Dodaj do ulubionych

Rozwód kościelny

10.02.06, 13:26
Temat pojwił sie w mieście kobiet..
Co o tym sądzicie...
Ja nie kryję zaskoczenia - świat stoi przed nami optworem, to takie
proste...
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa Re: Rozwód kościelny 10.02.06, 13:28
      polka3 napisała:

      > Temat pojwił sie w mieście kobiet..
      > Co o tym sądzicie...
      > Ja nie kryję zaskoczenia - świat stoi przed nami optworem, to takie
      > proste...


      no ale że co?
      o co chodzi?
      • 76kitka Re: Rozwód kościelny 10.02.06, 13:37

        Moim zdaniem prędzej czy później dojdzie do tego, że będzie można przystępować do Komunii Św. po rozwodzie, albo wręcz nagminne będzie stwierdzanie nieważności przysięgi małżeńskiej. Powody są chyba jasna dla wszystkich więc ich nie będę wypisywać. Mnie dziwi fakt, że kapłan może odejść i zrezygnować z kapłaństwa, a bita żona nie może od męża.
        • isma Re: Rozwód kościelny 10.02.06, 13:42
          Kaplan nie moze zrezygnowac z kaplanstwa, w sensie sakramentalnym wink)).
          Natomiast opuscic s_t_a_n kaplanski, owszem, moze - podobnie, jak bita kobieta
          moze odejsc, w sposob calkowicie formalny (separacja) od meza wink)).
          • e_r_i_n Re: Rozwód kościelny 10.02.06, 13:44
            Kapłan moze otrzymac zgode na slub koscielny. Czyli 'odejsc' z kaplanstwa w
            sensie sakramentalnym.
            • isma Re: Rozwód kościelny 10.02.06, 13:54
              Nie. Bo celibat nie ma integralnego zwiazku z sakramentem kaplanstwa. Kaplan
              moze otrzymac dyspense od celibatu (maja ja nie tylko, mowiac
              kolokwialnie "byli" ksieza, ale np. ksieza anglikanscy, ktorzy konwertowali sie
              na katolicyzm - oni, jesli byli zonaci, to nadal sa, i ich malzenstwa sa
              wazne).
              W sensie sakramentalnym byli ksieza nadal sa kaplanami, tylko otrzymali
              dyspense do sakramentu malzenstwa i sa odsunieci od sprawowania poslugi.
              Ale "in articulo mortis" moga np. spowiadac wink)).
              • e_r_i_n Re: Rozwód kościelny 10.02.06, 13:57
                Ahaa.. Myslalam, ze zgoda na slub jest rownoznaczna z 'rozwodem z kaplanstwem'.
                Ale ja laik, wiec nie dyskutuje smile
                • isma Re: Rozwód kościelny 10.02.06, 14:05
                  Ja tez laik wink)). Znaczy, w tym sensie, ze swiecki, nie duchowny wink)).
        • wesolek11 Re:Dobre spostrzeżenie. 10.02.06, 13:49
      • polka3 Re: Rozwód kościelny 10.02.06, 13:51
        Pokótce chodzi o to,że tzw. "rozwód kościelny" mozna dostac z moim zdanem
        bardzo trywialnych powodów.
        Rozwód? Ściślej to unieważnienie samego faktu zawarcia małżeństwa.
        W studio gościły dwie panie- jedna ubiega sie o rozwód, bo "jakoś tak z męzem
        zaczęli się mijac i po 13 latch małżeństwa się w koncu minęli, nie byli złym
        małżeństwem,no ale ten ślub to był trochę na wyrost, bo byłam w ciąży i rodzina
        nakłaniała itd" i to stwerdziła ta pani po tylu latach małżeństwa,a do rozwodu
        kościelnego namówił ją spowiednik, bo tak niefajnie w grzechu żyć,a
        zwłaszcza,że bedzie może kiedyś chciała założyc rodzinę !
        Druga pani- mąż odszedł od niej po 18 latach małżeństwa, bo znalazł sobie
        trzydziestkę i postanowił złożyć nową rodzinkę ,według tej pani do tej chwili
        byli dobrym i zgodnym małżeństwem. Dzis są juz po rozwodzie-małżeństwo nie
        itniało.Wysłanniczka sadu kościelnego poradziła tej pani zająć sie malarstwem
        lub poezja, bo czas tej miłości przeminął!Owa pani zgłosiła apelację ,bo nie
        zgadza się aby jej 18letnie małżeństwo uznano za niebyłe.
        Gościem spotakania był także właściciel biura porad kanonicznych, który nota
        bene tez dostał unieważnienie trwającego 3MIESIACE małżeństwa- jednym z powodów
        była przepaść intelektualna małżonków- no zaiste pam ładnie i mądrze mówił ...

