Dodaj do ulubionych

Przebić uszy?

06.02.06, 11:30
Moje dwie córy zainspirowane okładką katalogu wysyłkowej firmy chcą sobie
przebić uszy, żeby mieć kolczyki. Młodsza ma trzy, starsza osiem lat. Ja sama
mam przebite uszy i pamiętam pierwszy tydzień po.... Ropa, ból, spuchnięte
uszy. Myślę o wizycie u kosmetyczki i sterylnych przebitkach, ale czy to do
końca takie bezpieczne? Nic się nie ma prawa przyplątać ??? Może macie
świeższe niż ja doświadczenia w tym względzie? Jakie wybrać kolczyki, żeby
nie przeszkadzały dziecku i żeby ich nie zgubiło?
Obserwuj wątek
    • mama_kotula Re: Przebić uszy? 06.02.06, 11:33
      Primo, opowiedz córkom o wszelkich wadach założenia kolczyków (vide: ropa, stan
      zapalny, bó), niech będą świadome, co je może czekać.
      Jeśli się zdecydujesz, polecam wizytę u sprawdzonej kosmetyczki.
    • adsa_21 Re: Przebić uszy? 06.02.06, 12:31
      wydaje mi sie ze mlodsza corka jest za mala..ale starsza - czemu nie.

      Ja mam 22 lata i do tej pory nie mam przeklutych uszusmile
    • przeciwcialo Re: Przebić uszy? 06.02.06, 12:37
      Moja córka miała 6 lat jak chciała przekłuć uszy. Kolczyki dostała na pierwsze
      urodziny. Zrobiła to kosmetyczka. Ni przekłułabym uszu malutkiej dziewczynce.
      Pozwoliłabym dorosnac i zadecydować.
    • nchyb Re: Przebić uszy? 06.02.06, 12:38
      ja sobie przekłuwałam uszy u kosmetyczki, gdy miałam ok. 15 lat. Ani ropy, ani
      bólu nie było. Dziecku nie przebijałabym, nastolatka może zadecydować sama.
      Dzieciom w wieku Twoich - nie przebijałabym za nic w świecie.
    • milanad Re: Przebić uszy? 06.02.06, 12:47
      kwestia gojenia się uszu jest sprawą wydaje mi się indywidualną; jeśli ktoś ma
      tendencje do "ropowic" to nawet przy najbardziej sterylnie wykonanym zabiegu
      może się ucho źle goić
      ja miałam przebijane uszy ponad dwadzieścia lat temu zwykłą igłą i nic mi się
      działo, a swojej córeczce (2 latka) przebijałam uszy u kosmetyczki i też nic
      szczególnego się nie działo, z tym że całkowicie ucho wygoiłam złotym
      kolczykiem, a nie tym ze stali wink
      poza tym radzę przebić w momencie, kiedy nie trzeba już nosić czapek, by
      zminimalizować ryzyko urażania, a jeśli chodzi o kolczyki "bezpieczne" dla
      dzieci to te z tzw angielskim zapięciem (zakończenie wchodzi w tylną część
      kolczyka), nie zaczepiają się i dużo wygodniej śpi się dziecku, niż ze zwykłą
      zatyczką; to między innymi było powodem, że szybko zmieniłam przebitkę na
      zwykły kolczyk, bo tak małemu dziecku nie da się codziennie zdejmować do spania
      kolczyków wink
      pozdrawiam
    • 18_lipcowa nie, bo to wiocha 06.02.06, 12:48


      • ania.freszel Re: nie, bo to wiocha na maxa 06.02.06, 12:50
        albo serial brazylijski bo tylko tam tak małym dzieciom uszy sie kłuje
        • lola211 Re: nie, bo to wiocha na maxa 06.02.06, 12:56
          Zatem codziennie na polskich ulicach ogladam brazylijski serialsmile.
          Moja córka dostala na roczek sliczne zlote kolczyki, do dzis leza, bo uszu jej
          nie przebilam.Pewnie dlatego, ze sama nie nosze, choc dziurki mam.
          • 18_lipcowa Re: nie, bo to wiocha na maxa 06.02.06, 13:01
            chodzi o to że u dzieci to wiocha
            u kobiet jak najbardziej okej.
            • lola211 Re: nie, bo to wiocha na maxa 06.02.06, 13:26
              > chodzi o to że u dzieci to wiocha
              No o dzieci..Pelno wokol malych dziewczynek z kolczykami.
              • 18_lipcowa Re: nie, bo to wiocha na maxa 06.02.06, 13:27
                lola211 napisała:

                > > chodzi o to że u dzieci to wiocha
                > No o dzieci..Pelno wokol malych dziewczynek z kolczykami.

                To okropne przebijać małym dzieciom uszy.
                PO CO , pytam?
      • elena70 Re: nie, bo to wiocha 06.02.06, 13:01
        Nie wiedziałam, że Koszalin to metropolia.
        • 18_lipcowa Re: nie, bo to wiocha 06.02.06, 13:02
          elena70 napisała:

          > Nie wiedziałam, że Koszalin to metropolia.


          No pewnie że metropolia ale my nie o Koszalinie, tylko o tym że przekłuwanie
          uszu dzieciom to wiocha wszędzie, czy w Koszalinie czy w Wawie...
    • ada_zie Re: Przebić uszy? 06.02.06, 12:56
      Uszy miałam przebite w wieku 6 lat. Ostatnio przekłuwałam uszy swojej 7-letniej
      bratanicy, zabieg u kosmetyczki, dziecko wybrało sobie kolczyki, szybko i w
      zasadzie bez bólu.
      A od kiedy kolczyki to wiocha?? Czy wiocha u tak małych dzieci - bo już nie
      wiem...
      • 18_lipcowa Re: Przebić uszy? 06.02.06, 13:02

        > A od kiedy kolczyki to wiocha?? Czy wiocha u tak małych dzieci - bo już nie
        > wiem...


        No wlasnie pisalam że u MALUTKICH DZIECI to wiocha.
        • babka71 pierdzielisz farmazony z ta wiochą Lipcowa 06.02.06, 13:56
          boisz się bólu i tyle..
          jaka wiocha , miałam przekute uszy w wieku 7 lat, żadna wiocha, jak matka i
          córka nie chce i nie nosi to OK, NIKT NIKOGO NIE ZMUSZA dla mody,
          ale żadna wiocha przekuć uszy córce !!..żartujesz chyba
          6-cio letnia , 7-mio letynia dziewczynka to nie dzidzia kurna w pieluchach, to
          OSOBA , KTÓRA CHODZI DO SZKOŁY, jaka malutka 140 cm to malutka??
          • 18_lipcowa Re: pierdzielisz farmazony z ta wiochą Lipcowa 06.02.06, 13:58


            > boisz się bólu i tyle..

            Ja sie boje? Nie zartuj. Ja mam przekłute uszy.

            > jaka wiocha , miałam przekute uszy w wieku 7 lat, żadna wiocha, jak matka i
            > córka nie chce i nie nosi to OK, NIKT NIKOGO NIE ZMUSZA dla mody,
            > ale żadna wiocha przekuć uszy córce !!..żartujesz chyba
            > 6-cio letnia , 7-mio letynia dziewczynka to nie dzidzia kurna w pieluchach,
            to
            > OSOBA , KTÓRA CHODZI DO SZKOŁY, jaka malutka 140 cm to malutka??


            Dresiary przebiaja dzieciom uszy.
            • elena70 Re: pierdzielisz farmazony z ta wiochą Lipcowa 06.02.06, 14:02
              W dresie chodzę tylko jak myję okna. O gustach się nie dyskutuje, Lipcowa.
              Tobie się nie podobają dziewczynki z kolczykami, innym się podobają co to ma do
              mojego pytania o skutki przebicia uszu?
              • 18_lipcowa Re: pierdzielisz farmazony z ta wiochą Lipcowa 06.02.06, 14:20

                >
                > mojego pytania o skutki przebicia uszu?

                skutki jak sama wiesz mogą byc rozne
            • babka71 Tylko dresiary skąd taki wniosek?? 06.02.06, 14:04
              z własnego podwórka??
    • elena70 Re: Przebić uszy? 06.02.06, 13:07
      Dziewczyny! Umiejętność czytania ze zrozumieniem jest bardzo cenna w XXI wieku.
      Czy ja napisałam, że JA im chcę przebić uszy??? Napisałam,że one chcą mieć
      kolczyki i chcą przebić uszy. Pytam o praktyczną stronę zabiegu mam, które już
      przebijały (ręką fachowca) uszy swoim dzieciom. Nie interesują mnie sądy na
      temat "wiochy". De gustibus non desputandum.
      • 18_lipcowa Re: Przebić uszy? 06.02.06, 13:15
        One chcą.
        Eee tam. To dzieci. A dzieci to sobie mogą wiele chcieć a od tego maja rodziców
        by im głupoty z głowy wybijać. O ile rozumiem dużą dziewczynkę typu 7-8 lat
        ktora chce, ale małe dziecko ? Po co?

        U mnie na osiedlu to tylko dresiary przebiajaja uszy swoim Nicolom, Dżesikom,
        itp....
        • elena70 Re: Przebić uszy? 06.02.06, 13:22
          Ta mała dziewczynka ma 3,5 roku. Doskonale wie, co lubi, w co się chce ubrać i
          co jej się podoba. Jeżeli starsza będzie mieć kolczyki, to choćby przez
          naśladownicto, ta młodsza też będzie chciała je mieć. Nie jestem przeciwna, bo
          myślę, że lepiej wcześniej ( bo nie jest jeszcze do końca świadoma i nie boi
          się, że to może boleć).
          • 18_lipcowa Re: Przebić uszy? 06.02.06, 13:26

            > myślę, że lepiej wcześniej ( bo nie jest jeszcze do końca świadoma i nie boi
            > się, że to może boleć).


            ale nie rozumiem, to jakiś obowiązek jest przekłuwania uszu ze im wczesniej tym
            lepiej?
            Znam kilka dziewczyn ktore nie mają przebitych uszu i im to w zyciu nie
            przeszkadza...
            • lola211 Re: Przebić uszy? 06.02.06, 13:36
              Zrozum- dziecko bedzie chcialo, bo siostra ma, to przeciez oczywiste.Co za
              róznica czy przekluje sie w wielu 3 lat czy 6 ? I to dziecko i to.
              • haganna Re: Przebić uszy? 06.02.06, 23:27
                Siostra jest starsza, chodzi do szkoły - może. Młodsza też będzie mogła, jak
                pójdzie do szkoły. Takie to trudne?
      • agacz2905 Re: Przebić uszy? 06.02.06, 13:32
        Jeśli same chcą i to (jak piszesz) bardzo chcą - to ja bym pozwoliła. Tylko
        może warto poczekać do wiosny, kiedy okres czapkowy będzie już za nami? Co do
        kwestii gojenia - uwierz, to naprawdę bardzo indywidualna sprawa, nie ma reguł.
        Np. mnie (było to jakieś 25 lat temu) ranki w uszach ropiały tak bardzo, że
        zdjęłam kolczyki i wszystko zarosło...Rok później powtarzałam "zabieg", dziurki
        w uszach mam po dziś dzień i noszę kolczyki, bo dziurki bez kolczyków b.
        nieestetycznie wyglądają. Może niech się córki jeszcze zastanowią, czy warto
        (dla tak wątpliwej ozdoby)?
      • nchyb To może jeszcze tatuażyk stosowny... 06.02.06, 13:46
        > Czy ja napisałam, że JA im chcę przebić uszy??? Napisałam,że one chcą mieć
        > kolczyki i chcą przebić uszy.
        Czy jeżeli za miesiąc zechcą tatuaż też spytasz o radę, gdzie go najlepiej
        wykonać? No bo skoro dzieci chcą...
        • elena70 Re: To może jeszcze tatuażyk stosowny... 06.02.06, 13:52
          Nie sądzisz, że jest drobna różnica między kolczykami w uszach a tatuażem? W
          naszej kulturze kolczyki w uszach kobiety i dziewczyny noszą już od setek lat.
          • 18_lipcowa Re: To może jeszcze tatuażyk stosowny... 06.02.06, 13:54
            W
            > naszej kulturze kolczyki w uszach kobiety i dziewczyny noszą już od setek lat.


            że jak ?????????????
            • elena70 Re: To może jeszcze tatuażyk stosowny... 06.02.06, 13:56
              Poszukaj w Google pod archeologia.
              • 18_lipcowa Re: To może jeszcze tatuażyk stosowny... 06.02.06, 13:56
                elena70 napisała:

                > Poszukaj w Google pod archeologia.

                arche co ????????????????
          • nchyb Re: To może jeszcze tatuażyk stosowny... 06.02.06, 13:55
            > naszej kulturze kolczyki w uszach kobiety i dziewczyny noszą już od setek lat.
            Nie od setek, w XIX wieku jeszcze nosiło się klipsy, na które mówiło się
            kolczyki.
            A wcześniej uszy przkłuwano niewolnikom, jak znak własnie niewolnictwa. Fajowe
            odniesienie kulturowe...

            A co do tej kultury, w takiej chińskiej zmniejszano stopki dziewczynkom, coby
            ładne były. Polecam opisy np. w Kwiecie śniegu...
            Małe Chinki bardzo chciały mieć zgrabne, malutkie stopki... A jak one nie
            chciały, to je mamusie i ciocie przekonały, że jednak chcą...
            • 18_lipcowa ekhhhhhhhhhhhmmm 06.02.06, 13:57
              A jak ktoś czytał Kwiat Pustyni to tam tez mieli fajne zwyczaje kulturowe wobec
              kobiet no nie?

              Super argument, ten o zwyczajach w kulturze - nie ma co.
            • babka71 Tere fere beznadziejny argument 06.02.06, 14:08
              co ma do rzeczy deformowanie stóp dziewczynkom do noszenia kolczyków..
              chyba jedno a drugie to różnica??
              • nchyb Re: Tere fere beznadziejny argument 06.02.06, 14:19
                kwestia kulturowego odbioru piękna...
            • kosheen4 Re: To może jeszcze tatuażyk stosowny... 06.02.06, 17:13
              > A wcześniej uszy przkłuwano niewolnikom, jak znak własnie niewolnictwa. Fajowe
              > odniesienie kulturowe

              to było dość dawno. królowie z dynastii jagiellonów raczej nie byli
              niewolnikami, hm hm?
              pownikajcie w portrety, kobietki!
              • nchyb Re: To może jeszcze tatuażyk stosowny... 07.02.06, 07:45
                > to było dość dawno. królowie z dynastii jagiellonów raczej nie byli
                > niewolnikami, hm hm?
                > pownikajcie w portrety, kobietki!
                ale też Ci królowie nie byli malutkimi dziewczynkami... smile

                Przy okazji - masz na myśli może portrety z pocztu Matejki? One nie były
                malowane z natury...
                I tak przy okazji, którego masz na myśli, tego króla? Bo jakoś w oczy się mi
                nie rzucił żaden. Ani u Matejki, ani gdzie indziej...
                • kosheen4 Re: To może jeszcze tatuażyk stosowny... 07.02.06, 12:33
                  nchyb napisała:

                  > > to było dość dawno. królowie z dynastii jagiellonów raczej nie byli
                  > > niewolnikami, hm hm?
                  > > pownikajcie w portrety, kobietki!
                  > ale też Ci królowie nie byli malutkimi dziewczynkami... smile
                  >
                  > Przy okazji - masz na myśli może portrety z pocztu Matejki? One nie były
                  > malowane z natury...

                  no coś ty? nawet Jadwiga?
                  runął mój świat

                  > I tak przy okazji, którego masz na myśli, tego króla? Bo jakoś w oczy się mi
                  > nie rzucił żaden. Ani u Matejki, ani gdzie indziej...

                  idę poszukać. ale nie był to matejko smile
                  • nchyb Re: To może jeszcze tatuażyk stosowny... 07.02.06, 13:20
                    > no coś ty? nawet Jadwiga?
                    > runął mój świat
                    Mnie to ucieszylo, bo nie wierzyłam, by Jadzia tak a spasiona na pysku
                    była... smile
          • jamile Re: To może jeszcze tatuażyk stosowny... 06.02.06, 13:56
            elena70 napisała:
            > W naszej kulturze kolczyki w uszach kobiety i dziewczyny noszą już od setek
            lat.<
            Kobiety i dziewczyny to nie kilkuletnie dziewczynki.
          • babka71 elena70 olej to jak córka ma chęć to jej 06.02.06, 14:03
            pozwól na przekucie uszu, żaden problem.. i nie słuchaj tych pierdół..
            migreny nie będzie miała he he
            W sprawie gojenia sie, to teraz są takie cuda , że za moich czasów, nikomu sie
            nie śniło o pistoletach do przekuwania, robiło się to zwykłą igłą groszówką
            plus korek od wina i spirytus i jakoś żyję
            I bardzo lubię nosić Kolczyki, a nie klipsy "badziewiaste"...LOL
    • bri Re: Przebić uszy? 06.02.06, 13:36
      Moim zdaniem takie małe dziewczynki w kolczykach wyglądają dziwnie. Ja bym
      stanowczo kazała im poczekać aż będą starsze. Poza tym to przecież niewygodne -
      trzeba nosić kolczyki, żeby dziurki nie zarosły ale na noc trzeba zdejmować,
      zahacza się o swetry przy zakładaniu, dziecko w zabawie może sobie naderwać to
      ucho. Po co komu taki kłopot.
    • lolka11 Elena70 06.02.06, 14:01
      Hei,

      Moja 4-letnia corka bardzo chciala kolczyki juz we wrzesniu zeszlego roku, ale
      ja od tego odwiodlam. Caly czas jednak chcial, wiec jej tlumaczylam ze bedzie
      troche bolec itp, ale sie nie zrazila i stwierdzila, ze ja bede przytulac u
      kosmetyczki. W zeszla sobote poszlam z nia do gabinetu, wybrala sobie kolczyki
      ze stali chirurgicznej i po wstrzeleniu pierwszego kolczyka troche zaplakala,
      ale dla zrobic druga dziurke... Tego samego dnia sama nimi krecila (zalecenia
      kosmetyczki) i nic sie nie dzieje. Czekamy jeszcze 2 tyg. i zmieniamy
      kolczyki...


      Pozdrawiam
      Dorota
      • elena70 Re: Dzięki ! 06.02.06, 14:06
        Dzięki za konkretną odpowiedź bez wyzywania mnie od wioch i dresiar. Jesteśmy
        umówione dziś na 16. Młodsza już się nie może doczekać. Też się boję, że po
        wstrzeleniu pierwszego kolczyka będzie problem, no ale zobaczymy.
        • lolka11 Re: Dzięki ! 06.02.06, 14:11
          Ja sie wlasnie tego balam, ze po pierwszym bedzie placz, ze ona drugiego nie
          chce. Ale wlasnie po przebiciu pierwszego odczekalysmy ze 2 minutki. Po
          wstrzeleniu drugiego to ciut zaplakala, ale jak sie zobaczyla w lustrze, to od
          razu pojawil sie usmiech na twarzy...
          Aha i poplakiwala mimo zamrozenia ucha....kosmetyczka mowila, ze po zamrozeniu
          nie powinno bolec, wiec nie wiem, czy faktycznie bolalo czy plakala z
          wrazenia...
          Powodzenia i badz silna, bo ja plakalam razem z moja smile

          Dorota
        • nchyb a prenatalnie - znacie adres? 06.02.06, 14:14
          Bo tak myślę, że dziewczyny na ciąży i porodach z rady się ucieszą i pewnie
          wiele już w ciąży córkom przebije... smile

          A jak się urodzi syn, to go później pocieszą, że np. już elżbietańscy korsarze
          (vide - Francis Drake) też nosili złote kolczyki. A matula może też dodać, ze w
          Szekspirze zakochana i jego wzorem synkowi już w ciąży uszko przekłuła... wink)
          • elena70 Re: a prenatalnie - znacie adres? 06.02.06, 14:15
            Baaaaaaaaaaaaaaaardzo śmieszne!
            • nchyb Re: a prenatalnie - znacie adres? 06.02.06, 14:16
              nie mniej niż 3-latka, która z pełną świadomością prosi o przebicie uszu!
              • elena70 Re: a prenatalnie - znacie adres? 06.02.06, 14:19
                Rozumiem, że piszesz z doświadczenia. Jesteś mamą 4 latki, której odmówiłaś na
                jej prośbę przekłucia uszu i teraz dzielisz się ze mną swoim doświadczeniem.
                • nchyb Re: a prenatalnie - znacie adres? 06.02.06, 14:26
                  Nie, jestem dorosłą kobietą, która dziś żałuje, że przed laty przebiła sobie
                  uszy (a nastolatką już była - ponoć mądrzejszą od 4-latki).
                  Dodatkowo jestem też mamą synów, którym też pewnych rzeczy odmawiam. Nie sztuka
                  dla sztuki, by odmówić, ale w moim przekonaniu dla ich dobra.

                  Mój 11-latek chciał m.in. wzorem kolegi zrobić sobie niewielki tatuażyk.
                  Powiedziałam mu, że za swoje zarobione pieniążki, jako pełnoletni - będzie
                  miał pełne prawo. A przy okazji - nie miałam nic przeciwko, by w czasie wakacji
                  sobie włoski pokolorował. Ale to było odwracalne.

                  Ja nie jestem przeciwniczką przekłuwania uszu samego w sobie. W końcu sama je
                  mam i kolczyki noszę, ale gdybym czas mogła cofnąć, drugi raz bym tego nie
                  zrobiła. Ale uważam, że pewne decyzje powinno się podejmować jednak świadomie.
                  Szczególnie wtedy, gdy są nieodwracalne. A dziurka w uchu, nawet gdy zarośnie,
                  ślad zostawi.

                  Zwróć uwagę, co pisałam znacznie wyżej, przebijać uszy - nastolatce jeżeli
                  chce - tak, dziecku - ja bym nie przebiła i na to nie pozwoliła...
                  • lola211 Re: a prenatalnie - znacie adres? 06.02.06, 14:52
                    Mysle, ze z lekka przesadzasz.Chodzi raptem o dwie malutkie dziurki, z ktorych
                    jak sie nie chce to sie nie korzysta wink.Ja o swoich przebitych uszach nawet nie
                    pamietam, z lupa trzeba by podejsc, zeby zauwazyc.
                    • nchyb Re: a prenatalnie - znacie adres? 06.02.06, 14:59
                      Lola, dla każdego co innego jest przesadą. Ja znam takich, co na widok 5-latka
                      ważącego 30 kg się wzdragają, a inni mówią że przesadzają...

                      Hm, każdy może różne różne rzeczy odbierać. Moej koleżance tatuaż dziecka nei
                      przeszkadza i mówi, że ja przesadzam...
                      • lola211 Re: a prenatalnie - znacie adres? 06.02.06, 15:08
                        Przesadza to moja znajoma, ktora 18 -letniej dziewczynie zakazuje przebicia
                        pepka.Jak dla mnie to moja córka moglaby sobie i ze 3 razy przebic, po co tak
                        demonizowac? Mnie sie to podobac nie musi, ale robic z tego wielkie halo to
                        naprawde przesada.
                        • nchyb Re: a prenatalnie - znacie adres? 07.02.06, 07:34
                          zgadzam się, w tym przypadku halo zdecydowanie za duże i świadczy już wyłącznie
                          o głupocie mamusi, córka i tak zrobi co zechce, a przed matką kolczyk będzie
                          ukrywać i w ten sposób matka sama zmusi dziecko do kłamstwa. Na miejscu tej
                          znajomej nie zakazywałabym, ale też i pieniędzy nie dała. Chce przebić, niech
                          na kolczyk i resztę zarobi!
                          Albo z kieszonkowego odłoży... smile
              • lolka11 nchyb 06.02.06, 14:22
                Ty to chyba tak z zazdrosci....masz 2 synkow, a pewnie chcialo by sie coreczke,
                co?

                D.
                • nchyb Lolka... 06.02.06, 14:29
                  > Ty to chyba tak z zazdrosci....masz 2 synkow, a pewnie chcialo by sie
                  coreczke,
                  >
                  > co?
                  Oj chciało, chciało, ale jeszcze nie powiedziałam koniec. Jak lekarz pozwoli (o
                  ile pozwoli) to się z mężem do dzieła weźmiemy smile

                  Ale jej też nei przebiję. Przy okazji, dwóch kolegów w sekcji pływackiej syna
                  ma przebite uszy (po jednym małym kółeczku - tak jak Limahl przed laty), na
                  szczęście mój synek po rozprawie z tatuażem o uszach nic nie mówi smile
                  • lolka11 nchyb 06.02.06, 14:33
                    aaaaa, no to wszystko przed toba smile
                    Dziewczynki sa bardziej uparte.....

                    Dorota
                    • nchyb do Ciebie Dorotko... :-) 06.02.06, 14:35
                      > Dziewczynki sa bardziej uparte.....
                      No właśnie, a ja też dziewczynka, tylko większa, więc upartości mi nie brakuje
                      więc moze trafić kosa na kamień... smile
                      Z tym, że ja będę miała większą siłę przekonywania... smile
                      • lolka11 nchyb 06.02.06, 14:38
                        oj, nigdy nie mow nigdy....wink

                        D.
                        • nchyb Re: nchyb 06.02.06, 14:45
                          no właśnie dlatego jednak o te prenatalne przebijanie pytałam. Żebym później
                          już rozmyślić się nie mogła wink
        • kosheen4 Re: Dzięki ! 06.02.06, 18:59
          elena70 napisała:

          > Dzięki za konkretną odpowiedź bez wyzywania mnie od wioch i dresiar. Jesteśmy
          > umówione dziś na 16. Młodsza już się nie może doczekać. Też się boję, że po
          > wstrzeleniu pierwszego kolczyka będzie problem, no ale zobaczymy.

          wstrzelanie nie boli nic a nic smile
    • christych Re: Przebić uszy? 06.02.06, 14:03
      Najlepiej powiedz im o tym,że uszy mogą boleć przez jakiś czas, ropieć. Jeżeli
      pomimo to będą chciały mieć kolczyki, wybierz jakąś dobrą kosmetyczkę i
      przebijajcie.
      Ja miałam przebijane uszy gdy miałam 7 lat. Nie bolały mnie, troszkę ropy się
      tylko zebrało. Ogólnie byłam bardzo zadowolona z ozdoby smile
      Jakie kolczyki? Według mnie najlepiej srebrne lub złote przekłówki ( nie jestem
      pewna pisowni.)
    • isma Re: Przebić uszy? 06.02.06, 14:14
      Co do kultury sie wypowiadac nei bede - co prawda moj ojciec twierdzi, ze
      dziurawienie ciala, w tym przeklute uszy to wplyw kultury wschodniej, ale
      ostatecznie z kolei kultura zachodnia generalnie pozwala na dowolne korzystanie
      ze swojej wolnosci, o ile to nie ogranicza wolnosci innych...

      Ja bym sie jeszcze upewnila, czy dzieci nie maja sklonnosci do uczulen, nikiel
      np. uczula czesto.
      Wzielabym tez pod uwage, gdybym myslala baardzo dalekosieznie wink)), ze
      klasyczny s.v. od osob na stanowisku wymaga ograniczonej liczby ozdob, dwoch w
      porywach do trzech: zegarka, obraczki, ewentualnie pierscionka lub kolczykow.
      Wiec, gdyby panny mialy daleko zajsc, to... wink)).

      A sama uszu przeklutych nie mam wink)).
    • 18_lipcowa Re: Przebić uszy? 06.02.06, 14:41
      ale przeciez nie musisz spełniać kazdej z zachcianek swoich córek prawda?
      tym bardziej że to zdrowe nie jest, moze bolec, efekt nie jest tez rewelacyjny
      szczegolnie w przypadku dzieci, bo zapewne założysz im malutkie kolczyki.
      Moze niech poczekaja do takiego wieku gdzie noszenie kolczykow bedzie swiadomym
      wyborem i czemus bedzie sluzylo,,,?
      • babka71 Trzylatce nie przebiłam bym uszków!! 06.02.06, 16:39
        Nigdy w zyciu, !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        7 -miolatce tak , ponieważ jest świadoma zarówno bólu jak i wyboru..
        Także moje zdanie TO:
        DLA 3 LATKI NIE, ponieważ to dziecko, (puczka w uszku jest malutka)
        DLA starszych dziewczynek TAK
    • niepytana Re: Przebić uszy? 06.02.06, 18:39
      My przebilismy uszy naszej corce jak miala rowno 2.5 roku, co do dnia smile
      Bylismy u fryzjera dla dzieci a tam pelno bylo roznych dziewczecych
      bransoletek, gumek do wlosow, kolczykow i takich tam. Najpierw posmarowali
      corce uszy takim specjalnym kremem i powiedzieli zeby sie pobawila przez 30min.
      Potem przebili jej uszy przed lustrem takim malutkim pistoletem, wlasnie tym
      specjalnym kolczykiem. Mozna bylo wybrac kolor kamienia. My wybralismy
      grudniowy, bo sie w grudniu rodzila. Ona sie nawet nie wystraszyla odglosu
      pistoletu. Pozytywne bylo to ze ona sobie nie zdawala sprawy ze w uchu bedzie
      robiona dziurka. Myslala poprostu ze jej zakladaja kolczyki. To jest wlasnie
      plus mlodego wieku do przebijania uszu. Mi pozwolili przebic dopiero jak mialam
      11 lat. A ile sie wczesniej naprosilam... Potem sie nabalam przed tym
      przekluwaniem, poszlam do renomowanej kosmetyczki i nie dosc ze bolalo to
      jeszcze tak mi infekcja poszla ze ho ho. Potem sobie z kolezankami
      przebijalysmy extra dziury (ja jeszcze dwie) jakas zwykla igla umyta tylko w
      alkoholu i zadnej z nas nic nie ropialo. U corki nie bylo ani infekcji ani
      bolu. Pozdrawiam i zycze powodzenia.
    • moofka Re: Przebić uszy? 06.02.06, 18:53
      jak sie bardzo upiera i jej tak zależy, to czemu nie?
      teraz robi sie to błyskawicznie i prawie bezboleśnie
      a kolczyki takie maleńkie sie zakłada przeciwalergiczne, ktore sie nie chaczą i
      krzywdy nie zrobią
      ja miałam pierwszy raz przebijane ok 4 roku zycia,
      i wiem ze nigdy pozniej przebicie uszu tak nie cieszy jak wtedy smile)
      potem jakis czas nie nosilam a dziurki zarosly
      ponownie przebijalam ok 10 roku zycia
      z duzym prawdopodobienstwem mozna stwierdzic, ze gdybys teraz jej odmowila, to
      za jakis czas na pewno jednak kiedys przekłuje, to niech ma teraz
      co innego przebijanie niemowlętom, dla widzimisie mamy
      ale tu wyraznie wlascicielka uszu sie domaga smile
      • niepytana Re: Przebić uszy? 06.02.06, 19:06
        Apropos przekluwania uszu niemowletom. Bylismy na wakacjach w Meksiku jak nasza
        mala miala troche ponad rok. Byla tam jeszcze jedna para z dziewczynka urodzona
        dokladnie tego samego dnia co nasza i jeszcze do tego wygladala jak jej siostra
        blizniaczka. To bylo niesamowite... Ale wlasnie ta mala miala kolczyki wiec sie
        pytalismy kiedy jej przebili. Matka byla Kanadyjka, ojciec Meksikanin i dziecko
        sie rodzilo w Mexico City. Matka tej dziewczynki opowiadala ze malej przebili
        uszy zaraz po urodzeniu w czasie jak ja suszyli, zakladali bransoletki, itd.
        Poprostu to tam podobno rutyna. Mala zawinieta podali matce juz w kolczykach.
        To dopiero jaja wink))
        • marysienka44 Re: Przebić uszy? 06.02.06, 19:34
          Teraz się bedzie działo...
          Ja nie nosze dresu, moja mała nie ma naimie Andżlika, Jeesika czy jakoś tak a
          poprostu Marysia.
          Mała ma prawie jedenaście m-cy, a uszy miała przebvite jak miała 5,5 m-ca.
          Płakała, to fakt, ja z nią. I nawet przez chwilę bardzo żałowałam.
          Ale goiły się super, żadnej ropy, mogłam swobodnie parę razy dziennie nimi
          ruszać, przemywać wodą utlenioną itd.
          Koleżanki mała miała 3,5 roku jak bardzo chciała, poszły ale później nic nie
          pozwalała dotknąć, przemyć, ruszać i skończyło się na chirurgu.
          Co niektórych opinie już znam, więc proszę o niekomentowanie.
          Jeżeli ktoś ma pytania to chętnie odpowiem , oczywiście w kwestii kolczyków.
          • dzindzinka Re: A co mi radzicie? 06.02.06, 21:39
            Moja czterolatka wprawdzie nie chce jeszcze przekuwać uszu, ale za to chce już
            malować paznokcie i włosy! Jest jasną blondynką, dziś zażądała pomalowania sobie
            włosów na czarno. Bardzo chce wyglądać jak jej obecna idolka Królewna Śnieżka.
            Będzie kłopot, ma wprawdzie ciemną oprawę oczu, ale nie ma tak śnieżnobiałej
            cery jak Śnieżka. Paznokcie sobie sama pomalowała: pisakami, mam nadzieję, że
            włosów sobe sama nie przemaluje...
            • elena70 Re: A co mi radzicie? 06.02.06, 21:53
              Kup jej czarną perukę. Widziałam takie do strojów karnawałowych w Makro. Pisaki
              z paznokci się zmywają zmywaczem. Też to już przerabiałam.
              • dzindzinka Re: A co mi radzicie? 06.02.06, 21:55
                Poszukam tej perukismile
          • niepytana Re: Przebić uszy? 06.02.06, 22:10
            My mojej corce tez niczym nie przemywalismy uszu. Normalnie mylismy uszy w
            czasie kapieli. Kolczyki kazali tylko "ruszac" i mala sama "ruszala" jak
            prosilismy. Widocznie ja nie bolalo.
          • cocollino1 Re: Przebić uszy? 07.02.06, 13:58
            no to ja mam pytanie. Czemu ma służyć przekłuwanie uszu 5 miesiecznemu
            dziecku??? bo ja tego nie rozumiem. W celach odzobnych??? Czy tak male dziecko,
            nie jest na tyle slodkie wlasnie, ze nalezy je "wątpliwie" upiekszać? Czy od
            razu dziecko musi wygladac jak " stara - maleńka"?
    • mamipatryka Re: Przebić uszy? 06.02.06, 22:04
      Witajcie!
      Miałam przebijane uszy w wieku nieco ponad 2 latka. I jestem wdzięczna mojej
      Mamie... Bo teraz nie wiem czy bym się na to zdecydowała. Straszna panikara
      jestem hehehe...
      Mam synka więc póki co nie mam dylematu... smile))
      Pozdrawiam. Jola
      • cocollino1 Re: Przebić uszy? 07.02.06, 14:01
        Wy mowicie o tym, jak o niezbednym zabiegu natury zdrowotnej, ktory predzej czy
        pozniej nalezy wykonacsmile) Lepiej teraz, bo pozniej boli bardziej itp. to jakas
        paranoja. Rodzily kobiety, a boja sie pojsc przekłuć uszy, wiec lepiej to
        zrobic jak dziecko ma 5 miesuecy, bo pozniej bedzie sie balo. A jak nie bedzie
        mialo przekłutych uszu to co??? Bedzie brzydka? Meza nie znajdzie?
    • anik801 Re: Przebić uszy? 06.02.06, 22:17
      Też mam córeczkę,która niedawno skonczyła dwa lata.Nie mam zamiaru przebijać
      jej uszu przez najbliższe kilka lat.Widok kilkumiesięcznej dziewczynki z
      kolczykami zawsze mnie denerwuje.Robienie na siłę czegoś,co w tym wieku jest
      zupełnie zbędne!Przecież takie małe dziecko może sobie wyszarpnąc kolczyk i
      pokaleczyć ucho.Rozumiem,że kolczyki może mieć nastolatka,ale po co zakładać
      kolczyki trzylatce?Oczywiście decyzja należy do rodziców,ale jak dla mnie to
      głupota!
      • monisia98 Re: Przebić uszy? 07.02.06, 10:59
        moja córcia ma 2,5 roku przebiłam jej uszy jak miała roczek - poł roku chodziła
        w tych sterylnych kolczykach potem załozyłam jej złote -ale zdecydowałam sie
        pojsc do kosmetyczki która smarowała uszka kremem znieczujalącym i rzeczywiście
        mała nic nie czuła zapłakała jak strzeliła pistoletem w drugie ucho bo było
        dość głośno chyba sie tego przestraszyła. A juz po 2 godz kiedy przestało
        działać znieczulenie zaczeła płakac i mówić ze ja boli - mówiła wprawdzie po
        swojemu ale ja to rozumiałam - wiec przez 2-3 dni podawałam jej ibufen w
        syropie i po 3 dniach było juz ok , uszka nie bolały i naprawde bez problemu
        sie goiły , trzeba je jednak przemywac przez kilka dni - spirytusem. Takze
        nawet twoja 3 latka nie jest na to za mała...
        • elena70 Już po bólu!!! 07.02.06, 11:13
          Dziewczyny zadowolone z kolorowymi kolczykami w uszach. Mówią, że nic nie
          bolało. Ciągle się oglądają w lusterku. Mam nadzieję, że dobrze się będzie
          goić. Przebijała im moja koleżanka (kosmetyczka) w domu tak, że nigdzie nie
          musimy wychodzić i zakładać czapek. Zresztą pogoda dziś i tak nie na spacery.
          Serdecznie dziękuję wszyskim mamom "zakolczykowanych" dziewczynek za odzew.
          • nchyb Re: Już po bólu!!! 07.02.06, 12:00
            > Serdecznie dziękuję wszyskim mamom "zakolczykowanych" dziewczynek
            Nie to, ze się czepiam, ale tak mi się to "zakolczykowanie" z krowami
            skojarzyło... smile

            A skoro już po wszystkim, to dobrze, ze dziewczynek nie bolało, teraz musisz
            pamiętać, żeby raczej nie wiszące te kolczyki były, bo o zahaczenie i
            rozerwanie delikatnego płatka uszka przy wiszących kolczykach nie trudno. Chyba
            najlepsze są wkrętki, skoro już być muszą... smile
        • cocollino1 Re: Przebić uszy? 07.02.06, 14:03
          I to wszystko po to, zeby corcia miala kolczyki. To jest chore.
          • marysienka44 Re: No cóż... 07.02.06, 15:24
            ... jestem głupia i chora... trudno. Pociecha że nie ja jedna
            • cocollino1 Re: No cóż... 07.02.06, 15:45
              Przepraszam, ale to wątpiliwa pociecha...
    • marysienka44 Re jeszcze 07.02.06, 15:26
      i jeszcze jedno autorka postu nie pytała co o tym myślicie, czy byście zrobiły
      siak czy tak, ale pytania kierowała do tych które przebijały dziecią uszy.
      Więc zabieranie głosu w innej niż ta kwestii też jest głupotą...
      • cocollino1 Re: Re jeszcze 07.02.06, 15:46
        Jeżeli ktoś ma pytania to chętnie odpowiem , oczywiście w kwestii kolczyków.

        To zdaje sie jest Twoje zdanie, wiec ja Ciebie grzecznie zapytalam, w jakich
        celach przekłuwa sie uszy 5 miesięcznemu dziecku.
        • niepytana Re: Re jeszcze 07.02.06, 16:42
          Dajze juz spokoj w koncu no. Ja tez bym nie przebila 5 miesiecznemu, ani 10
          letniemu a wlasnie 2.5 letniemu jak to zrobilam. Taka ludzka natura, jeden robi
          tak a drugi siak i poki Cie to osobiscie nie dotyczy to wyrzuc z biegu bo do
          konca zycia jeszcze sie napatrzysz jak ludzie robia inaczej niz Ty, wierza w
          inne rzeczy niz Ty i maja gust inny od Twojego, i jak sie tak bedziesz
          zoladkowac to Ci na to wszystko paliwa zabraknie.
          • cocollino1 Re: Re jeszcze 07.02.06, 16:50
            Dzieki za troske, ale bądz tak uprzejma i nie mow mi co mam robić ok? Znalazla
            sie oaza spokoju i taktu. Zapytalam grzecznie, bo mnie to interesuje poprostu.
          • cocollino1 Re: Re jeszcze 07.02.06, 16:51
            Wiesz ja akurat rozumiem, ze ludzie maja inne poglady na pewne sprawy, chce
            tylko wiedziec dlaczego, co nimi kieruje, to wszystko. Tak sie świat poznaje
            wiesz???
            • marysienka44 Re :do cocollino1 07.02.06, 20:11
              Nie odpowiem Tobie na to pytanie, gdyż jesteś osobą która z góry zakłada że
              zrobiłam bardzo źle, że jestem straszną mamą, egoistką, pustakiem, dresiarą itd.
              Wiem że nawet w jednym % byś się nie starała przyjąć do wiadomości moich
              argumentów, a co dopiero zrozumieć (oczywiście w tym 1%).
              Nie będę wywoływać "sensacyjnego" tematu. I nie chcę się kłócić, a ton Twoich
              wypowiedzi wskazuje że dążysz do tego.
              Koniec tematu.
    • marcelino1 Re: Przebić uszy? 07.02.06, 20:45
      Kiedy byłam dzieckiem jako jedna z nielicznych nie miałam kolczyków. Nie mam
      ich do tej pory. Moja mama była zawsze przeciwna i straszyła mnie okropnym
      bólem, infekcjami itp. Później sama bałam się przebić uszy, a tak bardzo
      chciałam mieć te kolczyki..
      Kiedy moja 4,5 letnia córka powiedziała pewnego dnia, że chciałaby mieć
      kolczyki nie robiłam z tego najmniejszego problemu. Powiedziałam jak się
      przebija uszy, że to trochę boli i że sama ma zadecydować czy chce. Oczywiście
      chciała. Zniosła wszyskto bardzo dzielnie, nawet nie pisnęła. Nic się nie
      babrało, niczym nie przemywałam, nic się nie haczy o czapki czy sweterki.
      Kolczyki są malutkie, ze stali chirurgicznej. Na codzień nie czuję praktycznie
      różnicy czy córka je ma czy nie. Ona sama również nie ma z nimi problemów.
      Właśnie dlatego, że ja tak bardzo chciałam, a moja mama mi nie pozwalała, nie
      robiłam podobnych cyrków z własnym dzieckiem.
      • elena70 Re: Przebić uszy? 08.02.06, 10:24
        Mądrze napisane. Dorabiają sobie niektórzy ideologię do pierdół.
    • halszkabronstein Re: Przebić uszy? 08.02.06, 22:16

      Ja przebiłam uszy 4 lata temu i powiem Ci , że w ogóle nie miałam ropy i bólu .
      Nawet nie poczułam gdy kosmetyczka umieściła pistoletem kolczyk w uchu smile.
      Potem były troszke czerwone , ale nie moge nazwać tego bólem . Powiem Ci , że
      lepiej wydać troche więcej i pójść do dobrego salonu niż za 20 zł przebijać
      byle jak u kosmetyczki która nie robi tego w sterylnych warunkach i nie zakłada
      odpowiednich kolczyków ( ze stali chirurgicznej ).

      Pozdrawiam smile.
      • sabulka Re: Przebić uszy? 09.02.06, 14:18
        Myślę , że przebijanie uszu niemowlęciu czy malutkiemu (i nieświadomemu!!!)
        dziecku to świadome okaleczanie dziecka przez matkę. Dziewczynka powinna sama
        chcieć nosić kolczyki i to jej zdanie powinno decydować o przebijaniu bądź też
        nie. Chyba, że niektóre nad wiek rozwinięte niemowlęta same błagają mamę , że
        chcą być piękne i mieć kolczyki...
        • halszkabronstein Re: Przebić uszy? 09.02.06, 23:56
          Hm a czy ja pisałam , że przebijam uszy niemolęciu ?? uncertain . Sama przebiłam uszy
          przecież 4 lata temu - raczej już wtedy byłam świadoma wyboru wink. Natomiast
          autorka tematu chyba też chce zrobić to na wyraźna prośbę córek. Osobiście też
          nie widze sensu w przebijaniu uszu bardzo małym dzieciom ...
    • wieczna-gosia Re: Przebić uszy? 09.02.06, 14:33
      gdyby mowa byla o niemowleciu- bylabym po stronie przeciwniczek.

      poniewaz coreczka chciala sama- staje po stronie zwolenniczek. Chociaz sama bym
      nie przebila 3 latce u mnie wiek graniczny to 5 lat. Ale o dwa lata nie ma sie
      co klocic smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka