjątkiem metody naturalnej). Ale zauważ, ze nie piszę, że wszyscy go nie
              lubili. Osoba kontrowersyjna to taka, którą jedni cenią, a inni ostro krytykują.
              • e_r_i_n Re: Nie do końca 04.02.06, 12:40
                Z jego pogladami wielu sie nie zgadzalo (trudno, zeby bylo inaczej,
                szczegolnie, jesli wyznawali inna wiara lub byli ateistami).
                Ale wiekszosc ludzi szanowala go jako niezwyklego CZLOWIEKA, nie glowe kosciola.
                • 18_lipcowa Re: Nie do końca 04.02.06, 12:42
                  e_r_i_n napisała:

                  > Z jego pogladami wielu sie nie zgadzalo (trudno, zeby bylo inaczej,
                  > szczegolnie, jesli wyznawali inna wiara lub byli ateistami).
                  > Ale wiekszosc ludzi szanowala go jako niezwyklego CZLOWIEKA, nie glowe
                  kosciola

                  Toż ja pisalam że go szanuję jako czlowieka a nie glowe kosciola.
                  Ale plakac po jego smierci nie bylo obowiązku.
                  • e_r_i_n Re: Nie do końca 04.02.06, 12:43
                    Ale ja lipcowa nie pisze o Tobie. Ty to inny 'typ' wink
                • sutra Re: Nie do końca 04.02.06, 13:45
                  e_r_i_n napisała:

                  > Z jego pogladami wielu sie nie zgadzalo (trudno, zeby bylo inaczej,
                  > szczegolnie, jesli wyznawali inna wiara lub byli ateistami).
                  > Ale wiekszosc ludzi szanowala go jako niezwyklego CZLOWIEKA, nie glowe
                  kosciola
                  > .

                  Trudno wypowiadać się za światową większość.
                  Papież bywał również ostro krytykowany za skostnienie, za nieoddawanie władzy w
                  Kościele, kiedy był już w złym stanie zdrowia, za to, ze nie wiadomo było, kto
                  Kościołem rządzi, pojawiały się wręcz głosy o demencji i o niecierpliwym
                  oczekiwaniu na zmianę papieża. To wszystko oczywiście na Zachodzie, w tym w
                  poważnych mediach. Tylko w Polsce obowiązywała polityczna poprawność polegająca
                  na nieumieszczaniu w mediach najmniejszych nawet głosów krytycznych.

                  A przedstawiciele innych wyznań z całego świata lub ateiści niekoniecznie w
                  ogóle znają na tyle papieża, żeby móc go szanować lub nie za to, jakim jest
                  człowiekiem. Czy ty wiesz, jakim człowiekiem jest patriarcha Konstantynopola
                  albo Naczelny Rabin Izraela, choć ogólnie jesteś swiadoma, ze istnieją?
              • edorka1 Ble, ble, ble... 04.02.06, 14:33
                Karol Wojtyła człowiekiem wielkiego kalibru a jego kontrowersyjność nie ma tu nic do rzeczy. Można się z pogladami Jana Pawła II nie zgadzać. Ale nie mozna nie zauważyć że był człowiekiem wybitnym.
                Bycie katolikiem, muzułmaninem, prawosławnym czy ateistą nie przeszkadza w stwierdzeniu tego faktu.
                • 18_lipcowa Re: Ble, ble, ble... 04.02.06, 14:43

                  Oczywiście zgadzam sie Tobą.
                  Można zauważyć, nie przeszkadza w twierdzeniu faktu itp. Wszystko ladnie
                  pięknie.
                  Ale rozpaczać po nim trzeba? Płakać? Żałować? Nie. Mnie to nie obeszło bo nie
                  był mi bliski. Nie kochałam go.
                  Umarł bo był stary i chory. Bardziej mi szkoda młodego weterynarza z Koszalina
                  który osierocił 3 małych dzieci ginąc w Katowicach niż tego waszego wielkiego
                  człowieka.
                  Mam prawo? MAM.
                  • edorka1 Re: Ble, ble, ble... 04.02.06, 14:54
                    Powiem Ci tak:
                    Jeśli chodzi o Jana Pawła II- piękne życie - spełnione, bogate, wielkie. Może nie trzeba płakać.Może trzeba podziekować, że był.
                    Jeśli chodzi o tego człowieka który zostawił 3 dzieci... bardzo to smutne.Smutne bo te dzieci zostały bez ojca i smutne bo skończyło się młode życie...
                    I jest głęboka mądrość w tym wierszu Johna Donne który mówi:
                    "Śmierć każdego człowieka umniejsza mnie,albowiem jestem zespolony z ludzkością.Przeto nigdy nie pytaj, komu bije dzwon: bije on tobie."
                    • 18_lipcowa Re: Ble, ble, ble... 04.02.06, 15:12
                      To niech dziękują że był Ci którzy tak uważają, ja nie uważam i nie czuję
                      niczego co byłoby podobne wdzięcznosci.
                      Był, nie ma, trudno.
                • sutra Re: Ble, ble, ble... 04.02.06, 15:11
                  edorka1 napisała:

                  > Karol Wojtyła człowiekiem wielkiego kalibru a jego kontrowersyjność nie ma tu
                  n
                  > ic do rzeczy. Można się z pogladami Jana Pawła II nie zgadzać. Ale nie mozna
                  ni
                  > e zauważyć że był człowiekiem wybitnym.

                  Powiem ci coś, co może zburzy twoja z trudem zbudowana wizję swiata. Można w
                  ogóle nie uważać, że był człowiekiem wybitnym. Można, ponieważ na szczęście
                  każdy ma prawo do samodzielnego korzystania z własnych zdolności postrzegania i
                  oceniania, które dostał od Bozi zupełnie nieprzypadkowo.

                  > Bycie katolikiem, muzułmaninem, prawosławnym czy ateistą nie przeszkadza w
                  stwi
                  > erdzeniu tego faktu.

                  Bycie katolikiem, muzułmaninem, prawosławnym czy ateistą nie ma żadnej
                  korelacji z posiadaniem takiego poglądu lub nieposiadaniem go.
                  • edorka1 Re: Ble, ble, ble... 04.02.06, 15:43
                    sutra napisała:
                    O Janie Pawle II
                    > Powiem ci coś, co może zburzy twoja z trudem zbudowana wizję swiata. Można w
                    > ogóle nie uważać, że był człowiekiem wybitnym.
                    Ha dobre. Moja wizja swiata nie jest budowana z trudem smile.
                    Jest jaka jest.
                    Raczej powiedziałabym, że wiele trudu trzeba sobie zadać ustawiając sie kantem do faktów oczywistych. Można sobie dodawać skrzydeł poczuciem własnej niezależności myslenia i byciem ponad. Faktem jednak niezaprzeczalnym jest, że historia najnowsza przyniosła nam dwie wybitne osobistości o których większość ludzi wie , że udzili się w Polsce - nawet jeśli nie wiedzą, gdzie Polska dokładnie jest: Lecha Wałęsę i Karola Wojtyłę właśnie. Niezaleznie od tego, czy sie to komuś podoba czy nie - jest to suchy fakt. A z faktami się nie dyskutuje.
                    • 18_lipcowa Re: Ble, ble, ble... 04.02.06, 15:48
                      Ale ja nie dyskutuję nad WYBITNOŚCIĄ HISTORYCZNĄ tychże panów.
                      Tylko nad tym kim był dla mnie, czy po nim płakałam, czy żałowałam, czy dla
                      mnie był kimś wielkich, cudownym itp...
                    • sutra Re: Ble, ble, ble... 04.02.06, 19:50
                      edorka1 napisała:

                      Faktem jednak niezaprzeczalnym jest, że historia
                      > najnowsza przyniosła nam dwie wybitne osobistości o których większość ludzi
                      wie
                      > , że udzili się w Polsce - nawet jeśli nie wiedzą, gdzie Polska dokładnie
                      jest
                      > : Lecha Wałęsę i Karola Wojtyłę właśnie.

                      Mylisz pojęcie osób znanych z pojęciem osób wybitnych.
                      Oczywiście, twoje prawo uważać swoje poglądy za jedyne możliwe i słuszne, ale
                      z przykrością jeszcze raz muszę ci oznajmić, że każdy ma prawo posiadać własne,
                      czy ci się to podoba, czy nie. Widzę, ze jesteś głeboko przeświadczona o
                      lepszości własnych poglądów, jak również zapewne siebie samej, ale mnie to
                      niestety wcale a wcale nie bierze i dalej posiadam własne poglądy - przykro mi.
                      Kazdy ocenia wybitnosć osób według własnych kryteriów; nie jest to fakt nie
                      pdlegający dyskusji, jak np. kolor, ciężar, wiek i inne tego typu. Co więcej,
                      dobrze jest, jeśli podlega dyskusji, bo to oznacza, ze istnieje jeszcze jakieś
                      życie intelektualne.
                      • edorka1 trudno byc prorokiem we własnym kraju 04.02.06, 20:30
                        ktoś powiedział...hehe
                        Ja sądze, że oboje są wybitni.I sądzę,że nie tylko ja tak sądzę...
                        Nie jestem przeświadczona o niczym.
                        Sądzę.Uważam.Myślę.
                        I nie oznajmiam niczego. Ty natomiast oznajmiasz.Czyli zakładasz, że mam potrzebę bycia oświeconą przez Ciebie.
                        Uprzejmie oznajmiam,że nie mam smile.
                        • sutra Re: trudno byc prorokiem we własnym kraju 04.02.06, 21:42
                          edorka1 napisała:

                          > Ja sądze, że oboje są wybitni.I sądzę,że nie tylko ja tak sądzę...

                          Zapewne, ale też nie wszyscy sądzą tak jak ty. I mają do tego święte prawo.

                          > Nie jestem przeświadczona o niczym.
                          > Sądzę.Uważam.Myślę.
                          > I nie oznajmiam niczego.

                          Ażem sobie otworzyła twój pierwszy post. Nie dość, że komentuje inne wypowiedzi
                          eleganckim "Ble, ble, ble...", to jeszcze obznajmiasz tam tonem nieznoszacym
                          sprzeciwu "Można się z pogladami Jana Pawła II nie zgadzać. Ale nie mozna nie
                          zauważyć że był człowiekiem wybitnym." To jak? I kto tu kogo oświecać zamierzał?

                          ;-P
          • luxfera1 Tylko w Polsce? 03.02.06, 20:38
            ręce opadająsad
            • sutra Re: Tylko w Polsce? 04.02.06, 11:20
              A proszę bardzo, nie mój problem wink
              • luxfera1 Re: Tylko w Polsce? 04.02.06, 12:18
                Sutra napisałas że "tylko w Polsce"...i do tego sie odniosłam.
                Naprawde nie stać Ciebie na rzeczowa odpowiedż tylko na wstawkę w stylu
                lipcowej?
                • 18_lipcowa Re: Tylko w Polsce? 04.02.06, 12:38
                  luxfera1 napisała:

                  > Sutra napisałas że "tylko w Polsce"...i do tego sie odniosłam.
                  > Naprawde nie stać Ciebie na rzeczowa odpowiedż tylko na wstawkę w stylu
                  > lipcowej?


                  a czemus sie tak mnie uczepiła? w kazdym twoim wątku słowo "lipcowa"
                  Czyzby nieuk tak Cie interesował?
                  • luxfera1 nie w każdym wątku 04.02.06, 12:46
                    ale istotnie prawie w każdym poście TEGO wątku.
                    I nie czepiam sie a odnosze do twoich wypowiedzi z którymi sie nie zgadzam.
                    W TYM wątku nie zgadzam sie ze wszystkim niemal co piszesz stąd i nick Twoj
                    jest brany często pod uwagę.
                    Jak może zauważylaś nie zawsze tak jest.Jak masz rację to ją masz.
                    Nic nie poradze na to że używanie stereotypow,uogolnianie mnie irytuje. Irytuje
                    mnie również przeczenie samemu sobie a tego zbyt dużo tutaj prawda?
                    • 18_lipcowa Re: nie w każdym wątku 04.02.06, 12:51
                      > ale istotnie prawie w każdym poście TEGO wątku.
                      > I nie czepiam sie a odnosze do twoich wypowiedzi z którymi sie nie zgadzam.
                      > W TYM wątku nie zgadzam sie ze wszystkim niemal co piszesz stąd i nick Twoj
                      > jest brany często pod uwagę.

                      No i masz prawo się nie zgadzać. Ale nie musisz pisać że piszę źle, albo nie
                      mam racji. Tak samo ja Ci nie piszę że ja wiem lepiej tylko że mam prawo do
                      swojego zdania. Tyle.

                      > Jak może zauważylaś nie zawsze tak jest.Jak masz rację to ją masz.
                      > Nic nie poradze na to że używanie stereotypow,uogolnianie mnie irytuje.
                      Irytuje
                      >
                      > mnie również przeczenie samemu sobie a tego zbyt dużo tutaj prawda?

                      Może?
                • sutra Re: Tylko w Polsce? 04.02.06, 13:46
                  luxfera1 napisała:

                  > Sutra napisałas że "tylko w Polsce"...i do tego sie odniosłam.
                  > Naprawde nie stać Ciebie na rzeczowa odpowiedż tylko na wstawkę w stylu
                  > lipcowej?

                  Moja odpowiedź jest równie rzeczowa, jak "ręce opadają". Czemu ty masz prawo do
                  nierzeczowych wypowiedzi, a ja nie?
        • niepytana Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 03.02.06, 21:00
          Zgadzam sie z Toba slowo w slowo, luxfera. A Papiez byl wielkim czlowiekiem i
          caly swiat za nim plakal, nie tylko Polska. To byl wielki czlowiek, wielki
          Polak, wielki chrzescijanin i tak jak napisalas... oredownik pokoju, mistyk i
          czlowiek o wielkiej inteligencji. Byl znany i uznany na calym swiecie, rowniez
          przez ateistow i ludzi innego wyznania. Jedyny Kosciol z ktorym Papiezowi bylo
          ciezko nawiazac dyplomatycznie pokojowe stosunki to Kosciol Prawoslawny.
          • majca1 Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 03.02.06, 21:06
            Poza tym płakaliśmy nad stratą Wielkiego Człowieka, Polaka, Autorytetu...
            • 18_lipcowa Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 03.02.06, 21:42
              majca1 napisał:

              > Poza tym płakaliśmy nad stratą Wielkiego Człowieka, Polaka, Autorytetu...


              taaaaaaa
          • vibe-b Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 03.02.06, 22:45
            niepytana napisała:

            > Zgadzam sie z Toba slowo w slowo, luxfera. A Papiez byl wielkim czlowiekiem i
            > caly swiat za nim plakal, nie tylko Polska.

            Bez przesady. Skandynawow smierc paieza w ogole nie obeszla. Dunczycy
            swietowali hucznie rocznice Andersena. Szwedzi, mimo, ze nic nie swietowali,
            kwitowali zdarzenie machnieciem reki. Toz mi oplakiwanie.
            • niepytana Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 04.02.06, 02:23
              Bo to glupie eurodupki na ktore zreszta tez wszyscy machaja reka. W Kanadzie i
              w US flagi byly opuszczone. U nas w lokalnym kosciele byla msza, na ktora
              przyszlo niesamowita ilosc ludzi i nawet na czesc papierza kobieta czytala
              modlitwe powszechna po polsku ciezkim akcentem, a ja jedyna w calym kosciele
              odpowiadalam rowniez po polsku tez nie najlepszym akcentem, ale co tam. Poza
              tym CNN nadawalo live z placu Sw.Piotra w ostatnich godzinach zycia papierza.
              Nastepne dni na CNN byly calkowicie poswiecone papierzowi. Bardzo wiele zreszta
              dowiedzialam sie o Jego zyciu z czasow pre papieskich. Byla rowniez mowa o
              papierzu jako o postaci kontrowersyjnej, ale ogolnie Jego osoba i zycie bylo
              ukazane w bardzo pozytywnym swietle. Poza tym nikt nie robil wiecow ani
              placzow, ale nikt tez nie machal reka.
              • zapomnialamnicka Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 04.02.06, 03:03
                papieza
              • vibe-b Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 04.02.06, 12:03
                niepytana napisała:

                > Bo to glupie eurodupki

                Tiiiaaa, uwaga, czapki z glow, Hamerykanka is speaking
                buehehe
        • 18_lipcowa Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 03.02.06, 21:42


          > Bo ty lipcowa jestes niewolnicą stereotypów.
          > Patrząc na Papieża-Polaka widziałas tylko znienawidzonego katola-oszołoma.
          > A świat płakał po wielkim czlowieku...orędowniku pokoju ,mistyku, o czlowieku
          o
          >
          > ogromnej inteligencji. Czlowieku o niespotykanej wiedzy.

          Dla mnie był zdziecinniałym staruszkiem o przestarzałych poglądach.
          Wierzę w to że był wykształcony i mądry. Nie patrzę na niego jak na katola
          oszołoma.To juz bardziej oszołmy to Ci ktorzy wyli po jego śmierci - na pokaz
          rzecz jasne.
          • luxfera1 Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 04.02.06, 12:22
            To może porozmawiamy na temat tych przestarzałych pogladów o których masz zasób
            wiedzy?
            I jak Twoje ateistyczne serduszko dopuściło do zdobywania tej wiedzy?

            I to jest wlaśnie Twoje lipcowa zakłamanie,mówisz o czymś o czym nie masz
            pojęcia
            • 18_lipcowa Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 04.02.06, 12:37

              gdybym nie miala pojecia nie mowilabym
              • luxfera1 Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 04.02.06, 12:39
                jakies przyklady?
                ten o antykoncepcji sobie odpuść bo każy slyszałsmile
                • 18_lipcowa Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 04.02.06, 12:41
                  luxfera1 napisała:

                  > jakies przyklady?
                  > ten o antykoncepcji sobie odpuść bo każy slyszałsmile

                  Nie podam przykładów bo generalnie się zgadzam tylko z jednym - trzeba kochac i
                  wybaczać. Reszta to tak nie za bardzo.
                  Po prostu nie zgadzam sie z naukami KK, również papież do niego nalezal i jego
                  nauki tez do mnie nie przemiawiały.
                  • luxfera1 Reszta? 04.02.06, 12:52
                    a nie uważasz słonko że gdybyśmy tak naprawde kochali i potrafili wybaczać to
                    właściwie całej RESZTY po prostu by nie było????

                    To co zle bierze sie z nienawiści i głupoty.

                    Jeśli tu mowa o kochaniu bliźniego wogole a nie tylko o mamie czy partnerze.
    • maxima10 Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 03.02.06, 19:38
      Ja tez jestem przerazona. Umiescilam watek glownie na forach polonijnych /maja
      pieniadze/ o dwoch chlopczykach chorych ciezko na raka, ciezko juz
      doswiadczonych wielokrotna chemia, bolem, cierpieniem, jeden nie ma juz nawet
      nereczki. Podalam adresy ich stronek by ludzie sami zobaczyli, przeczytali.
      Jeden ma 3 latka a drugi 4,5. Rodzice sa biedni a leczenie bardzo kosztowne.
      Odzew byl tylko od JEDNEJ osoby. Nie moglam uwierzyc. Ja im pomoglam ile moglam
      a poniewaz jestem wstrzasnieta zamiescilam taki watek. Wszystko na nic. Ludzie
      rozumuja "wszystkim nie da sie pomoc" Wszystkim nie! A ilu juz pomoglas/es? A
      moze przynajmniej tym dwum? Podaje jeszcze raz adresy ich stronek i zaznaczam
      ja nie znam tych chlopczykow ale bardzo boleje nad nimi.

      www.patryksarniak.lap.pl

      www.krzyspuc.lap.pl
      • dzindzinka Re: Maxima10 03.02.06, 19:51
        Skąd wiesz, że był odzew tylko od jednej osoby? Niewykluczone, że ludzie
        wpłacili pieniądze na konta, ale się tym nie chwalili.
      • sutra Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 03.02.06, 20:16
        maxima10 napisała:
        Ludzie
        >
        > rozumuja "wszystkim nie da sie pomoc" Wszystkim nie! A ilu juz pomoglas/es? A
        > moze przynajmniej tym dwum? Podaje jeszcze raz adresy ich stronek i
        zaznaczam
        > ja nie znam tych chlopczykow ale bardzo boleje nad nimi.

        Jak mogę, to pomagam. Ale masz rację, wszystkim nie da się pomóc.
    • sutra Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 03.02.06, 20:16
      plum0123 napisała:

      Żyjecie w skorupach, szczelnie unikając
      > cudzuch problemów pod hasłem "mam własne". Wstyd!

      Kochana, serce nie sługa i nie można go zmusić, zeby coś czuło. Usiłowanie
      zawstydzania ludzi z tego powodu, że coś czują albo nie czują to jakiś kosmos.
      Chcesz sobie poprawić nastrój kosztem innych? Że taka jedyna sprawiedliwa
      jesteś?
    • anatemka Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 03.02.06, 20:17
      jasne, strasznie im pomogę drąc szaty i rzucając się przez okno. Och, jak ja
      nie cierpie takich osób jak ty.
      • denay Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 03.02.06, 20:25
        pewnie
        najlepiej jest stanac na srodku miasta/ulicy i zawodzic rzewnie
        BO JA CIERPIE I WSPOLCZUJE
        tudziez wykrzykiwac do zdarcia gardla
        ALEZ JA POMOGLEM/AM I TYLE WPLACILAM/WYSLALAM
        ALEZ JESTEM DOBRA!!!

        tego oczekujecie??

        Lipiec - dobrze napisalas.
    • katklos Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 03.02.06, 20:46
      Ale nam pojachałaś....smile)
      Płaczę oglądajac "Kochaj mnie", ale juz na pogrzebach niekoniecznie...Czy mam w
      zwiazku z tym "zimnie serce"??
      Tragedia w Katowicach zasmucila mnie potwornie, znieruchomiałam, zamarłam,
      rozmyślałam o tym nieustannie, ale łez nie roniłam....
    • majca1 Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 03.02.06, 20:46
      Poza tym że bardzo żal mi tych rodzin nurtuje mnie jedno pytanie. Tyle tej kasy
      zbierają smsy, caritas, polsat, tvn... Akcja conajmniej jakby tsunami było.
      140 rannych (z czego połowa od razu wyszła do domu) i 63 ofiary. Ja rozumiem
      krew, kasa na leczenie, pomoc psychologiczną... ale co ten caritas miałby dac
      tym biednym ludziom którzy sa ranni w szpitalach albo rodzinom tych ofiar? Koce
      i żywnośc w puszkach? Przecież odszkodowania wypłaci firma ubezpieczeniowa,
      zapomogi państwo się zdeklarowało. Ma ktoś jakiś pomysł, przecież to są miliony.
      • ekan13 Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 03.02.06, 21:05
        uuuuuuuuuu super rozumowanie.
        Czy myślisz, że wszyscy byli ubezpieczeni? NIE. A tam zginęli, mężowie, ojcowie, osierocili rodziny...Gineli obydwoje rodzice zostawiając dzieci...Zapomogi z państwa...super.
        Wiesz ręce mi opadły i dalej musiałabym pisać nosemsad
        • majca1 Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 03.02.06, 21:08
          Ubezpieczenia wypłaca ubezpieczyciel targów - allianz. Nie musieli być
          indywidualnie ubezpieczeni.
        • joanna9920 Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 03.02.06, 21:12
          a tu znowu o katowicach,na morzu czerwonym zginęło ponad 1000 ludzi,kto pomoże
          tamtym rodzinom?nie da się płakać po wszystkich i wszystkim pomóc.
          • virtual_moth Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 03.02.06, 22:09
            joanna9920 napisał:

            > a tu znowu o katowicach,na morzu czerwonym zginęło ponad 1000 ludzi,kto pomoże
            > tamtym rodzinom?nie da się płakać po wszystkich i wszystkim pomóc.

            No. A kto pomoże tym, którzy np. tej zimy zamarzli?
            Było ich "troszkę" więcej niż 63 osoby.
            Pewnie już nikt. Mało kto ich żałuje, w koncu to głównei bezdomni lub babcie w
            nieogrzanych mieszkaniach. A poza tym to tak mało medialne - ot tak, zamarznąć.
            Nawet nie mają co liczyć na współczucie wzruszonych krzywdą ludzką emamuśsad
    • wieczna-gosia czujesz sie lepszym czlowiekiem? 03.02.06, 21:39
      a co zrobilas oprocz tego, ze cie ruszylo, czujesz przerazenie i rozpacz,
      posiadasz empatie?
      jak wyglada wystawienie czubka nosa poza drzwi? jak mokra chusteczka?
    • kosheen4 plum, przepraszam bardzo, ale 03.02.06, 21:39
      czy ty za mnie komuś poręczyłaś że będę rozpaczała?
      to przykro mi ale trzeba było najpierw skonsultować się ze mną
    • agao_72 Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 03.02.06, 22:17
      Aleś pojechała!!! Czy sądzisz, że smutek głośno wyrażany jest smutkiem bardziej
      szczerym?
      Histeryczna dziecinada i tyle.
    • pampeliszka Plum o goracym sercu, 03.02.06, 22:25
      Czy uwazasz,ze nalezy rozpaczac tylko po zmarłych Polakach, czy po wszystkich
      zmarlych na swiecie? W Katowicach zginął tez jeden Czech, przejęłas sie losem
      jego rodziny? Dzisiaj utoneło 1000 osob, Polakow tam nie było, bedziesz po nich
      nosic zalobe, czy nie? Strony w necie juz nie sa czarne, a dlaczego? Przeciez
      zginelo wiecej ludzi.Kiedy zostanie ogloszona zbiorka sms na ofiary dzisiejszej
      katastrofy? Jutro prawdopodobnie w ktorejs czesci swiata tez ktos zginie. I co,
      bedziesz wiecznie płakac? Czy tylko po tej jednej katastrofie? A dlaczego akurat
      po tej, a nie po innych? W Ostrowcu Swietokrzyskim zginely dwie osoby, bo tez
      dach im sie zawalil na glowy, pomyslalas o nich choc przez chwile? Jesli tak, to
      jestes jedna z nielicznych, bo zbiorki pieniedzy na nich nie bylo.
      Ja mysle, ze wszyscy zaluja rodzin tych, ktorzy zgineli w Katowicach, ale czesc
      nie jest w stanie zaakceptowac szopki, jaka z tej okazji Polacy prezentuja.
      W wiadomosciach dzis widzialam pozostalosci po wypadku na czeskich drogach, ktos
      zginal. Dlaczego mam mniej zalowac jego rodziny, niz rodzin tych, ktorzy zgineli
      w Katowicach? Potrafisz mi to wytlumaczyc? Dlaczego akurat te jedne Katowice
      zasluguja na inny rodzaj zalu, niz wszystkie pozostale smierci?
      • plum0123 Re: Plum o goracym sercu, 04.02.06, 22:22
        Tu nie chodzi o samą katastrofę w Katowicach, czy o prom, tylko o to, że są
        ludzie, którzy w imię tzw. wolności wypowiedzi są w stanie głośno przyznawać
        się do swojej obojętności i wręcz oczekiwać akceptacji. Czy należy być dumnym
        ze swojej obojętności? Dlaczego komuś wolno mówić, że niewiele obchodzą go
        tragedie innych ludzi, a skrytykowanie go już jest złe? To też jest opinia,
        którą, wedle w.wym. zasad, mam prawo głosić.
    • 18_lipcowa Jakbym miała tak po każdym płakać i żałować 03.02.06, 22:29
      to życia by mi nie starczyło...
      • pampeliszka Re: Jakbym miała tak po każdym płakać i żałować 03.02.06, 22:31
        na szczescie oczekuja od Ciebie płaczu tylko po Katowicach, Lipcowa, cała reszta
        sie nie liczy...
        • sutra Re: Jakbym miała tak po każdym płakać i żałować 04.02.06, 11:24
          No nie, jeszcze po papieżu.
          • luxfera1 kto oczekiwał 04.02.06, 12:34
            że lipcowa zapłacze po papieżu?....sutra....
            Widze że nadajecie na tych samych falach....nieuctwo i jeszcze raz nieuctwo
            • 18_lipcowa Re: kto oczekiwał 04.02.06, 12:37


              Jakie nieuctwo?
              Co Ty mi zarzucasz jak nie masz pojęcia o tym co wiem.
              Czytalam wiele ksiażek o JP wlasnie po to by powiedzieć że jego poglądy do
              moich nie przystają, po prostu. Jako czlowiek byl mądry, znal wiele jezykow, -
              malo takich? Jako glowa KK nie obchodził mnie.
              >
              • luxfera1 Lipcowa 04.02.06, 12:55
                w tej chwili jestes przy komputerze,masz okazję zabłysnąć wiedzą.Podaj mi
                prosze 3 tytuły i ogolną treść ,masz na to 5 min.

                Przeczytałaś WIELE książek JP to wlasciwie powinno Ci wystarczyc 3min.
                • 18_lipcowa Re: Lipcowa 04.02.06, 13:25

                  > Przeczytałaś WIELE książek JP to wlasciwie powinno Ci wystarczyc 3min.


                  Poszłam oglądać powtórki Na Wspólnej i zobaczyłam TO! Chcesz mnie przepytywać?
                  No nie żartuj z tym dawaniem 3 minut hehe
                  Poza tym pisałam że czytalam ksiązki O JP a nie JEGO ksiązki.
            • sutra Re: kto oczekiwał 04.02.06, 13:54
              luxfera1 napisała:

              > że lipcowa zapłacze po papieżu?....sutra....

              Czy jedna lipcowa jest na świecie? To było pars pro toto. Były ostatnio dwie
              wielkie histerie medialne w Polsce - jedna przy okazji śmierci papieża, a
              druga - Katowic. Mnie jakoś dużo bardziej od obu tragedii rusza ostatnie
              zatonięcie statku z tysiącem osób, ale ja to w ogóle jakas nienormalna jestem.
              Nie tragizuję z przyczyn, z których powinnam tragizować zdaniem luxfery, a
              rozpaczam z powodu jakiegoś statku nie w Polsce, na którym nie było białych
              ludzi (i tym bardziej Polaków). Może powinnam się leczyć albo udać na
              reedukację do szkoły podstawowej.

              > Widze że nadajecie na tych samych falach....nieuctwo i jeszcze raz nieuctwo

              Papież wielkim człowiekiem był, a kto tak nie uważa, jest ewidentnym nieukiem.
              Już w szkole na lekcji relii powinien był się przecież nauczyć, że papież
              wielkim człowiekiem był. Nie nauczył się. Co za idiota. Przecież to taka prosta
              do opanowania rzecz.
              • sutra Re: kto oczekiwał 04.02.06, 14:16
                Pozwolę sobie na mały cytacik z klasyki narodowej. Znacie go doskonale? To
                posłuchajcie:

                " co to mamy na dzisiaj? rzekł surowo i zajrzał do programu. Aha!
                Wytłumaczyć i objaśnić uczniom, dlaczego Słowacki wzbudza w nas miłość i
                zachwyt? A zatem, panowie, ja wyrecytuję wam swoją lekcję, a potem wy z kolei
                wyrecytujecie swoją. Cicho! krzyknął i wszyscy pokładli się na ławkach,
                rękami podpierając głowy, a Bladaczka, nieznacznie otworzywszy odnośny
                podręcznik, zacisnął usta, westchnął, stłumił coś w sobie i rozpoczął recytację.

                Hm hm A zatem dlaczego Słowacki wzbudza w nas zachwyt i miłość? Hm,
                dlaczego! Dlatego, panowie, że Słowacki wielkim poetą był! Walkiewicz!
                Dlaczego? Niech Walkiewicz powtórzy - dlaczego?

                - Dlatego, że wielkim poetą był! - powiedział Walkiewicz.

                - Wielkim poetą! Zapamiętajcie to sobie, bo ważne! Dlaczego kochamy? Bo był
                wielkim poetą. Wielkim poetą był. Nieroby, nieuki, mówię wam przecież
                spokojnie, wbijcie to sobie dobrze w głowy - a więc jeszcze raz powtórzę,
                proszę panów: wielki poeta, Juliusz Słowacki, wielki poeta, kochamy Juliusza
                Słowackiego i zachwycamy się jego poezjami, gdyż był on wielkim poetą. Proszę
                zapisać sobie temat wypracowania domowego: "Dlaczego w poezjach wielkiego
                poety, Juliusza Słowackiego, mieszka nieśmiertelne piękno, które zachwyt
                wzbudza?"

                W tym miejscu wykładu jeden z uczniów zakręcił się nerwowo i zajęczał:

                ? Ale kiedy ja się wcale nie zachwycam! Wcale się nie zachwycam! Nie zajmuje
                mnie! Nie mogę wyczytać więcej jak dwie strofy, a i to mnie nie zajmuje. Boże,
                ratuj, jak to mnie zachwyca, kiedy mnie nie zachwyca? [?]

                NAUCZYCIEL

                Jak to nie zachwyca Gałkiewicza, jeśli tysiąc razy tłumaczyłem Gałkiewiczowi,
                że go zachwyca.

                GAŁKIEWICZ

                A mnie nie zachwyca.

                NAUCZYCIEL

                To prywatna sprawa Gałkiewicza. Jak widać, Gałkiewicz nie jest inteligentny.
                Innych zachwyca.

                GAŁKIEWICZ

                Ale, słowo honoru, nikogo nie zachwyca. Jak może zachwycać, jeśli nikt nie
                czyta oprócz nas, którzy jesteśmy w wieku szkolnym, i to tylko dlatego, że nas
                zmuszają siłą? [?]

                NAUCZYCIEL

                Gałkiewicz, to jest niedopuszczalne. Wielka poezja, będąc wielką i będąc
                poezją, nie może nie zachwycać nas, a więc zachwyca.

                GAŁKIEWICZ

                A ja nie mogę. I nikt nie może! O Boże!"
                • pampeliszka Re: kto oczekiwał 04.02.06, 14:50
                  hehe, Sutra, no jak mozesz...
                  proces Ci wytoczą za obrazę świetosci narodowych
              • luxfera1 Re: kto oczekiwał 04.02.06, 17:14
                sutra napisała:
                • sutra Re: kto oczekiwał 04.02.06, 19:58
                  luxfera1 napisała:

                  > piszesz "a rozpaczam z powodu jakiegos statku"..popłynęła ci chociaz 1 łza?

                  A co cię to obchodzi? Niech ci wystarczy to, co napisałam, i tak już napisałam
                  wystarczająco dużo. Zachowajmy elementarną dyskrecję i elegancję w pisaniu o
                  własnych przeżyciach.

                  > I nie dlatego osmielam sie mówić o nieuctwie bo inaczej uważasz.
                  > Napisałam wyżej że twoje słowa "tylko w Polsce" sa nieprawdą.nie umiesz
                  > czytać.

                  Medice, cura te ipsum. Napisałam "Tylko w Polsce byl tak szalenie wazny dla
                  wielu ludzi.". Stąd logiczny wniosek, że w innych krajach mógł być również
                  szalenie ważny dla ludzi, ale nie dotyczyło to tak wielu z nich. Chyba tego nie
                  negujesz?? U nas poprzedni papież był ikoną narodową, bo był Polakiem. W żadnym
                  innym kraju takie zjawisko nie miało miejsca.

                  Zanim cos zakwestionujesz i wyciągniesz armaty (oskarzenia o nieuctwo), lepiej
                  to uwaznie przeczytaj, bo inaczej o nieuctwo będzie można oskrżac ciebie.
                  • luxfera1 sutra...niby to subtelne rożnice 05.02.06, 12:21
                    ale ważą na całości.
                    Zapytalam o łzę nie dlatego że mnie to obchodzi /no wybacz ale do "obchodzenia"
                    mam wazniejsze sprawysmile"\a dlatego że chyba nie znasz jednak znaczenia
                    slowa "rozpaczać".

                    napisałaś:

                    "Tylko w Polsce byl tak szalenie wazny dla
                    > wielu ludzi.". Stąd logiczny wniosek, że w innych krajach mógł być również
                    > szalenie ważny dla ludzi, ale nie dotyczyło to tak wielu z nich. Chyba tego
                    nie
                    >
                    > negujesz?

                    Neguję!!!

                    Gdybys napisała" Tylko w Polsce był tak szalenie wazny dla TAK wielu ludzi" to
                    oczywiscie masz rację. Bo tylko w Polsce dla TAK wielu ludzi był KIMŚ.
                    Z tego co napisałaś jednak wynika ze te miliony które przybywały w tak wielu
                    krajach na spotkania to jest hmm...niewiele?? czy moze przybywaly z nudow abo z
                    ciekawosci grzaly sie w slońcu i one sie nie liczą?

                    Ile dla ciebie znaczy WIELE??

                    Medice,cura te ipsum.....

                    Acha...przeczytałam bardzo uwaznie a armaty wyciągam bardzo niechetnie.
                    Natomiast zanim cos napiszę zastanawiam sie czy ma sens...

                    Pozdrawiam Ciebie i Lipcowa równiez w mroźny niedzielny poranek,pozdrawiam
                    szczerze bo dla mnie taka dyskusja nie jest czyms co może mi zepsuc generalnie
                    pozytywne nastawienie do ludzi. Dzieki niej natomiast dużo myslałam wczoraj o
                    uczuciach,Papiezu o tym właśnie jak nam sie wydaje że wszystkie nieszczescia to
                    cos odległego...dopóki nas nie dotknie i różnych takich.
                    zapraszam do Puchatek forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32645
                    • sutra Re: sutra...niby to subtelne rożnice 05.02.06, 13:30
                      luxfera1 napisała:

                      > ale ważą na całości.
                      > Zapytalam o łzę nie dlatego że mnie to obchodzi /no wybacz ale
                      do "obchodzenia"
                      >
                      > mam wazniejsze sprawysmile"\a dlatego że chyba nie znasz jednak znaczenia
                      > slowa "rozpaczać".

                      Ależ znam, nie ma ono żadnego związku z łzami:
                      rozpaczać ndk I, ~am, ~asz, ~ają, ~aj, ~ał
                      «być pogrążonym w rozpaczy; desperować»
                      Rozpaczać nad swoim, czyimś losem.
                      Rozpaczać po stracie kogoś (czegoś).
                      Rozpaczać z powodu swojej bezradności.
                      sjp.pwn.pl/haslo.php?id=54312
                      >
                      > napisałaś:
                      >
                      > "Tylko w Polsce byl tak szalenie wazny dla
                      > > wielu ludzi.". Stąd logiczny wniosek, że w innych krajach mógł być równie
                      > ż
                      > > szalenie ważny dla ludzi, ale nie dotyczyło to tak wielu z nich. Chyba te
                      > go
                      > nie
                      > >
                      > > negujesz?
                      >
                      > Neguję!!!
                      >
                      > Gdybys napisała" Tylko w Polsce był tak szalenie wazny dla TAK wielu ludzi"
                      to
                      > oczywiscie masz rację. Bo tylko w Polsce dla TAK wielu ludzi był KIMŚ.
                      > Z tego co napisałaś jednak wynika ze te miliony które przybywały w tak wielu
                      > krajach na spotkania to jest hmm...niewiele?? czy moze przybywaly z nudow abo
                      z
                      >
                      > ciekawosci grzaly sie w slońcu i one sie nie liczą?
                      >
                      > Ile dla ciebie znaczy WIELE??

                      Wiele oznacza dla mnie wielkość procentową. W Polsce dla olbrzymiego procenta
                      populacji papież był osobą szalenie wazną. W innych krajach ten procent był
                      znacznie mniejszy. Vide ten post:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=36159466&a=36175472
                      >
                      > Medice,cura te ipsum.....
                      >
                      > Acha...przeczytałam bardzo uwaznie a armaty wyciągam bardzo niechetnie.
                      > Natomiast zanim cos napiszę zastanawiam sie czy ma sens...

                      Wybacz, ale zupełnie na to nie wyglądało. Dosyc pochopnie zaczełaś zarzucać
                      nieuctwo.

                      > Pozdrawiam Ciebie i Lipcowa równiez w mroźny niedzielny poranek,pozdrawiam
                      > szczerze bo dla mnie taka dyskusja nie jest czyms co może mi zepsuc
                      generalnie
                      > pozytywne nastawienie do ludzi.

                      Och, a było takie zagrożenie? smile

                      Dzieki niej natomiast dużo myslałam wczoraj o
                      > uczuciach,Papiezu o tym właśnie jak nam sie wydaje że wszystkie nieszczescia
                      to
                      >
                      > cos odległego...dopóki nas nie dotknie i różnych takich.

                      Cieszę się, że dzięki nam mogłaś przemyśleć SWÓJ stosunek do nieszczęsć.
                      Pozdrawiam również szczerze smile
    • vibe-b Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 03.02.06, 22:47
      plum0123 napisała:


      szczelnie unikając
      > cudzuch problemów pod hasłem "mam własne". Wstyd!


      I co w zwiazku z tym plum plum? Chcesz nawracac?
      • plum0123 Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 04.02.06, 00:36
        Nie chodzi mi o krzyki i darcie szat na ulicy, tylko wypowiedzi typu: "nie
        wiele mnie to obeszło". O to, że nawet jeżeli taki się czuje, to z szacunku dla
        cierpiących nie powinno się tego głośno mówić. I jak w ogóle można powiedzieć o
        śmierci jakiegokolwiek dziecka, że " mnie nie obeszła"!
        • vibe-b Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 04.02.06, 00:45
          plum0123 napisała:

          > Nie chodzi mi o krzyki i darcie szat na ulicy, tylko wypowiedzi typu: "nie
          > wiele mnie to obeszło". O to, że nawet jeżeli taki się czuje, to z szacunku
          dla
          >
          > cierpiących nie powinno się tego głośno mówić.


          Ale kto glosno mowi? Bo jesli chodzi Ci o forum - z zalozenia jest to miejsce
          do skladania opinii i punktow widzenia. Nie bedzie opinii i opiniodawcow - nie
          bedzie forum. A skoro opiniodawcy nadal tu sa, to jest to ich swiete prawo
          wypowiedziec sie zgodnie z tym, jak czuja.
        • majca1 Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 04.02.06, 09:21
          plum0123 napisała:

          O to, że nawet jeżeli taki się czuje, to z szacunku dla
          >
          > cierpiących nie powinno się tego głośno mówić.

          A ja myslałam że ten numer z paktem stabilizacyjnym to był tylko incydent. Na
          razie jednak w Polsce cenzury nie ma. Każdy ma prawo powiedziec co mu się
          podoba. Korzystajmy drogie emamy, bo już niedługo....
          • plum0123 Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 04.02.06, 11:09
            To nie jest kwesti cenzury, tylko odrobiny rozumu. Czy koniecznie trzeba mówić
            coś, co komuś może sprawić ogromna przykrość? Nie dość, że ludzie przeżywają
            tragedię, to jeszcze dowiadują się, że są osoby, których to nie obeszło.
            Myślisz, że jak się czują?
            A mój post nie jest adresowany do ogółu, ale do tych, które poklepując się po
            ramieniu w wątku np "Czy ja mam zimne serce?" pocieszją się nawzajem, że coż,
            to normalne, że coś daleko nas nie obchodzi itp. Nie podejrzewam Was wszystkich
            o takie odczucia, ale takie osoby też się znajdują, i co gorsza, głośno się do
            tego przyznają.
            • sutra Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 04.02.06, 11:26
              plum0123 napisała:

              Nie dość, że ludzie przeżywają
              > tragedię, to jeszcze dowiadują się, że są osoby, których to nie obeszło.

              Myślisz, że nie zdawali sobie z tego sprawy? Przecież dziećmi nie są.
            • 18_lipcowa Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 04.02.06, 12:35
              No bo to czasem jest normalne ze cos co jest daleko i nas nie dotyczy w malym
              stopniu nas obchodzi.Ktos zginal,przykro, ale zycie toczy sie dalej i trzeba
              myslec o sobie i swojej rodzinie...
        • 18_lipcowa Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 04.02.06, 12:35


          O ile wiem nikt nie napisal że śmierc ludzi w Katowicach nie obeszła.
          Mnie obeszła, poczulam ze nie jestesmy bezpieczni, i wspolczulam zonie
          weterynarza z mojego miasta ktory tam zginął.
          Ale przyznam sie że np. smierc papieza mnie nie obeszla.
          Smierc wielu ludzi w Katowicach, oraz gołąbków i królików juz tak.
    • figrut Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 04.02.06, 01:17
      Owszem, tragedia ludzi w Katowicach mnie ruszyla, nie ogolnie, nie dlatego ze
      zawalil sie dach i ludzi przysypalo, ale dlatego, ze kazdy z nich cierpial i nie
      mogl stamtad wyjsc. Dlatego, ze kazdy z nich byl przerazony sytuacja, bolem,
      strachem ze nie zdaza go uratowac - tragedia kazdego z osobna, a nie to, ze tyle
      ludzi naraz. O wiele bardziej wryl mi sie w serce widok afrykanskich,
      glodujacych dzieci, na ktore cierpienie i smierc glodowa musza patrzec ich
      bezradne matki. O tej tragedii ktora wciaz trwa, ktora pochlania setki istnien
      ludzkich - w szczegolnosci dzieci, wspomina sie tylko od czasu do czasu, przy
      okazji wiadomosci w dzienniku - to dla mnie duzo wieksza tragedia od
      Katowickiej, tu jestem zdolna do placzu, wycia nad tragedia tych dzieci.
      Dodam tylko, ze po smierci naszego Papieza bardzo plakalam - nie na pokaz -
      w domu, tam gdzie nikt nie widzial, a do zagorzalych katolikow nie naleze.
      • sutra Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 04.02.06, 11:26
        figrut napisała:

        > Owszem, tragedia ludzi w Katowicach mnie ruszyla, nie ogolnie, nie dlatego ze
        > zawalil sie dach i ludzi przysypalo, ale dlatego, ze kazdy z nich cierpial i
        ni
        > e
        > mogl stamtad wyjsc. Dlatego, ze kazdy z nich byl przerazony sytuacja, bolem,
        > strachem ze nie zdaza go uratowac - tragedia kazdego z osobna, a nie to, ze
        tyl
        > e
        > ludzi naraz. O wiele bardziej wryl mi sie w serce widok afrykanskich,
        > glodujacych dzieci, na ktore cierpienie i smierc glodowa musza patrzec ich
        > bezradne matki. O tej tragedii ktora wciaz trwa, ktora pochlania setki istnien
        > ludzkich - w szczegolnosci dzieci, wspomina sie tylko od czasu do czasu, przy
        > okazji wiadomosci w dzienniku - to dla mnie duzo wieksza tragedia od
        > Katowickiej, tu jestem zdolna do placzu, wycia nad tragedia tych
        dzieci.

        Mam identycznie.
    • palka_zapalka Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 04.02.06, 10:26
      Nie adresuj tego do ogółu.
      Stała sie tragedia i moze dajmy temu spokój.
      Uszanujmy ból, cierpienie -tę tragedie!!!
    • tuskas Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 04.02.06, 17:36
      A ja myślę, że trochę źle to zrozumiałaś.
      Bo mnie obchodzą takie tragedie. Jestem osobą bardzo empatyczną i domyślam się,
      co mogą czuć ludzie, którzy zginęli lub których bliscy zginęli w Katowicach.
      Jednak w pewnym momencie zatraca się takie uczucia widząc gonitwę medialną,
      która stacja poda gorsze informacje, bardziej kontrowersyjne, poda najnowsze
      dane.
      I wtedy przestaje się myśleć o tragedii, a machinalnie o tym, co znów powiedzą,
      co znów znaleźli.
      • zuzik30 Re: Wstydźcie się "zimne serca"! 04.02.06, 19:22
        Z tego wniosek, że płakać powinniśmy codziennie, ponieważ co dzień mnóstwo
        ludzi ginie w wypadkach, mnóstwo dzieci na świecie ginie z głodu i chorób itp.
        Nie znamy ich osobiście, ale ludzi w Katowicach też nie znaliśmy. Nie potrafię
        zrozumieć tego zbiorowego teatralnego lamentu, ja też nie płakałam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka