przepio
03.02.06, 23:26
Kończę studia, już drugie.Miałam problemy z promotorką, kobieta ciągle
zmieniała zdanie co do mojej pracy, ciągle się do czegoś doczepiała, w końcu
dostałam wszystkie wpisy, ale martwię się jak to dalej pójdzie. Nigdy
wcześniej nie mialam problemów i to wszystko mnie trochę załamało.
Wcześniejsze prace: mgr i licencjat, jakoś mi poszły, a teraz umieram ze
strachu. Nie potrafię się kłócić i bronić swojego zdania-wkurza mnie to,ale
jest, niestety ,silniejsze ode mnie. Pocieszcie mnie jakoś, napiszcie o
Waszych trudnościach, bo dochodzę do wniosku,że jestem głupia i się nie
nadaję na mgr. Jak sobie radziłyście w takich sytuacjach? Lidka