        Litosci...
        • kanonista STWIERDZENIE NIEWAŻNOŚCI MAŁŻEŃSTWA 15.02.06, 11:38
          Uzyskanie stwierdzenia nieważności małżeństwa wcale nie jest takie proste.

          Co może jednak powiedzieć o tym osoba, która nie jest kanonistą?

          Program oceniam jako nastawiony na sensację.

          Trochę żal mi tego księdza, ponieważ nie dopuszczali go do głosu... Przykre
          to...
          Nawet nie mógł sprostować...
    • jopowa Re: Rozwód kościelny 10.02.06, 13:37
      kosciol anglikanski
    • kagorek Re: Rozwód kościelny 10.02.06, 13:37
      ha ha, u uzasadnionych przypadkach (moze 1 na milion) uznaję, ale poza tym- dla
      mnie ślub kościelny jest "po grób" nawet gdybym się cywilnie rozwiodła, zawsze
      będę mężatką...
      • e_r_i_n Re: Rozwód kościelny 10.02.06, 13:40
        A jak sie zwiazesz z innym facetem, to nadal bedzie o eksie mowila 'moj maz' smile
        Juz to widze smile
      • jopowa Re: Rozwód kościelny 10.02.06, 13:44
        denerwujesz mnie tym pisaniem
        • cocollino1 Re: Rozwód kościelny 10.02.06, 13:52
          Ja Cie strasznie przepraszam, ale własnie Ty mnie denerwujesz swoim pisaniem,
          na kazdy post odpowiadasz bez ładu i składu dwoma lub trzema wyrazami. Np.
          odpowiedz w tym wątku Twoja to: kosciół anglikanski i to wszytko, o co
          chodzi????
          • jopowa Re: Rozwód kościelny 10.02.06, 13:57
            ze w kosciele anglikanskim sa rozwody normalnie protestanci tez. kosciol
            katolicki nie ma rozwodow kazdy to wie
            ja cie denerwuje to dla mnie bardzo smutne
            • cocollino1 Re: Rozwód kościelny 10.02.06, 13:58
              To irytują mnie Twoje odpowiedzi po dwa wyrazy, bez ładu i szyku zdania. Ale
              nie przejmuj się. Przejdzie mi, hahaha.
              • jopowa Re: Rozwód kościelny 10.02.06, 14:01
                ha ha ha to czyli smiech, fajnie ze sie rozsmieszylas, bedzie wesoly piatek. Z
                jednego forum mnie wyrzucily dziewczyny z takiego o dzieciach w czerwcu
            • polka3 Re: Rozwód kościelny 10.02.06, 13:58
              Ale koscioły protestancie nie traktują małżeństwa jako sakramentu, a kościół
              katolicki uznaje małżeństwo za takowy- to zupełnie w innym świetle stawia
              sprawę rozwodu.
              • jopowa Re: Rozwód kościelny 10.02.06, 14:02
                tak
      • triss_merigold6 Re: Rozwód kościelny 10.02.06, 13:52
        Tia oczywiście... a ex- mąż nadal byłby mężem. Nawet po trzecim rozwodzie. D
        • polka3 ISTOTNE JEST TO ŻE POWODY DLA KTÓRYCH MOŻNA 10.02.06, 13:57
          DOSTAĆ UNIEWAŻNIENIE MAŁŻEŃSTWA
          są śmieszne- trudnośc charakterów- to jest powód?
          Niewypełnianie w sposób należyty swojej roli( nie mówie o pożyciu)? toz to 90
          proc małżonków sie często nie wyrabia i ma problemy, także emocjonalne i
          psychologiczne..co to są za argumenty?---do mnie nie trafiają
          • triss_merigold6 Re: ISTOTNE JEST TO ŻE POWODY DLA KTÓRYCH MOŻNA 10.02.06, 14:00
            IMO to w zupełności wystarczające powody. Jak ludzie nie chcą ze sobą żyć to
            nikt nie powinien ich zmuszać do utrzymywania nieszczęśliwej fikcji.
            • jopowa Re: ISTOTNE JEST TO ŻE POWODY DLA KTÓRYCH MOŻNA 10.02.06, 14:01
              ale w kosciele katolickim nie ma rozwodow, chyba ze mowicie o protestantach
            • polka3 Re: ISTOTNE JEST TO ŻE POWODY DLA KTÓRYCH MOŻNA 10.02.06, 14:02
              Jasne ,ale w takim razie co warte są te przyżeczenia przed Bogiem i sobą, koro
              według prawa kanonoczego na siłę można każdą z tych przysięg unieważnić.
              • polka3 W KK nie ma rozwodów,jest uznanie slubu za niebyły 10.02.06, 14:03

                • jopowa Re: W KK nie ma rozwodów,jest uznanie slubu za ni 10.02.06, 14:04
                  no wlasnie
                  • polka3 Re: W KK nie ma rozwodów,jest uznanie slubu za ni 10.02.06, 14:05
                    No właśnie-hipokryzja i tyle, przysięgam i nie biorę za to odpowiedzialności...
              • triss_merigold6 Re: ISTOTNE JEST TO ŻE POWODY DLA KTÓRYCH MOŻNA 10.02.06, 14:04
                Miej pretensję do orzecznictwa. Za kasę zawsze unieważniali, po wojnie
                potaniało.wink IMO jak strona nie wypełnia zobowiązań to przysięga automatycznie
                przestaje być ważna.
          • cocollino1 Re: ISTOTNE JEST TO ŻE POWODY DLA KTÓRYCH MOŻNA 10.02.06, 14:07
            Wlasnie, dziwne jest to, ze teraz malzenstwa uniewaznia sie w kosciele (nie
            wiem na jaka skale) z powodow, dla ktorych malzenstwa sie w sądzie cywilnym
            rozwiązuje a nie uniewaznia. W wielu przypadkach uniewaznienia sa naciągane, bo
            to, ze po 10 latach zaczelo sie zle ukladac z mezem, nie oznacza ze tego
            malzenstwa od poczatku nie bylo, prawda? Przynajmniej nie w kazdym przypadku.
        • jopowa Re: Rozwód kościelny 10.02.06, 13:58
          ale jak trzeci rozwod czyli trzy sluby, bez sensu.
          moj maz tez niestety jest po rozwodzie, ale ja nie
          • polka3 suma sumarum w wietle takich faktów dziwię sie, 10.02.06, 14:08
            że tak mało jest "uniewznień" i wszem i wobec tyle ludzi żyje w grzechu- a
            przeciez droga do uniważnienia jest tak prosta, choć byż może kosztowna..
            • jopowa Re: suma sumarum w wietle takich faktów dziwię si 10.02.06, 14:08
              swiadomosc grzechu sie zatraca
            • cocollino1 Re: suma sumarum w wietle takich faktów dziwię si 10.02.06, 14:12
              Jedynym wyjsciem jest chyba naprawde ostrozne podchodzenie do slubu
              koscielnego, skoro wuadomo, ze rozwodu w kosciele nie ma, czyli jak rozstane
              sie z mezem bede zyla w grzechu, nie bede mogla przystepowac do komunii itp.
              Jesli natoomiast nie przeszkadza mi to, ze bede zyla w grzechu po rozwodzie
              cywilnym, to po cholere brac ten pierwszy slub koscielny??? Poprostu nie brac
              masowo slubow koscielnych, skoro tak trudno potem w tym wytrwac, nie zawsze z
              naszej winy.
              • jopowa Re: suma sumarum w wietle takich faktów dziwię si 10.02.06, 14:12
                coccolino jest moja lubiana forumianka
                • cocollino1 Re: suma sumarum w wietle takich faktów dziwię si 10.02.06, 14:16
                  Jak miło się składa, bo Ty moją teżsmile))
              • polka3 Ostrożność.. 10.02.06, 17:42
                cocollino otrożność jest wskazana i polecana nie tylko potencjalnemu
                małżenstwu ale również często gęsto przedstawicielom kościoła, którzy niekiedy
                wymuszają decyzję o ślubie np. wówczas gdy nie chcą ochrzcić dziecka.
            • isma Re: suma sumarum w wietle takich faktów dziwię si 10.02.06, 14:16
              Program chetnie obejrze wink)), ze swiadomoscia wszakze, ze nie wszystko, co "w
              telewizji powiedzieli" to prawda... Zwlaszcza w telewizji typu sniadaniowego ;-
              ))).

              Inna rzecz, ze na pewno wiele malzenstw jest niewaznie zawartych, i ze
              swiadomosc tego rosnie, czego efektem jest zwiekszanie sie liczby stwierdzen
              niewaznosci. Ale tez nie jest prawda, ze da sie zalatwic kazda sprawe i na
              zawolanie przestac "zyc w grzechu"...

              Aha - co do pana prowadzacego prywatna kancelarie porad z zakresu prawa
              kanonicznego, to jakos nawet mu sie nie dziwie, ze przedstawial te droge jako
              wysoce skuteczna wink)).
    • wojtow Re: Rozwód kościelny 10.02.06, 21:20
      jesli są powody ku temu jak najbardziej jestem ZA
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka