Dodaj do ulubionych

Problemy z obroną

03.02.06, 23:26
Kończę studia, już drugie.Miałam problemy z promotorką, kobieta ciągle
zmieniała zdanie co do mojej pracy, ciągle się do czegoś doczepiała, w końcu
dostałam wszystkie wpisy, ale martwię się jak to dalej pójdzie. Nigdy
wcześniej nie mialam problemów i to wszystko mnie trochę załamało.
Wcześniejsze prace: mgr i licencjat, jakoś mi poszły, a teraz umieram ze
strachu. Nie potrafię się kłócić i bronić swojego zdania-wkurza mnie to,ale
jest, niestety ,silniejsze ode mnie. Pocieszcie mnie jakoś, napiszcie o
Waszych trudnościach, bo dochodzę do wniosku,że jestem głupia i się nie
nadaję na mgr. Jak sobie radziłyście w takich sytuacjach? Lidka
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa Re: Problemy z obroną 03.02.06, 23:29
      Ej kochana, jak się masz nie nadawać na mgr jak już masz?
      Poza tym łatwo mówić - nie przejmuj się, gorzej wprowadzić w czyn. Ja też
      panikowałam a nie było powodu.
      Pozostaje życzyć wytrwałości i nie przejmuj się tak...
      • przepio Re: Problemy z obroną 03.02.06, 23:41
        Obym mogła napisać jak Ty-że panikowałam, a nie było powodu, oby...
        • 18_lipcowa Re: Problemy z obroną 03.02.06, 23:45
          przepio napisała:

          > Obym mogła napisać jak Ty-że panikowałam, a nie było powodu, oby...


          No pewnie, każdy się prawie boi a potem wiadomo że nie było powodu.
          Dasz radę...wink)
        • emi1777 Re: Problemy z obroną 03.02.06, 23:48
          Moja pani też się doczepiała. Potem nanosiła poprawki na własne poprawki, a jak
          coś tam zostawiłam po swojemu to wcale nie zauważyła. Na obronie było OK i
          dostałam bdb. Myślę, że promotor czuje, że gdy postępuje w ten sposób to praca
          jest dopieszczona i "do-pięta" (a nie "do-dupa").
      • dziewicza_wielorodka Re: Problemy z obroną 04.02.06, 15:46
        18_lipcowa napisała:

        > Ej kochana, jak się masz nie nadawać na mgr jak już masz?
        > Poza tym łatwo mówić - nie przejmuj się, gorzej wprowadzić w czyn. Ja też
        > panikowałam a nie było powodu.


        misiaku, a jakie mogą być powody do paniki na zaocznych studiach pipidówkowej
        uczelni?
    • mynia_pynia Re: Problemy z obroną 04.02.06, 12:19
      U nas były straszne jaja z koleżanką, jej promotor kilka razy zmieniał zdanie
      co do tematu pracy itp. Nie ma prawa tego robić. Kumpela kilka razy zmieniała
      układ pracy, dołączała i wywalała rozdziały, to znowu inne dopisywała a
      poprzednie wywalała.
      Ale treść to inna sprawa, miała jeszcze wykonać rozbudowaną interaktywną stronw
      www i tutaj ją szlak trafił jak facet po tym jak już skończyła (wszystko wg
      jego założenia) zmienił zdanie i kazał jej zrobić połowę inaczej. Laska 2
      miesiące robiła tę stronę.
      Ona powiedziała że nie zmieni i koniec. Kłótnie trwały aż do samej obrony.
      Facet nie chciał jej ocenić pracy, nie chciał wystawić komentarza, powiedział
      jej żeby z tą pracą nie przychodziła na obronę, ma mieć inną.
      Na półgodziny przed obroną dziewczyna w kiblu płakała, wyła, załamana,
      wykończona psychicznie, w kiblu siedziało i prosiło ją kilka osób, koledzy,
      babki z dziekanatu, prowadzący ćwiczenia, nawet zaprzyjaźniony profesor. Prawie
      siłą wyciągnęli ją z kibla i wepchali na sale.
      Gdzie działy się cyrki bo prowadzący powiedział że praca jest nie na temat.
      Komisja znała sprawę od podszewki, nie pierwszy raz facet wywinął taki numer,
      olali doktora, laska odpowiadała na pytania innego faceta, odpowiedziała na
      pytania które wylosowała, wyszła z 4,5 z obrony zasmarkana ze szczęścia.
    • 76kitka Re: Problemy z obroną 04.02.06, 13:45

      Mój promotor, mam wrażenie nigdy nie przeczytał dokładnie mojej pracy, choc wymagał terminowego oddawiania poszczególnych rozdziałów. Do samego końca dyskusja kończyła się na redagowaniu tematu i kolejności planu pracy. Napisałam po swojemu. Egzaminatorzy gratulowali i mnie i promotorowi, praca została ocenioną na 5-tkę.
      • verdana Re: Problemy z obroną 04.02.06, 16:02
        Mój promotor, jak oddawałam mu pracę zapytał "A na jaki temat Pani pisała" Też
        dobrze.
        Nie przejmuj sie absolutnie. Niemal nie zdarzają się wypadki oblania obrony.
        Żeby oblać, trzeba a/ byc narażonym nie tylko promotorowi, ale mież ze studiów
        średnią coś tak 2,3; b/ praca musi być poniżej dna - bo jeśli promotor wystawi
        3 , a recenzent 5, to musi się tłumaczyć - jedyny racjonalny powód tłumaczenia,
        to fakt, ze złapało się studenta wcześniej np. na plagiacie, albo na kupieniu
        pracy. Inaczej promotor, który nisko ocenia pracę własnych studentów jest w
        złej sytuacji, inni patrzą na niego podejrzliwie (wariat czy sadysta?)i może
        nie dostać seminarium w nowym roku - a w większosci uczelni seminarium to kasa
        (szkoda, ze nie w mojej), c/ na obronie musiałabyś powiedzieć coś tak
        monstrualnie głupiego, ze komisja by nie wytrzymała (II wojna światowa
        zakończyła się w XIX wieku np.). Ostatnio z bólem serca zaliczyliśmy damie,
        która nie słyszała na politologii o wydarzeniach grudniowych z 1970 r.
        Jako promotor wielu różnych osób - mówię Ci - przestań się martwić. Magisterium
        to formalność, nie egzamin. Ilość pracy, którą trzeba włożyć, aby oblać, jest
        po prostu niewyobrazalna.
        • 18_lipcowa Re: Problemy z obroną 04.02.06, 16:33
          Ostatnio z bólem serca zaliczyliśmy damie,
          > która nie słyszała na politologii o wydarzeniach grudniowych z 1970 r.


          - ze mną zdawała kiedys egzamin ustny z historii Polski dziewczyna która na
          mapie nie umiala pokazac gdzie była Warmia i Mazury.
          • verdana Re: Problemy z obroną 04.02.06, 18:13
            Zdała?
            • 18_lipcowa Re: Problemy z obroną 04.02.06, 18:17
              verdana napisała:

              > Zdała?

              Nie
              poprawiała we wrześniu
        • e_r_i_n Re: Problemy z obroną 04.02.06, 18:19
          Ja z kolei znam panienke, ktora na obronie pracy licencjackiej z finansow i
          bankowosci, na "super - hiper" prywatnej uczelni na pytanie: "jaki bank pelni w
          Polsce role banku centralnego" odpowiedziala: "bank centralny".
          Gdy pytajacy zapytal, czy slyszala o NBP, powiedziala, ze tak, ale na wykladach
          nie mowiono, ze to bank centralny... Niedouczony wykladowca musial byc wink
          • 18_lipcowa Re: Problemy z obroną 04.02.06, 18:25

            > Gdy pytajacy zapytal, czy slyszala o NBP, powiedziala, ze tak, ale na
            wykladach
            >
            > nie mowiono, ze to bank centralny... Niedouczony wykladowca musial byc wink


            ojaaaaa!!!!!!!!!!!! wink))
        • przepio Re: Problemy z obroną 04.02.06, 23:06
          Verdana-dzięki- to miód na moje serce!
    • gosia_78 Re: Problemy z obroną 04.02.06, 23:56
      Promotorka na obronie jest po to aby Cię wspierać. Przecież Cie PROMUJE! Wstyd
      przyniosła by sobie przed komisją egzaminacyjną gdyby na obronie zaczęła się
      Ciebie czepiać.

      Powodzenia
      • przepio Re: Problemy z obroną 10.03.06, 15:51
        To jutro...
        • marychna31 To powodzenia!:)) 10.03.06, 19:45
          Już jutro bedziesz miała z głowysmile
          • przepio Re: To powodzenia!:)) 11.03.06, 22:37
            I MAM!!! Myślałam,że nie dożyję tego dnia!!!
            • gemmavera Re: To powodzenia!:)) 11.03.06, 22:42
              przepio napisała:

              > I MAM!!! Myślałam,że nie dożyję tego dnia!!!

              Gratulacje smile)))
              Nawiasem mówiąc ja też jestem przekonana, że nie dożyję. wink
              pozdrawiam Panią magister big_grin
              gem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka